drabbu
10.03.14, 20:45
... to zacząłbym od usunięcia tekstu burmistrza na temat Domu Kultury. Tekstu, który został napisany według klasycznych wzorców jeszcze sowieckich i sowieckim językiem. Najpierw następuje określenie "wroga klasowego" - tu pod postacią radnych opozycji - i porównanie ich do najgorszych możliwych elementów (kiedyś porównywało się do Krzyżaków, burmistrz odkrył Kulturkampf). Elementów, podważających jedynie słuszną linię władzy. Zupełnie nie doceniających, ile dobrego robi władza i groźnych przez samo swoje istnienie. Stałym motywem takiej propagandy było zawsze wskazanie, jakie niebezpieczeństwa niesie wraża działalność. O ile kiedyś tzw. "kułak" i "spekulant" odbierał chleb od ust mas robotniczych, o ile kiedyś wrogie siły niszczyły "nierozerwalne sojusze", to w dzisiejszych Łomiankach opozycja dokonuje zamachu na teatr.
Nadzwyczaj pojętnym uczniem okazał się też dyrektor-poeta. Poszedł wiernie w ślady burmistrza. Ale dodał przynajmniej jeden nowy element z tego samego starego repertuaru: "to ja tu jestem władza i ja wiem lepiej, co jest dla was dobre, ja wiem lepiej, co ma się wam podobać". Rozwinął tę myśl nadzwyczaj szeroko. Właściwej, adekwatnej odpowiedzi na zarzuty komisji rewizyjnej na 50 stron przypada wszystkiego stron może pięć.
Wnoszę o szybkie wymazanie obu tekstów.