observvvator
09.11.06, 07:40
Wczoraj dostałem ulotkę:
<Autobusem KML nie przez Dąbrowę
Jak zwykle w Łomiankach wszystko na opak. Same sukcesy tylko efektów nie
widać. Pan Tadeusz Kordek Prezes KMŁ i obecny Radny Powiatu, który kandyduje
na następną kadencję, w swym artykule pisze, że gdyby nie trudności obiektywne
to linia do Dąbrowy ŁD i przedłużona ŁZ by funkcjonowały. Do załatwienia
pozostały jedynie drobiazgi, a to trzeba uzyskać zgodę starosty, a to trzeba
się dogadać z ZDM. Te sprawy mogły być załatwione od wielu miesięcy, jeżeli
nie lat. Jeżeli by chciano uruchomić te linie i była taka możliwość. Niezbędne
zezwolenia mogłyby leżeć i dziś wyjęto by je z szafy i komunikacja by została
uruchomiona. Tyle tylko, że jest to artykuł wyborczy. Ma pokazać jak jest
dobrze, podczas gdy faktycznie jest źle, a nawet bardzo źle. Po prostu KMŁ sp.
z o.o. ledwie dyszy. Z największym trudem istniejący tabor obsługuje obecne
linie.
Na początku bieżącego roku Pan Prezes Tadeusz Kordek podał, że: na 23
autobusy; 15 ma powyżej 15 lat, w tym 2 są dwudziestoletnie. Wartość księgowa
tego taboru, do połowy 2005 r wynosiła 200 000 zł, potem wzrosła do, ponad 700
000, bo zakupiono jeden nowy autobus. Generalnie można powiedzieć, że Spółka
KMŁ zdekapitalizowała /przejadła/ cały swój majątek. W mojej ocenie wartość
księgowa 200 000 a nawet 700 000 zł to zbyt mało by spółka mogła funkcjonować.
Powstaje pytanie jak to się stało? Bardzo prosto. Gmina cały czas nie zwraca
spółce kosztów eksploatacji, choć jest do tego prawnie zobowiązana. W efekcie
spółka cały czas przynosi straty. Według bilansu rocznego straty wyniosły: >
Ciąg dalszy dalej.