Z aparatem do Dublina

08.07.05, 12:21
Jest tutaj ktos na forum kto przepywa w Dublinie ? Co robicie w naglych wypadkach ,np odklejony zamek ?
pozdrawiam
    • zorka7 Re: Z aparatem do Dublina 08.07.05, 13:25
      Trochę obok tematu, ale nie mogę się powstrzymać: ukochaj ode mnie
      Dublin. :):):)
      Uwielbiam to miejsce.
      Zresztą na początku przyszłego roku mam zamiar się tam wybrać na jakieś 2
      tygonie (oczywiście z ceramicznym na zębiskach).
      A może polecisz mi jakieś tanie loty? Ostatnio leciałam z Easy Jet - tyle ze
      nie z Polski a z Amsterdamu. Przydałby się wylot z np. z Poznania. :)


      • tomasz.idzikowski Re: Z aparatem do Dublina 08.07.05, 13:33
        lotow Ci nie polece bo jeszcze sie nie orientowalem , chce tam jechac na kontrakt , najwczesniej od nowego roku wiec czasu troche jest :)
        pzdr
        • zorka7 Re: Z aparatem do Dublina 08.07.05, 13:36
          A więc jest szansa, że lecimy tym samym samolotem w styczniu. Tyle ża ja
          odwiedzam znajomych.
          Jak zobaczę gościa ze zbroją na zębach to się uśmiechnę.

          Pozdr.
    • tomasz.idzikowski Re: Z aparatem do Dublina 08.07.05, 13:51
      wysoki blondyn, cholernie przystojny ,latwo mnie rozpoznasz ;)
      • zorka7 Re: Z aparatem do Dublina 10.07.05, 09:38
        tomasz.idzikowski napisał:

        > wysoki blondyn, cholernie przystojny ,latwo mnie rozpoznasz ;)

        Mnie również: inteligancją ode mnie bije na kilometr. :)
    • szarlottka18 Re: Z aparatem do Dublina 08.07.05, 14:50
      Twoja skromność mnie poraża:P

      Ja mam aparat od trzech dni:)-> a za jakieś dwa tyg. wylatuje do Kassel (będe
      pokojówką;p)
      Poradziłam sie swojej ortodontki co mam robić w nagłych sytuacjach i uzyzkałam
      taką odpowiedź:
      "jak się coś odklei, ale nie będzie przeszkadzać, to zostawić, załatwimy to po
      Pani powrocie we wrześniu, ale jakby coś kuło, kaleczytło, itd. to udać się do
      najbliższego punktu stomatologicznego, żeby to opatrzyli...no i zostawić"
      Nie pokręciłam, i brzmi zrozumiale?;)

      Ogólnie to czuje się strasznie, bo dzisiaj jakiś starszy pan powiedział "taka
      łądna dziewczynka a jakis kaganiec na zebach ma"...
      ;)
      • tomasz.idzikowski Re: Z aparatem do Dublina 08.07.05, 15:14
        ten moj przejaw skromnosci to byl zart,mam nadzieje ze wszyscy to wychwycili ;]

        starsi panowie to ostatni ktorymi powinnas sie przejmowac
        ciao
    • aishunka Re: Z aparatem do Dublina 08.07.05, 16:10
      ja co prawda nie wyjezdzam nigdzie - ale za to mieszkam w innym kraju i
      dolatuje na wizyty (tzn dopiero zaczne, w sierpniu mam 1sza wizyte kontrolna).
      Na razie minelo 5 tygodni od zalozenia i jeszcze nic sie nie stalo :) tfu tfu
      Wszystko zalezy od tego na jak dlugo jedziesz. Jesli na kilka tygodni to mysle,
      ze nie masz sie co martwic.

      Jedyne co bym radzila to na czas wyjazdu wybrac kolor gumek taki - zeby sie nie
      odbarwily ;) ja mam gumki srebrne i jak na razie po 5 tyg wygladaja tak samo a
      jem i pije duuuuzo "kolorowych" rzeczy :)

      Generalnie po prostu jeszcze o ta drobinke bardziej dbac niz jak jestes w
      Polsce i masz orto na miejscu.

      Serdeczbnie Pozdrawiam
      • tomasz.idzikowski Re: Z aparatem do Dublina 08.07.05, 16:36
        coz , to bedzie dluzszy wyjazd,planuje latac do polski max co 2 miesiace.Ja nosze aparat juz pol roku i zdarzylo sie pare razy ze lecialem do orto nieplanowanie.A to drut za bardzo zaczal uwierac , a to cos spadlo .Roznie bywa
        • caryca1 Re: Z aparatem do Dublina 08.07.05, 23:17
          ja tez mieszkam za granica i jak cos bedzie nie tak to mam zadzwonic, jak
          bedzie potrzeba isc do kogos to pojde. jak narazie (tfu tfu) wszystko ok. ale
          fakt faktem pewnie lepiej dbam.... niz normalnie. mam aparat od 4 tygodni,
          normalnie bym byla w polsce teray ale nie moge - sprawy zawodowe, wiec bede za
          tydzien i jak narzie gumki mam zaluzmy biale i troch esi eodbrawily ale to
          dlatego ze jestem na szkoleniu no i kawy trzeba duuuuzo pic
        • awok Re: Z aparatem do Dublina 14.01.06, 20:25
          poleciałeś???
          pisałeś z Trójmiasta?
          bo ostatnio nerwowo rozglądałam sie za Twoimi drutami ;-)
          • tomasz.idzikowski Re: Z aparatem do Dublina 15.01.06, 16:28
            awok napisała:

            > poleciałeś???
            > pisałeś z Trójmiasta?
            > bo ostatnio nerwowo rozglądałam sie za Twoimi drutami ;-)

            nie poleciales , pisze z trojmiasta... tesknilas :) ?
            • awok Re: Z aparatem do Dublina 15.01.06, 17:26
              of course ;-)
              a tak na serio to faceci nie noszą aparatów, a zwłaszcza z takim poczuciem
              humoru ;-) wrodzoną skłonnością do ironii, czy wyrażania mysli z przymrużeniem
              oka... więc się nerwowo rozglądałam dookoła - ten pierwszy dorosły, którego
              spotkam w Gdańsku to będziesz Ty ;-)
              • tomasz.idzikowski Re: Z aparatem do Dublina 15.01.06, 18:37
                > of course ;-)
                > a tak na serio to faceci nie noszą aparatów, a zwłaszcza z takim poczuciem
                > humoru ;-) wrodzoną skłonnością do ironii, czy wyrażania mysli z przymrużeniem
                > oka... więc się nerwowo rozglądałam dookoła - ten pierwszy dorosły, którego
                > spotkam w Gdańsku to będziesz Ty ;-)

                podoba mi sie...szczegolnie "wrodzona sklonnosc do ironii" , kiedys jezeli bede musial skorzystac z uslog biura matrymonialnego to wpisze to w formularzu.
                Ale ze dorosly? a po czym wnosisz ze jestem "dorosly" :) ?U nas w gimnazjum jedyny mam druty na zebach !
                • awok Re: Z aparatem do Dublina 15.01.06, 20:17
                  nie prowadzę castingu do biura matrymonialnego ;-) aczkolwiek gdybym takowe
                  prowadziła to miałabym oddzielną szufladę dla klientów z poczuciem humorku ;-)

                  z tą dorosłością rzeczywiście chyba mi się wydawało ;-) sorki, jeśli dodałam Ci
                  lat :-)
                  • tomasz.idzikowski Re: Z aparatem do Dublina 16.01.06, 15:39
                    awok napisała:

                    > nie prowadzę castingu do biura matrymonialnego ;-) aczkolwiek gdybym takowe
                    > prowadziła to miałabym oddzielną szufladę dla klientów z poczuciem humorku ;-)
                    >
                    > z tą dorosłością rzeczywiście chyba mi się wydawało ;-) sorki, jeśli dodałam Ci
                    > lat :-)

                    ok ok otrzyj lzy ,gimnazjum mama dawno za soba, nie zmienia to faktu ze jestem od Ciebie troszke mlodszy :]

Inne wątki na temat:
Pełna wersja