Dodaj do ulubionych

Hipokryta Rusiecki

11.01.14, 15:08
Pan Rusiecki pisze w Gaz Łomiankowskiej, że Pan Iwaszko i Staniak postarali się o zabezpieczenie środków na inwestycje w ulicach, przy których mieszkają.
Dla mnie to szczyt hipokryzji, ponieważ sam Pan Rusiecki ma na swojej ulicy nowiutkie latarnie. Brawo.
Obserwuj wątek
    • mazowianka Re: Hipokryta Rusiecki 11.01.14, 15:41
      nani1916 napisał(a):

      > Pan Rusiecki pisze w Gaz Łomiankowskiej, że Pan Iwaszko i Staniak postarali się
      > o zabezpieczenie środków na inwestycje w ulicach, przy których mieszkają.
      > Dla mnie to szczyt hipokryzji, ponieważ sam Pan Rusiecki ma na swojej ulicy now
      > iutkie latarnie. Brawo.

      Zaraz Ci odpowie że to nie On występował o latarnie, On nie ale jego rodzina tak.
      Zgadzam się z Tobą co do hipokryty.
      • grochownia Re: Hipokryta Rusiecki 11.01.14, 18:05
        I żeby było ciekawiej koniecznie na dobrze oświetlonym odcinku szczytowej( takiego oświetlenie nie ma większość Łomiankowskich ulic) wymieniono latarnie stare na nowe. Przed takim czynem wielu się wzbraniało,bo w gminie tyle ulic bez lu z minimalnym oświetlaniem, ale wiadoma solidna pani z wielkim wrzaskiem i masą racjonalnych argumentów zwyciężyła. Nie tyko miała głos i pogardę dla mieszkańców nieoświetlonych ulic, ale równie być może jest ciocią .... . jak saga gminna niesie.
        • bimber66 Re: Hipokryta Rusiecki 12.01.14, 00:54
          Tak, to prawda nowiutkie latarnie to wielka zasługa cioci Piotrusia. Latarnie to jest mały pikuś. Ja mam pytanie innej natury:
          Szanowni Państwo, nie wiem, czy do Was już dotarła informacja o nowych przewodniczących osiedli. To jest dopiero ewenement,w skali całej Polski. Mianowicie, że w osiedlu Łomianki Centralne przewodniczącym został Pan Piotr Bartoszewski - pracownik Urzędu, a w osiedlu Pawłowa Pan Tarnawski, również pracownik Urzędu. Obaj Panowie pracują na kierowniczych stanowiskach. To jest dopiero hipokryzja... Nie ma to jak obsadzić nawet jednostki pomocnicze własnymi ludźmi... Zastanawiam się do czego się jeszcze Panowie Burmistrzowie posuną, wszak nadchodzi czas wyborczy. W moim mniemaniu będzie pranie brudów bez wstępnego prania....
          Czy Panowie urzędnicy zostali wybrani zgodnie z prawem i czy to nie koliguje z piastowaniem ich stanowisk w Urzędzie? Może ktoś zna konkretną odpowiedź?
          Emeryt z zamiłowania społecznik...
      • krzysiom1 Re: Hipokryta Rusiecki 12.01.14, 09:30
        mazowianka napisała:

        > nani1916 napisał(a):
        >
        > > Pan Rusiecki pisze w Gaz Łomiankowskiej, że Pan Iwaszko i Staniak postara
        > li się
        > > o zabezpieczenie środków na inwestycje w ulicach, przy których mieszkają
        > .
        > > Dla mnie to szczyt hipokryzji, ponieważ sam Pan Rusiecki ma na swojej uli
        > cy now
        > > iutkie latarnie. Brawo.
        >
        > Zaraz Ci odpowie że to nie On występował o latarnie, On nie ale jego rodzina ta
        > k.
        > Zgadzam się z Tobą co do hipokryty.

        Jaja sobie robisz?
        Zapraszam do lustra, popatrz, i dopiero później zarzucaj komukolwiek hipokryzję......
        • mazowianka Re: Hipokryta Rusiecki 12.01.14, 09:52
          Krzysiu, ja rozumiem że bronisz przyjaciela ale zajmij się swoją gminą,
          zapytaj może potrzebują doradców.
          Miłego dnia Ci życzę Magda Wójcicka.
    • miu4 Re: Hipokryta Rusiecki 12.01.14, 09:52
      Owe wymienione latarnie były własnością prywatną i stały na prywatnych działkach. O ile wiem, to nie te pierwsze i nie ostatnie latarnie postawione na własny koszt mieszkańców niemogących się doczekać oświetlenia ulicznego. I jakoś nie przeszkadza, że na innych ulicach postawiono (wreszcie) ciąg latarni, nie robiąc 'dziury' i postawiono nowe, mimo że są już stare. Przykład: Chopina i uliczki od niej odchodzące.
      Ulica Spacerowa też została zmodernizowana w zeszłej kadencji... I światła postawiono i odwodnienie i nawierzchnię w okolicach Rolniczej i Ogrodowej... I pewnie wiele innych, więc nie ma się co oburzać, trzeba działać, by żyło się lepiej wszystkim :)
      • burakzlomianek Radna Wójcicka z PO a obietnice wyborcze 12.01.14, 10:10
        Pani Wójcicka z listy Platformy Obywatelskiej ma swoją wizję rzeczywistości i do dziś nie może napisać co z obiecanym przez nią w kampanii wyborczej monitoringiem. Jak widać krytykować innych potrafi, realizować własne obietnice wyborcze już nie....
        • dzony-bravo ale że co? 12.01.14, 12:22
          z własnej kasy ma za monitoring zapłacić?


          a gdzie tramwaj?
          gdzie pojednanie, i oddanie łomianek mieszkancom ktore tak lansował dąbrowski?

          jedyne co mu sie udałoto wystawic złota księge

          zal!

    • slomianki Re: Hipokryta Rusiecki 12.01.14, 12:18
      Nani1916, Ty rzeczywiście tak myślisz czy ktoś Ci podpowiada co pisać?
      Już raz przepraszałeś, że nie wiesz, gdzie mieszka Rusiecki. Teraz kolejne zarzuty?

      Może warto najpierw zajrzeć chociażby do BIP-u, by sprawdzić konkrety... Albo zmień informatora...

      Jak już zarzucasz komuś cokolwiek, wysil się na obiektywizm - sprawdź, która radna/który radny gdzie mieszka, przejedź się po okolicy danej osoby, użyj "wujka Google'a", by dostarczył Ci wiarygodnych informacji (np. BIP lub archiwum lomianki.pl - przecież cenzura nie wycięła w pień archiwalnych gazetek) i dopiero wytaczaj działa.

      Wielu ciekawych rzeczy mógłbyś się wtedy dowiedzieć...

      I wtedy uliczka Szczytowa stanie się niewiele znaczącym punktem na mapie gminy... (pomijając rzeczywisty powód wymiany tych latarni).

      Żeby nie było - nie stoję murem za daną osobą - chodzi o fakty.

      Bardzo bym sobie życzyła na moim osiedlu tak wpływowych ludzi, jak radny Berger czy Rusinek (zawalczyli dla Dąbrowy Zachodniej najwięcej inwestycji na 2014 rok!), radna Sidorzak - wiele lat w radzie i Buraków wyasfaltowany. Nawet radnych Iwaszko czy Staniaka, którzy dbają o swoje osiedle. Albo tak wpływowego mieszkańca osiedla, jak mieszkaniec ul. Gościńcowej (nie znam, ale musi tam ktoś ważny mieszkać, skoro zmieniono dobry asfalt na nowiutki)... Pewnie długo by wymieniać...

      Ale niestety nie poszczęściło się osiedlu Chopina za bardzo, bo radny Wolanin albo jest nieobecny, albo głosuje, jak mu "silniejsi w partii" koledzy radni mówią...

      I wynik jest taki, że za burmistrza Pszczółkowskiego osiedle figę dostało (bo ważniejsze interesy były), to za Dąbrowskiego też źle, bo tu wróg radnych P. Rusiecki mieszka...

      Dorośli ludzie, XXI wiek, a myślenie koszmarnie zaściankowe...


      • esscort Re: Hipokryta Rusiecki 12.01.14, 13:13
        Slomianki, a mnie się wydaje, że sytuacja, w której poszczególni radni, urzędnicy lub jacyś "ważni" ludzie "załatwiają" jakieś inwestycje dla siebie i swoich sąsiadów, to coś w rodzaju patologii. Piszesz z pewnym uznaniem o zamianie dobrego asfaltu na nowy na ul. Gościńcowej. Czy to jednak nie powinno się odbywać wg. jakichś w miarę jasnych kryteriów, planu a nie tak zupełnie przypadkowo, bo ktoś kogoś lubi, bo ktoś ma układy, bo tu mieszka jakiś urzędnik itp.? Dlaczego zmienia się dobry asfalt na nowy, a jednocześnie wiele ulic nie ma żadnej nawierzchni? Dlaczego na jednej ulicy zmienia się istniejące latarnie na nowe, a są całe obszary, gdzie nie ma żadnej latarni? Dlaczego są np. w Kiełpinie ulice, na których postawiono latarnie, chociaż jest tam dopiero 1 czy 2 domy postawione niedawno, a jednocześnie gdzie indziej jest wiele ulic zabudowanych w całości od dawna, a latarni nie ma żadnej? Co to ma wspólnego z jakąś elementarną logiką czy gospodarnością, już nie wspominam o uczciwości wobec podatników?
        A tak w Łomiankach się dzieje od lat. Nie jest to specyfika tylko obecnych władz. I sądząc po twoim poście jest na to przyzwolenie społeczne. Moim zdaniem dobry radny czy urzędnik samorządowy to nie taki, który "załatwi" dla siebie i najbliższych sąsiadów latarnie czy asfalt. Dobry radny czy urzędnik by był taki, który przeforsowałby jakąś koncepcje racjonalnego i równomiernego inwestowania w infrastrukturę.

        • slomianki Re: Hipokryta Rusiecki/Esscort 12.01.14, 15:28
          Esscorcie,
          doceniam, co napisałeś. I - wbrew pozorom - jestem tego samego zdania!

          > Slomianki, a mnie się wydaje, że sytuacja, w której poszczególni radni, urzędni
          > cy lub jacyś "ważni" ludzie "załatwiają" jakieś inwestycje dla siebie i swoich
          > sąsiadów, to coś w rodzaju patologii.

          To nie jest "coś w rodzaju". To jest patologia, jeśli przyjmuje obrót taki, jak w Łomiankach.

          > Piszesz z pewnym uznaniem o zamianie dobr
          > ego asfaltu na nowy na ul. Gościńcowej. Czy to jednak nie powinno się odbywać w
          > g. jakichś w miarę jasnych kryteriów, planu a nie tak zupełnie przypadkowo, bo
          > ktoś kogoś lubi, bo ktoś ma układy, bo tu mieszka jakiś urzędnik itp.? Dlaczego
          > zmienia się dobry asfalt na nowy, a jednocześnie wiele ulic nie ma żadnej nawi
          > erzchni?

          Słowo pisane ma to nieszczęście, że nie można tu użyć intonacji... Zacznę stosować emotikony... ;)
          Moje przywoływane "inwestycje" nie są wyrazem podziwu. Są przykładem na to, że ta nieszczęsna Szczytowa nie jest wyjątkiem. I to jest przerażające.
          I tak jak piszez, to nie dzieje się od dzisiaj, to nie tylko ten burmistrz i nie tylko ci radni... Ale że wojna przedwyborcza się zaczęła, to się niektórzy już boksują...

          Moje rozgoryczenie sięgnęło zenitu, gdy na stronie osiedla Dąbrowa Zachodnia (dabrowazachodnia.pl/1_10_Inwestycje.html#B2014) przeczytałam wczoraj coś takiego:

          "Podsumowując
          Osiedle Dąbrowa Zachodnia uzyskało w trudnym budżecie na 2014 rok największy udział w inwestycjach, daleko wyprzedzając pozostałe osiedla i sołectwa. Bylibyśmy wdzięczni, gdybyście Państwo nie eksponowali tej informacji w kontaktach z przedstawicielami innych części naszej Gminny, gdyż taki triufalizm mógły tylko utrudnić wykonanie tych z trudem wywalczonych planów."
          A wcześniej taż sama Dąbrowa zarzucała nam, że chcemy im coś odebrać!
          www.lomianki.info/moje_lomianki.php?nr=164

          I czym innym jest lobbowanie na rzecz osiedla, forsowanie pewnych rozwiązań - bo idea słuszna, bo dobro wspólne itp. (czego brakuje "naszemu" radnemu, bo jak już nawet zapadła decyzja o podziale na dwa etapy budowy b. ważnej, głównej alei osiedla, to i tak zagłosował przeciw).
          A czym innym prywata typu wymiana asfaltu na Gościńcowej, bo ktoś ważny tam mieszka, czy te nieszczęsne oświetlenie w polu w Kiełpinie...

          > Co to ma wspólnego z jakąś elementarną logi
          > ką czy gospodarnością, już nie wspominam o uczciwości wobec podatników?
          > A tak w Łomiankach się dzieje od lat. Nie jest to specyfika tylko obecnych wła
          > dz.
          No właśnie nie ma nic wspólnego.
          Ale też jak widzę wytykanie zamiany lamp (podejrzewam, że chodziło właśnie o "wyciągnięcie" ich z terenów prywatnych i doprowadzenie całej ulicy do stanu już końcowego), to mnie krew zalewa, że nie dostrzega się innych działań, nawet tych sprzed wielu lat.
          I na to chciałam zwrócić uwagę wytykając tę Gościńcową... że to nie tylko teraz... Ale ci, co u władzy nie są, ale być może chętnie by powrócili, to już o tym zapomnieli... Dla nich ważne jest boksowanie się w wrogiem Rusieckim. Mieszkańcy to ciemny lud przecież, co wszystko kupi.

          >I sądząc po twoim poście jest na to przyzwolenie społeczne. Moim zdaniem do
          > bry radny czy urzędnik samorządowy to nie taki, który "załatwi" dla siebie i na
          > jbliższych sąsiadów latarnie czy asfalt. Dobry radny czy urzędnik by był taki,
          > który przeforsowałby jakąś koncepcje racjonalnego i równomiernego inwestowania
          > w infrastrukturę.

          No właśnie nie ma mojego przyzwolenia. Ten post to wynik rozgoryczenia :/ Że jesteśmy odsyłani od Kajfasza do Annasza z prośbami dotyczącymi nie mojej, czy sąsiada z uliczki równoległej, prywatnej drogi (tu z sąsiadami świetnie sobie poradziliśmy), tylko całego osiedla. To, co powiedziała nasza p. sołtys pod koniec sesji "budżetowej" - radni kazali pisać pisma do burmistrza (bo wolne wnioski to do burmistrza przecież), więc pisała; burmistrz część próśb uwzględnił, wpisał w budżet (bo dobro społeczne, bo ważne inwestycje, bo kanalizacja itp.), a radni opracowując swój budżet, wycięli w pień propozycje naszego sołectwa. Za to wpisali te "po sąsiedzku"... To do kogo mamy się zwracać z naszymi problemami??

          Skoro w Łomiankach nie działa racjonalne planowanie, to niech już może zamieszka ktoś taki na naszym osiedlu, kto przeforsuje wyrównanie Chopina, bo będzie miał "dobre plecy" :P

          I stąd też moje ironiczne (czego nie widać, ale byłoby słychać) "marzenie", by i u nas na osiedlu mieszkał ktoś, kto "potrafi". ;)

          • esscort Re: Hipokryta Rusiecki/Esscort 12.01.14, 20:43
            No cóż, to chyba z Dąbrowy Zachodniej płynęły slogany: "dobro wspólne" i takie tam ;) Okazuje się że nie do końca.

            Slomianki, dzięki za wyjaśnienie. Przyznaję, że trochę prowokacyjnie poprzedni post napisałem
            • slomianki Esscort 13.01.14, 00:15
              esscort napisał:

              > No cóż, to chyba z Dąbrowy Zachodniej płynęły slogany: "dobro wspólne" i takie
              > tam ;) Okazuje się że nie do końca.

              Dobro wspólne zawsze jest dobrem, o ile wspólnie o moje dobro chodzi :P (czy jakoś tak) ;)

              > Slomianki, dzięki za wyjaśnienie. Przyznaję, że trochę prowokacyjnie poprzedni
              > post napisałem

              A ja dałam się podpuścić, ale nie żałuję, bo przynajmniej nie ma niedomówień ;)

              Szanuję Pana zdanie - nieliczne z merytorycznych na tym forum pełnym politykierów i frustratów.
              Może takich jak Pan, ja czy moi tutejsi sąsiedzi czy znajomi jest więcej w Łomiankach i że to forum (czy sesje Rady Miejskiej) to tylko krzywe zwierciadło ;)
              I że może "jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie"...

              • esscort Re: Esscort 13.01.14, 01:30
                slomianki napisał(a):

                > I że może "jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie"...
                >
                Niestety chyba nieprędko :(
      • kobra2612 Re: Hipokryta Rusiecki 12.01.14, 18:49
        Do slomianki:

        No faktycznie!
        Ktoś musi bardzo być wpływowy na TEJ GOŚCIŃCOWEJ, ŻE ZROBILI NOWIUTKI ASFALT.
        Osoby starsze, niepełnosprawne, matki z dziećmi, pewnie psy i koty. Od czasu do czasu szczur z mychą przeleci! Do wyboru do koloru....
        Tylko jest Pan/Pani niedoinformowany/-na, że ta ulica-Gościńcowa i jej mieszkańcy czekali na remont ponad 5 lat, a na wierzchnia była dziurawa jak ser Szwajcarski. Po opadach deszcze można było łajbą sobie popływać. zawieszenie zgubić.
        Jak Pan/Pani chcę się na ten temat wypowiadać to proszę mieć minimum wiedzy na ten temat, bo jak na razie reprezentuje Pan/Pani mniej niż 0.

        a tak nawiasem, ulica Gościńcowa jest bardzo ładnie wykonana.
        • z.lomianek Re: Hipokryta Rusiecki 12.01.14, 20:39
          Ja wiem gdzie mieszka Rusiecki i wiem jak wygląda ulica Wspólna i Chopina. I wiem jak na osiedlu głosowano na Rusieckiego to miało być tak super, najpierw dla mieszkańców a na końcu dla siebie!!
          A TEN pierwszą ulicę jaką zrobił na osiedlu to SZCZYTOWA,
          później latarnie zamiast zrobić tam gdzie ciemno, to wymienił sobie na ładniejsze.
          I jak ktoś pyta o co chodzi, to ja odpowiadam.
          Chodzi o zasady !!
          O uczciwość wobec ludzi których ON ma w d... !!
          • burakzlomianek Re: Hipokryta Rusiecki 12.01.14, 20:56
            He he he a to przecież Pszczółkowski zrobił Szczytową a dokończono ją w tej kadencji środkami przekazanymi przez radnych, zdecydujcie się macie syndrom sztokholmski, że daliście kasę?
        • slomianki do kobra2612 12.01.14, 23:56
          kobra2612 napisał(a):

          > Do slomianki:
          >
          > No faktycznie!
          > Ktoś musi bardzo być wpływowy na TEJ GOŚCIŃCOWEJ, ŻE ZROBILI NOWIUTKI ASFALT.
          > Osoby starsze, niepełnosprawne, matki z dziećmi, pewnie psy i koty. Od czasu do
          > czasu szczur z mychą przeleci! Do wyboru do koloru....
          > Tylko jest Pan/Pani niedoinformowany/-na, że ta ulica-Gościńcowa i jej mieszka
          > ńcy czekali na remont ponad 5 lat, a na wierzchnia była dziurawa jak ser Szwajc
          > arski. Po opadach deszcze można było łajbą sobie popływać. zawieszenie zgubić.
          > Jak Pan/Pani chcę się na ten temat wypowiadać to proszę mieć minimum wiedzy na
          > ten temat, bo jak na razie reprezentuje Pan/Pani mniej niż 0.

          Ja Pani nie obrażam. Niech więc i Pani się powstrzyma.

          Pisałam, że nie wiem, kto tam mieszka, ale chyba jakiś research zrobię, skoro aż tak zabolało :P Wspomniałam o tym remoncie, bo to w sumie po drodze do "centrum" i okolice znajome.

          Wiedzę nt. stanu nawierzchni tej ulicy sprzed remontu posiadam, sporo po Łomiankach jeżdżę i chodzę (dodatkowo przed chwilą odświeżyłam pamięć, spacerując po internetowej mapie - piękne zdjęcia ulicy - maps.google.pl/).

          Zapraszam chociażby na ul. Wiślaną do Łomianek Dolnych albo na Długą do Dąbrowy - tam się Pani przekona, co znaczy droga asfaltowa dziurawa jak szwajcarski ser.

          Bo na Chopina czy Kościelną Drogę nie zapraszam, jeszcze się Pani przerazi! I buty błotem ubrudzi :P (autem lepiej też niech Pani nie wjeżdża, chyba że ma Pani terenówkę i lubi off-road) :P

          Chociaż w sumie z Gościńcowej do Chopina chodnik prowadzi wzdłuż Wiślanej, to może da Pani radę - a stan Chopina już na skrzyżowaniu z Wiślaną jest tragiczny - może Pani wyrobić sobie zdanie nt. tej ulicy niekoniecznie na nią wchodząc.

          Pisałam już, że każda droga w gminie jest ważna, o każdą trzeba zadbać.
          Tyle że ogromną niegospodarnością jest zamiana asfaltowej, dobrej jak na Łomianki ulicy, kiedy inne drogi są w fatalnym stanie, a pieniędzy nie ma nawet na ich utwardzenie czy równanie.

          Hm, i w sumie to nie wiem, co napisać - bo Pani 'ponad 5 lat czekania' to jakoś mało skromnie brzmi przy 30 latach Dąbrowy Zachodniej... :P
          • kobra2612 Re: do slomianki 13.01.14, 00:44
            Proszę Pana/Pani
            Na szczęście jestem od ponad 20 lat mieszkanka, "z dziada-pradziada". Na szczęście wiem, jak w/w ulice wyglądają i nie trzeba mi tłumaczyć co się dzieję na Dąbrowie, bo ten teren także znam-faktycznie pod względem nawierzchni drogowej jest bardzo zaniedbany.

            Co do osiedli-CHOPINA to mam wątpliwości co do tego, że większość ulic jest prywatnych. W związku z tym jeśli kogoś było stać na wykup działki/ segmentu to powinno go również stać na odpowiednią drogę, oświetlenie, a jeśli ma jakieś pretensję, to niech się zgłosi do deweloperów, od których wykupił działkę/domek
            • esscort Re: do slomianki 13.01.14, 01:28
              kobra2612 napisał(a):

              > Co do osiedli-CHOPINA to mam wątpliwości co do tego, że większość ulic jest pry
              > watnych. W związku z tym jeśli kogoś było stać na wykup działki/ segmentu to po
              > winno go również stać na odpowiednią drogę, oświetlenie, a jeśli ma jakieś pret ensję, to niech się zgłosi do deweloperów, od których wykupił działkę/domek

              Teraz to już nie całkiem rozumiem. Chcesz powiedzieć, że jak ktoś kupił czy zbudował dom i było go na to stać, to powinien sam sobie ulice wyasfaltować i latarnie postawić? Dotyczy to mieszkańców wszystkich ulic, czy tylko wybranych?
              • kobra2612 Re: do esscort 13.01.14, 03:50
                Nie. Chodzi mi o prywatne drogi, bo takie są w Łomiankach np. na Dziekanowie Bajkowym, osiedlu Chopina... Gminne to co innego, a prywatne to co innego..
                Jak może Gmina dbać o prywate czyjąś?
                • krzysiom1 Re: do esscort 13.01.14, 17:06
                  W normalnych gminach podatek planistyczny i adiacencki załatwia temat kasy na budowę infrastruktury na nowo-zabudowywanych terenach.
                  • slomianki do krzysiom1/opłaty adiacenckie i inne podatki 13.01.14, 19:16
                    krzysiom1 napisał:

                    > W normalnych gminach podatek planistyczny i adiacencki załatwia temat kasy na b
                    > udowę infrastruktury na nowo-zabudowywanych terenach.

                    A co stoi na przeszkodzie, by takie podatki były w naszej gminie? Czy ktokolwiek kiedykolwiek coś takiego próbował wprowadzić?
                    Pytam całkiem serio :)

                    Bo tu: www.e-podatnik.pl/artykul/doradca_podatnika/9738/Oplata_adiacencka_i_renta_planistyczna.html
                    znalazłam to:
                    "O tym, czy na danym terenie opłaty te są pobierane, decyduje rada gminy w uchwale o miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego."

                    Ale że nie mieszkam tu "z dziada pradziada" (cytat za kobra2612), to nie bardzo wiem, dlaczego w Łomiankach to nie działa...

                    Może ma Pan też wiedzę, kto jest w gminie (i referat, i osoba) odpowiedzialny za rozmowy z właścicielami gruntów odrolnianych, by od razu pas ziemi przeznaczony na drogę został oddany na rzecz gminy?
                    Próbowałam to ustalić, ale w Łomiankach jak w czeskim filmie - nikt nic nie wie... :/
                    Albo jest tak dużo osób zaangażowanych rodzinnie w odrolnianie, że siłą rzeczy przemilczane są takie projekty. A ja, byla mieszkanka dużego miasta, nie rozumiem koligacji i interesów tutejszych.



                    (i żeby nie było - Chopina to nie tylko prywata, to też dużo gruntów zdanych na rzecz gminy)
                    • krzysiom1 Re: do krzysiom1/opłaty adiacenckie i inne podatk 13.01.14, 20:35
                      Chyba za krótko mieszkasz w Łomiankach skoro zadajesz takie pytania.
                      Też nie jestem autochtonem ale przelotne 11 lat "łomiankoskości" otworzyło mi oczy..:(
                    • esscort Re: do krzysiom1/opłaty adiacenckie i inne podatk 13.01.14, 20:49
                      Nie tylko opłate adiacencką rozważano, ale wręcz ją kilkanaście lat temu uchwalono. Tyle ze był to uchwała martwa. Az nagle (chyba po kilku latach) burmistrz Sokolowski postanowił ją egzekwować, rozesłał jakieś kwity do mieszkańców i wtedy zaczęła się afera. Sokołowski się wycofał z pobierania opłaty, a później - już za Pszczółkowskiego - Rada Miasta uchwaliła, że opłata adiacencka wynosi zero. I to obowiązuje do dziś.
                      Na forum były na temat opłaty ożywione dyskusje. Zwolennicy wskazywali na szansę ucywilizowania Łomianek.
                      Przeciwnicy wysuwali argumenty:
                      - czemu mam płacić, przecież płacę podatki
                      - dlaczego maja płacić ci, którym teraz podwyższono standard - a co ze starymi mieszkańcami?
                      - ludzie są biedni, nie stać ich

                      No i w ten sposób mama takie łomianki, jakie mamy
                      • slomianki Re: do krzysiom1/opłaty adiacenckie i inne podatk 14.01.14, 14:29
                        Dzięki Esscorcie za info.

                        To prawda, Krzysiomie1, nie mieszkam w Ł. od wieków, dopiero piąty rok...
                        I coraz to przecieram oczy ze zdumienia, co się tu wyprawia... :/

                        Przejrzałam forum - akcja z opłatami to lata 2006-2007 - i jak zwykle przepychanka i niezrozumienie tematu...
                        Fakt, 25% to było zdecydowanie za dużo, można by mniejszą, ale skuteczniejszą opłatę wprowadzić... Tyle że odważnego brakuje.

                        Albo też to - chcecie odrolnić ziemię? Dobra, ale to kosztuje!
                        Tyle było hałasu niedawno o ziemię rolną w Łomiankach Dolnych (choć trochę przycichło ostatnio).
                        To trzeba zrobić z głową, żeby kolejni przyszli mieszkańcy nie nacięli się na kwiatki w postaci nieuregulowanych własności wytyczonych głównych, osiedlowych dróg.
                        Bo to nie będzie ich winą, że włodarze, odrolniając ziemię, nie dopilnowali wszystkiego. (analogicznie do osiedla Chopina wiele lat wstecz)

                        Brakuje gospodarza, co mimo niechęci populistów zadba o przyszłość, podejmując trudne decyzje... Szkoda.

                • slomianki do kobra2612 13.01.14, 18:56
                  pozostaje mi tylko zacytować Panią:

                  >Jak Pan/Pani chcę się na ten temat wypowiadać to proszę mieć minimum wiedzy na ten temat (...)

                  • kobra2612 Re: do slomianki 13.01.14, 20:32
                    na szczęście mam minimum wiedzy, a Pan/Pani poprostu nie potrafi czytać ze zrozumieniem
    • hrc.nett Re: Hipokryta Rusiecki 22.08.14, 00:06
      Można?
      • terelek Moja babcia nie płaciła PITu 28.08.14, 02:58
        Hipokryzja Rusieckiego polega na tym, że to ON LOBBOWAŁ NA RZECZ ZNIESIENIA PODATKU ADIACENCKIEGO w naszej gminie!!! W archiwach Łomianek Info jest gdzieś jego wypowiedź z kampanii wyborczej 2010 w tej sprawie. Dzięki Rusieckiemu gmina i jej mieszkańcy stracili miliony złotych, za które mielibyśmy dzisiaj drogi, ścieżki rowerowe, może park miejski z jeziorkiem i nowoczesne szkoły oraz spłacony kredyt za ICDS!

        Wygląda na to że bardzo chciał uszczęśliwić deweloperów z Łomianek Dolnych i Kępy Kiełpińskiej, między innymi obecną radną SL, także swoją rodzinę która działa w nieruchomościach, za co niejaka JR ze stowarzyszenia Razem odwdzięcza mu się prowadzeniem kampanii wyborczej.

        Opłata adiacencka nie uderza w biednych, jak napisał to ktoś powyżej. Jest to opłata którą uiszcza osoba która chce odrolnić ziemię w celu zmiany jej przeznaczenia z rolnej na budowlaną - a zatem podniesienia jej wartości. Jest to opłata która wielokrotnie zostaje zwrócona właścicielowi przez dewelopera nabywającego taką odrolnioną ziemię pod przyszłą inwestycję. Tysiące hektarów ziemi rolnej, której nie chce się nikomu uprawiać, bo wiadomo że deweloperom cieknie ślinka na myśl o tym żeby tam wybudować bloki mieszkalne! Argument że inni podatku nie płacili jest śmieszny. Jak moja babcia nie płaciła PITu, to ja tez mogę nie płacić???

        GMINA ŁOMIANKI JEST JEDNĄ Z NIEWIELU GMIN W POLSCE, KTÓRA ZREZYGNOWAŁA Z POBORU OPŁATY ADJACENCKIEJ! RUSIECKI LOBBOWAŁ W RADZIE MIEJSKIEJ ŻEBY ZNIESIONO TĘ OPŁATĘ, a Pszczółkowski ani koledzy radni Rusieckiego nie podejrzewali że mogą otrzymywać od niego zmanipulowane informacje, niby "od mieszkańców". Do czego Rusiecki jest zdolny, to wiemy dopiero teraz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka