lomianki_rozum
07.01.14, 23:13
Na plaży w dalekich ciepłych krajach jest miło ale wszyscy się strasznie nudzą. Przyglądają się więc sympatycznej blondynce z dwoma synami. Chłopcy się sprzeczają.
- Spokój, bo nie będzie dziś lodów – i zapada milczenie.
Znowu nuda.
Idzie lodziarz. Mama kupiła dzieciom po lodzie. Piotruś zjadł swojego i patrzy na Jasia – Co by tu wykombinować – pracuje mała główka.
- Mamo, on mi zabrał loda!
- Oddaj mu Jasiu – zdecydowała znad gazety
- Ale to mój lód.
- A właśnie, że mój.
- Macie się natychmiast podzielić i żeby mi był spokój.
Sąsiedzi z okolicznych kocyków nadal bacznie obserwują – Rozsądna kobieta – myślą sobie – kłócili się, więc ich sprawiedliwie ukarała. Bo przecież nie można akceptować kłótni.
Niebawem skończą się urlopy, pojadą do domów i rozstrzygać będą w wyborach, jako rozjemcy skłóconych stron. Czy zadadzą sobie trud, by dobrze wybrać?