snieznypatrol
24.02.10, 09:47
Sprawa wcale nie jest śmieszna i co z tego, że ktoś sobie założył
wątek uprzedzający. O ile śnieg to sprawa tymczasowa to odwodnienie
ulic, chodników i całej gminy to ciągłe pasmo niepowodzeń obecnych i
poprzednich władz. Śnieg występuje w zimie i dotyka nas max w
okresie 3 miesięcznym, pewnie zaraz go nie będzie. Burmistrz miał
trochę szczęścia i nastała odwilż.
Natomiast deszcze padają praktycznie przez pozostałe 9 miesięcy, raz
intensywnie raz mniej intensywnie. Problem braku odwodnienia to
sprawa poważna i długookresowa, dla przykładu proszę podjechać pod
ICDS jak władze dbają o swój obiekt. Jeszcze gorzej z uliczkami poza
centrum. Pomimo upływu prawie całej kadencji problem nie został
zupełnie rozwiązany. Mamy wrażenie że nikt go nawet nie podjął, bo
po co?
Olbrzymie kałuże pośniegowego błota, zapchane studzienki,
brodzące matki pchające wózki w kałużach po kolana, ochalapni
przechodnie, to Łomiankowska smutna codzienność.
W tej sprawie nie da się wysłać ekipy z pługiem z pobliskiej remizy.
Tu trzeba działać kompleksowo, tylko kto ma działać? Naprawdę po
katastrowie z odśnieżaniem zaczynamy mieć znacznie większy problem
jak wydostać się z półmetrowych kałuż a przecież śniegu jeszcze dużo
do roztopienia. W tej sprawie nasze władze nie zrobiły wiele i już
nie zrobią, kadencja się kończy. Kolejny kamyczek do ogródka...
Smutna ta nasza Łomiankowska rzeczywistość rozświetlana raz po raz
fajerwerkami z okazji występów burmistrza na scenie przed ICDS za
nasze grube tysiące złotych. Z tych występów w końcu jakoś trzeba
będzie wrócić na piechotę brądząc w wodzie po kolana...