behemot.1
02.11.12, 23:02
Obelgi, inwektywy, to jest poziom łomiankowskiej dyskusji. Obrażanie ludzi o innych poglądach ( to najczęściej obrywają liberałowie) , niestandardowym wyglądzie (" tłusta kita") czy zwyczajnie mających argumenty na poparcie swojej tezy - tak wygląda dyskusja w Ł. Żenująca. Ludzie - stołki nie są wieczne. Jak się komuś w twarz napluje, to potem można się gorzko rozczarować, jak ten ktoś wejdzie na stołek. A nawet, jeśli nie wejdzie - dlaczego u nas poziom dyskusji nie może być taki jak w USA? Odwieczna rywalizacja dwóch PARTII POLITYCZNYCH, ale rywalizacja przede wszystkim na argumenty, potem na wizerunek. A na naszym lokalnym podwórku obrzuca się adwersarzy błotem, zakrzykuje, przyprowadza na sesje panią z kropidłem...śmieję się w twarz, lekceważy. Jesteś tak dobry, jak dobry jest twój wróg. I należy mu się szacunek.
Niestety, przykład idzie z góry, co ostatnio było wyraźnie widać. Dlaczego nie możemy równać w górę i spierać się na poziomie? Na argumenty?
Wiem, utopijne marzenia, ale może choć jedna inteligentna osoba mnie poprze.