Dodaj do ulubionych

Operacja przegrody nosowej-ktoś miał

18.03.08, 21:30
witam,
Mam zamiar wysłąć mojego męża na operację przegrody nosowej.
Bo te nocne chrapanie, bezdechy, rzucanie się - doprowadza mnie już
do szału.
Laryngolog wstępnie stwierdził w/w przypadłość i sugeruje operację.

czy ktoś ma ją za sobą, jak to wygląda w praktyce, ile czasu trwa
operacja, pobyt w szpitalu, gojenie się pooperacyjne itd.

Bardzo prosze o wypowiedzi, zalezy mi na tym, aby przekonać do niej
mojego męża.
Obserwuj wątek
    • mathias_sammer Re: Operacja przegrody nosowej-ktoś miał 18.03.08, 21:59
      Kilka godzin, ewtl jeden nocleg, max do dwoch.
      Operacja kosmetyczna, nie masz powodu do zmartwien.
      pozdrawiam,
      m.s.
      • robkar Re: Operacja przegrody nosowej-ktoś miał 19.03.08, 08:15
        mąż miał tą operację 3 lata temu bo mu dziurę w brzuchu wierciłam, i
        gdyby wiedział co go czeka t by nie poszedł. Paprawa rzadna a swoje
        wycierpiał, może to zalerzy od skrzywienia ,mąż mniał duże niestety
        do tej pory chodzi i mówi że nigdy więcej(ja oczywiście chcałam żeby
        poprawić)
    • mama200 Re: Operacja przegrody nosowej-ktoś miał 20.03.08, 21:26
      jesli chodzi tylko o chrapanie to ja bym nigdy męża na zabieg nie
      puścila,mój mąz jest pare miesięcy po zabiegu i teraz dopiero
      chrapie,wczesniej zdazało mu sie to sporadycznie.Sam zabieg nie jest
      taki straszny,ciężej pozabiegu kilka najblizszych godzin,jakos mozna
      przebolec,natomiast u nas poprawa minimalna.
      • stokrotka_123 Re: Operacja przegrody nosowej-ktoś miał 21.03.08, 09:46
        Ja miałam zabieg 5 marca, od tygodnia jestem w domu i nadal słaba,
        ale widze efekty. Nie boli mnie głowa, jak dawniej co dzień,
        wysypiam sie i mam taką wentylację jak nigdy. Ja nie chrapałam przed
        i teraz tez nie. Co do zabiegu to trwał chyba z 2 godziny i był w
        całkowitej narkozie, więc nic nie pamietam i za raz po zabiegu tez
        czułam się dobrze bo chyba ona jeszcze działała. Najgorsze były 4
        kolejne dni i nieprzespane noce, ciagły bół rozrywający mi szczekę,
        podwyższona temperatura i sączące sie praktycznie cały czas saczki
        wystajace z nosa:-( Nie wspomnę o ich wyciaganiu, nie wiem gdzie oni
        upchali po metrze jakiegoś sznurka w każdej dziurce?
        Zdejmowanie szwów tez nie było przyjemne, ale juz teraz wiem, że
        było warto pocierpieć. Jeszcze nie wrócił mi całkowicie węch, ale
        podobno to ok 6 tygodni wraca do normy, nos tez wydaje mi sie jakby
        był doklejony:-)
        Minie laryngolog nastraszył, że moja przypadłość z czasem może
        doprowadzić do zaburzeń pracy serca i kilku innych schorzeń w wyniku
        ciagłego niedotlenienia. Zobaczymy co bedzie dalej, ale tak jak juz
        pisałam, czuje się o wiele lepie:-)
        • paaaaawel Re: Operacja przegrody nosowej-ktoś miał 05.05.08, 10:49
          a powiedz jakie miałaś przypadłości że poszłaś? bo ja ostatnio mam przewlekłe
          zapalenie zatok i lekarz się zastanawia, czy nie pokroić mnie w okolicy nosa i
          przy okazji wyprostować przegrodę
    • kleo.fas Re: Operacja przegrody nosowej-ktoś miał 05.05.08, 09:04
      Witam. Podłącze się do dyskusji.

      Czy słyszeliście o nieinwazyjnej metodzie leczenia skrzywionej
      przegrody nosowej?
      Podobno Rosjanie opracowali niedawno jakąś metodę polegającą na
      laserowym zmiękczaniu chrząstki w nosie i przesuwaniu jej we
      właściwe miejsce.
      Podobno zabieg nie boli, trwa tyle co pląbowanie zęba, krew się nie
      leje, wstajesz z fotela i na drugi dzień jesteś zdrowy.
      Był o tym program na Discovery.

      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka