25.11.16, 18:24
w Łomiankach Dolnych od niedawna grasują duże watahy dzików. Podchodzą pod same zabudowania. Wiem wiem że to przez bezmyślność ludzi którzy wyrzucają jedzenie .Codziennie widzę zryty teren więcej i jeszcze więcej. Idę do pracy z duszą na ramieniu w obawie że się na nie natknę.Myślę że w Łomiankach wielu ludziom dziki spędzają sen z powiek. Ciekawe czy ktoś interesuje się tym tematem i czy planowane są odstrzały
Obserwuj wątek
    • valla-maldoran Re: dziki 26.11.16, 08:26
      Sama się odstrzel. Dziki chodzą tu od dawna i z pewnością na ciebie nie polują. Zające i sarny też chcesz odstrzelić?
      • anonymous6 Re: dziki 26.11.16, 08:39
        Nie żebym był za odstrzałem..ale czy zając czy sarna może zrobić Tobie krzywdę tak jak dzik?
      • aneczkaf-to-ja Re: dziki 26.11.16, 19:03
        No raczej sama się nie odstrzelę... ciekawe czy Ty nie bałbyś się watahy kilkunastu dzików biegających po osiedlu. Mniejsza o mnie ale mieszkają też dzieci no i nie wiem czy czują się bezpiecznie pod swoimi domami. A poza tym to mieszkam tu od 24 lat i takich szkód przez dziki jak teraz nigdy nie widziałam...Więc daruj sobie te teksty żebym sama się odstrzeliła
        • ari-vederci Re: dziki 26.11.16, 19:48
          Odstrzelenie zwierząt nie jest metodą. Kiedyś wielki Mao stwierdził że wróble wydziobują ziarna pszenicy. Rozpoczęto walkę z wróblami. Zdziesiątkowano populację ptaków.
          Faktem jest że zbożem płacono wtedy Rosji za technologię potrzebną do <<wielkiego skoku>>.

          Niestety w następnych latach z powodu braku naturalnych wrogów dla owadów i szarańczy owe zdziesiątkowały zbiory, tak że w Chinach był okres wielkiegi głodu.
          Wtedy znaleziono inne ofiary by wytłumaczyć braki w żywności/nauczyciele oraz inni wrogowie ludu/

          Chodzi tu o zachwianie ekosystemu. Odstrzelenie nie jest rozwiązaniem, zastrzelić można raz
          Niech leśnicy i całe to towarzystwo wzajemnej adoracji zasięgnie opinii u naukowców zajmujących się populacją dzików na obrzeżach aglomeracji miejskich.

          Przypomina mi się rymowanka. Kto zobaczy dzika, niech na drzewo szybko zmyka.
          Ja też bałbym się dzików, ale mamy przecież KPN oraz pracowników Parku uganiających się za grzybiarzami. Poza tym mamy Strażników Miejskich, chyba potrafią ,,pertraktować,, ze zwierzyną płową? Jeżeli nie niech się przyuczą, nikt nie mówił że będzie im łatwo na służbie.
          Zamiast wozić się po ulicach, niech utworzą patrole szybkiego reagowania do odstraszania watah nękających obrzeża Łomianek.
    • tytus_andronicus Re: dziki 26.11.16, 16:00
      No dobrze,ale. Kto odpowiada za szkody wyrządzone przez dziki? Kto wypłaca odszkodowania za zryte ogrody, tudzież uprawy?
      Czy nadal robi to upolityczniony leśniczy z kolorowymi policzkami?/szacuje szkody/
      No chyba czas by o odszkodowaniach zacząć pisać w naszej propagandowej gazecie.
      Gdyż z jej stronic łatwo straszyć obywateli strażą i sądem, trudniej napisać co zrobić i do kogo się udać po odszkodowanie za zryte działki i uprawy?
      • bonbon.ella Re: dziki 27.11.16, 20:42
        Spokojnie aneczko. Już niewiele zostało niezabudowanej ziemi w Łkach Dolnych. Niedługo dobudują jeszcze 60 bliźniaków przy samej Brzegowej. Dziki się przeniosą same, nie trzeba będzie odstrzelać. A swoją drogą - tytusie - jak ma się dostać dzik do ogrodu? Ogrody przydomowe raczej są ogrodzone :)
        • jeser Re: dziki 29.11.16, 18:46
          Miała być akcja ogólnopolska liczenia dzików w każdej gminie i każdym zakątku. Zdaje się, że do Łomianek nie dotarła a dzików mamy pełno i prawie wszędzie można się na nie natknąć.
        • esscort Re: dziki 29.11.16, 21:27
          nie ma (na szczęście) obowiązku ogradzania działek, nie ma zakazu pozostawiania otwartej bramy itp. ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka