mater.matua
26.06.12, 10:37
Do niedawna w rozmowach ze znajomymi podkreślałam, jak wspaniale klimatycznym miejscem jest Dzierżoniów. Owszem, wszechobecny jest zgiełk pracującego miasta, ale w dni wolne od pracy miasteczko wycisza się i spacerując jego uliczkami można zatopić się w dalekiej przeszłości, znaczonej pięknem odrestaurowanych kamienic, kościołów i uliczek wyłożonych "kocimi łbami"(;), czyli brukiem.
Tak było do niedawna. Teraz Dzierżoniów przypomina teren ogromnej budowy. Ciężki sprzęt ryje ulice od świtu do późnej nocy. Huk, kurzawa brudnego pyłu i piachu, no jednym słowem mały armagedon;)
A przyczyną wszystkiego jest umiejętność pozyskiwania przez miasto funduszy unijnych, więc gdzie się da, tam ryją i kopią, żeby jak najszybciej i jak najwięcej skorzystać z dopłat. Z jednej więc strony wkurza ten cały bałagan, a z drugiej cieszy perspektywa nowej infrastruktury kanalizacyjnej starego miasta i nowych nawierzchni ulic.
Przyjdzie taki moment, że znów będę spacerować w ciszy dnia wczorajszego, ale już po odnowionych uliczkach:)