multiway czy hula? nowy czy używany?

02.08.09, 20:25
Wiem, że było o tym milion razy ale ja nadal nie potrafię podjąć
decyzji. Błagam niech ktoś za mnie zadecyduje...
W ostateczności mam do dyspozycji 500 zł. Ale im mniejsza będzie
cena tym bardziej będę zadowolona.
Od jakiegoś czasu ograniczyłam kontemplacje do chicco multiway i
zoopera huli. Mam na oku używaną hulę i już byłam prawie
zdecydowana. Dziś na mieście widziałam w użyciu multiwaya i jeszcze
chicco ct 04. Ten ct 04 bardzo mi się też podoba i też można kupić
używany. Jeśli wybór padłby na multiwaya to tylko nówka (nie wiem
czemu ale jakoś tak mi się porobiło). I już teraz nie wiem który
powinnam kupić czy używaną hulę, czy może nową hulę, a może tego
multiwaya nowego, a może używanego ct 04?
Potrzebuję wózek raczej samochodowy, marketowo-urzędowy, mam mutsy
urbana z założeniem, że jest to wózek główny a już napewno na zimę.
Ale podejrzewam, że jak poczuję lekkość parasolki to mi się mutsy
odwidzi. A może nie, bo może zniechęci mnie amortyzacja (a raczej
jej brak) w parasolce.
Dajcie jednoznaczną odpowiedź: multi, hula, ct 04, nowy czy używany.
Plissssssssss...
    • nieztejbajki Re: multiway czy hula? nowy czy używany? 03.08.09, 08:33
      mam mutsy, miałam 2 hule, model 2006 używaną i model 2008 nową. Tą
      starszą sprzedałam, bo jednak chciałm nowy model zoopera i w
      styczniu kupiła, trzy miesiące jeżdziłam i z sprzedałam. Mimo wielu
      zalet wnerwiało mnie kilka szczegółów w huli:
      1. chybotliwe rączki
      2. mały kosz
      3. kółka bez prtzyczepności na płytkach, nie nadaje się do marketów,
      oponki slizgają się na płytach, wóezek nie jedzie, przednie kóła
      stają dęba i trzeba silnie wózek sunąć po podłożu. Szczególnie
      uciązliwe po deszczu i gdy na kólkach jest slad piasku.
      4. Po 2 miesiącach tylnie kółka zaczeły bardzo ciężko się kręcić.
      Mimi czyszczenia i płykania nie było pozytywnych efektów. Skutek
      taki, że trzeba włożyć dużo siły, żeby wózek ruszyć z miejsca i
      pchać przed sobą. A już tragedia gdy masz po górkę... spocisz się
      jak mysz ;). Nie da rady prowadzić jedną ręką. W porównaniu do
      mutsy, to mutsy płynie sam na chodnikach a hulę musisz pchać.
      Wniosek HULI NIE POLECAM.
      Innych o których piszesz nie znam i się nie wypowiadam.
      • beetek Re: multiway czy hula? nowy czy używany? 03.08.09, 15:20
        mam hulę od 4 mies rocznik 2008, właśnie jako wózek dodatkowy, do marketu,
        miasta żeby szybko coś załatwić, i jestem z tego wózka bardzo zadowolona,
        jedynie rączki trochę "ruchliwe" ale reszta o czym pisze poprzedniczka jest mi obca

        Pozdrawiam Beata
        mój największy skarb - Julcia (30.09.2008; 21:33; 4250g;62cm)
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1822374,2,1.html
        • kina82 Re: multiway czy hula? nowy czy używany? 03.08.09, 18:10
          a możecie dokładnie opisać te rączki, bo jakoś nie jestem w stanie
          sobie wyobrazić tej ich "ruchliwości".
          to w takim razie jaką parasolkę mam kupić na dodatkowy wózek, zależy
          mi żeby oparcie było rozkładane do leżenia (nie musi byc taki
          zupełny płask). Synek ma 7 m-cy.
          • nieztejbajki Re: multiway czy hula? nowy czy używany? 04.08.09, 08:51
            rączki w huli są regulowane, tzn coś na zasadzie teleskopu. Górna
            częśc rurki ta z uchwytami do trzymania wchodzi w tą od stelaża
            wózka. Jest pewien luz na styku tych rurek (ot taki urok), ale
            strasznie denerwuje, miałam wrażenie, nie tylko ja ale i kązdy kto
            pchał wózek, że rączki sa niedokręcone, że coś się poluzowało.
            Ale ja nie polecam huli.. znajoma też ma ... obie razem kupiłyśmy
            model 2008 i u niej też rączki się ruszają, a do tego skrzypią koła.
            W moim prawe tylnie też skrzypiało jak było mocniej dociśnięte. Z
            resztą już gdzies na forum pisały dziewczyny i o tych raczkach w
            huli, i o oponkach ślizgających się na płytkach ( dlatego, że oponki
            w huli są prawie całkiem gładkie, nie mają rowków i nie maja
            przyczepności dobrej) i o tych skrzypiących kółkach.
    • nieztejbajki Re: multiway czy hula? nowy czy używany? 04.08.09, 08:53
      a może maclaren quest ... sama zachorował i szukam teraz questa w
      rozsądnej cenie.
      • kina82 Re: multiway czy hula? nowy czy używany? 04.08.09, 17:48
        dzięki, czytałam również Twoje wypowiedzi na temat huli i jeżdżenia
        po płytkach ;)
        na questa mnie nie stać niestety, mam do dyspozycji 500 zł a za tyle
        nie kupię raczej czegoś w dobrym stanie.
        W huli podobało mi się to, że boki bardziej zabudowane były, nie
        widziałam jej na żywo ale ze zdjęć to podobna do espiro city jeśli o
        te boki chodzi, ale ten espiro się fatalnie prowadzi.
        A odnośnie rączek, to wszystkie posiadaczki huli się skarżą, że
        latają.
        No i znowu nie wiem co zrobić.
        • carol2010 Re: multiway czy hula? nowy czy używany? 05.08.09, 10:39
          > A odnośnie rączek, to wszystkie posiadaczki huli się skarżą, że
          > latają.

          nie wszystkie sie skarza :)
          raczki faktycznie lataja, ale nie wszystkich to denerwuje :)
    • mosia-only Re: multiway czy hula? nowy czy używany? 05.08.09, 13:31
      My tez mieliśmy hulę i jeśli o mnie chodzi to byłam z niej zadowolona, a te
      rączki, może i odrobiknę chybotliwe, ale nie jakoś tam strasznie i wcale,
      przynajmniej mi to nie przeszkadzało ;) jeśli chodzi o wypady do marketów to
      sposobem na kółka było poprostu ich zablokowanie w pozycji na-wprost i można
      śmigać do woli :)
      Według mnie hula to wózeczek wart polecenia, pozdrawiam.
      • mama_nikodemka Re: multiway czy hula? nowy czy używany? 06.08.09, 11:15
        ja niedawnoo kupilam hule dla swojego rocznego synka i jest dla mnie troche za
        ciezka :/ uzywam wozka baaardzo sporadycznie, glownie na wypady do hipermarketu
        wiec jak bys sie zdecydowala na uzywany to moglybysmy sie moze jakos dogadac :)

        co do tych ruchliwych raczek to kwestia przyzwyczajenia, na poczatku tez mnie to
        denerwowalo ale teraz nie zwracam na to uwagi, kolka faktycznie od czasu do
        czasu traca przyczepnosc i slizgaja sie po plytkach ale tak jak pisze, jak
        uzywasz wozka to na pewne rzeczy nie zwracasz potem uwagi, wszystkie te rzecz
        zauwazylam jak tylko dostalam wozek bo ogladalam go z kazdej strony a teraz nic
        mi nie przeszkadza, ogolnie wozeczek bardzo fajny - budka naciagana do palaka,
        super sprawa jak jest slonce lub wieje wiatr, siatka wentylacyjna z tylu,
        calkiem pojemny kosz, zeby byl ciut lzejszy to zadowolona bylabym w 100% :)
        • kina82 Re: multiway czy hula? nowy czy używany? 07.08.09, 22:55
          napisz mi na maila: zbikowska.karolina@wp.pl
          ile używany wózek, ile byś chciała za niego i może jakieś zdjęcia
          byłyby wskazane to zobaczymy. Dziś widziałam waltza na żywo i
          rozmawiałam z włąścicielką i pojeździłam chwilę nim, hula chyba nie
          różni się jakoś diametralnie od niego więc w sumie się zdecydowałam
          ją kupić, teraz tylko kwestia czy nową czy używaną. Jak Twoja będzie
          w dobrym stanie i rozsądnej cenie to możemy pogadać.
          • nieztejbajki Re: multiway czy hula? nowy czy używany? 08.08.09, 12:39
            walc się lepiej prowadzi, bo po pierwsze ma z tyłu pojedyńcze kółka, po drugie ma pełną rączkę (nic się nie chybocze), po trzecie ma kosz większy.
            Walc jest fajny. :)
            • kina82 Re: multiway czy hula? nowy czy używany? 08.08.09, 19:49
              no to świetnie, znów mi kochana w głowie namieszałaś, ach żebym
              mogła tą hulę na żywo zobaczyć. Krcze niby to nie jest jakiś ogromny
              wydatek, ale chciałabym te pieniądze dobrze sporzytkować i być
              zadowolona z wózka który kupię, na chwilę obecną jakoś cienko u mnie
              z kasą i dlatego tak mocno się zastanawiam nad tym wózkiem.
              Tak czy siak czekam na maila ws. huli.
              Pozdrawiam
              Karolina
Inne wątki na temat:
Pełna wersja