pytelka
19.02.08, 12:01
witam,
na początku miesiąca dopadła mnie straszliwa biegunka, trwała 3 dni -
bo nie specjalnie się oszczędzałam pierwszego dnia - ale to dlatego
że jakakolwiek biegunka to dla mnie nowość, po węglu i stoperanie
wóciło do normy - nie miałam gorączki więc odpuściłam wizytę u
lekarza a winowajcą uczyniłam chyba lekko już starawy sos
czosnkowy...
środek miesiąca i co? ni z gruszki ni z pietruszki znowu rewolucja!
tzn tym razem zwalam na pół puszki wypitego przeterminowanego piwa
babskiego - dwa nieciekawe wypróżnienia - stoperan, węgiel i jeden
dzień głodówki...
ale skąd??
dodam, że jakiś czas temu byłam na diecie - grejfruty, bez pieczywa
i ziemniaków - ogólnie raczej niewiele jadłam...
czy można mieć biegunki z przejedzenia??
obie po dość obfitych "proszonych" rodzinnych obiadach :(
Proszę o jakieś wskazówki, porady - hipotezy ;)
Pozdrawiam