Dodaj do ulubionych

Kononowicz a sprawa wiaduktu

01.09.12, 14:23
Pamiętam gdy rozpoczynano przebudowę węzła i budowę wiaduktu.
Co wtedy pisano?
Pamiętacie?
Wieszano psy na wykonawcach? Obarczano winą za mający nastąpić kataklizm Burmistrza i jego ekipę, i co?
No i pstro mamy wiadukt, kataklizmu nie było.
Wręcz odwrotnie ruch był bardziej płynny jak przed remontem.
Teraz będzie może lepiej.
Teraz też i niektórzy malkontenci zauważyli że w porównaniu z poprzednikami jednak coś w inwestycjach ruszyło.
Nawet bella zauważyła rurę na swojej ulicy.

No i co !!!!!
Obserwuj wątek
    • gutek-1969 Nie kononowicz tylko brak informacji 01.09.12, 15:43
      Nie syndrom Kononowicza a brak informacji jest przyczyną zaniepokojenia. Wystarczy zobaczyć spotkanie: www.lomianki.info/document.php?did=2398
      Gdyby od początku nie było niedopowiedzeń to nikt by się niczego nie obawiał! A i tak problem ul.Pancerz nie został rozwiązany :(

    • esscort Re: Kononowicz a sprawa wiaduktu 01.09.12, 17:24
      Ja nie pamiętam, żeby wieszano psy na wykonawcach. Krytykowano jedynie (i słusznie) kwestie trybu uzgadniania organizacji ruchu na czas przebudowy i samej organizacji. Ta krytyka była słuszna. Na szczęście nie doszło do żadnego poważniejszego wypadku, ale to nie zasługa organizacji ruchu lecz właśnie szczęścia, mało śnieżnej zimy itp. Przy kosztach inwestycji zrobienie kawałka chodnika i kawałka w miarę równego pobocza nie powinno być problemem. A było :( O Pancerzu ktoś wyżej wspomniał.
      Do wykonawców można mieć zastrzeżenia w temacie oznakowania wciąż zmieniających się tras przejazdu. To oznakowanie było marne, powodowało niebezpieczeństwo i fakt, że nie doszło do większych wypadków, tego nie zmienia.
      Sama budowa przebiegała szybko, sprawnie, miejmy nadzieję, że jest dobrej jakości.
      Wiadukt stoi. Mnie się nie podoba, że zastosowano metodę na nasypie a nie jakąś lżejszą konstrukcję na słupach (nie wiem, czy w jakimś innym miejscu w Warszawie w ostatnich latach na taką oszczędnościową wersję się zdecydowano), no ale jest jak jest i tak już "na zawsze" zostanie.
      Najważniejszym celem budowy było ułatwienie dojazdu do Auchan i ten cel zostanie osiągnięty. Na razie dojazdu do Warszawy wiadukt nie ułatwi, bo i tak wąskim gardłem są nadal światła przy Wóycickiego i dalej - na Młocinach. No ale zawsze jakiś krok do przodu jest.

      Ale dlaczego: "Nawet bella zauważyła"? To Bella jest jakaś ostatnia do zauważania? :)
      • i_bella Re: Kononowicz a sprawa wiaduktu 01.09.12, 19:14
        Dzięki Ess, tez się zdziwiłam, przecież "zauważam", rurę to w ogóle łatwo było :-)
      • 321art Re: Kononowicz a sprawa wiaduktu 01.09.12, 20:24
        esscort napisał:
        > Wiadukt stoi. Mnie się nie podoba, że zastosowano metodę na nasypie a nie jakąś
        > lżejszą konstrukcję na słupach (nie wiem, czy w jakimś innym miejscu w Warszaw
        > ie w ostatnich latach na taką oszczędnościową wersję się zdecydowano), no ale
        > jest jak jest i tak już "na zawsze" zostanie.
        >
        Wiadukt nie musi się podobać, ważne by spełniał swoje zadanie. W najbliższej okolicy podobną metodę zastosowano przy wieżdzie na most północny od strony huty i z całą pewnością na ulicy Modlińskiej nad zjazdem z mostu. Zapewne podobnych przykładów znalazło by się więcej, na co nigdy nie zwracałem uwagi.
        • esscort Re: Kononowicz a sprawa wiaduktu 01.09.12, 20:51
          Jane, że wiadukt nie musi się podobać i najważniejsze, żeby spełniał swoje zadanie. Ale na tej zasadzie to nie miałoby znaczenia, jakie są samochody, ważne, żeby jeździły, jakie są domy - ważne, żeby na głowę nie kapało.
          Boję się nawet pomyśleć o kobietach ;)

          321art napisał:
          i z całą pewnością na ulicy Modlińskiej nad zjazdem z mostu. Zapewne podobnych
          > przykładów znalazło by się więcej, na co nigdy nie zwracałem uwagi.

          To widać, że na Modlińskiej nigdy nie zwracałeś uwagi :)
          A wjazd na most os strony huty to zupełnie inny typ budowy
          • 321art Re: Kononowicz a sprawa wiaduktu 01.09.12, 22:43
            Czym się różni podjazd ziemny na most, od podjazdu ziemnego na wiadukt? Podjazd na Modlińskiej, zauważyłem że jest wykonany tą samą metodą ,co nasz Łomiankowski, nie zwracałem uwagi jak są wykonywane inne podobne budowle.Nie każda kobieta, samochód, czy dom, które podobają się tobie , muszą podobać się mnie i odwrotnie, rzecz gustu i wyższości praktyczności nad estetyką.
            • esscort Re: Kononowicz a sprawa wiaduktu 02.09.12, 02:37
              Sam powiedziałeś, że nie zwracasz uwagi, jak są robione tego typu wiadukty, więc mogłeś nie zauważyć, że na Modlińskiej - ten pod który wjeżdża się z mostu Skłodowskiej jest właśnie inny niż nasz - nie na nasypie lecz na podporach betonowych. dzięki czemu nie wjeżdża się "w ścianę", widać, co jest po drugiej stronie, jest lepsza widoczność przy skręcie w lewo
              Podjazd ziemny na most tym się różni, że jest podjazdem do mostu a nie wiaduktem nad drogą :)
              Nie chnę się wdawać w dyskusję. Po prostu uważam, że ten "nasz" wiadukt dużo lepiej by wyglądał i funkcjonował, gdyby nie był na nasypie. Ale przecież szat nie rwę. Jest jaki jest. Czy jesteś przedstawicielem projektanta? Albo uważasz, że z powodu patriotyzmu lokalnego powinien się podobać?Tobie nie przeszkadza to ok. I tak cię lubię
    • jeser Re: Kononowicz a sprawa wiaduktu 01.09.12, 22:26
      nasze.lomianki napisał(a):
      > Wieszano psy na wykonawcach? Obarczano winą za mający nastąpić ka
      > taklizm Burmistrza i jego ekipę, i co?
      Może i coś tam wieszano ale raczej na trybie i formie przygotowania konsultacji oraz sposobie potraktowania wypracowanych propozycji przez komisje Rady i zainteresowanych mieszkańców.
      > No i pstro mamy wiadukt, kataklizmu nie było.
      Nie ma co popadać w samo zachwyt, bo organizacja ruchu i przygotowanie techniczne objazdów było i jest do dzisiaj do luftu. Nie będę tu wchodził w szczegóły ale taka jest prawda. Jeżeli uważasz, że wjazd do Łomianek ul. Warszawską spełnia jakieś niewygórowane standardy to gratuluję radosnego optymizmu i dobrego humoru.
      > Wręcz odwrotnie ruch był bardziej płynny jak przed remontem.
      Jeżeli tak, to może zostawmy to rozwiązanie na zawsze i będzie o jeden problem w Łomiankach mniej.
      > Teraz będzie może lepiej.
      Masz rację, z akcentem na może, ale pożiwiom, uwidim.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka