turnplayer
15.01.14, 02:16
Podjeżdżam samochodem na basen i widzę zaparkowane auto straży miejskiej. Rozglądam się aby zobaczyć co się stało i widzę jak pan strażnik wypisuje mandaty wszystkim samochodom które nie stoją na miejscach parkingowych.
Kto chodzi na basen, ten wie że w godzinach 17-21 ciężko jest znaleźć miejsce, dlatego ludzie parkują samochody np w ostatniej alejce poprzecznie do miejsc parkingowych i wszędzie dookoła.
Jako kierowca nigdy nie mam z tym problemu tzn nie utrudnia mi przejazdu/parkowania.
Tak się zastanawiam, czy straż miejska musi robić takie rzeczy? Rozumiem że są znaki zakazu parkowania/postoju i strażnicy w świetle prawa postępują poprawnie. Jednak jeśli spojrzeć na to z drugiej strony, to przecież te samochody nikomu krzywdy nie robią. Nikt tego kawałka kostki brukowej nie potrzebuje, nie widać tłumów które chciałyby tam spacerować albo robić cokolwiek innego. Czy strażnicy nie mają innych , bardziej pilnych obowiązków??!?
mam wrażenie to działanie tylko na szkodę obywateli. Szkoda.