Dodaj do ulubionych

Szukam mam, których dzieci miały cystoskopię

04.09.05, 11:05
Przed nami to badanie 15 września. Jeśli ktoś już to przeżył ze swoim
dzieckiem, proszę o wszelkie rady, na co zwracać uwagę przed i po badaniu, czy
potem może boleć maluszka siusiak, będę wdzięczna za wszelkie informacje.
Orientuję się mniej więcej na czym badanie polega, chodzi mi tylko o rady mam,
które już to mają za sobą.
Obserwuj wątek
    • grazka8 Re: Szukam mam, których dzieci miały cystoskopię 04.09.05, 11:53
      My mamy za sobą,ale nie wiadomo jak się przygotujesz na te badanie,jest
      wykonane pod znieczuleniem,rodzicom nie wolno byc przy tym badaniu.Do 16 będe
      zaglądała potem papa do szpitala. Pozdrawiam Grazyna
      foto.onet.pl/upload/12/3/_522023_n.jpg
      • marzek2 Re: Szukam mam, których dzieci miały cystoskopię 04.09.05, 12:12
        Grażko, a ile trwało to badanie? Czy czekałaś po prostu pod salą operacyjną? Czy
        u Ciebie było wykonywane w celu zdiagnozowania zastawki cewki moczowej, bo u
        synka podejrzewają właśnie tą wadę, coś tam było widoczne na cystografii, ale
        bez cystoskopii nie da się powiedzieć, czy to jest ta zastawka czy nie. A ile
        byliście wtedy w szpitalu po tym badaniu? Czy myślisz, że sensownie byłoby przed
        i po badaniu dawać synkowi Furaginę, jak długo Twoim zdaniem?

        Pamiętam o Amelce, bo ostatnio częściej tutaj zaglądam, chyba się muszę w końcu
        oficjalnie dopisać smile
        • grazka8 Re: Szukam mam, których dzieci miały cystoskopię 04.09.05, 12:49
          Ile trwa badnie ?Samo badanie trwa kródko może z pół godz góra godzina,ale samo
          przygotowanie dziecka także troszkę potrwa,potem wybudzenie.Ja dostałam Amelkę
          po 5 godz w sumie od zabrania dziecka.Nie czekałam pod salę operacyjną ,bo
          dostaje się kota,siedziałm w kaplicy.U nas przeglądali cały pęcherz (Amelka ma
          go wielkości brzuszka)a tak prawdę powiedziawszy ,sprawdzają cały układ
          moczowy.Jak się okazuję jest to jednak najbardziej wiarygodne badanie.Na
          oddział dzienny przyjeli nas o godz 7 (3 dnie przed badaniem furagina 2razy
          dziennie cała tabletka,po badanie przez 10 dni w tej samej dawce).Potem
          przynoszą zapłakane i wystraszone dziecko,ale kiedy zobaczyła mamusię wszytkie
          złe rzeczy już się nie liczą.A i jeszcze dieta lekko strawna dzień przed i rano
          zrobili jej lewatywę.Jak coś mi się jescze przypomni
          dopisze.foto.onet.pl/upload/12/3/_522023_n.jpg
          • grazka8 Re: Szukam mam, których dzieci miały cystoskopię 04.09.05, 12:52
            Już mi się przypomniało o 18 mogłyśmy wracać do domu,ale o tym decyduje
            lekarz ,jeżeli dziecko nie zagorączkowało i nie ma skutków ubocznych po
            narkozie wraca się w ten sam dzień do domku lub zostaje się 24 godz na
            obserwacji.foto.onet.pl/upload/12/3/_522023_n.jpg
            • grazka8 Re: Szukam mam, których dzieci miały cystoskopię 04.09.05, 13:07
              Jeszcze przed badaniem ostatni posiłek Amelki był o 17 .
              • marzek2 Re: Szukam mam, których dzieci miały cystoskopię 04.09.05, 13:22
                Bardzo Ci dziękuję za informacje. Samuel chyba mniejszy od Twojej Amelki, ma
                teraz 9 miesięcy. Na razie wygląda to tak, że 14 mamy się zgłosić na przyjęcie,
                ale to tylko oględziny pediatry i jeśli mały jest ok (znaczy zdrowy) wracamy do
                domu i przychodzimy następnego dnia już bezpośrednio na badanie,oczywiście wg
                kolejności. Nabardziej martwi mnie konieczność bycia naczczo przez malucha, bo
                może się okazać, że np kolejność zabiegów im się zmieni i wtedy niepotrzebnie
                bedzie głodny i będziemy musieli czekać z zapłakanym, głodnym maluszkiem sad Nam
                lekarka powiedziała, że jeśli tej zastawki nie będzie i wszystko będzie ok,
                wracamy tego samego dnia do domu, jeśli coś będzie, zostawią mu cewnik i
                zostaniemy jeszcze dobę, dwie do obserwacji. Teoretycznie jest możliwość wyjścia
                do domu od razu z tym cewnikiem nawet na przepustkę, ale ja się boję, mały już
                ruchliwy, jeszcze mu ten cewnik wyleci i będzie kłopot. Wystraszyłaś mnie trochę
                z tymi 5 godzinami, chyba zwariuję w tym czasie... ale mam nadzieję, że u mojego
                Samuela potrwa to troszkę mniej, bo na razie to tylko podejrzenie. Ale skoro to
                najbardziej wiarygodne badanie, to chyba dobrze je zrobić.
                Widzisz, moja starsza córeczka miała refluks obustronny II i III stopnia, z
                którego wyrosła tylko na Furaginie. No i teraz kłopoty z małym... kierujemy się
                ciągle w stronę spraw nerkowych, moczowych itp bo objawy ma podobne, znaczy niby
                wszystko ok, tylko mało przybiera na wadze... córeczka też tak miała, lekarze
                nic nie mogli znaleźć, aż dopiero gdy miała prawie rok jeden przytomny zlecił
                cystografię... W usg nerek nic jej nie wyszło. I Samuel miał też parę epizodów
                gorączkowych bez żadnych innych objawów, mocz był wtedy w porządku. Na pewno
                refluksu nie ma, już 2 lekarzy po oglądnięciu zdjęcia z cysto to potwierdziło,
                ale trzeba sprawdzić tą zastawkę.

                Będę pamiętać jutro o Tobie i Amelce.
    • ewapn Re: Szukam mam, których dzieci miały cystoskopię 05.09.05, 07:25
      my mieliśmy badanie w CZDZ. Byliśmy tam ok 9-tej rano, długa kolejka, sporo
      czekania... kiedy jednak już nas zawołali, chyb a ok 12-tej - wszytko odbyło
      się b. szybko..
      znieczulenei ogólne- przystawiony aparat z podtlenkiem azotu do buźki i noska i
      niecałe 2 minuty i córcia już spałą.. wyprosili mnie na zewnątrz.. w tym czasie
      przyleciał mąż z kawa i kanapką, bo małą miała być na czczo, więc nikt rano
      łącznie z nami nic nie jadł...
      nie zdążyłam wypił nawet pół kubka tej kawy- było już po wszytkim i zawołali
      mnie..a zatem trwało to ok 15-20 min ze wszytkim...potem ok 5 min porozmawiał
      ze mna lekarz wykonujący badanie- powiedział co i jak sie odbyło, jakie sa
      wyniki badania... i juz byłam na sali wybudzeń... ola jeszcze po tym, jak ją
      wstępnie wybudzono z narkozy pospała ok 1/2 godz. potem jeszcze ok 1 godziny
      spędziłyśmy na obserwacji w sali wybudzeń, tzn czy nie wymiotuje, nie ma
      zawrotów głowy itp.. i nas wypuścili.. trwało to wieć naprawdę wcale nie
      długo.. dłuższe było oczekiwanie w kolejce i nerwówka przed...
      pozdrawiam ewa...
    • azosiolek Re: Szukam mam, których dzieci miały cystoskopię 05.09.05, 10:40
      Witaj!
      My mieliśmy cystoskopię w celu zdiagnozowania zastawki i usunięcia. Matti miał
      wtedy 8 miesięcy.
      Nie pamiętam już, czy dostawał wcześniej Furagin. Na pewno musiał być na czczo
      (od 2 w nocy). Wcześniej musieliśmy zrobić badanie krzepliwości i grupy krwi.
      Rano przyjęto nas na oddział, ponieważ synek był najmłodszy z kolejki do
      zabiegów, został wzięty pierwszy, już ok. 9 rano. Przywieziono go z powrotem po
      1,5 godzinie, spał sobie 5 godzin, później się obudził. Troszkę był marudny, bo
      siusiak bolał.
      Ponieważ w badaniu znaleziono zastawkę, od razu została ona nacięta. Tak więc
      Mateusz miał założony cewnik z workiem na mocz. Trochę go to drażniło, poza tym
      miał lekką gorączkę w nocy - dostawał czopki przeciwgorączkowe i przeciwbólowe,
      tak że troszkę marudził. Rano lekarz sprawdził mocz (na początku troszkę był
      podbarwiony krwią, ale po nocy leciał już czysty), wyjął cewnik (nieprzyjemne
      dla dziecka - ale mogłam być z nim), zrobiono USG i wypuszczono nas do domu.
      Siusiak był obrzęknięty jeszcze 1 dzień, zaczerwieniony - przemywaliśmy
      Rivanolem (tzn. do pieluszki za każdym razem wkładaliśmy gazik nasączony
      Rivanolem w miejscu siusiaka). Aha, przez 2 dni bolał go siusiak przy
      siusianiu. No i zwiększona dawka Furaginy przez kilka dni.
      Uwaga: okazało się, że za pierwszym razem zastawka nie została do końca nacięta
      (ponoć to trudne i czasem się zdarza) i musieliśmy powtarzać cystoskopię i
      nacinanie.
      Jeśli masz jeszcze jakieś wątpliwości - pytaj.
      • annawk Re: Szukam mam, których dzieci miały cystoskopię 05.09.05, 10:51

        • azosiolek Re: Szukam mam, których dzieci miały cystoskopię 05.09.05, 13:41
          Na Działdowskiej. Opis cystografii znajdziesz na stronie wskazanej w nagłówku
          forum. Są różne "szkoły" dotyczące np. tego, czy dziecko powinno być na czczo
          do badania, ale o takie rzeczy trzeba dopytać już w miejscu, gdzie będzie
          robione badanie.
      • marzek2 Re: Szukam mam, których dzieci miały cystoskopię 05.09.05, 12:16
        O! Z nieba mi spadłaś! Nasz sam też ma badanie w celu diagnozowania zastawki i
        ewentualnego jej przecięcia. Dzięki za wszelkie informacje, to dla mnie bardzo
        cenne, fajnie wiedzieć, czego się spodziewać. Jak daliście sobie radę z tak
        głodnym dzieckiem, to mnie chyba najbardziej przeraża... Czy możesz mi króciutko
        napisać, jakie objawy miał Twój synek, skąd zaczęto podejrzewać zastawkę?
        • azosiolek Re: Szukam mam, których dzieci miały cystoskopię 05.09.05, 13:51
          Matti miał refluks i w trakcie scyntygrafii stwierdzono "obraz pęcherza jak
          przy zastawce lub pęcherzu neurogennym", stąd podejrzenie zastawki. Poza tym
          lekko stękał przy siusianiu... Warto wiedzieć, że zastawka może powodować pewne
          zaburzenia funkcji pęcherza - tzw. pęcherz zastawkowy. W skrócie - mięśnie
          pęcherza kurczą się wtedy bardziej niż powinny i panuje tam wyższe ciśnienie.
          Aby to sprawdzić robi się badanie urodynamiczne, które jednak u takich maluchów
          jak nasze trudno przeprowadzić. My zrobiliśmy je - na własną prośbę, i wyniki
          (chociaż niezbyt miarodajne) wskazały na to, że jednak pęcherz zastawkowy mamy.
          Leczymy to farmakologicznie, ale bez kolejnego badania trudno stwierdzić, czy
          są efekty...
          Co nie znaczy, że u Twojego synka też pęcherz zastawkowy musi wystąpić,
          oczywiście, czego Ci zresztą nie życzę wink
          A co do głodowania - ponieważ Matti był cycowy wtedy, to starałam się trzymać
          od niego z daleka (ach, trudno mi było!), żeby nie drażnić zapachem mleka.
          Płakał, ale jakoś wytrzymał. Odbił to sobie, jak już się wybudził wink)
          • agatkar1 Re: Szukam mam, których dzieci miały cystoskopię 05.09.05, 14:38
            dziewczyny, dziekuję za informacje, mnie również się przydadzą, bo Jagódka
            prawdopodobnie będzie miała to badanie. Na razie jedziemy do urologa
            dziecięcego w piątek, wszystko się okaże, jak będzie leczona itd...
            • janiotonio Re: Szukam mam, których dzieci miały cystoskopię 06.09.05, 11:03
              Mój Tosio miał cystoskopię, jak miał 1,5 roku. Musiał być zdrowy (bez cienia
              podejrzenia kataru czy kaszlu), ponieważ był jeszcze w tym czasie na butelce,
              mogłam go napoić ok. 3 nad ranem. Więc nie był supergłodny (zdaje się ze cycowe
              dzieci tez tak mozna napoic, bo to przelatuje przez uklad pokarmowy i dziecko
              potem nie zadlawi sie wymiocinami czy jakos tak).
              Aha, badanie było w Międzylesiu, CZD. W poczekalni zabawki, tata w fartuchu
              wniósł małego do podania podltenku azotu, wejście założyli już "ogłupionemu"
              dziecku. Zabieg trwał ok. 20 minut. Wszystko szybko i profesjonalnie, tyle że
              pani urolog wychodząc z zabiegu powiedziala tylko (a było to w lutym):
              wszystko dobrze, zastawek nie ma, nie musicie zostawać na noc, widzimy sie we
              wrześniu na badaniu. I tyle wiedziałam o stanie dziecka.
              Musiałam dawać mu pzrez kilka dni więcej furaginu, anestezjolog doradził, żebym
              przez 2-3 dni dawała mu paracetamol w czopkach, ale ciut silniejszy, taki dla 7-
              latków (Tosio jest duży, ważył ok. 12 kg w zimie). Bo płakał, jak sikał.
              W sumie było więcej strachu, niż zachodu. Ale gdyby te zastawki miał i trzeba
              by było ciąć, nie mogłabym zostać z nim na noc, bo na urologii w CZD nie można.
              Na nefrologii można, co ciekawe.
              Cystografia moim zdaniem jest gorsza, bo na "Zywca". Moj synek po dwóch
              cystografiach, badaniu ciśnienia w moczu (cewnik i sonda w pupę), częstym
              przyklejaniu worka na pobranie moczu i odklejaniu napletka (tylko z emlą) bał
              się zwykłego mycia siusiaka. Długo z tym walczyliśmy. Pomijam krzyki po nocach
              (nie dawało się go uspokoić, co noc od 0,5 godziny do 2 godzin krzyku imiotania
              się) - lekarze twierdzili, ze to uraz poszpitalny i pozabiegowy.
              Wszystkim dzieciaczkom z moczowymi problemami życzę zdrowia, rodzicom hartu
              ducha. Pozdro. Magda
              • agatkar1 Re: Szukam mam, których dzieci miały cystoskopię 10.09.05, 10:34
                Marzek 2, zyczymy Wam powodzenia na cystoskopii i proszę opisz jak to się u Was
                odbywało!!
                My byłyśmy wczoraj w Poznaniu i mamy termin na 17 października. boję się, ale
                mam nadzieję, że wytrwamy razem wspólnie!!!
                • marzek2 Re: Szukam mam, których dzieci miały cystoskopię 10.09.05, 19:32
                  Dzięki za pamięć Agatkar1, na razie nie jestem pewna, czy do niego dojdzie, bo
                  mały ma coś na kształt katarku sad Ale może do środy przejdzie i w czwartek się
                  uda. Na pewno napiszę jak było i czy wiemy coś więcej o zdrowiu synka.
                  • agatkar1 Re: Szukam mam, których dzieci miały cystoskopię 12.09.05, 08:21
                    Tak wiem dziecko musi byc całkowicie zdrowe przed badaniem, natomiast jeszcze
                    jedno napisz jak sobie poradziłaś z nie jedzeniem rano, mnie się wydaje
                    niemożliwe bycie na czczo .. Jagoda robi straszną histerię, gdy nie podaję jej
                    rano mleka...
                    • marzek2 Re: Szukam mam, których dzieci miały cystoskopię 12.09.05, 09:44
                      Wiesz, zupełnie nie wiem, jak sobie z tym poradzę i to mnie najbardziej
                      przeraża. Tak sobiem myślę, że parę godzin to może Samuel wytrzyma, ale co
                      będzie jeśli przyjedziemy już głodni i coś się opóźni i trzeba będzie czekać...
                      ktoś mi powiedział, że spokojnie mogę poprosić dla niego o kroplówkę z glukozą,
                      która trochę zaspokoi głód, ale nie wiem, jak to wyjdzie w praniu... Na dodatek
                      Samuel jeszcze je ładnych parę razy w nocy, jak to przetrzymać od którejś tam
                      godziny w nocy do rana to też nie wiem sad Może tatuś do niego pójdzie bo ja mu
                      się kojarzę tylko z mleczkiem i nie odpuści tak łatwo. A u nas wszystkie dzieci
                      (czyli Samuel i jego 2 starsze siostry) śpią w jednym pokoju, jak się rozwyje
                      pobudzi resztę sad eh ciężko będzie...
    • marzek2 Do Azosiolek 12.09.05, 10:50
      Napisałam Ci parę pytanek na priv, będę baaardzo wdzięczna za odpowiedż.
      • azosiolek Re: Do Azosiolek 12.09.05, 12:53
        OK, odpowiedź wysłana.
    • anouk3 Re: Szukam mam, których dzieci miały cystoskopię 12.09.05, 23:05
      Witaj,
      My mieliśmy cystoskopię w ubiegłym miesiącu.
      Marcinkowi podcięto zastawki. Sam zabieg trwał krótko. Najgorsze było uspienie
      (przytrzymanie maski przy buźce) i CEWNIK NA CAŁĄ NOC. Mały wiercił sie w
      łóżku, cewnik bardzo przeszkadzał, ale i tak dobrze, że to była noc, bo nie
      wyobrażam sobie żywego biegającego półtoraroczniaka z cewnikiem.
      Siusiak trochę bolał 2-3 dni.
      Trzymam kciuki. Ja się strasznie bałam nie tyle zabiegu, co narkozy, ale szybko
      minęło.
      Asia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka