Dodaj do ulubionych

Powiem Wam w tajemnicy o tej kopenhaskiej

09.11.04, 10:10
ze u mnie dziala, kurde, tak, jak obiecywali. Przez ostatnie dwa tygodnie
popelnilam kilka przewinien - tiramisu ( niejedna porcja), kajzerki z
maselkiem i szyneczka, slodzona herbata z mlekiem skondensowanym, beszamel do
potrawki z kurczaka... i nadal waze 55 kg!
Ale nie zamierzam kusic losu, zrobilam biznes zycia - z moja Mama, ktora jest
na Montignacu - i gotuje podwojne porcje, rowniez dla mnie! Ja to jestem
zolza w czepku urodzona :-)
Obserwuj wątek
    • moonika_l Re: Powiem Wam w tajemnicy o tej kopenhaskiej 09.11.04, 21:09
      Ela, zazdroszczę jak diabli. Jak mozesz, to napisz jeszcze ile masz wzrostu, ok?
      M.
      • e_wok Re: Powiem Wam w tajemnicy o tej kopenhaskiej 09.11.04, 22:14
        Mam 172. Ale, jak juz kiedys pisalam, w moim przypadku BMI sie nie sprawdza.
        Mam pneumatyczne kosci :-))
        • muszka3 Re: Powiem Wam w tajemnicy o tej kopenhaskiej 09.11.04, 23:35
          A jesli mozna spytac - co to jest kopenhaska i Montignac ?
          Z gory przepraszam za glupie pytania.
          • sabio_btw Re: Powiem Wam w tajemnicy o tej kopenhaskiej 10.11.04, 00:06
            kopenhaska, to dieta opracowana ponoc w szpitalu w...o dziwo Kopenhadze :)
            Polega na scislym przestrzeganiu przepisu przez 2 tygodnie. Np rano kawa czarna
            do tego tost. Obiad: brokuly z jajkiem, kolacja: jogurt. Najgorszy jest chyba
            dzien 8, bo nie ma kolacji a na obiad chyba chuda ryba. Jako ze jestem
            wegetarianka, zamiast ryby jadlam jogurt z salata. Schudlam, ale czulam sie
            bardzo oslabiona. Natomiast moja kolezanka, nie opuszczajaca zadnych skladnikow
            z tej diety nied byla w stanie wejsc po schodach... Po prostu nie miala sily.
            Co do Montogniaca, dieta ta nie ogranicza jedzenia, ale polega glownie na nie
            laczeniu pewnych grup produktow i zdaje sie zaleca odtawienie pieczywa, nie
            jestem pewna czy w ogole weglowodanow
          • e_wok Kopenhaska i Monti 10.11.04, 11:48
            Na temat kopenhaskiej jest dlugasny watek na forum fitness. Ludzie tam
            opowiadaja o tym, jak znosza te diete, jakie sa przeciwskazania, ewentualne
            wspomagacze, zamienniki itd. Prawdziwa skarbnica wiedzy, bardzo sie nia
            podpieralam przy swojej diecie - na ktorej zreszta czulam sie swietnie, tylko
            pierwsze dwa- trzy dni byly trudne. Montignac to dieta eliminujaca calkowicie
            cukier (dopuszczalna jest jedynie fruktoza) oraz biala make i jej produkty a
            takze kartofle. Wazna jest nie ilosc kalorii ale tzw. indeks glikemiczny. Jada
            sie trzy pelnowartosciowe posilki dziennie, ale nie wolno jesc tradycyjnie -
            tzn mieso-ryz-jarzyny tylko albo mieso z jarzynami albo ryz z jarzynami -
            bardzo upraszaczajac. Jest tez prywatne forum o diecie MOntignaca, ale to jest
            zbyt skomplikowana dieta, zeby kierowac sie intuicja, trzeba niestety
            zainwestowac w ksiazke.
    • may_bee Re: Powiem Wam w tajemnicy o tej kopenhaskiej 10.11.04, 12:09
      Na kopenhaskiej bylam ponad rok temu i efekty sa utrzymywane do tej pory.
      Niestety moj organizm nie wytrzymał 14 dni, po siedmiu odpadlam z krwotokiem z
      nosa. Ale piec kilo poszlo w zapomnienie.
      Pewnie za rok znowu sie do niej przygotuje, bo naprawde warto. I wbrew
      wszystkiemu do tego jedzenia mozna sie przyzwyczaic... a ta grzaneczka po
      trzech dniach.. ehh.. kazdy kęs to miodzik:)
      caluski sle
      An
    • marijohanna Re: Powiem Wam w tajemnicy o tej kopenhaskiej 10.11.04, 16:12
      nie chce was martwic, ale moj brat jest ok. rok po kopenhaskiej i wrocil do
      swej wagi. nie mozna sobie bezkarnie folgowac (czyt. obzerac sie) i miec
      nadzieje, ze sie to nie zemsci w postaci walkow tluszczu. kto w to wierzy, jest
      bardzo (przepraszam) naiwny.
      • sabio_btw Re: Powiem Wam w tajemnicy o tej kopenhaskiej 10.11.04, 17:14
        zgadzam sie. Przez cala Kopenhaska przeszlam moze ze 2 lata temu, ale siedzacy
        tryb zycia + slodycze zmienily stan wyjsciowy w ciagu moze 2 m-cy.
        • e_wok No jasne, ze slodycze wykoncza kazdego 10.11.04, 20:55
          dlatego kopenhaska powinna byc wstepem do zmiany nawykow jedzeniowych. Ja sobie
          swietnie zdaje sprawe, ze fakt, ze kilka grzeszkow przeszlo ulgowo to tylko dar
          od losu - nic wiecej. Ale kopenhaska ma dla mnie dwie zasadnicze zalety -
          faktycznie zmniejsza zoladek, a druga sprawa jest czynnik psychologiczny - w
          koncu czlowiek pamieta, jak sie meczyl i tak szybko tego nie roztrwoni.
          • marijohanna Re: No jasne, ze slodycze wykoncza kazdego 10.11.04, 22:38
            ewok, gdy zjesz kawalek tortu, to nie utyjesz od razu 5 kg. na wage sie
            pracuje. tygodniami, miesiacami, latami..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka