Dodaj do ulubionych

Spacery i luźno biegające psy

12.08.11, 12:38
Witam serdecznie. Postanowiłem zabrać głos w sprawie, która mnie mocno irytuje. Wiem, że brakuje miejsc spacerowych. Jednak bardzo mnie denerwuje, gdy spacerowicze wchodzą na tereny prywatne do tego z psami biegającymi luzem. Ostatnio zwróciłem uwagę jednemu ze spacerowiczów, który wszedł na wyraźnie zaznaczony teren prywatny i wziął się za zbieranie jabłek. Gdy go zapytałem, czy na pewno ma zgodę właściciela, odparł, że to przecież tylko dwa jabłka. No jasne, ale jabłka kradzione.
Nie mniej mnie irytują biegające bez smyczy psy. Pies a jakieś 50 metrów dalej właściciel.
Czy i Was też irytuje takie zachowanie? Czy to może ja jestem nienormalny?
Obserwuj wątek
    • stepod_1 Savoir vivre właścicieli psów 12.08.11, 15:22
      W związku z tym, że w pełni sie utożsamiam z poniższym tekstem, podrzucam go mieszkańcom Łomianek i okolic pod rozwagę, cytując za Krzysztofem Chrząstkiem

      Savoir vivre właścicieli psów - list
      Oto kilka spostrzeżeń związanych z zachowaniami właścicieli psów. Ponieważ zależy mi na tym, żeby było dobrze jak największej liczbie osób, zasugeruję, jak sprawić, aby nie tylko właścicielom psów i ich pupilom, ale również postronnym przechodniom czy współlokatorom domów, było dobrze.

      Nie ma szczęśliwszego i bardziej ślepo zapatrzonego w swojego pupila osoby, jak matka małego dziecka i właściciel psa (ewentualnie innego zwierzaka).

      Taka osoba uważa, że każdy powinien być zachwycony jak on z samego faktu obcowania z jego ulubieńcem. Często taki właściciel nie zauważa, że jego pies brzydko pachnie, bo był nie kąpany od wielu tygodni, a tarzanie się w odpadkach ma opanowane do perfekcji, bo to leży w jego psiej naturze. Nie widzi również, że rozradowany pupil zostawia na ubraniach gości pokaźne ilości sierści. Nie każdy musi to lubić.

      Mój pies nie gryzie


      Wielu właścicieli uważa, że ich pies "nie gryzie". Trudno mi zrozumieć ograniczone myślenie takich właścicieli, ale cóż jest ono powszechne.
      Nie rozumieją oni, że pies, który bosko baraszkuje z ich dzieckiem w mieszkaniu, dla obcych mu ludzi czy zwierząt może się zachować instynktownie, a to oznacza, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak.
      Zatem warto mieć się na ostrożności. Dlatego mądrzy ludzie proszą, co jest również zagwarantowane prawem obowiązującym w niektórych miastach, aby psy w miejscach publicznych prowadzać na smyczach i w kagańcach.
      I nie ma tu moim zdaniem znaczenia, że pies jest mały. Znam co najmniej dwa przypadki pogryzienia właścicieli przez ich własne psy. Aby było bardziej zaskakująco dodam, że jeden przypadek dotyczy jamnika, a drugi dobermana.
      Ich właściciele znali, wychowywali oraz lubili swoje psy i to z wzajemnością. A mimo to doszło do takiej sytuacji, że zostali oni pogryzieni. Jedna z tych osób była dość dobrym i utytułowanym znawcą zwierząt.
      Jeżeli wśród innych ludzi, zwłaszcza dzieci nie prowadzisz swojego psa na smyczy i w kagańcu, to narażasz innych ludzi na ewentualne okaleczenia i nieprzyjemności. Bądź mądrzejszy od tych, którzy narazili innych na nieprzyjemne doznania z ich psami.

      Swobodny jak pies
      Kolejnym problemem jest to, że na terenie osiedli, parków i wałów nad rzekami czy nie daj Boże na plażach są swobodnie puszczane psy, które w wielkim pędzie podbiegają do ludzi, wąchają ich, ocierają się o nich, zostawiając na odzieży sierść lub też stają nieruchomo w pozie wyczekującej i nie wiadomo co zrobić, iść dalej spokojnie czy lepiej zejść takiemu "lwu" z drogi.
      Jeżeli pozwalasz swojemu psu na takie zachowania, to narażasz innych ludzi na spory stres i strach. A przecież wyszli odpocząć. Czy Ty chciałbyś, aby do Twojego dziecka czy Ciebie podbiegał w wielkim pędzie lew albo puma?
      A tak jawi się obcym ludziom twój kochany dog, owczarek niemiecki a czasem i zwykły pudel czy spaniel. Weź to pod uwagę, gdy następny raz puścisz psa swobodnie. Szanuj poczucie bezpieczeństwa innych ludzi i ich komfort.

      Nie terroryzuj innych psem
      Ja wiem, że każdy czuje się najmądrzejszy w kwestii wychowania swego pupila, ale myślę, że czasem warto okiełznać swój niczym nie poparty hurraoptymizm w tej kwestii i spojrzeć nieco trzeźwiej zarówno na swojego psa, jego zachowanie, jak i swoje.
      W skrajnych przypadkach pomyśl o zmianie psa lub jego oddaniu. Lepiej pozbyć się psa, który Cię nie słucha, niż narażać siebie i innych na problemy.
      Wiem, że dla niektórych brzmi to mocno, ale życie czy zdrowie człowieka jest ważniejsze od psa, zwłaszcza nie szanującego swojego właściciela czy innych istot.

      Więcej... wyborcza.pl/1,76842,9055367,Savoir_vivre_wlascicieli_psow___list.html?as=2&startsz=x#ixzz1UowTQTgo

    • lomark1 Re: Spacery i luźno biegające psy 13.08.11, 00:14
      Takie rzeczy tylko w katolickiej Polsce:-(

      Irytują to delikatnie powiedziane. Zwróciłem jakiś czas temu uwagę pani ok. 60, że powinna trzymać psa na smyczy. Tym bardziej, że pies zaczął szczekać i iść w stronę moich dzieci. A pani do mnie:"o taki duży i psa się boi". Była to jej ostatnia uwaga "pod moim adresem". Od tamtego razu mija mój dom trzymając psa b.krótko na smyczy:-)
    • stepod_1 Spacery i luźno biegające psy w świetle prawa 13.08.11, 12:14
      Drążę temat dalej. Polecam szczególnie poczytanie pod linkiem :
      washko.wordpress.com/2007/02/11/pogryzienie-czlowieka-przez-psa/
      W skrócie:

      Autor: Tomasz Waszczyński
      Trafiłem dziś zupełnie przypadkowo na orzeczenie Sądu Najwyższego dotyczące pogryzienia człowieka przez psa. Uświadomiło mi ono, jak dalece nierozważne i ryzykowne są zachowania właścicieli psów, którzy wyprowadzają je bez smyczy i kagańca.

      Oczywista dla poszkodowanego jest ochrona w prawie cywilnym. Art. 431 Kc konstruuje odpowiedzialność właściela, opartą na zasadzie winy w nadzorze, za szkody wyrządzone przez zwierzę. Na tej podstawie, jeśli właściciel nie dopełnił obowiązków ciążących na nim przy chowaniu psa, bedzie odpowiadał za wyrządzoną przez psa szkodę.

      Istnieje też przepis art. 77 Kw, stanowiący, że kto nie zachowuje właściwych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 zł lub nagany. Sankcja jest niezmiernie niska, w związku z tym przepis nie wydaje się mieć specjalnego znaczenia dla pokrzywdzonego.

      W sytuacji pogryzienia człowieka przez psa, mamy jednak do czynienia z uszkodzeniem ciała, a zatem nie byłoby specjalnie zrozumiałe, gdyby właściciel odpowiedzialny za takiego psa nie ponosił żadnej odpowiedzialności karnej. Każdemu grozi bowiem odpowiedzialność karna za tak nieistotny w skutkach czyn jak udzerzenie drugiego, które nie wywołuje żadnych uszkodzeń ciała (art. 217 Kk).

      Ustawodawca nie pozostał jednak obojętny wobec uszkodzeń ciała wywołanych przez psy. Art. 157 § 3 Kk stanowi, że każdy, kto nieumyślnie powoduje naruszenie czynności ciała lub rozstrój zdrowia podlega karze. Jest to przestępstwo, które może być popełnione, co oczywiste, przez działanie, jak i – co wzbudza pewne wątpliwości – przez zaniechanie. Możliwość popełnienia wskazanego przestępstwa przez zaniechanie wynika ze wskazanego na wstępie wyroku Sądu Najwyższego. Z pewnymi zastrzeżeniami przyjmuje je również B. Michalski w Komentarzu do Kodeksu Karnego (Kodeks Karny, część szczególna, Komentarz do art. 117-221, tom I, Warszawa 2004, str. 324-325), zaznaczając, że odpowiedzialność taka jest ograniczona do osób, na których ciąży prawny, szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi (art. 2 Kk).

      Zastrzeżenie to dla właściciela psa niczego jednak nie zmienia. Ciąży na nim bowiem z mocy Kodeksu cywilnego, obowiązek neutralizacji niebezpieczeństw pochodzących od psa zwierzęcia w stosunku do wszystkich osób i wszelkiego mienia.

      W efekcie, jeśli właściciel dopuści do tego, że jego pies pogryzie jakiegoś innego człowieka, to będzie on ponosił odpowiedzialność karną za taki czyn. Będzie to przestępstwo nieumyślne, popełnione przez zaniechanie i będzie ono ścigane z oskarżenia publicznego, jeśli uszkodzenia ciała będą na tyle istotne, że będą trwać ponad 7 dni. Jeśli natomiast uszkodzenia będą trwały krócej, to wówczas ściganie odbywało się będzie z oskarżenia prywatnego. Skazanie za taki czyn oznaczać będzie, że dany właściciel stanie się przestępcą, z wszelkimi związanymi z tym skutkami.
      • stepod_1 Re:prawo dotyczące psów w Łomiankach 13.08.11, 12:17
        Uchwala Nr XVII / 95 / 2007 Rady Miejskiej w Łomiankach
        z dnia 4 października 2007 roku
        w sprawie Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta i Gminy Łomianki
        Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt 15 i art. 40 ust. l i 3 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (tekst jednolity: Dz. U. z 2001 r. Nr 142 póz. 1591 ze zm.) i art. 4 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (tekst jednolity Dz.U. z 2005 r. Nr 236 póz. 2008) oraz po zasięgnięciu opinii Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Ożarowie Mazowieckim, Rada Miejska w Łomiankach uchwala co następuje:
        ……..

        Rozdział VII
        Obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe
        §29
        1. Utrzymujący zwierzęta domowe ponoszą pelną odpowiedzialność za zachowanie utrzymywanych zwierząt.
        2. Utrzymujący zwierzęta domowe są zobowiązani do zachowania środków ostrożności zapewniających ochronę zdrowia i życia ludzi i innych zwierząt oraz w szczególności do dołożenia starań, by zwierzęta te były jak najmniej uciążliwe dla otoczenia i nie zakłócały spokoju domowego i nie zanieczyszczały miejsc przeznaczonych do wspólnego użytku.
        §30
        1. Utrzymujący zwierzęta domowe maj ą obowiązek stałego i skutecznego dozoru nad nimi.
        2. Zwierzęta agresywne lub mogące wzbudzać zagrożenie dla otoczenia winny być prowadzone pojedynczo, wyłącznie przez osoby dorosłe. Zwierzęta te muszą być prowadzone w sposób zapewniający sprawowanie nad nimi kontroli.
        3. Utrzymujący pajeczaki, owady, gady, płazy, ptaki i inne zwierzęta egzotyczne w lokalach mieszkalnych i użytkowych obowiązani są zabezpieczyć je przed wydostaniem się z pomieszczenia.
        4. Zwierzęta egzotyczne mogą być wyprowadzane poza lokal jedynie na uwięzi lub w klatce.
        5. W miejscach publicznych psy należy wyprowadzać na smyczy, a agresywne nadto w kagańcach.
        6. Na terenie nieruchomości może przebywać na swobodzie pies, o ile przebywanie takie nie jest uciążliwe dla sąsiadów i innych osób, a nieruchomość posiada ogrodzenie uniemożliwiające wydostanie się psa poza teren nieruchomości. Ponadto w widocznym miejscu umieszcza się tablicę ostrzegawczą.
        7. W miejscach mało uczęszczanych przez ludzi dopuszcza się zwolnienie psa ze smyczy i kagańca pod warunkiem zachowania przez właściciela lub opiekuna pełnej kontroli zachowania psa za wyjątkiem psów rasy uznanej za agresywną lub mieszańca tych ras, które muszą mieć nałożony kaganiec.
        8. Psów i innych zwierząt domowych nie wprowadza się:
        1) do placówek handlowych, gastronomicznych i innych obiektów wspólnego użytku, jeżeli wynika to z wyraźnego oznakowania,
        2) na tereny placów gier i zabaw dla dzieci.
        9. Przepisu ust. 8 nie stosuje się do psów-przewodników osób niewidomych i psów-opiekunów osób niepełnosprawnych. Psy te muszą posiadać wyraźne oznakowanie.
        10. Zabrania się pozostawiania psów i innych zwierząt w obrębie nieruchomości niezamieszkałych lub nieużytkowanych.
        §31
        1. Gołębi nie utrzymuje się w rejonach, w których występuje zabudowa mieszkaniowa wielorodzinna.
        2. Na pozostałych terenach dopuszcza się utrzymywanie gołębi, jeżeli nie jest to uciążliwe dla ludzi, m.in. ze względu na nieprzyjemny zapach, a ponadto nie powoduje zanieczyszczenia terenów przeznaczonych do wspólnego użytku oraz nieruchomości sąsiednich.
        §32
        Utrzymujący psy, koty i inne zwierzęta domowe zobowiązani są do posiadania dowodu aktualnych szczepień ochronnych wymaganych bądź zarządzanych przez odpowiednie służby weterynaryjne.
        §33
        Przy przewozie i przenoszeniu zwierząt domowych utrzymujący je zobowiązani są stosować środki ochrony niezbędne dla bezpieczeństwa innych osób i zwierząt oraz dla utrzymania czystości w miejscach przeznaczonych do wspólnego użytku.
        §34
        1. Psy przebywające na terenie przeznaczonym do wspólnego użytku powinny posiadać identyfikator, trwale przymocowany do obroży, umożliwiający ustalenie jego właściciela. Zaleca się elektroniczne znakowanie psów (czipowanie).
        2. Zwierzę przebywające na terenie przeznaczonym do wspólnego użytku bez opieki będzie przewiezione do schroniska dla bezdomnych zwierząt, a egzotyczne oddane do ogrodu zoologicznego bądź schroniska na koszt właściciela.
        3. Na każdego opiekuna zwierząt nakłada się obowiązek usuwania odchodów swojego zwierzęcia z ciągów pieszych, chodników, parków, miejsc rekreacji, placów zabaw, dróg i parkingów.
        4. Właściciele zwierząt ponoszą odpowiedzialność za usuwanie zwłok zwierząt.
        5. Zabrania się grzebania zwłok zwierząt domowych poza grzebowiskami zwłok zwierzęcych i ich części.
        • stepod_1 Re:prawo dotyczące psów w Łomiankach 13.08.11, 12:26
          Pozamieszczałem posty nie dla zabicia czasu a ku rozwadze właścicieli czworonogów. Dzisiaj zaczyna się weekend. Wspaniały czas, o ile nie mieszka się w okolicy ciągów spacerowych. Zaraz zaczną się przetaczać rzesze spacerowiczów z luzem biegającymi psami, że strach będzie wyjść z domu. Na każdą uwagę, reakcja taka sama: ależ on nie gryzie, jest łagodny. Może i tak, ale po co to weryfikować na moim ciele czy ubraniu.
          Piszę, bo chciałbym tylko, żeby psy korzystające z wolności nie ograniczały wolności ludzi.
          Wszystkim miłego weekendu życzę.
          • graid Re:prawo dotyczące psów w Łomiankach 14.08.11, 20:47
            Jestem posiadaczką czworonoga jednej z łagodniejszej rasy - ja to wiem, wie to też hodowca, ale obcy nie muszą.
            Psa prowadzę na smyczy (co do kagańca, to na spacerach używamy go rzadko, bo przecież nie chodzimy w zatłoczone miejsca, psa zawsze mogę ściągnąć na smyczy jak widzę pieszego, ale pieszy też może mnie ominąć a nie leźć 30 cm ode mnie lub za mną :P), bo się najzwyczajniej o niego boję, że wpadnie pod samochód, inne zwierze go zaatakuje, lub rozwścieczony przechodzień przyłoży mu parasolką przez grzbiet, bo np. nie lubi psów ;).
            W kagańcu wożę go środkami transportu publicznego, oczywiście na smyczy.
            Złośliwość ludzka czasami nie ma granic.... Jadąc metrem, będąc blisko drzwi z psem, który spokojnie warował przy moich nogach pewna pani w spódnicy postanowiła go "ukarać", i postanowiła psa ograczyć stając mu szpilką na ogonie. Co zrobił pies? Podniósł się w momencie, gdy ona stała nad nim okrakiem i tak stał, a kilka osób po prostu zaczęło się z babola śmiać. Zmierzyła mnie wzrokiem, ale nie zareagowałam, bo po co w ten sposób psa zaczepia i prowokuje? Czy zrobiłaby to, gdyby pies nie miał kagańca?
            Dodam, że przedział w metrze nie był wcale zatłoczony i spokojnie mogła go ominąć.

            Tak, że w każdej grupie osób, można znaleźć tego typu typki.

            Z moim psem jak wspomniałam wychodzę na smyczy, za to strasznie wkurza mnie zaczepianie psa przez osoby obce. Dużo czasu i kasy poświęciłam na to, by psa wyszkolić, a tutaj na spacerze ktoś psa klepnie, szarpnie za ucho itp.

            Ostatnio gotowałam się w sobie, bo 2 panie z dziećmi weszły na plac zabaw z psami - jeden uwiązany zaczął popiskiwać, a drugie szczenie lazło w piach i lało w piaskownice, gdzie dzieci się bawią. Trzeba mieć mózg nie powiem gdzie....

            Za psem biegającym luzem, wchodzącym do sklepu, kawiarni itp jestem jak najbardziej za, jeśli jest to pies przewodnik osoby niedowidzącej lub niepełnosprawnej. To jednak jest już inna para kaloszy, chociaż takie psy po kilku godzinach pracy muszą odpocząć, wybiegać się - nie być ciągle w uprzęży, a przecież nie każdy niepełnosprawny posiada domek z ogródkiem, prawda?
            • kmsanczia Re:prawo dotyczące psów w Łomiankach 15.08.11, 11:37
              Jak wiadomo punkt widzenia zależy od położenia. ;) Ale okazuje się, że nawet o godz. 22 na pustej drodze wśród łąk nie można puścić psa bo się może jakiś spacerowicz czy inny jogger zaplątać. Szczerze, bez psa czasem bałabym się wieczorem wyjść, ludzie z daleka też robią czasem złe wrażenie. :)
              • neptun6666 Re:prawo dotyczące psów w Łomiankach 15.08.11, 12:06
                kmsanczia napisała:

                > Jak wiadomo punkt widzenia zależy od położenia. ;) Ale okazuje się, że nawet o
                > godz. 22 na pustej drodze wśród łąk nie można puścić psa bo się może jakiś spac
                > erowicz czy inny jogger zaplątać. Szczerze, bez psa czasem bałabym się w
                > ieczorem wyjść, ludzie z daleka też robią czasem złe wrażenie. :)

                Dlaczego bez psa boisz się chodzić na spacery? Wszak Łomianki Dolne są wyjątkowo spokojną okolicą. Zresztą , miło że masz psa. Bay.
                • stepod_1 Re:prawo dotyczące psów 25.08.11, 17:43
                  WAGA, UWAGA.
                  Żeby wszystkim ułatwić lekturę ustawy o ochronie zwierząt i nowelizacji wykonałem tekst jednolity. Tzn na bazie ostatniego dostępnego na stronach sejmowych, czyli z 5 października 2010 tekstu jednolitego naniosłem zmiany, jakie wprowadza nowelizacja z 18 sierpnia 2011. Zapisy zmieniane bądź usuwane są zaznaczone przekreśleniem. Obecnie wprowadzane - na żółto. Na blogu sypnęło się formatowanie, ale - mam nadzieję - wybaczycie. Jest podstawa do pracy.
                  Mam nadzieję, że ułatwi to wszystkim lekturę i faktyczną ocenę obecnie wprowadzanych zmian.
                  Ale UWAGA!!!! To nie jest źródło prawa. Jest to dokument przygotowany przeze mnie dla potrzeb prywatnego wykorzystania.
                  Dostępny na www.piszeustawe.blogspot.com

                  Oczywiście polecam lekturę moich starszych wypocin. One wyjaśnią, dlaczego warto interesować się tą nowelizacją.
                  Trochę mnie niepokoi, co będzie z psami i kotami nierasowymi, ale wszystko w ustawie. www.piszeustawe.blogspot.com
                  • neptun6666 Re:prawo dotyczące psów 25.08.11, 19:47
                    Już wiem co zrobić by psy nie wchodziły na oznaczone tabliczką,, Private,, dzałki.
                    Właściciel powinien oznaczyć każdy róg terenu moczem, pewnie psy to zrozumieją.
                    A tak poważniej- to jeżeli się chce mieć sterylne pole trzeba je ogrodzić.
    • hiuppo Re: Spacery i luźno biegające psy 26.08.11, 13:29
      Ja widzę inny problem. Psy samowyprowadzające się na spacery. Godz. 23-24-a, nie ma dnia żebym nie spotkał psa bez właściciela. Ja swojego trzymam krótko, a innym wystarczy uchylic bramę na noc. Jak na wsi głuchej.
      • neptun6666 Re: Spacery i luźno biegające psy 26.08.11, 19:22
        hiuppo napisał:

        > Ja widzę inny problem. Psy samowyprowadzające się na spacery. Godz. 23-24-a, ni
        > e ma dnia żebym nie spotkał psa bez właściciela. Ja swojego trzymam krótko, a i
        > nnym wystarczy uchylic bramę na noc. Jak na wsi głuchej.
        Chyba twój pies zapomniał co to ,,zew natury,, . Nigdy nie miałeś problemu z ,,samodzielnością,, psa? Przecież Łomianki to nie blokowisko gdzie psy siedzą w 50metrach.
        Faktem jest że to wieś, w pozytywnym słowa znaczeniu. No chyba że ktoś zatęskni za ,,wielkomiejskością ,, i wybuduje 16 piętrowy apartamentowiec.
      • stepod_1 Re: Spacery i luźno biegające psy 27.08.11, 13:25
        Nowelizacja zawiera przepis, który obliguje do powiadomienia o bezpańskm psie. I za brak powiadomienia jest sankcja. Dlatego - sugeruję - czytajcie nowelizację. zawiera wiele zmian.
        www.piszeustawe.pl
        • stepod_1 Re: Spacery i luźno biegające psy 27.08.11, 13:59
          A jeśli kotka czy suka z krótkiego wyskoku wróci w ciąży, to już nikłe szanse na to, by nie zostać przestępcą.
          Jeśli już się urodzi miat, mamy takie wyjścia:
          1. chować cały miot
          2. zgłosić do gminy, że chce się miot uśpić. I modlić się, by ktoś przyjechał, nim młode przejrzą na oczy
          3. oddać do schroniska - o ile jakieś przyjmie.
          I tu się kończy działanie zgodne z prawem.
          Oddanie za grosik, złotówkę czy sprzedać - odpada. Jeśli dodatkowo nasza suczka czy kotka nie jest rasowa, problem z prawem podwójny, bo jeden paragraf więcej dostaniemy. A nawet gdyby były rasowe, nie zmienia to naszej sytuacji, bo przecież watpliwe, czy będzie znany "tatuś". A kary i owszem, niemałe. Więc zostaje tylko prosić o łagodny wymiar.
          Kompletny tekst z propozycjami zmian na piszeustawe.pl
        • neptun6666 Re: Spacery i luźno biegające psy 28.08.11, 12:04
          stepod_1 napisał:

          > Nowelizacja zawiera przepis, który obliguje do powiadomienia o bezpańskm psie.
          > I za brak powiadomienia jest sankcja. Dlatego - sugeruję - czytajcie nowelizacj
          > ę. zawiera wiele zmian.
          > www.piszeustawe.pl


          A dekalog zawiera przykazania : nie porządaj żony bliźniego swego. I co, ilu go czyta i do niego się stosuje?
    • miu4 Re: Spacery i luźno biegające psy 28.08.11, 19:18
      Podpisuję się pod powyższą irytacją. Ja też się irytuję wolno biegającymi psami. Do tego irytuję się razy 3, bo mam dzieci.
      Tekst posiadacza psów do męża mego, który próbował wysiąść z własnego samochodu, pod własną bramą, a którego obstąpiły 2 psy: "pan się nie boi, one szczepione".
      Teksty typu "nie gryzie" słyszałam wielokrotnie.
      Sprzątałam też psie kupy spod swojej bramy, nie wspominając o moich, uschłych od psiego "podlewania", kwiatkach.

      Zdarzyło mi się dzwonić do Straży Miejskiej z informacją o bezpańsko biegającym psie, interweniowali szybko, pies przestał biegać w pobliżu, ale co z nim zrobili nie wiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka