Dodaj do ulubionych

o co chodzi z tymi planami?

23.05.13, 18:23
Czy ktoś bezstronny i nieangażowany (aktywiści proszeni są o powstrzymanie się, bo mają wiele wątków do przedstawiania swoich racji) w sprawę mógłby krótko napisać, o co chodzi w tej awanturze z blokami i kortami tenisowymi w tle w Łomiankach Dolnych?
To znaczy:
- O co chodzi w sporze?
- Kim są przedstawiciele obu zwalczających się stron?
- Jaki stosunek maja do tego władze Łomianek?
Obserwuj wątek
    • nasze.lomianki Re: o co chodzi z tymi planami? 23.05.13, 18:49
      esscort napisał:

      > Czy ktoś bezstronny i nieangażowany (aktywiści proszeni są o powstrzyman
      > ie się, bo mają wiele wątków do przedstawiania swoich racji) w sprawę mógłby kr
      > ótko napisać, o co chodzi w tej awanturze z blokami i kortami tenisowymi w tle
      > w Łomiankach Dolnych?
      > To znaczy:
      > - O co chodzi w sporze?
      > - Kim są przedstawiciele obu zwalczających się stron?
      > - Jaki stosunek maja do tego władze Łomianek?

      W dwóch zdaniach:
      jeżeli masz dojścia , budujesz tam gdzie zechcesz. Jeżeli wchodzisz myśląc że normalnie dostaniesz pozwolenie, to się mylisz. W Łomiankach obowiązuje paragraf 22.
      A co najśmieszniejsze żaden z Burmistrzy nigdy tego nie legitymował.
      Wszystkim rządzi prawo popytu i podaży. Im mniej wolności i powoływania się na zapisy w studium, tym cena ziemi wyższa.
      W pewnym momencie ludziom pusciły nerwy, gdyż są traktowani jak bezmyślna szara masa. Taka stagnacja trwa już 15 lat, 2 pokolenie chcących równości wobec prawa.. Pokolenie ACTA!
      • esscort Re: o co chodzi z tymi planami? 23.05.13, 18:56
        Dzięki. Tyle to z grubsza wyczytałem.
        Może jednak ktoś niezaangażowany w sprawę się zgłosi i napisze, jakie są racje obu stron.
    • nasze.lomianki Re: o co chodzi z tymi planami? 23.05.13, 19:09
      Jeżeli nie wiesz o co chodzi to chodzi o pieniądze, lub jak kto woli pełne dysponowanie własnością.
      Jeżeli nie wiesz o co chodzi przyjedź teraz do ICDS. To nie jest spór polityczny.
      To jest spór o konstytucyjne prawo jednostki do dysponowania własnością.
      • esscort Re: o co chodzi z tymi planami? 23.05.13, 19:20
        Ale po co do ICDS? Żeby jakiegoś ujadania i przekrzykiwania się posłuchać? Z tego mam się czegoś dowiedzieć?
      • j.urek Re: o co chodzi z tymi planami? 23.05.13, 19:28
        nasze.lomianki napisał(a):
        > Jeżeli nie wiesz o co chodzi to chodzi o pieniądze,

        :) To wiadomo. Gdzie jest interes Łomianek?
        • nasze.lomianki Re: o co chodzi z tymi planami? 23.05.13, 19:56
          j.urek napisał:

          > nasze.lomianki napisał(a):
          > > Jeżeli nie wiesz o co chodzi to chodzi o pieniądze,
          >
          > :) To wiadomo. Gdzie jest interes Łomianek?

          Ludzie tworzą wspólnotę. Dla niektórych Łomianki to własnie ludzie, a dla niektórych to
          puste napompowane słowo, kilka domów i samochodów.. Łomianki to nie materia to ludzie.To samo z KK, kościół to nie budowle i zabytki, to żywi ludzie..
          Tam jest interes Łomianek, gdzie jest interes większości obywateli.
          Łomianki są terez w ICDS, przynajmniej w dużej części.
          Gdzie więc jest ,,ten interes Łomianek,, ?
          • j.urek Re: o co chodzi z tymi planami? 23.05.13, 20:10
            Naciągane teorie.

            W ICDS jest pewnie 100 osób, a w Łomiankach mieszka koło 20 tys. Grupa właścicieli działek nie stanowi żadnej większości łomianek, lecz promil mieszkańców. Jest to grupa interesu. Więc skoro Łomianki to ludzie, to nie można powiedzieć, że grupka skupiona wokół jakiegoś swojego interesu reprezentuje całe miasto.
    • esscort Ponawiam prośbę 23.05.13, 20:20
      Ponawiam prosbę o obiektywną, niezaangażowana, pozbawioną ogólników informację:
      Na czym polega spór? - jaki jest jego przedmiot? Czyli. kto stoi po jednej stronie i jakie ma racje, a kto stoi po drugiej stronie i jakie ma rację. Bo racje zawsze są podzielone. Racja jednych nie musi byc racją drugich.
      • lea228 Re: Ponawiam prośbę 23.05.13, 21:15
        niestety ta zaangażowana,

        mam ziemie wraz z sąsiadami paski 6,7 m szerokości i długie, leżą kwitną
        chcemy je scalić jako nasza własność i zrobić z nich działki atrakcyjne budowlane działki ( dla nas, dla wnuków..) , a nie możemy przez beznadziejny zapis w Pl.Zagosp.Przestrzennego Łomianek, trwa to już kilkanaście lat ..oczywiście co chwile są składane podania, oświadczenia, zażalenia...itd itd , zapis dot. obowiązkowe scalenie przez Gminę...
        i sie nie doczekamy, wiadomo dlaczego bo to kosztuje

        naszym pomysłem jest zmiana zapisu , i na scalenie działek na własny koszt
        • nasze.lomianki Re: Ponawiam prośbę 23.05.13, 21:30
          Ponawiam prośbę essa:
          kto jest niezangażowany?
          z tym że Ci niezaangażowani nie mają najmniejszego pojęcia
          kto kogo blokuje w studium i dlaczego i brak im opinii na ten temat..
          Cóż 100 osób? Dziwne naliczyłem 320 samochodów i trochę rowerów.
          Pewnie też kilkadziesiąt osób doszło na piechotę.
          Gdzie stoisz j.urku? skoro umiesz liczyć do stu.
          Skoro ,,Kowalski,, musi zapłacić bajońskie sumy za działkę pod dom.
          Skoro działki są reglamentowane, przez co metr kosztuje majątek.
          Być może trzeba to zmienić, i tu ludzie stoją ponad polityką, być może j.urku to Ciebie boli?
          • esscort Re: Ponawiam prośbę 23.05.13, 21:50
            Nasze Łomianki, czy naprawdę musisz zamulać każdy wątek i każdy post. Załóż sobie osobny wątek na dyskusje z jurkiem o liczeniu samochodów i rowerów, a tu pozwól się wypowiedzieć ludziom merytorycznie. OK?
            Osób, które nie wiedzą, o co chodzi i chciałby sobie wyrobić opinię, jest z pewnością sporo, więc daj im szanse. Wznoszenie haseł i okrzyków temu nie sprzyja.
          • j.urek Re: Ponawiam prośbę 28.05.13, 00:42
            nasze.lomianki napisał(a):

            > Cóż 100 osób? Dziwne naliczyłem 320 samochodów i trochę rowerów.
            > Pewnie też kilkadziesiąt osób doszło na piechotę.
            > Gdzie stoisz j.urku? skoro umiesz liczyć do stu.

            Obejrzałem film z ostatniej sesji na lomianki.info (www.lomianki.info/document.php?did=3006) i zastanawiam się, gdzie ci kierowcy 320 samochodów i wielu rowerów, gdzie tych kilkudziesięciu mieszkańców, którzy przyszli na piechotę? Gdzie wszyscy się podziali? Na sesję raczej nie dotarli, bo jak widać na filmie, pół sali świeciło pustkami. Może jednak źle liczyłeś albo jakiś zlot samochodów i rowerzystów się równolegle z sesją odbywał?
        • esscort Re: Ponawiam prośbę 23.05.13, 22:02
          Lea, rozumiem, też bym się wk....ał, gdybym miał działkę i nic nie mógł z nią zrobić. Ale nadal nie wiadomo, dlaczego jest tak, jak piszesz. Jakie są argumenty twoich oponentów? Dlaczego nie chcą się na to zgodzić, byś mogła swoje działki scalić, inaczej podzielić itp? Czy chodzi o to, że jest obawa, że zmiana planów zagospodarowania otworzy drogę do niekontrolowanej zabudowy tych terenów przysłowiowymi blokami czy też tysiącami domków szeregowych? Rozumiem, że ty myślisz o budowie domu dla dzieci czy wnuków, ale prawo nie może patrzeć na deklarowane dobre chęci. Czy w takich planach może byc kompromis gwarantujący realizację idei zrównoważonego rozwoju Łomianek Dolnych? Czy też możliwy jest taki stan jak teraz lub puszczenie wszystkiego na żywioł? Kto (nie w sensie personalnym lecz ogólnym) jest przeciwnikiem Twoich dążeń?
          • nasze.lomianki Re: Ponawiam prośbę 23.05.13, 22:12
            Nikt esscorcie ni pisze, ba nie myśli o blokach. Czemu manipulujesz i kierujesz wątek w stronę bloków.
            Przyjdzie nasz znajomy stefan z ICDS-u i może ci to wyjaśni w bardziej dosadny sposób.
            NIKT i NIGDZIE nie mówi o blokach. Problemem jest zasyfiałe studium, nijak nie przystające do dzisiejszych czasów.
            • esscort Re: Ponawiam prośbę 23.05.13, 22:41
              Naprawdę nie możesz się powstrzymać? :(
              Nie kieruję dyskusji w żadną stronę. Pytam. A wspominam o blokach, bo takie argumenty padają. Myślisz, że jak się nie będzie o nich mówiło, to przestaną istnieć (argumenty)? Zadałem konkretne pytania i proszę kogoś, kto umie to opisać, o wyjaśnienie punktów spornych, konsekwencji przyjęcia któregoś z rozwiązań
              Stefan, niech lepiej nie tłumaczy, bo on zdecydowanie nie jest obiektywny i zaraz zacznie pisać, że cała afera wynika z tego, że ktoś chce zbudować korty, a ktoś inny ma już korty i nie chce się na to zgodzić. To już przeczytałem 20 razy w rożnych wątkach. Nic z tego nie wynika. Bełkot.
              • kaczmaruch Re: Ponawiam prośbę 24.05.13, 00:39
                Postaram się to, w miarę zwięźle, wytłumaczyć:
                Konflikt występuje na lini: mieszkańcy/właściciele działek na Kępie K. lub Łomiankach Dolnych - władza gminy.
                Wszystko zaczęło się od dyskusji publicznej w sprawie projektu mpzp dla Łomianek Dolnych, tydzień później odbyła się kolejna dyskusja, tym razem w sprawie projektu mpzp dla Kępy Kiełpińskiej (specjalnie podkreśliłem słowo "projekt", gdyż niektórzy przeciwnicy chcą już te plany uchylać, choć nie weszły one jeszcze życie). W skrócie chodzi o to, że mieszkańcy i/lub właściciele działek nie zgadzają się z zapisami znajdującymi się w tych projektach:
                - dotyczącymi przeznaczenia terenów - projekty planów przewidują na większości terenów funkcję rolną + na części działek funkcję zabudowy zagrodowej
                - dotyczącymi minimalnej wielkości działki dla zabudowy zagrodowej (w projektach min. 5000 m2)
                Mieszkańcy/właściciele działek są przeciwni wprowadzania funkcji rolnej, chcą wprowadzenia zabudowy mieszkaniowej, jednorodzinnej ekstensywnej - a co za tym idzie - zmiany zapisu dot. min. wielkości działki na 2000 m2.
                Planiści tłumaczą, że zapisy wprowadzone do projektów planów są takie, a nie inne, gdyż taka jest polityka zagospodarowania gminy ujęta w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Z kolei zapisy studium są wiążące przy sporządzaniu mpzp. Stąd ta cała akcja ze zmianą studium.
                To tak z grubsza. Ciężko całą sytuację streścić w kilku zdaniach, istnieje już kilka teorii spiskowych, dotyczących zarówno jednej, jak i drugiej strony konfliktu (o czym już zapewne się dowiedziałeś z innych tematów na forum). Obserwując konflikt od samego początku stwierdzam, że prawda (jak zawsze) leży po środku i zarówno mieszkańcom/właścicielom, jak i planistom nie można odmówić swoich racji.


                • esscort Re: Ponawiam prośbę 24.05.13, 01:02
                  O coś takiego mi chodziło. Dziękuję.
                  Czyli Zarząd Gminy jest przeciw zmianie studium? Czy też nie ma w tej sprawie jednomyślności? W sumie to może Łomiankom przyda się jakiś "ponadpartyjny" konflikt, bo to pokaże, że są ważniejsze sprawy niż konflikty personalne i robienie sobie na złość ;)
                  Czyli potrzeby jest jakiś kompromis. Jakieś rozwiązanie zabezpieczające zrównoważony rozwój tej części Łomianek, a z drugiej - dające jakieś szanse właścicielom działek. Mnie się podobają nasze nadwiślańskie łąki, ale z drugiej strony rozumiem ich właścicieli. Trudna sprawa. Jeśli trzeba zmieniać studium uwarunkowań, to chyba długa droga.
                  • kaczmaruch Re: Ponawiam prośbę 24.05.13, 09:46
                    Nie wiem jaki jest stosunek władzy do zmiany studium. Podobno na wczorajszej sesji radni przegłosowali uchwałę o zmianie studium przygotowaną przez burmistrza.
                    Ile czasu zajmą procedury związane ze zmianą studium? Zależy od zakresu zmiany - jeśli zmiana ma dotyczyć tylko Kępy i Łomianek Dolnych, to myślę, że powinni zamknąć się w 2-3 latach. Jeśli zmianie miałoby ulec całe studium, to w tej dekadzie raczej się nie wyrobią :]
                    • brycezion Re: PZP a nie Studium decyduje 24.05.13, 10:50
                      1. Jeszcze za czasów Pszczółkowskiego koordynowała te sprawy p.Gadomska, która niestety zmuszona była odejść,
                      Pytałem Ją czy zamierza zmieniać Studium. Odrzekła, że jest to zbyt czasochłonna operacja, a PRAWEM LOKALNYM jest PZP.
                      Opinię tą potwierdziła pani w UW do której zwróciłem się też w tej sprawie o opinię.

                      2. Wniosek jest jeden. Albo będą opracowane PZP, albo będzie wolnoamerykanka i zapomnijmy o "mieście-ogrodzie" pośród kolejnych blokowisk.

                      • obywatel.gminy Re: PZP a nie Studium decyduje 25.05.13, 02:18
                        Ja to widzę tak (łopatologiczie wiec się nie czepiaj)

                        Plan zagospodarowania przestrzennego (PZP) to dokument który robi gmina i który jasno określa co moża zbudować na danej działce. Oznacza to:
                        - brak manewru i dowolności interpretacji dla urzędu i inwestora, można zbudować tylko to co jest wpisane w plan
                        - szybkość uzyskania pozwolenia na budowę, jasna wycena działki
                        - nie mozna budować na terenach rolnych, ale na przeznaczonych pod kkonkretny typ budownictwa
                        - wprowadza ład urbanistyczny

                        Co jeśli nie ma takiego planu?
                        Buduje się w oparciu o zasadę tzw "dobrego sąsiedztwa", czyli możemy zbudować to co mamy w około 2,5 razy szerokości naszej działki (czyli przy dużych działkach można zbudować to co jest np kilkaset metrów dalej nie sąsiadując wogóle z zabudową do której się odnosimy we wniosku). Oznacza to:
                        - spore pole manewru i dowolności interpretacji dla urzędu i inwestora, a czym większy inwestor tym większa działka i tym większe pole manewru (można w skrajnym przypadku faktycznie postawić bloki w środku domków, na ziemi rolnej)
                        - na ogól takie budowanie oznacza też większy zysk dla dewelopera
                        - można w wielu wypadkach budować na terenach rolnych, tanich

                        Treaz drużyny:
                        - JESZCZE NIEZABUDOWANYCH (reprezentant: ŁOMIANKI RAZEM) - mają grunty na terenie Kępy Kiełpińskiej oraz Łomianek Dolnych, mogą dla zmyłki mieszkać np w Warszawie, Dąbrowie,
                        - Cel: nie chcą uchwalenia planów
                        vs
                        - JUŻ MIESZKAJĄCYCH (reprezentant: chyba brak) - mieszkańcy
                        - Cel: chcą uchwalenia planów, o ile nie są jednocześnie NIEZABUDOWANYMI

                        Problem dodatkowy: nikt nie ufa gminie i nie wierzy w to co gmina obiecuje, co dodatkowo motywuje obie strony do walki

                        Aktorzy dodatkowi:

                        - GMINA (tu mamy skomplikowany układ którego zrozumienie jest wyższą szkołą jazdy, nie kumam go, może to przedbiegi do kampanii za 1,5 roku): teoretycznie chce dobra wspólnego, ale z powodu zawiłości polityki lokalnej, miejsca zamieszkania, bądź posiadania działek przez poszczególnych graczy gminnych, trudno powiedzieć kto wspiera kogo i co z tego wyniknie, że nie większy bajzel niż jest

                        - DEWELOPERZY w tym przymierzający się do bloków w Łomiankach Dolnych: chcą braku planów czyli kibicują NIEZABUDOWANYM, jest podejrzenie że częściowo mogą być (może ci mniejsi) w "Łomianki Razem"

                        - RESZTA MIESZKAŃCÓW GMINY (bagatela ze 25 000! bo te dwa obszary to jakiś promil gminy typu 300 domów ale za to duży teren i pusty) - są za MIESZKAJĄCYMI bo nie chcą bajzlu , zapchania szkół, przychodni, urzędów i korków do Warszawy

                        Dlaczego konflikt jest trudny do rozwiązania:
                        - chodzi o rejony, gdzie nie ma jeszcze planów miejscowych, które regulowałyby dokładnie co można zbudować, więc buduje się na zasadzie "dobrego sąsiedztwa"
                        - plany są w końcowej fazie prac i mogłyby być uchwalone "na dniach"
                        - plany muszą być w zgodzie z wytycznymi tzw. studium gminy (wytyczne do robienia planów na poszczególne rejony)
                        - plany są według "niezbudowanych" restrykcyjne (za mało odrolnień, za duży wymóg działki),
                        - gmina może jeszcze zmienić plany (ale nie do końca z oczekiwaniami "niezbudowanych", bo ma wytyczne w studium), albo może też iść w zaparte i nie pójść na żadne ustępstwa i jeszcze pogrzać konflikt
                        - obecne studium ma wady i będzie poprawiane, ale to będzie trwało (jedni mówią, że 2 lata inni że 10), a do momentu uchwalenia nowego, obowiązuje obecne
                        - w ciągu kilku miesięcy można zatwierdzić plany (zgodne z obecnym studium), które chronią przed blokami, czy deweloperami, ale "niezabudowani" czuliby się skrzywdzeni, więc protestują
                        - "niezabudowani" chcą poczekać na nowe studium, potem poprawiać plany i dopiero zatwierdzać - szacują, że to będzie krótko
                        - "już mieszkający" chcą uchwalić plany negocjując z gminą na finiszu możliwe ustępstwa, bo się boją, że procedura, której chcą "niezabudowani" potrwa wieki, a w tym czasie deweloperzy nie śpią i będzie co ma być
                        - "niezabudowani" twierdzą, że nawet bez planów gmina wybroni mieszkańców przed blokami kładąc kłody pod nogi metodami "administracyjnymi"
                        - "już mieszkający" niejedno w gminie przeżyli i nie wierzą w tą obronę, za 1,5 roku wybory i nowa władza, mówią że nie ma takich możliwości bo deweloper wygra z gminą
                        - nikt nikomu w sumie nie wierzy,
                        - nie wiadomo co zrobi burmistrz/gmina/radni i więc drużyny tym bardziej się upierają przy swoim, zaczyna się rzucanie błotkiem, a burmistrz/radni rozgrzewkę do wyborów
                        - do tego 90% obu drużyn i może radnych niestety nie "czai bazy" planami i łatwo im wmówić głupoty, a pozostali co się znają na urbanistyce, a nie znają się na polityce i też głupieją
                        - tych którzy się znają na polityce i na urbanistyce są szczęśliwi, bo może wiedzą, o co chodzi

                        Teraz masz wybór: "Studium i plan" czy "plan i studium"? Oto jest pytanie...

                        Uff, zrozumiałeś?
                        • 1zgoda trafiłeś w "dziesiątkę" ze swoją analizą 25.05.13, 07:54
                          szczególnie warte podkreślenia jest to poniższe,k tóre napisałeś, to jest klucz do sukcesu dla obu stron mieszkańców


                          Problem dodatkowy: nikt nie ufa gminie i nie wierzy w to co gmina obiecuje, co
                          > dodatkowo motywuje obie strony do walki
                        • esscort Re: PZP a nie Studium decyduje 25.05.13, 12:46
                          super to opisałeś. Dzięki
                          • ostrekolo_smiech Re: PZP a nie Studium decyduje 25.05.13, 13:52
                            hej, a co z blokami w centrum łomianek na terenie boiska piłkarskiego ????? bloki apartamentowiec, biurowiuec/ratusz o wysokosci 25m??????? Plan juz jest dla tego terenu. Nie będzie tam placu dla wszystkich mieszkańców z drzewami?????? Nigdzie nie będzie centralnego pieknego i spokojnego miejsca w łomiankach? Niech dwie grupy i inni mieszkancy wypowiedzą sie czy chca bloków!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To miejsce powinno byc sercem łomianek
                            • nasze.lomianki Re: PZP a nie Studium decyduje 25.05.13, 14:56
                              ostrekolo_smiech napisał(a):

                              > hej, a co z blokami w centrum łomianek na terenie boiska piłkarskiego ????? blo
                              > ki apartamentowiec, biurowiuec/ratusz o wysokosci 25m??????? Plan juz jest dla
                              > tego terenu. Nie będzie tam placu dla wszystkich mieszkańców z drzewami?????? N
                              > igdzie nie będzie centralnego pieknego i spokojnego miejsca w łomiankach? Niech
                              > dwie grupy i inni mieszkancy wypowiedzą sie czy chca bloków!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                              > !!!!!! To miejsce powinno byc sercem łomianek


                              Qrczę RATUSZ. jAK JA PRAGNĘ RATUSZA .
                              czy ty aby nie jesteś ,,wczorajszy,,
    • ostrekolo_smiech BLOKI, masywna mieszkaniowka przy ul. wislanej?? 25.05.13, 13:54
      hej, a co z blokami w centrum łomianek na terenie boiska piłkarskiego ????? bloki apartamentowiec, biurowiuec/ratusz o wysokosci 25m??????? Plan juz jest dla tego terenu. Nie będzie tam placu dla wszystkich mieszkańców z drzewami?????? Nigdzie nie będzie centralnego pieknego i spokojnego miejsca w łomiankach? Niech dwie grupy i inni mieszkancy wypowiedzą sie czy chca bloków!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To miejsce powinno byc sercem łomiane
      • nasze.lomianki Re: BLOKI, masywna mieszkaniowka przy ul. wislane 25.05.13, 19:04
        Ta, nic nie będzie. bloki będą. Czy coś upalałeś?
        Serce Łomianek przeniesie się na nadwiślańskie bulwary.
        Ty naprawdę chyba spędziłeś młodość w Wilkowyjach, lub jakim innym małym miasteczku
        z punktem centralnym w postaci kościoła , magistratu oraz rynku.
        Wylecz się z kompleksów bo będziesz tkwił w przeszłości i nie ruszysz do przodu nawet na krok.Urbanistyka idzie naprzód.
        Sorka z tymi Wilkowyjami , Garwolin byłby większą i lepszą aglomeracją na przykład.
        • lomianiak Re: BLOKI, masywna mieszkaniowka przy ul. wislane 29.05.13, 14:30
          Podbijam temperaturę dyskusji i podaję lokalizację nowego klubu tenisowego w naszej gminie: Kępa Kiełpińska - spory klub - około 4-5 kortów. Licząc aglomerację 20 000 mieszkańców wysyci na jakieś 5-10 lat zapotrzebowanie na korty. Papiery są, gmina jest bez wpływu na lokalizację, jak zwykle, bo planów nie było i pewnie nie będzie. Pewnie ktoś z Kepy zna szczegóły - np sprzedający grunt inwestorom. Podobno ma byc już we IX.

          Sądzę, że nikt normalny na trzecie korty w gminie się nie skusi, chyba, że:
          - nie będzie wiedział o pozostałych dwóch klubach (może specjalnie nie jest informowany)
          - chce prać kasę jak w restauracjach i mu nie zależny na zysku - były takie korty na Dąbrowie przy Partyzantów kiedyś - może nazwisko Więcek coś komuś powie - koleś znany w niektórych kręgach, obecnie tam chyba ma być szkoła
          - inwestor liczy na bloki i że sie nagle zwiększy liczba mieszkańców z 20 000 na 30 000 - wtedy to ma sens ewentualnie za parę lat

          Do tego zwracam uwage na fakt, że jak sie komuś wpisze na działce sport i rekreację to w każdym nastepnynm planie (a aktualizacja studium w toku) urząd nie będzie skłonny do zmiany tego na działki budowlane, bo tak sie po prostu nie robi. A z rolnej na budowlaną to i owszem jest duża szansa.

          Ciekawe co teraz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka