Dodaj do ulubionych

Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość

02.11.12, 23:02
Obelgi, inwektywy, to jest poziom łomiankowskiej dyskusji. Obrażanie ludzi o innych poglądach ( to najczęściej obrywają liberałowie) , niestandardowym wyglądzie (" tłusta kita") czy zwyczajnie mających argumenty na poparcie swojej tezy - tak wygląda dyskusja w Ł. Żenująca. Ludzie - stołki nie są wieczne. Jak się komuś w twarz napluje, to potem można się gorzko rozczarować, jak ten ktoś wejdzie na stołek. A nawet, jeśli nie wejdzie - dlaczego u nas poziom dyskusji nie może być taki jak w USA? Odwieczna rywalizacja dwóch PARTII POLITYCZNYCH, ale rywalizacja przede wszystkim na argumenty, potem na wizerunek. A na naszym lokalnym podwórku obrzuca się adwersarzy błotem, zakrzykuje, przyprowadza na sesje panią z kropidłem...śmieję się w twarz, lekceważy. Jesteś tak dobry, jak dobry jest twój wróg. I należy mu się szacunek.

Niestety, przykład idzie z góry, co ostatnio było wyraźnie widać. Dlaczego nie możemy równać w górę i spierać się na poziomie? Na argumenty?

Wiem, utopijne marzenia, ale może choć jedna inteligentna osoba mnie poprze.
Obserwuj wątek
    • gray_ghost Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 03.11.12, 00:01
      ..."poziom dyskusji, przyzwoitośc, argumenty"... No tak. Jest kindersztuba, jest wychowanie w rodzinie, jest obycie i kształtowanie się charakteru człowieka. Dostaje się to, albo nie - to argument w wątku nt. słownictwa wiceburmistrza Ruśckiego. A tobie powiem, że bardzo często mnie boli poziom, na który muszę schodzić, żeby z procentowym towarzystwem pogadać. Boli, ale z drugiej strony, jeśli postawisz styl Słowackiego vs. bezmózgi, no to siłą rzeczy Słowacki musi nawijać językiem rynsztoka, bo inaczej nikt go nie zrozumie. Dlatego wierzę, że bóg mi wybaczy (to w końcu jego zawód).
      • prochownia2 Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 03.11.12, 00:21
        A o jaką drugą partie w Łomiankach chodzi - bo pierwsza to rozumiem PO i jej radni?
    • 90procent Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 03.11.12, 07:55
      behemot.1 napisała:

      > Obelgi, inwektywy, to jest poziom łomiankowskiej dyskusji. Obrażanie ludzi o in
      > nych poglądach ( to najczęściej obrywają liberałowie) , niestandardowym wyglądz
      > ie (" tłusta kita") czy zwyczajnie mających argumenty na poparcie swojej tezy -
      > tak wygląda dyskusja w Ł. Żenująca. Ludzie - stołki nie są wieczne. Jak się ko
      > muś w twarz napluje, to potem można się gorzko rozczarować, jak ten ktoś wejdzi
      > e na stołek. A nawet, jeśli nie wejdzie - dlaczego u nas poziom dyskusji nie mo
      > że być taki jak w USA? Odwieczna rywalizacja dwóch PARTII POLITYCZNYCH, ale ryw
      > alizacja przede wszystkim na argumenty, potem na wizerunek. A na naszym lokalny
      > m podwórku obrzuca się adwersarzy błotem, zakrzykuje, przyprowadza na sesje pan
      > ią z kropidłem...śmieję się w twarz, lekceważy. Jesteś tak dobry, jak dobry jes
      > t twój wróg. I należy mu się szacunek.
      >
      > Niestety, przykład idzie z góry, co ostatnio było wyraźnie widać. Dlaczego nie
      > możemy równać w górę i spierać się na poziomie? Na argumenty?
      >
      > Wiem, utopijne marzenia, ale może choć jedna inteligentna osoba mnie poprze.
      Zapomniałaś dodać bojkot wszelkich inicjatyw podpisanych przez TD, obniżanie pensji, walka polityczna i paraliż urzędu wszelkimi sposobami.
      Przykład idzie od elyty od PZtów.
      Dlaczego nie możemy spierać sie na argumenty?
      nie ten burmistrz, nie ten wyśniony nie ten wymarzony. NIe Gorbaczow, nie witający się na salonach Platformy- jedynie zwykły porządny facet z małych Łomianek bez poparcia HGW za to z poparciem sąsiadów i zwykłych mieszkańców, mających
      dość POparańców.
    • 321art Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 03.11.12, 12:10
      Nie wiem o jakiej dyskusji piszesz, wszak na forum sami nieradni. Czy tu jest jakaś dyskusja? Niby kto z kim ma dyskutować i o czym? Czy ktoś oprócz radnego Mazana się przedstawił?Przedstawcie się a z całą pewnością poziom się podniesie.
      • esscort Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 03.11.12, 15:46
        Może daj dobry przykład, skoro innym zarzucasz anonimowość ;)
        A o czym można dyskutować? O wszystkim. I ma to sens, zwłaszcza gdy jest różnica zdań. Niestety okazuje się, że kilka osób tego nie potrafi :(
        • 321art Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 03.11.12, 19:50
          esscort napisał:

          > Może daj dobry przykład, skoro innym zarzucasz anonimowość ;)
          > A o czym można dyskutować? O wszystkim. I ma to sens, zwłaszcza gdy jest różni
          > ca zdań. Niestety okazuje się, że kilka osób tego nie potrafi :(
          Czy uważasz że jestem na tyle wulgarny i chamowaty iż w celu poskromnienia swoich zapędów winienem się przedstawić? Czy na tym forum nie jest dość osobników piastujących urząd, którzy zachowują się tak ,a nie inaczej, gdyby nie przestali być anonimowi. Oczywiście jako mieszkaniec mogę zadać pytanie radnemu ,który nie jest anonimowy, nie zadam pytania nieradnemu. To forum nie posiada charakteru wymiany poglądów,pomysłów, czy zwykłej rozmowy. Służy jedynie do walki politycznej i to nie przebierającej w środkach.Dzieje się tak od momentu gdy tu zaglądam. Nie tworze tego forum , jestem jedynie jego użytkownikiem.Jeżeli ktoś by tu miał dać dobry przykład i się przedstawić , to właśnie ty Es. Jesteś osobą której wypowiedzi są sensowne, nie kontrowersyjne, raczej nie przeginasz. Więc do dzieła.
          • drabbu Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 03.11.12, 20:38
            321art napisał: > Czy uważasz że jestem na tyle wulgarny i chamowaty iż w celu poskromnienia swoich zapędów winienem się przedstawić?

            Czyli uważasz, że dopiero przedstawienie się z imienia i nazwiska sprawi, że ktoś pohamuje zapędy do wulgarności i chamowatości. Czy sądzisz, że zacznie zachowywać się inaczej, gdy przestanie być anonimowy? Sądzę, że się mylisz w obu przypadkach, bo przecież to nie w anonimowości sprawa. To znaczy, być może zacznie, bo może będzie się obawiał, że w realu dostałby w zęby za swoje zachowanie. Czyli mamy wymuszanie przyzwoitości strachem. A nie wolałbyś rozmawiać z człowiekiem, który po prostu, sam z siebie jest przyzwoity, niezależnie od tego, jak występuje - imiennie czy anonimowo?
            • 321art Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 03.11.12, 21:27
              A czy tak nie jest ,że anonimowość pozwala na bezkarne wypisywanie bzdetów i gdyby nie to , to większość forumowych idoli zachowywała by się całkiem inaczej niż się zachowuje?Wyobrażasz sobie że jakiś radny jawnie na potencjalnych swoich wyborców powiedział by że to idioci , ciemnota ,albo coś w tym stylu, no chyba że sam jest idiotą? Dasz gwarancje że ci co się tak anonimowo wypowiadają to nie radni, działacze partyjni lub korzystający z dobrodziejstw politykierstwa?Czy ty sam Drabu zawsze byś pisał to samo i tak samo gdybyś nie był anonimowy?W twoim przypadku akurat nie mogę zarzucić ci braku przyzwoitości,o ile nie ukazujesz innego oblicza pod innym loginem, czego nie wiem i nie mogę być pewien. Pewność mogę mieć tylko do swojej osoby i dlatego zawsze wypowiadam się wyłącznie w swoim imieniu.
              • be-cacy Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 03.11.12, 22:35
                Ja wiele razy prosiłem,żeby przedstawili się prochownia2.lomianki-live,321art.lomiankowska i
                ,,najmądrzejszy" na tym forum procent90.Temu procentowi do super mądrości brakuje tylko 10 procent.W moim odczuciu jest odwrotnie.Nie doczekałem się.Wodzireje nie przedstawili się.Proszę ponownie.Dajcie przykład,a za pewne zrobią to inni.
                • 321art Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 03.11.12, 22:42
                  be-cacy napisał:

                  > Ja wiele razy prosiłem,żeby przedstawili się prochownia2.lomianki-live,321art.l
                  > omiankowska i
                  > ,,najmądrzejszy" na tym forum procent90.Temu procentowi do super mądrości braku
                  > je tylko 10 procent.W moim odczuciu jest odwrotnie.Nie doczekałem się.Wodzireje
                  > nie przedstawili się.Proszę ponownie.Dajcie przykład,a za pewne zrobią to inni
                  > .
                  Jesteś koleś w czołówce, którym brak anonimowości dobrze by zrobił a z całą pewnością wiele by wyjaśnił.Złodziej krzyczy złodzieje , bandyta bandyci, cham chamy,itd itp. zacznij pracować nad sobą ,a następnie zwracaj uwagę innym.
                  • be-cacy Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 03.11.12, 22:58
                    321art napisał:
                    Jesteś koleś w czołówce, którym brak anonimowości dobrze by zrobił a z całą pew
                    > nością wiele by wyjaśnił.Złodziej krzyczy złodzieje , bandyta bandyci, cham cha
                    > my,itd itp. zacznij pracować nad sobą ,a następnie zwracaj uwagę innym.

                    Wodzirejami są ludzie,których wymieniłem w poprzednim poście.
                    Ja mam obrzydzenie do waszych wpisów,ale nerwy nie pozwalają milczeć.
                    Zostawcie poprzedników w spokoju,bo daleko wam do nich.Doradzajcie swojemu burmistrzowi,ale mądrze.Wasze tu wpisy to tylko kompromitacja.



                    • 321art Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 03.11.12, 23:11
                      be-cacy napisał:

                      > 321art napisał:
                      > Jesteś koleś w czołówce, którym brak anonimowości dobrze by zrobił a z całą pe
                      > w
                      > > nością wiele by wyjaśnił.Złodziej krzyczy złodzieje , bandyta bandyci, ch
                      > am cha
                      > > my,itd itp. zacznij pracować nad sobą ,a następnie zwracaj uwagę innym.
                      >
                      > Wodzirejami są ludzie,których wymieniłem w poprzednim poście.
                      > Ja mam obrzydzenie do waszych wpisów,ale nerwy nie pozwalają milczeć.
                      > Zostawcie poprzedników w spokoju,bo daleko wam do nich.Doradzajcie swojemu burm
                      > istrzowi,ale mądrze.Wasze tu wpisy to tylko kompromitacja.
                      >
                      >
                      >
                      Poczytaj swoje własne wypociny w całokształcie, a być może będziesz w stanie mnie zrozumieć. Jesteś pierwszy ,który moją skromną osobę łączy z jakimkolwiek ugrupowaniem. Ciesze się że oni ,to również ja,choćby tylko wirtualnie.
                    • qmc2 Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 03.11.12, 23:46
                      be-cacy napisał:

                      > 321art napisał:
                      > Jesteś koleś w czołówce, którym brak anonimowości dobrze by zrobił a z całą pe
                      > w
                      > > nością wiele by wyjaśnił.Złodziej krzyczy złodzieje , bandyta bandyci, ch
                      > am cha
                      > > my,itd itp. zacznij pracować nad sobą ,a następnie zwracaj uwagę innym.
                      >
                      > Wodzirejami są ludzie,których wymieniłem w poprzednim poście.
                      > Ja mam obrzydzenie do waszych wpisów,ale nerwy nie pozwalają milczeć.
                      > Zostawcie poprzedników w spokoju,bo daleko wam do nich.Doradzajcie swojemu burm
                      > istrzowi,ale mądrze.Wasze tu wpisy to tylko kompromitacja.
                      >

                      Zdaje się sztrosmajer że to twój nowy login. Be, to jesteś pewnikiem dla prokuratury. Żeś sobie człowieku narobił bigosu.
                      >
                      >
              • drabbu Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 03.11.12, 22:52
                321art napisał: Dasz gwarancje że ci co się tak anonimowo wypowiadają to n
                > ie radni,

                Dwa zdania poniżej sam na to odpowiedziałeś - jaką taką pewność można mieć wyłącznie co do siebie. Tak naprawdę, forum nie ma w tej chwili wielu użytkowników i wydaje mi się, że prawie wcale nie ma na nim radnych. Myślę nawet, że radnych (licząc łącznie), pewnie jest więcej, niż obecnie stałych forumowiczów. Anonimowość forumowa jest też zabezpieczeniem w drugą stronę - w jakiś stopniu chroni przed atakami na nazwisko, przed szarganiem nazwiska i opinii, choć nie zawsze. Ja znam nazwiska niektórych forumowiczów i oni znają moje.
                • 321art Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 03.11.12, 23:17
                  Drabu, przeczytaj behemota. Mowa o dyskusji stron,
            • qmc2 Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 03.11.12, 23:43
              Zdaje się że drabbu pogrążony jest w mentalności Kalego.
              Gdy on jest chamowaty dobrze, gdy chamowatość godzi w zło jakie reprezentują libertyni, tfu liberałowie żle.
              Zacząlem czytać jego posty są przepełnione złem i tęsknotą za złem w czystej postaci jaką jest żona Gorbaczowa.
              • drabbu Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 04.11.12, 00:06
                Zdradzasz się nieustannie przez używanie pojęć, których znaczenia nie rozumiesz ani w ząb. Przez nieustanny bełkot. Przez to, że w każdym poście o wiele za bardzo starasz się wyzłośliwać i koniecznie pisać coś prostackiego i dokuczliwego, zmieniając tylko adresata. Sensu w tym nie ma za grosz, do powiedzenia nie masz nic, poza stałym repertuarem bezsilniaków. Już wszyscy wiedzą, co o tobie sądzić, a i mnie nie dasz rady tym dotknąć. Jestem na forum od siedmiu lat, rezygnować nie zamierzam, ale przez ten czas nikomu nie nawrzucałem jednej setnej tego, co ty osiągasz przez miesiąc.
                • 90procent Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 04.11.12, 02:08
                  drabbu napisał:

                  > Zdradzasz się nieustannie przez używanie pojęć, których znaczenia nie rozumiesz
                  > ani w ząb. Przez nieustanny bełkot. Przez to, że w każdym poście o wiele za
                  > bardzo starasz się wyzłośliwać i koniecznie pisać coś prostackiego i dokuczliw
                  > ego, zmieniając tylko adresata. Sensu w tym nie ma za grosz, do powiedzenia nie
                  > masz nic, poza stałym repertuarem bezsilniaków. Już wszyscy wiedzą, co o tobi
                  > e sądzić, a i mnie nie dasz rady tym dotknąć. Jestem na forum od siedmiu lat, r
                  > ezygnować nie zamierzam, ale przez ten czas nikomu nie nawrzucałem jednej setne
                  > j tego, co ty osiągasz przez miesiąc.

                  Ależ ja wcale nie gram jak ty w podchody.
                  Dzięki twej prawdomówności , tolerancji obmawianiu otworzyłem się.
                  Jestem stworzony przez ciebie i tobie podobnych dążyłem do dialogu.
                  Teraz jestem niczym moi stwórcy.
                  Na akcję jest reakcja. Bez sentymentów.
                  Przecież wy ich nigdy nie mieliście. Dialog to tylko z waszej strony pozory.
                  Za tą fasadą jest tylko wasza beznamiętna walka o władzę i stołki

                  A ludzie? - myślicie. Ludzie to kupią. Tylko nie jest tak do końca.
                  Nie sprawdziło się to w czasie wyborów, nie sprawdziło podczas referendum, nie sprawdziło przy próbie wywołania puczu w trakcie ustawy śmieciowej.
                  Błąd, nie uczycie się na błędach, ani historii. Żal dupę ściska drabbu gdy sobie człowiek pomyśli o takich jak ty.
                  • drabbu Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 04.11.12, 09:04
                    Czy to nie do ciebie ktoś napisał wczoraj, żebyś nie był napletkiem wiceburmistrza? Weź się zastanów, co to za poniżające położenie - trudno znaleźć gorsze. Od czego jesteś mokry kilka razy dziennie i co wiceburmistrz z tobą robi. Olewa ciepłą szczyną. Widać, że przesiąkłeś.
                    • 321art Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 04.11.12, 10:10
                      drabbu napisał:

                      > Czy to nie do ciebie ktoś napisał wczoraj, żebyś nie był napletkiem wiceburmist
                      > rza? Weź się zastanów, co to za poniżające położenie - trudno znaleźć gorsze. O
                      > d czego jesteś mokry kilka razy dziennie i co wiceburmistrz z tobą robi. Olewa
                      > ciepłą szczyną. Widać, że przesiąkłeś.
                      Czy to Drabbu twoje prawdziwe oblicze?
                      • drabbu Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 04.11.12, 11:03
                        Prawdziwe jest jeszcze gorsze, ale ze względu na przyzwoitość nie chciałbym cię o tym przekonywać. Dlaczego nie zapytasz o poziom procenta, może też byś się zastanowił, co to za drużyna?
                        • 321art Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 04.11.12, 20:51
                          drabbu napisał:

                          > Prawdziwe jest jeszcze gorsze, ale ze względu na przyzwoitość nie chciałbym cię
                          > o tym przekonywać. Dlaczego nie zapytasz o poziom procenta, może też byś się z
                          > astanowił, co to za drużyna?
                          Ciesz się że nie masz możliwości poznania mojego, o zakład że mógłbym przebić nie jednego gej_gostka. Pytanie tylko ,w jakim celu miał bym to robić . Poziom procenta jest mi znany, więc nie muszę nikogo pytać. Problem stanowi to, że ci co się skarżą na niski poziom, sami go obniżają, a wręcz wszczynają zadymy.
                    • 90procent Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 04.11.12, 10:41
                      drabbu napisał:

                      > Czy to nie do ciebie ktoś napisał wczoraj, żebyś nie był napletkiem wiceburmist
                      > rza? Weź się zastanów, co to za poniżające położenie - trudno znaleźć gorsze. O
                      > d czego jesteś mokry kilka razy dziennie i co wiceburmistrz z tobą robi. Olewa
                      > ciepłą szczyną. Widać, że przesiąkłeś.

                      Trzymaz poziom pszczelego zwieracza drabbusiu.
                      Czyżbyś popadał w stan egzaltacji gdy myślisz o wyrazach dźwiękonaśladowczych
                      np:ssssssssssszzzzzzzzccccccccczzzzzzzzzzzzzzzyna.
                      Nie ma co drabbu pokazałeś swoje ukryte w podświadomości , prawdziwe ja.

                      Odpowiedz sobie sam;
                      czy można dyskutować spokojnie, jeżeli zawsze tak to się kończy?
                      Jestem zaskoczony ,jednocześnie zniesmaczony twoim językiem.
                      • drabbu Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 04.11.12, 11:04
                        Nie bądź napletkiem. To nie jest oszałamiająca kariera.
                        • brycezion Re: To napisał Drabbu ??? 04.11.12, 11:20
                          No nie!!! To napisał Drabbu, 6-ty na liście PO kandydatów na radnych ? Doktór nauk humanistycznych, bibliotekarz ?
                          • drabbu Re: Brycezionie 04.11.12, 12:28
                            nie przypominam sobie, żebym mianował pana swoim przedstawicielem na forum. Proszę się trzymać z daleka ode mnie.
                            • 90procent Re: p.Adamie 04.11.12, 13:28
                              Mysle że nie powinniśmy iść dalej w tą stronę.
                              Puszczam w zapomnienie pański nietakt dotyczący kawałka skóry. Cóż i kulturalnym ludziom się ,,wymsknie fo pas,, , mam nadzieję że wysłana butelka melatoniny
                              pomoże panu zapanować nad słowotokiem.
                              • brycezion Re: To napisał Drabbu ??? 04.11.12, 16:05
                                A jak daleko mam się trzymać od pana ? Czy wystarczy zejść z chodnika, czy muszę uciekać na drugą stronę ulicy ?
                                • drabbu Re: To napisał Drabbu ??? 04.11.12, 16:15
                                  W ogóle za widnokręgiem, za widnokręgiem.
                                  • qmc2 Re: To napisał Drabbu ??? 04.11.12, 16:40
                                    Pewnie jak
                                    gdy mnie pan zobaczy po drugiej stronie ulicy, proszę mi się nie kłaniać.


                                    Czas chyba z tym skończyć. To takie trywialne i dziecinne.

                                    Czas chyba wrócić panowie do dyskusji. Burmistrzowie będą i przeminą my zostaniemy.
                                    Nie wysilajmy się na nurzanie w miejskiej kanalizacji.
                                    • woynowski1 Re: To napisał Drabbu ??? 04.11.12, 18:21
                                      Dawno nie pisałem bo wasze forum przypomina mnie poniższy tekst:
                                      Tego poranka ktoś zapukał do mych drzwi. Kiedy je otworzyłem, ujrzałem zadbana, ładnie ubrana parę ludzi. Mężczyzna odezwał się pierwszy:
                                      Cześć! Ja jestem Jan, a to Maria.
                                      Maria: - Cześć! Przyszliśmy by zaprosić cie byś pocałował z nami dupę Henryka.
                                      Ja: - Przepraszam?! O czym wy mówicie? Kim jest Henryk, i dlaczego miąłbym chcieć całować jego dupę?
                                      Jan: - Jeśli pocałujesz Henryka w dupę, da ci on milion dolarów; a jeśli nie, spierze cie na kwaśne jabłko.
                                      Ja: - Co? Czy to jakąś wariackie rozruchy?

                                      Jan: - Henryk jest miliarderem i filantropem. Henryk zbudował to miasto. Henryk posiada je cale. On może zrobić wszystko co zechce, i chce ci akurat dać milion dolarów, ale nie może póki nie pocałujesz go w dupę.
                                      Ja: - To zupełnie bez sensu. Dlaczego...
                                      Maria: - Kim jesteś by podawać w wątpliwość dar Henryka? Nie chcesz miliona dolarów? Czy nie są one warte małego pocałunku w dupę?
                                      Ja: - No cóż, może, jeśli to prawda, ale...
                                      Jan: - A wiec chodź pocałować z nami dupę Henryka.
                                      Ja: - Czy często ja całujecie?
                                      Maria: O tak, cały czas...
                                      Ja: - I dal wam już te milion dolarów?
                                      Jan: - No cóż, nie, nie można dostać pieniędzy póki nie wyjedzie się z miasta.
                                      Ja: - A wiec czemu jeszcze z niego nie wyjechaliście?
                                      Maria: - Nie możesz wyjechać póki Henryk ci nie pozwoli, albo on nie da ci pieniędzy i stłucze na kwaśne jabłko.
                                      Ja: - Czy znacie kogokolwiek kto pocałował Henryka w dupę, wyjechał z miasta i dostał milion dolarów?
                                      Jan: - Moja matka całowała Go w dupę cale lata. Rok temu wyjechała, i jestem pewien ze dostała pieniądze.
                                      Ja: - Nie rozmawiałeś z nią od tamtej pory?
                                      Jan: - Oczywiście ze nie, Henryk nie pozwala na to.
                                      Ja: - Dlaczego wiec sadzicie ze ktokolwiek dostaje pieniądze, skoro nigdy z nikim takim nie rozmawialiście?
                                      Maria: - No cóż, dostajesz troszkę przed wyjazdem. Może będzie to podwyżka, może wygrasz cos na loterii, może po prostu znajdziesz dwudziestka na ulicy.
                                      Ja: - A co to ma wspólnego z Henrykiem?
                                      Jan: - Henryk ma pewne znajomości.
                                      Ja: - Przykro mi, ale pachnie mi to jakimś monstrualnym oszustwem.
                                      Jan: - Ale to przecież milion dolarów, czy możesz przepuścić taka szansę? Poza tym, pamiętaj ze jeśli nie pocałujesz Henryka w dupę, zbije cie on na kwaśne jabłko.
                                      Ja: - Może jeśli bym mógł zobaczyć Henryka, pogadać z nim, uzyskać więcej bezpośrednich informacji...
                                      Maria: - Nikt nie widział Henryka, nikt z nim jeszcze nie rozmawiał.
                                      Ja: - A wiec jak całujecie go w dupę?
                                      Jan: - Czasem posyłamy po prostu całusa, myśląc o jego dupie. Czasem całujemy w dupę Karola, i on przekazuje to dalej.
                                      Ja: - Kim jest Karol?
                                      Maria: - Naszym przyjacielem. To on nauczył nas wszystkiego o całowaniu dupy Henryka. Wszystko co musieliśmy zrobić, to po prostu zaprosić go do nas kilka razy na obiad.
                                      Ja: - I tak po prostu uwierzyliście mu na słowo, kiedy powiedział ze jest Henryk, ze Henryk chce byście pocałowali go w dupę, i ze zostaniecie za to wynagrodzeni?
                                      Jan: - O nie, Karol miał list który Henryk wysłał mu wiele lat temu, w którym wszystko zostało wyjaśnione. Tutaj jest jego kopia, sam ja zobacz.
                                      Jan podał mi kserokopie ręcznie zapisanej kartki, w której nagłówku stało:
                                      "Z notatnika Karola". Było tam wypisanych jedenaście punktów.
                                      1. Pocałuj Henryka w dupę, a dostaniesz milion dolarów gdy opuścisz miasto.
                                      2. Używaj alkoholu z wstrzemięźliwością.
                                      3. Bij na kwaśne jabłko każdego kto jest inny od ciebie.
                                      4. Zdrowo jadaj.
                                      5. Henryk osobiście podyktował ten list.
                                      6. Księżyc jest zrobiony z zielonego sera.
                                      7. Wszystko co Henryk powiedział jest prawda.
                                      8. Myj ręce po skorzystaniu z toalety.
                                      9. Nie pij.
                                      10. Jadaj swe parówki wyłącznie w bulkach, bez żadnych dodatków.
                                      11. Pocałuj Henryka w dupę, albo zbije cie on na kwaśne jabłko.

                                      Ja: - Ale to wygląda na pisane w notatniku Karola.
                                      Maria: - Henryk akurat nie miął papieru.
                                      Ja: - Mam wrażenie ze gdybyśmy sprawdzili, okazałoby się to pismem Karola.
                                      Jan: - Oczywiście, ale to Henryk to podyktował.
                                      Ja: - Mówiliście przecież ze nikt Henryka nie widział?
                                      Maria: - Teraz nie, ale wiele lat temu przemawiał on do niektórych ludzi.
                                      Ja: - Mówiliście ze jest on filantropem. Co za filantrop bije ludzi na kwaśne jabłko tylko za to ze są inni?
                                      Maria: - Tego chce Henryk, a ma on zawsze racje.
                                      Ja: - Skąd to wiecie?
                                      Maria: - Punkt 7 mówi ze 'Wszystko co Henryk powiedział jest prawda'. To mi wystarczy!
                                      Ja: - Może wasz przyjaciel Henryk po prostu zmyślił to wszystko?
                                      Jan: - Nie ma mowy! Punkt 5 mówi 'Henryk osobiście podyktował ten list'. Poza tym, punkt 2 mówi 'Używaj alkoholu z wstrzemięźliwością', punkt 4 'Zdrowo jadaj', i punkt 8 'Myj ręce po skorzystaniu z toalety'. Każdy wie ze te stwierdzenia są prawdziwe, a wiec i reszta taka musi być.
                                      Ja: - Ale punkt 9 stwierdza 'Nie pij', co nie pasuje zbytnio do punktu 2. Punkt 6 zaś mówi 'Księżyc jest zrobiony z zielonego sera', a to jest totalna bzdura.
                                      Jan: - Nie ma sprzeczności miedzy 9 i 2; 9 po prostu uściśla 2. A co do 6, to przecież nigdy nie byłeś na Księżycu, a wiec nie możesz wiedzieć na pewno.
                                      Ja: - Naukowcy udowodnili przecież ze księżyc jest zrobiony ze skal...
                                      Maria: - Ale nie wiedza czy przybyły one z Ziemi, czy z głębi kosmosu, wiec równie dobrze może to być zielony ser.
                                      Ja: - Naprawdę nie jestem tu ekspertem, ale wydawało mi się ze teoria iż Księżyc powstał z fragmentów Ziemi została obalona. Poza tym, niewiedza skąd skala przybyła nie czyni jej jeszcze zielonym serem.
                                      Jan: - Aha! Właśnie przyznałeś ze naukowcy często się mylą, lecz my wiemy ze Henryk zawsze ma racje!

                                      Ja: - My wiemy?
                                      Maria: - Oczywiście ze tak, Punkt 5 przecież tak mówi.
                                      Ja: - Mówicie ze Henryk zawsze ma racje ponieważ tak mówi list, a list jest prawdziwy ponieważ Henryk go podyktował, ponieważ tak mówi list. To okrężna logika, w niczym nie różniąca się od stwierdzenia: 'Henryk ma racje, ponieważ powiedział ze ma racje'.
                                      Jan: - Wreszcie zaczynasz rozumieć! To takie radosne widzieć kogoś przybliżającego się do myśli Henryka.
                                      Ja: - Ale... ech, nieważne. A co z parówkami?
                                      Maria się zarumieniła. Jan mi zaś odpowiedział:- Parówki, w bulkach, bez dodatków. To po Henrykowemu. Każdy inny sposób jest zły.
                                      Ja: - A co jeśli nie mam bulki?
                                      Jan: - Nie ma bulki, nie ma parówki. Parówka bez bulki jest zła!
                                      Ja: - Bez przypraw? Bez musztardy?
                                      Maria zamarła porażona. Jan krzyknął: - Jak ci nie wstyd używać takich słow.! Wszelkie dodatki są złe!
                                      Ja: - A wiec wielki stos kiszonej kapusty z kawałeczkami parówek jest nie do przyjęcia?
                                      Maria zatkała sobie uszy palcami, mrucząc: - Nie słyszę tego, la la la, la la, la la la.
                                      Jan: - To obrzydliwe. Tylko jakiś potworny zboczeniec mógłby to jeść...
                                      Ja: - To dobrze! Ja jem to bardzo często.
                                      Maria omdlała. Jan zdążył ja pochwycić i wysyczał: - Jeślibym wiedział ze jesteś jednym z tych, nie marnowałbym swego czasu. Kiedy Henryk zbije cie na kwaśne jabłko, ja tam będę, licząc swe pieniądze i głośno się śmiejąc. Na razie jednak pocałuje Henryka w dupę za ciebie, ty bezbułkowy, parowkokrojący pożeraczu kapusty!
                                      Mówiąc to, pociągnął Marie do ich czekającego samochodu, i odjechał.
                                      • qmc2 Re: To napisał Drabbu ??? 04.11.12, 19:10
                                        Bardzo poruszająca przypowieść. Pełna niby metafor.

                                        Ale czy to naprawdą napisał nasz tytułowy bohater?
                                        i co to wnosi do ciągłych kłótni i awantur paraliżujących stosunki między forumowe i ludzkie?

                                        Chyba trzeba rozejżeć /,,rozejrzeć,, to taki nawyk , jak ja go lubię/się za tolerancją?
    • behemot.1 Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 04.11.12, 19:46
      Widać, wzbudziłam dyskusję....ludzie. Musimy umieć się kulturalnie spierać, nawet wtedy, jeśli naszym zdaniem adwersarz w całej rozciągłości się myli. Będziemy musieli wzajemnie się znosić. Ja, z moim ateistycznym podejściem, nie neguję prawa osoby wierzącej do swojego wyznania, ale oczekuję tego samego.

      A stołki nie są wieczne, przypominam. Trudno będzie przy zmianie ról nawet się przywitać.
      • 321art Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 04.11.12, 20:38
        behemot.1 napisała:

        > Widać, wzbudziłam dyskusję....ludzie. Musimy umieć się kulturalnie spierać, naw
        > et wtedy, jeśli naszym zdaniem adwersarz w całej rozciągłości się myli. Będziem
        > y musieli wzajemnie się znosić. Ja, z moim ateistycznym podejściem, nie neguję
        > prawa osoby wierzącej do swojego wyznania, ale oczekuję tego samego.
        >
        > A stołki nie są wieczne, przypominam. Trudno będzie przy zmianie ról nawet się
        > przywitać.
        A co Twój ateizm ma do mojej wiary? Czy z powodu twojego ateizmu kiedykolwiek wobec Ciebie byłem wulgarny lub chamski? Nie oczekuje od moich bliskich znajomych, czy przyjaciół żeby byli wyznawcami mojej wiary, tym bardziej nie oczekuje tego od Ciebie, wystarczy obustronne poszanowanie.
        • 90procent Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 04.11.12, 21:27
          Uważam podobnie. Co wy macie do tego że wierzę w prawidłowość poczynań burmistrza?
          Czy to przeszkadza? o ile ktoś myśli w sposónb altruistyczny o tym co dzieje sie w łomiankach.
          Patrzy na dobro ludzi? na dobro społeczności?
          Oczywiście każdy popełnia błędy. Nie należy tylko podkładać nogi, wtedy będziemy wspólnotą , nie zbitkiem przeciwstawnych interesów które cofną nas o kilka lat do innej epoki. W imię czyich ambicji mamy się cofac?
          Spierajcie się na agumenty i przyjmujcie argumenty drugiej strony.
          Jak na razie jedni robią drugim na złość. Po co?
          Pewnie władza wciąga. Jak na razie wciągnęła poprzedników tak bardzo że zapomnieli kogo reprezentują.
          Może i tak będzie z obecnymi włodarzami, nie wiem. Od samego początku uważałem że trzeba dać szansę świeżej myśli i nowemu burmistrzowi.
          Za to odsądzano mnie od czci i wiary. Czy można postępować racjonalnie?
          myślę że tak i nie zawsze katalizatorem tego musi być coś złego, może wystarczy odsunąć od władzy radykałów z jednej jak i drugiej strony .
          I pomyśleć że mimo róznicy zdań coś nas jednak łączy.
          I nie jest to ani miód ani żołędzie.
          • brycezion Re: Kolejny przykład poziomu dyskutantów 04.11.12, 21:59
            Woynowski1 - PO - lista nr.4 poz.15, wybory na radnego 2010.
            • neptun666 Re: Kolejny przykład poziomu dyskutantów 04.11.12, 22:23
              brycezion napisał:

              > Woynowski1 - PO - lista nr.4 poz.15, wybory na radnego 2010.

              No proszę brycezion za kapusia robi:(
              w imię czego to robisz? prosił cię kto,własną matkę też byś zakapował?
              Starość pada na głowę.
              • siemasz.1 Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 04.11.12, 23:12
                90procent napisał(a):>Spierajcie się na agumenty i przyjmujcie argumenty drugiej strony.

                Autor: 90procent 02.11.12, 20:01

                Szczerze?
                gazem po ślepiach , pałą po jajkach.
                Na to zasługuje cała pseudo opozycja, żywcem oderwana niespełna dwa lata temu od ,,cycka,,.

                Dziś chcesz dyskutować na na argumenty, a dobę temu zupełnie inaczej.

                To kiedy mamy ci wierzyć? Teraz, czy kiedy chciałeś stosować przemoc?

                Jakie masz argumenty? Sami burmistrzowie wykreślili z sesji nieporządną uchwałę śmieciową, na całą stronę usprawiedliwiali się w gazecie, że to dopiero "początek prac", ty napisałeś, że to była próba "wywołania puczu". Przed dyskusją przemyśl sobie swoje argumenty. Bo tu padło mnóstwo argumentów przeciwko niej.
                • 90procent Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 04.11.12, 23:47
                  siemasz.1 napisał:
                  > Szczerze?
                  > gazem po ślepiach , pałą po jajkach.
                  > Na to zasługuje cała pseudo opozycja, żywcem oderwana niespełna dwa lata temu o
                  > d ,,cycka,,.
                  >
                  > Dziś chcesz dyskutować na na argumenty, a dobę temu zupełnie inaczej.
                  >
                  > To kiedy mamy ci wierzyć? Teraz, czy kiedy chciałeś stosować przemoc
                  > ?

                  >
                  > Jakie masz argumenty? Sami burmistrzowie wykreślili z sesji nieporządną uchwał
                  > ę śmieciową, na całą stronę usprawiedliwiali się w gazecie, że to dopiero "pocz
                  > ątek prac", ty napisałeś, że to była próba "wywołania puczu". Przed dyskusją p
                  > rzemyśl sobie swoje argumenty. Bo tu padło mnóstwo argumentów przeciwko niej.
                  >>>>


                  ależ ja ciebie nie proszę. Skoro masz korzenie w czasach Stalina, twoja sprawa.
                  Niech ludzie widzą że na wyciągniętą rękę plujesz.
                  Ja akurat nie spodziewałem się po was innej reakcji.
                  Wystarczy że chociaż jeden srawiedliy się od was odwróci, pózniej zrobi to następny i jeszcze jeden.
                  Zostaniecie bez jakiegokolwiek poparcia społecznego.
                  Smutny koniec,co?
                  Gdy zamiast powitania, wyborca splunie i przejdzie na drugą stronę ulicy.
                  Tak będzie /ten proces jak widać si rozpoczyna, dziś nauczyciele,jutro...?/ gdy przegapicie swoją szansę. Tak było w czasie i po referendum, podczas Prochowni , po przesuniętej ustawie śmieciowej.
                  Zaliczacie klęskę po klęsce. Toniecie i chcecie zabrać pod wodę jak najwięcej ludzi. POLSKIE PIEKŁO!!!!!!!!!
                  • tuzimka Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 05.11.12, 05:53
                    90procent napisał(a): > ależ ja ciebie nie proszę. Skoro masz korzenie w czasach Stalina, tw
                    > oja sprawa.
                    > Niech ludzie widzą że na wyciągniętą rękę plujesz.

                    Nie ma co, ciąg dalszy obelg, "ładny" wstęp do dyskusji na argumenty.
              • brycezion Re: Neptun666 04.11.12, 23:19
                Zajmij się lepiej poziomem kandydatów jakich wystawiacie na radnych.
                Przeczytaj wątek pisany przez Woynowski1 6.5.2012 "Umiastowski odpowiada" i kto podpisał.
                • 11chwilka Re:Brycezion. 05.11.12, 12:14
                  Poczytałam:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,229,135639548,,Umiastowski_odpowiada_.html?v=2
                  Gratuluje panie Umiastowski! A wszystkim polecam tekst!
                  • brycezion Re:11chwilka 05.11.12, 14:04
                    To jeszcze przeczytaj Woynowskiego1 w tym wątku post "To napisał Drabbu???" 4.11 godz. 18.21.
                    Też polecasz tekst, gdzie co drugie zdanie to "dupa" ? Kandydat na radnego ???
                    Mówię, że bezmózgi.
                    • 11chwilka Re:11chwilka 05.11.12, 16:22
                      Przytoczyłeś inny zupełnie tekst. Dałem do niego linka. I teraz mącąc chcesz wyjść na swoje, choć przytoczony tekst sam się broni. W dodatku już dość długo krępuje ręce obecnej władzy nie dając zbyt wielkiej możliwości w mąceniu finansów KMŁ! Ten wojnowski to pierwszorzędny dyplomata, tak jednym tekstem popsuć szyki wladzy i nie dać jej trwonić na zachciewajki pieniądze KMŁ!
                      • brycezion Re:11chwilka 05.11.12, 17:04
                        Słuchaj bezmózgu! Woynowski1 to Umiastowski, sam się podpisał. Neptun666 ogromnie się poczuł urażony przypomnieniem, że autor "opowieści o dupie" kandydował z listy PO na radnego.
                        Więc przypomniałem Neptunowi666 skąd wiadomo, kim jest Woynowski1.
                        Poniał ? Umie czytać wszystko po kolei ?
                        • 90procent Re:11chwilka 05.11.12, 20:16
                          brycezion napisał:

                          > Słuchaj bezmózgu! Woynowski1 to Umiastowski, sam się podpisał. Neptun666 ogromn
                          > ie się poczuł urażony przypomnieniem, że autor "opowieści o dupie" kandydował z
                          > listy PO na radnego.
                          > Więc przypomniałem Neptunowi666 skąd wiadomo, kim jest Woynowski1.
                          > Poniał ? Umie czytać wszystko po kolei ?

                          Czy woynwski to ten co wyrwał na sesji mikrofon i był wulgarny w stosunku do przemawiającej matki z dzieckiem?

          • behemot.1 Re: Poziom dyskusji w Ł a przyzwoitość 05.11.12, 17:33
            No właśnie, odsuńmy radykałów...Ale do tego potrzeba porozumienia po obu stronach, bo jak z jednej strony postawimy Kurskiego, to z drugiej musi być Niesiołowski, inaczej będzie knockout.

            A co do ateizmu, to była metafora...Konsensus jest możliwy, o ile będzie reprezentowany przez wszystkich uczestników dyskursu. A dla mnie taki najbardziej jaskrawy przykład to pewna grupka starszych Pań na sesji, które zakrzykują wszystkich o innych poglądach. Jasno popierają jedną tylko opcję, a i ta opcja nie wypiera się tego poparcia. To jest właśnie dla mnie obraz radykalizmu. Jeden z wielu, bo występują u wszystkich dyskutantów, ale jeden z najbardziej jaskrawych.

            Może tak wreszcie czas na zmiany i wzajemny szacunek? Będę powtarzać do znudzenia - stołki nie są wieczne. A niektórzy o tym zapominają.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka