vogel21
07.09.07, 20:10
ciagle glodna, poddenerwowana, zmeczona, zniechecona.
najbardziej dokucza mi to jedzenie, boje sie glodu, jem na zapas
zeby nie byc glodna, planuje sobie posilki,i rozklad dnia tylko by
dac rade zjesc obiad, albo nie moge sie najesc,albo przejadam sie,
myslalam ze mam bulimie,bo bzika malego na punkcie wygladu mam (boje
sie przytyc) ale nie wymiotuje. o slodyczach nie wspomne, zawsze po
jakims posilku musze zjesc cos slodkiego,musze.no i non stop jem,
talerz jesczce nie oprozniony, a ja juz mysle co zjem nastepnie.co
zjem jutro, no i nie zcuje uczucia sytosci, albo jestem glodna,albo
na maxa przejedzona,ze az mam ochote wszystko zwrocic,bo
uczucie,jakbym juz miejsca nawet w przelyku nie miala
co sie dzieje, juz nie mam sily, czy to ma podloze psychiczne?
jednak bulimia?
wlasciwie to jem tez nawet jaknie jestem glodna. i jem,poki nie
oproznie talerza,nie ma mowy zeby cos zostawic.i jesczce na dodatek
srrasznie sie denerwuje jak widze jak mi jedzenia ubywa,bo mysle ze
zaraz pojde po dokladke i zarcie sie nigdy nie skonczy,aa potem bede
zalowac ze zzarlam jak swinia za przeproszeniem i ze od razu przytyje
jak sobie pomoc??