Dodaj do ulubionych

Koloniskopia raz jeszcze

10.02.09, 11:43
witam wszystkich, moja mama będzie miała kolonoskopię 18 lutego w stanie
uśpienia (nie w narkozie tylko tzw. głębokim śnie) w lipcu badania wykryły krew
utajoną w kale, ma problemy z wypróżnianiem się, standard to raz na tydzień
(!!!), i w ciągu kilku miesięcy strasznie schudła, w tej chwili wygląda
strasznie, sama skóra i kości-dosłownie..do tego dochodzą problemy trawienne,
typu jak np. wypije szklankę kakao, to przez godzinę ma okropne mdłości i bóle
dolnego brzucha, tak jest praktycznie przy wszystkim co zje..niewiele rzeczy jej
nie szkodzi..także sami widzicie, kolonoskopia jest tutaj niezbędna..bardzo boję
się wyniku, czy może jest ktoś kto miał podobne objawy przed badaniem, proszę
Was o pomoc..będę wdzięczna..pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • green_land Re: Koloniskopia raz jeszcze 11.02.09, 08:34
      Krew w kale nie dowodzi jeszcze niczego, tym bardziej, ze ma rzadko
      wypróżnienia. Schudnięcie także nie świadczy o niczym. Oczywiście, ze może to
      być niedobry sygnał, ze jednak powazny problem tkwi w jelitach, ale póki nie
      będzie kolonoskopii, nic pewnego powiedzieć się nie da. Mdłości może mieć od
      wątroby - miała badania w tym kierunku?
      • ja-26 Re: Koloniskopia raz jeszcze 11.02.09, 09:58
        tak, z wątrobą jest w miarę dobrze. nie jest idealnie, ponieważ mama choruje na
        wiele poważnych chorób, w związku z tym zażywa całą masę leków..strasznie się
        boję wyniku..
        • wilczyca1953 Re: Koloniskopia raz jeszcze 11.02.09, 12:23
          Gruczolakorak jelita grubego albo inny guz nowotworowy. Dlaczego tak długo
          czekaliście,ludzie!
          • ja-26 Re: Koloniskopia raz jeszcze 11.02.09, 17:28
            o boże, tylko nie to..a czekaliśmy tak długo, bo mama nic praktycznie nam nie
            powie, mam na myśli mnie i mojej siostrze, jeśli nie zaczniemy czegokolwiek z
            niej wyciągać, niezbyt chętnie chodzi do lekarza, zresztą ci lekarze..mama
            mieszka w Kielcach, a tam nie ma niestety dobrych specjalistów, którzy dobrze
            zajęliby się przypadkiem chorób mojej mamy..mam na myśli to, że np. jutro (bo
            obecnie leży w szpitalu) będzie miała pierwszy raz w życiu usg nerek, wcześniej
            nikt jej tego nie zalecił, mimo iż cierpi na ostrą niewydolność nerek,
            amyloidozę, kreatynina 4,1..teraz lekarze mówią, że niedługo konieczne będą
            dializy..nie wiem co mam robić, na pewno jadę do mamy w poniedziałek (mieszkam w
            warszawie) i pokieruję ją odpowiednio, muszę też dodać, że mama bierze tyle tych
            paskudnych leków, które mają działanie otępiające, powodują zaburzenia
            koncentracji, więc nie mogę mieć do niej żalu, że wcześniej nie działała,
            zresztą nie mam sumienia, jest zmęczona tym, że całe przecież swoje życie
            choruje..napisz proszę, czy znasz podobny przypadek, że zakładasz
            najgorsze..proszę napisz..dziękuję..
            • liliac Re: Koloniskopia raz jeszcze 11.02.09, 17:36
              Nie daj się zestresować. Nie da się bez badania histopatologicznego
              stwierdzić nowotworu, a wycinki do badania można pobrać dopiero w
              trakcie kolonoskopii- do tego czasu nie daj sobie tego raka wmówić!
              Dolegliwości tego typu mogą być spowodowane też np. problemami z
              wątrobą lub trzustką, nie możesz jednak niczego wykluczyć przed
              badaniem histopatologicznym. Po prostu. Zróbcie badanie i
              poczekajcie na wynik.
              • ja-26 Re: Koloniskopia raz jeszcze 11.02.09, 17:55
                dziękuję Wam za odpowiedzi..dziękuję też za wsparcie..masz rację, zadręczanie
                się nic nie pomoże, teraz najważniejsze jest to żeby zrobić kolonoskopię, ale
                przecież skoro jest ta krew utajona w kale, to oznacza że gdzieś coś krwawi,
                mama ma też wrzody na żołądku, słyszałam, że jak już się robi kolonoskopię to
                dobrze też od razu zrobić gastroskopię..to prawda?a może zna ktoś z Was jakiegoś
                dobrego specjalistę profesora, tylko ciężko określić jakiego, ponieważ mama
                choruje na: agresywną postać RZS, amyloidozę, ostrą niewydolność nerek,
                przewlekłą anemię, niedokrwistość, kruchość naczyń krwionośnych, migreny, i nie
                wiadomo co jeszcze..po prostu nic tylko się załamać..bardzo mi jej szkoda, to
                jest taki dobry, uczynny i poświęcający się innym człowiek..
                • ja-26 Re: Koloniskopia raz jeszcze 11.02.09, 17:56
                  Jeżeli chodzi o lekarza, to proszę o polecenie kogoś z Warszawy, z góry bardzo
                  dziękuję..
                • liliac Re: Koloniskopia raz jeszcze 11.02.09, 17:57
                  Na razie poczekaj na kolonoskopię. Może krwawić np. z hemoroidów, po
                  prostu bez zajrzenia do środka nie można o niczym przesądzać.
          • floema Re: Koloniskopia raz jeszcze 11.02.09, 19:39
            Przeczytałam cały watek. Uważam,że krew utajona może pochodzić z polipów w
            jelicie grubym. Ale to chudnięcie .Jak chciałam sobie zrobić badania
            onkologiczne to lekarz onkolog powiedział po co,przecież pani nie chudnie.Taka
            mamy służbę zdrowia i tyle się mówi o profilaktyce.Wiesz Wilczyca ma trochę
            racji. Nie raz lepiej być przygotowanym na gorsze.MYŚLĘ ,ŻE GASTROSKOPIĘ MOŻNA
            ZROBIĆ RAZEM Z KOLONSKOPIĄ ALE TRZEBA POTRZĄSNĄĆ KIESZENIĄ NA PRYWATNEJ WIZYCIE
            U ROBIĄCEGO BADANIE LEKARZA.
            • ja-26 Re: Koloniskopia raz jeszcze 11.02.09, 20:49
              jak ja bym chciała, żeby to były tylko polipy i żeby je usunęli przy
              kolonoskopii...ale z drugiej strony-mama ma inne schorzenia, może to one
              powodują chudnięcie..np. ma chorą tarczycę, miała operację, wycięto jej prawie
              całą, możliwe że od tarczycy??? a choroby nerek?
              • green_land Re: Koloniskopia raz jeszcze 12.02.09, 09:49
                Oczywiście, że moze być od tarczycy. Mój lekarz powiedział, z e objawem
                zapalenia nerek jest m.in. bark apetyty. Jeśli Twoja mama je mniej, to
                chudniecie nie jest zbyt dziwne.
                Mam problemy z przytyciem od kilku lat, choć wcześniej tyłam normalnie - zjadłam
                za duzo i już wałeczek. Potem na skutek długotrwałego stresu tak zmienił mi się
                metabolizm, że mogę jeść jak smok i chudnąć:/ Pewnie wielu myśli, ze mam
                anoreksję:/ Lekarz próbował wszystkiego po czym powiedział, że mam przestać się
                tuczyć i jeść normalnie - faktycznie, jak mam spokojniejszy okres to idę w górę
                o max 1-2 kg, ale wystarczy trochę nerwów i momentalnie spadam.

                Poczekaj na wyniki i nie martw sie na zapas. Poza tym nie jesteś odpowiedzialna
                za mamę - skoro taka jest, nic na to nie poradzisz. Zszargasz sobie nerwy i nic
                to nie da! Moja mama jest podobna i też doszłąm do wniosku, że ja wykończę się
                nerwowo a ona i tak będzie robić jak dawniej. Jak wchodziłą w okres monopauzy
                miesiączkę miałą przez pół roku. Siostra wyciagnęła ją po długich bojach do
                lekarza, na badania. A ona nawet nie wykupiła recepty!! Bo "co ma wylecieć musi
                wylecieć"!!! Spasowałam, bo to ponad moje siły.
                Zrób ile możesz, ale nie bierz odpowiedzialnosći za jej zdrowie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka