toby05
18.07.07, 22:03
Witam!
Kilka tygodni temu pisalam na tym forum w sprawie bolu skory glowy.
Skora bardzo bolala przy myciu wlosow, nie moglam ich po prostu dotknac kiedy
byly mokre.
Od tygodnia bol bardzo sie nasilil.
Caly tyl glowy od czubka az do potylicy jest strasznie napiety, naciagniety,
nie mam chwili spokoju.
Uczucie okropne.
Najpierw myslalam ze to boli mnie glowa, mierzylam cisnienie, ale bylo ok.
Teraz jestem prawie pewna ze to skora glowy.
Wlosy wypadaja mi strasznie od 2 miesiecy, na razie nic nie pomaga, Merz
special, inne witaminy, wczoraj zaczelam stosowac preparat z Vichy w
ampulkach do smarowania.
Lekarz twierdzi ze to moze byc od slonca, albo na tle nerwowym.
A mnie nie pomaga ani lek przeciwbolowy, ani nawet uspokajajcy.
Czuje ze zwariuje bo nie moge juz z tym wytrzymac.
Od rana kiedy sie przebudze, az do nocy.
Moze ktos wie, co to moze byc, no i co z tym zrobic?
Dziekuje z gory za odpowiedz.