piotr1271
16.12.09, 17:28
Nie wiem, czy to kwestia pogody, czy krótkiego dnia, ale naszła mnie
taka oto refleksja, że historia zagubionej gdzieś na bagnach
Podlasia wsi Taplary z Konopielki Redlińskiego przypomina jako żywo
historię naszych Łomianek wciśniętych między Puszczę i Wisłę. Tak
jak wówczas Taplary stały przed wyzwaniem w postaci elektryfikacji
wsi, tak w naszym przypadku chodzi o skok cywilizacyjny pod roboczym
hasłem komunikacji zbiorowej (w socpolu: „zbiorkom”). Tak samo jak i
oni wtedy tak i my dziś stoimy w obliczu nieznanego, drżąc na samą
myśl o „Zmianie”. Dla Taplar cała historia skończyła się tragicznie
gdyż wieśniacy zbyt wolno wprowadzali zmiany, a potem nawet je
zarzucili. Nie podążajmy ścieżką Taplar! Co więcej uważam, że nie
powinniśmy się samo ograniczać i podążać śladem kół postępu już
zatoczonych przez wskazywanych nam na wzór Ząbek Kobyłki (albo Ząbek
kobyłki. Sam nie wiem, takie to polątane). Nasze miejsce jest w
awangardzie! Toteż proponuję, aby zamiast stopniowego usuwania z
naszego życia społecznego wszelkich oznak - jakże niepoprawnej
politycznie - niezależności i swobody, ruszyć zdecydowanie do przodu
i nie budować nowego, trzeciego pasa z przeznaczeniem na buspas. Co
w zamian? - całą Kolejową wraz z Pułkową przemalować na jeden wielki
buspas! A za zaoszczędzone pieniądze wybudować 150 milionów
kilometrów ścieżek rowerowych na 150-lecie Socjaldemokracji
Królestwa Polskiego i Litwy (SDKPiL). Otwarcie proponuję
zorganizować na 22 lipca (d. E. Wedel). Po pomyślnym zakończeniu
operacji zamiany komunikacji indywidualnej na jedynie słuszny
zbiorkom (w co nie wątpię), moglibyśmy pomyśleć z ironią o tych
głupich Amerykanach budujących po sześć pasów w jedną stronę tylko
po to, aby mogli sobie przeczytać na tablicy informacyjnej a
to „zator przed tunelem”, a to „ zator na Wisłostradzie”. Tylko mi
nie mówcie, że w USA nie ma tuneli, albo Wisłostrad, albo że matka
siedzi z tyłu! Potem moglibyśmy zlikwidować budownictwo
jednorodzinne i zastąpić je, jakże pożądanym, budownictwem zbiorowym
(w socpolu: „zbiormieszkiem”). Proponowałbym zacząć od bliźniaków
(sami wiecie, z kim nam wszystkim one się kojarzą).