Dodaj do ulubionych

stwardnienie?

27.02.08, 10:55
hej mam 31 lat pisalam juz na ten temat ale dawno.
martwie sie a to dlatego ze mama mojej znajomej na to
zachorwala.
boje sie ze mam stwardnienie rozsiane straszna choroba.
po smierci taty ok 2 lat jestem osoba nerwowa i nerwicowe sprawy
mam na porzadku dziennym ale nie o tym...

otoz..bola mnie lydki w jednej mam mrowienie az do palcow nogi .
delikatne ale irytujace.czuje sciskanie w lydkach i taka lekkosc
czasem jak sie chodzi.czasem takie jakby drzenie w srodku tez.choc
na zew nie widac tego.
wstaje rano i pierwszy krok z dotknieciem podlogi to takie
ciarki na podeszwach stop _malutkie ale przez sekunde i przechodzi.

w nocy dretwieja mi tez dlonie ale rano juz po obudzeniu jest ok.
bralam magnez i potem wapno cos z witamin i nie poprawilo mi sie;

moge chodzic normalnie itd biegac czy tym podobne ale trwa to juz
ok 3 miesiecy i zaczyna mnie niepokoic. :(.innych jakis speclanie
dziwnych objawow nie mam.
dodam ze od 10 lat mam przepukline w kregoslupie ledzwiowym i
cos w piersiowym .z kilka miesiecy temu znow wypadl mi dysk i
lezalam 2 tyg bez ruchu. plecy ciagle mnie bola.

ale czy to moze byc zwiazek? takie dziwne bole a moze to cos
innego? a moze to nerwica jaka mam daje takie objawy? strach? nie
mam pojecia :(ktos mial podobne doswiadczenia? albo moze mi dac
jakies pomysly od czego mozliwe sa takie bole?
czytalam cos o stwardnieniu ;UMIERAM ze strachu ze to poczatek tego!
mam male dziecko i nie moge byc chora!!!
strasznie sie denerwuje...dzieki z gory

Obserwuj wątek
    • baska192 Re: stwardnienie? 27.02.08, 11:16
      Chcialam Cie uspokoic,ze to nie musi byc stwardnienie rozsiane.Nogi
      zaczely mnie bolec w 2002,w 2004 dostalam okropnych skurczy w lewej
      nodze i po wewnetrznej stronie lewej lydki wyczuwam jakies zgdubienie
      (jakby miesien przerosniety cos takiego)lewa noga jest tez grubsza
      o .5 cm.Mam torbiel podkolonanowa w lewej nodze.Nogi mi
      mrowieja.Mamy juz 2008 a ja dalej nie wiem co mi jest.Zaden lekarz
      nie potrafi mi pomoc.Naczyniowcy twierdza,ze nie jestem pacjentem
      dla nich.Od pieciu lat blakam sie po lekarzach.
      • karla31 do baski 27.02.08, 13:00
        przykro mi ze tez masz problemy choc inne. ale tak to jest ze
        chodzi sie czasem latami do specjalistow i nic nie wiedza! ja
        nie bylam jesczze u lekarza :(
        zycze zdrowka i dzieki za list
    • piotrfedak Re: stwardnienie? 28.02.08, 21:00
      Hej! Pocieszę Cię. Prawdopodobnie jest to u Ciebie związane z
      kręgosłupem. Moje stwardnienie, na które choruję od ponad dziesięciu
      lat objawia się na spastyczności dłoni i nóg poniżej kolan - tak,
      jakby były obandażowane bandażem elastycznym. Przez cały czas, z
      wyjątkiem początkowych miesięcy, kiedy brałem sterydy, leczę się
      chińskimi leczniczymi preparatami. Polecam! Dzięki temu mam na tyle
      stabilny stan, że nikt nie wie o mojej chorobie i nie pamiętam kiedy
      ostatnio się przeziębiłem. Polecam poza tym yogę i krioterapię. W
      necie jest strona "szkołajogi.pl", ale lepiej skorzystać z jakichś
      zajęć. 3maj się - masz przecież dziecko i proszę Cię - nie umieraj
      ze strachu bo nie masz powodu. Od SM się nie umiera, a Ty masz po
      prostu pewnie nerwy w strzępach. I nie czytaj książek o SM, bo od
      tego stan się pogarsza. Serdecznie pozdrawiam i myślę, że Tobie po
      chińszczyźnie i yodze wszystko minie. Serdecznie t ego życzę! P.
      • karla31 do piotr 29.02.08, 15:35
        hej piotr
        dziekuje za mila odpowiedz ale wiesz glupio moze tak powiedziec
        ale masz szczescie w nieszczesciu bo jak przeczytalam chorujesz
        10 lat i z tego co piszesz nie jest zle
        To okropa choroba ale sa tez postacie zlosliwe!!! i
        czlowiek ..jest jak warzywko po kilku latach.a ty chyba czujesz
        sie w miare prawda? (mam nadzieje).
        co do tego zeby nie czytac masz ZUPELNA RACJE bo potem czlowiek
        jest chory potrojnie .
        zreszta naczytalam sie juz i nawet objawowo to strasznie roznie
        wyglada wiec moj strach jest MOZE sluszny :(?
        Tobie zycze .... super kondycji !!!! ciagle!!!

        nawiasem mowiac stresy i doly psychiczne potrafia byc najgorsza
        choroba czasem!
        mnie meczy i nie mam motywacji do pozytywnego myslenia !.
        taki glupi strach wew ze cos nie jest tak .
        wypisuje sie na forach :(



        • baska192 Re: do piotr 29.02.08, 18:19
          A mozesz powiedziec jakie leki stosujesz.Ja mialam kiedys uczucie
          jakbym miala lydki owiniete - ale nie bandazem tylko blacha.Tak mi
          strasznie bylo w nogi zimno.
          • piotrfedak Re: do piotr 29.02.08, 23:42
            Droga Basko, a przy okazji - droga Karlo! Wzmocniłem się chińskimi preparatami
            f-my "Fohow" (feniks). Mają stronę www.fohow.com. Bliższe dane napiszę w
            poniedziałek po spotkaniu w ich siedzibie, którą otwierają w Warszawie przy
            ulicy Chmielnej 98. A przy okazji - CZY BYłYśCIE U TAGIEGO JEDNEGO W BIAłYM
            KITLU, CO TO NIEWYRAźNIE PISZE NA WąSKICH KARTECZKACH? Wpadnijcie do niego. On
            powie więcej. No, może nie o tych preparatach, ale zawsze coś o zdrowiu.
            Pozdrawiam!P.
        • piotrfedak Re: do piotr 29.02.08, 23:16
          Hej! A propos dołków. Brałem takie coś, co się nazywa "Lerivon", przypisuje to
          lekarz. To jest środek antydepresyjny i rozweselacz, jeśli bierzesz rano i
          znakomity środek nasenny.Uważaj - bardzo mocne. Zero stresu. Nic cię nie
          obchodzi. Możesz stracić niektóre hamulce. Odstawiłem, kiedy stwierdziłem, że
          się za bardzo zacząłem spoufalać z wykładowcami. Koleżance z poniższego postu
          opowiem zaraz, czym dokładnie się leczę, więc - jeśli chcesz - też przeczytaj.
          Aha - nie tylko nie czytaj o tym ale też nie jeździj na żadne imprezy
          integracyjne czy inne "pomóżmy sobie wzajemnie". Dół murowany! A teraz DOBRANOCKA!
          • karla31 Re: do piotr 01.03.08, 15:23
            hahaha pierwszy raz od hmmmm dlugiego czasu sie usmialam.
            DZIEKI PIOTR a to apropos tych;;;pomozmy sobie
            wazjemnie :);;;;; .
            NIE NIE ja nie jestem zainteresowana zadnymi terapiami.JAK
            NARAZIE :p....NIE WYBIERAM SIE;
            no ale do tych w kitlach tez nie . moze to bylo ironiczne albo nie
            z twojej strony :) ale tez nie czuje potrzeby pojscia.....
            pozdrawiam
            ps. a co do tych preparatow to faktycznie jakies ziolka dobre
            na wszystko warto zastosowac.
            jakies nazwy?
            • karla31 do piotr 01.03.08, 15:28
              tzn jakies inne nazwy?
    • liton Re: stwardnienie? 01.03.08, 01:21
      moja rada - idź do lekarza..
      szukanie porady na forum, gdzie czytający je wysyłają chorego z chorobą weneryczną do neurologa nie jest specjalnie rozsądne
      • liton PS. 01.03.08, 01:26
        w tym przykładzie nie chodzi o ciebie i ten temat
        • karla31 do liton 01.03.08, 15:26
          hej.tu nie chodzi o porady! ale rozmowe i jakies pdpowiedzi.
          moze poprawienie humoru . nie wiem czasem to tez potrzebne wiec
          czy jest too rozsadne czy nie nie o to chodzi.
          patrzysz w zlych kategoriach.
          to oczywiste jest cos komus bardzo dolega idzie do lekarza no ale
          czasem rozmawia sie ze znajomymi albo TU np.
          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka