Dodaj do ulubionych

''Uciekajace podłoże??"

07.11.07, 15:35
Od 2 miesięcy,podczas chodzenia mam wrazenie jakbym chodziła po
falującej ziemii.W domu jest ok.,ale jak gdzieś wychodze
ziemia 'ucieka mi spod nóg".te objawy nie wystepują zawsze może
wiecej gdy sie zdenerwuję???co to moze być??
Obserwuj wątek
    • kradam Re: ''Uciekajace podłoże??" 07.11.07, 16:06
      Zdenerwowanie -> napięcie mięśni szyi (SCM) -> zakłócenie pracy znajdujących się
      w nich "czujników" równowagi.
      Mało znana a kto wie czy nie najczęstsza przyczyna podobnych zaburzeń.

      Nie trzeba robić żadnych badań do tego, wystarczy spróbować ich relaksacji:
      www.akse.de/eng/pages/frostscmchapter.html
    • asik_cz Re: ''Uciekajace podłoże??" 07.11.07, 17:52
      Mam podobne objawy, pisałam o tym w wątku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=65915848&v=2&s=0
      Ostatnio jakby przeszło, parę tygodni miałam spokój, a teraz
      wróciło. Czasem jeszcze się boję, że to objaw jakiejś innej choroby,
      ale jestem prawie pewna, że to ma podłoże nerwicowe.
    • jeanne72 Re: ''Uciekajace podłoże??" 07.11.07, 18:30
      Można sprobować zażyć aviomarin.
      Jakoś w przyczynę nerwicową trudno mi uwierzyć...
      • eewwaa123 Re: ''Uciekajace podłoże??" 07.11.07, 18:55
        Ja tez tak kiedys mialam, piszac mam na mysli jakby falowanie ziemi
        pod nogami, nieraz mialam wrazenie ,ze zapadnie sie podemna. I co?
        Po wykonaniu wielu badan okazalo sie, ze to bylo na tle nerwowym.
        Najgorzej bylo w miejscach , gdzie bylo wiecej ludzi- w sklepie itp.
        Pomogla mi psychoterapia i lek przeciwlekowy, ktory bralam przez
        miesiac. Wszystko przeszlo ale powrot do rownowagi trwal okolo 3
        lat. Proponuje wykonanie badan, a jak wyjda ok, proponuje
        psychoterapie.
      • asik_cz jeanne 07.11.07, 19:03
        Ja juz o tym pisałam, odpisywałaś mi wtedy (dzięki). Mnie o podłożu
        nerwicowym upewnia fakt, że mam te objawy od ponad 9 miesięcy i nic
        więcej sie nie dzieje - nie rozwija się żadna choroba. Neurolog tez
        widzi przyczynę we wzmożonym napięciu mięśniowym i nieprawidłowej
        postawie (bo rtg odcinka szyjnego było ok). raz jest lepiej, raz
        gorzej, czasem znika na parę tygodni - jak ostatnio. Nie zrobiłam
        rm, bo jestem w ciąży, zresztą z prawidłowym rtg nikt mnie na
        rezonans nie wyśle.
        Nie twierdzę, że u autorki wątku jest to samo, ale zawroty głowy sa
        częstym objawem nerwicowym, co potwierdzają wątki na różnych forach
        dot. nerwicy np. tu:
        www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?t=1423
      • kradam Re: ''Uciekajace podłoże??" 07.11.07, 20:28
        > Jakoś w przyczynę nerwicową trudno mi uwierzyć...
        Jeanne, czy Ty nie jesteś lekarzem? Jeśli tak, to polecam dowolny podręcznik
        medycyny manualnej,a w nim:
        - objawy zablokowania C0/C1
        - rola stresu (psychogennność) w powstawaniu tego typu zaburzeń
        • jeanne72 Re: ''Uciekajace podłoże??" 07.11.07, 20:41
          A Ty Kradam powinieneś wiedzieć, że nie stwierdza się nerwicy bez wykonania
          badań wykluczających przyczyny organiczne.
          Poza tym napisać komuś, kogo nie widzialo się nawet na oczy, że jego
          dolegliwości NA PEWNO są spowodowane nerwicą - to lekka przesada, nie uważasz? O
          tym powinien zadecydować neurolog.
          A Aviomarinu spróbować nie zaszkodzi. Jeśli pomoże, to też ważna wskazówka.
          • green_land Re: ''Uciekajace podłoże??" 07.11.07, 21:04
            Pierw miałam bóle głowy nie ustępujące po lekach, potem rtg odcinka
            szyjnego i jakies tam drobne zmiany, potem TK i nic szczegolnego,
            potem zmieniające się wielkości źrenic dość znacznie, nadal ból
            głowy, potem właśnie uczucioe uciekającego podłoża, niby mdlenia,
            trudno opisać- neurolog stwierdził - na tle nerwowym.
            Kazał mi przyjść wiosną. Wtedy dopiero wyśle mnie na RM.
            Trochę zastanowiło mnie, gdy powiedział, ze skoro tak długo /od
            wiosny/ mam te różne źrenice, to to raczej nic złego nie jest, bo
            gdy by było, już bym wiedziała:// Mam rozumieć, że czekał aż "coś"
            będzie? Mimo wszystko rozumiem lekarzy. szkoda tylko, że bardzo
            często gra idzie o ludzkie życie.
            A awiomarin rzeczywiście nie zaszkodzi.
            Pozdrawiam
            • jeanne72 Re: ''Uciekajace podłoże??" 07.11.07, 22:46
              Na Twoim miejscu, Green, wybrałabym się na prywatną wizytę do ordynatora
              oddziału neurologicznego. Pewnie polożylby Cię w szpitalu i przebadał.
              W życiu nie słyszałam, by wielkość źrenic zmieniała się z powodu nerwicy.
              • zyrafa46 Re: ''Uciekajace podłoże??" 07.11.07, 23:05
                dziwiłabym się, gdyby źrenice w obu oczach były RÓŻNE. Jednak jeśli rosną lub
                maleją to normalne. Sama jak chciałam wiedzieć, czy chłopakowi bije serce na mój
                widok - patrzyłam mu w oczy. Powiększone źrenice - serducho biło mocniej :-)).
                Aaaa, już wreszcie "załapałam" skąd moja nauczycielka od geografii ZAWSZE
                wiedziała czy jestem przygotowana do lekcji. Zawsze też wiedziała kiedy umiem co
                trzeba.
                Ech, stare dzieje.
                Żyra
                • jeanne72 Re: ''Uciekajace podłoże??" 07.11.07, 23:23
                  Akurat u Green właśnie źrenice bywają RóżNE.Inną wielkość ma prawa, inną lewa
                  źrenica. A to już takie "normalne" nie jest.
          • kradam Re: ''Uciekajace podłoże??" 09.11.07, 10:32
            >Poza tym napisać komuś, kogo nie widzialo się nawet na oczy, że jego
            > dolegliwości NA PEWNO są spowodowane nerwicą - to lekka przesada, nie uważasz?
            > O
            > tym powinien zadecydować neurolog.
            Nie widzę zwrotu "na pewno" w swojej wypowiedzi. Przeczytaj jeszcze raz pytanie
            i moją odpowiedź.
    • hybryda10 Re: ''Uciekajace podłoże??" 07.11.07, 23:05
      mam to samo, gdy się bardzo zdeneruję. najpierw nogi jakby z waty, potem podłoga
      mi jeździ, aż cud że się jeszcez nie obaliłam nigdzie.
      swoją drogą to nawet śmieszne hehe
      pozdrawiam!
      powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka