fir
08.07.08, 14:58
Czesc
Moze ktos moglby mi pomoc, opiszę swój przypadek.
Od paru lat jestem chory na kandydozę jamy ustnej -
jest to dosyć paskudne ale o ile wiem nie smiertelne
a sprowadza się głownie do osadu na jezyku, bardzo kiepskiego
samopoczucia w jamie ustnej i tym ze chodzę w chmurze syfu -
leczę to z mizernymi efektami. Nie to jednak martwi mnie teraz obecnie najbardziej. NIe wiem czy ta druga rzecz ma zwiazek z
pierwszą ale napisalem o tej pierwszej na wszelki wypadek.
Teraz bardziej niepokojaca mnie rzecz.
Około rok temu jadąc autobusem miejskim poczulem ze moje ręce
i nogi są jakieś dziwnie osłabłe, później to wcale nie minelo
i zaczęły się dziwne problemy z tym ze zwykle rano po obudzeniu
leżac w łóżku czułem raczej lekkie ale wyrażne i niewytlumaczalne
bóle rąk i nóg i ich oslabienie. Wlekło się to tak przez wiele
miesiecy, zaczalem mysleć czy to nie borelioza bo gdzieś
tak w tamtych czasach przynioslem z lasu kleszcza i znalazlem na sobie ślady po ugryzieniach. Chodziłem na fali paniki do lekarza od
boreliozy, bralem antybiotyk przez miesiac i lekarz uznal ze jestem
wyleczony, ale bóle rąk i nóg nie znikneły. Później nauczyłem się
te bóle olewać bnie bardzo widząc co dalej moglbym robić.
NIestety kilka dni temu (po roku tego wzglednie slabego bólu
i oslabienia rąk i nóg) sprawa ulegla pogorszeniu, teraz czuję dosyć
silne i wyraźne jakby 'wibrujące' bóle mięsni, trochę też tak jakby ktos wstrzyknął mi do organizmu jad kilkudziesieciu pszczół
opisując to metaforycznie, albo też jakby obił mnie jakimś
lańcuchem. Sprawa jest mam wrażenie poważna. Czy ktoś wie
co moze być przyczyną tych moich wibrujacych bólów mięsni.
Ja poki co widzę dwie możliwości, ze ew 1) moglby to być jakiś
skutek kilkuletniej kandydozy 2) jednak borelioza
Co moge w tej sytuacji zrobić?
dzieki z gory
JS
mi do krwiobiegu jad pszczół