Dodaj do ulubionych

Są tu jakieś lokalne media?

10.03.08, 19:00
O ile wiem, na forum pojawiają się przedstawiciele portalu Łomianki-Info,
Gazety Łomiankowskiej, Życia Łomianek, Naszych Łomianek i Echa Bielan. Może
któraś z Redakcji wyjaśni kwestię szkolenia UMiG Łomianki w Jachrance. Oto
pytania do rzecznika prasowego Gminy p. Wojciecha Asińskiego:

1. Na jakiej podstawie w szkoleniu uczestniczył niezatrudniony w UMiG
Łomianki, i nie będący radnym Gminy p Andrzej Rusiecki?
2. Kto zapłacił za jego pobyt i uczestnictwo w szkoleniach?
3. Jaki był koszt uczestnictwa jednej osoby w spotkaniu w Jachrance?

Ciekawa to sprawa. Sam zainteresowany milczy na ten temat. Może lokalne media
wyjaśnią tę - jak najbardziej lokalną - kwestię.
Obserwuj wątek
    • lomiankowicz Re: Są tu jakieś lokalne media? 10.03.08, 20:17
      Proponuję przy okazji zająć się tematem dlaczego frags wraz z
      sąsiadami po raz kolejny podnosi bez wymaganych zezwoleń poziom ul
      Jeziornej. Powoduje to zalewanie sąsiednich ulic a ciężarówki
      dowożące destrukt łamią wszelkie zakazy dotyczące tonażu i niszczą
      przepusty Dziekanowskiej Strugi pod ulicą
    • papirus22 Re: Są tu jakieś lokalne media? 10.03.08, 21:03
      Mnie osobiście również interesują koszty tego wyjazdu i efekt?
      Wydaje mi się że rzecznik odpowie na forum jakie były koszty i nie
      będzie trzeba pisać pism do burmistrza.
      Mieszkańcy mają prawo też znać koszty tzw "konsumpcji", w końcu to
      ich pieniądze są wydawane. Nie chodzi o żadne złośliwości,a zwykłą
      kontrolę działań władzy. Mamy teraz lepszą władzę dlatego jawność
      działania powinna być standardem.
      • brycezion Re: Koszty Spółki prawa handlowego 10.03.08, 21:27
        W momencie zakładania Spółki,gmina utraciła bezpośrednią kontrolę nad jej
        działaniami.Pisałem o tym od dawna.
        Nadzoruje ją Rada Nadzorcza i pytanie o jakieś koszty trzeba kierować do
        niej,nie do UMiG.Ale zgodnie z kodeksem handlowym, Rada Nadzorcza bądź Prezes
        Spółki mogą odpowiedzieć lub nie.Tajemnica handlowa może brzmieć odpowiedź.
        • papirus22 Re: Koszty Spółki prawa handlowego 10.03.08, 21:46
          Spółkę konroluje burmistrz i jest w stanie odpwoedzieć na to
          pytanie, zapewne rzecznik też. Myślę że jak zapozna się z kosztami
          to odpowie. Nie ma tajemnic, to nie ta kadencja.
        • pencroff Re: Koszty Spółki prawa handlowego 10.03.08, 21:56
          Z narastającym zdziwieniem czytam całą dyskusję w obu wątkach.
          Wszakże jedno nie ulega wątpliwości. W poprzednim wątku Brycezion
          powiedział, że zaproszenie na naradę w Jachrance otrzymał od
          Prezesa Spółki wodno-kanalizacyjnej. Moim zdaniem, nie ulega
          wątpliwości, że Prezes może zaprosić na naradę kogo sobie życzy, w
          tym oczywiście również Bryceziona - "zwykłego mieszkańca", nie
          będącego radnym ani pracownikiem UMiG, gdy uznał jego obecność za
          pożądaną. Pod warunkiem, że Prezes sam z własnej kieszeni pokryje
          koszty jego uczestnictwa, nie obciążając tym finansów swojej
          Spółki. Ewentualnie niech uczyni to KOŁ.
          Albo niechże Prezes (on, nie Burmistrz) przedstawi uzasadnienie
          tego zaproszenia, usprawiedliwiające poniesione koszty. Tajemnica
          handlowa nie ma tu nic do rzeczy.
          Sprawa druga. Także w poprzednim wątku Brycezion przedstawił swoje
          wnioski z tej narady. Należy zauważyć, że nikt inny tego nie
          uczynił. Według jego wniosków narada wypadła blado, ale nie jest to
          jego winą. Jak z wniosków wynika, w naradzie uczestniczył także
          radny Rusiecki (i nie mówi się o tym, by wyjechał przed czasem).
          Jeżeli tak było, to pytanie postawione przez Radnego o efekty
          szkolenia uważam za bardzo dziwne. Był obecny, a pyta innych o
          efekty? Oczywiście, jak sam Papirus napisał powyżej, "nie chodzi o
          żadne złośliwości,a zwykłą kontrolę działań władzy." Radnych także.
          • krzysiom1 Re: Koszty Spółki prawa handlowego 10.03.08, 22:00
            Wybacz pencroff ale nie masz racji.
            Spółka może zaprosić sobie kogo chce i zrobić popijawkę tam gdzie
            chce i nie musi się nikomu z tego tłumaczyć oprócz rady nadzorczej.
          • papirus22 radnego Rusieckiego nie było:) 10.03.08, 22:01
            Pen czytaj dokładnie, nb -zapewne znaczy "nie było"
            Radnego Rusieckiego nie było na szkoleniu. Jakby pojechał na wyjazd
            samorządowy to na pewno zapłaciłby za swój wyjazd, bo taki ma
            zwyczaj.
            • pencroff Re: radnego Rusieckiego nie było:) 10.03.08, 22:52
              papirus22 napisał: > Pen czytaj dokładnie, nb -zapewne znaczy "nie
              było"

              W takim razie, może Brycezion zechce nam powiedzieć, co znaczy
              to "nb". Bo jeżeli "nie było" - to znaczy, że całkiem spora grupa
              radnych zwyczajnie "olała" sobie to spotkanie (przy Twoim nazwisku,
              Papirusie, padają następne). I dziwić się tu, że takie spotkania
              nie przynoszą efektu :( gdy wielce szanowni radni nie są łaskawi
              interesować się, jak gminy ościenne rozwiązują czy rozwiązały
              podobne problemy. Staram się zrozumieć, że dla Ciebie jedynym i
              wyłącznym punktem odniesienia jest Czosnów, a resztę lekce sobie
              ważysz, ale mimo to...

              I zarazem przepraszam: wycofuję się z oczekiwania inicjatywy od
              radnych "nb" (wypisanego obok dopiero co), bardzo się kajam, że
              coś takiego napisałem. Wobec tego, że "nb" ten, tamten i ów, to
              była to duża przesada.

              Dla Krzysioma1: zapewne (i niestety) masz rację - ale mieszkańcy?
              • brycezion Re: radnego Rusieckiego nie było:) 10.03.08, 23:16
                Nb tzn. nieobecny.
                • pencroff Re: radnego Rusieckiego nie było:) 10.03.08, 23:35
                  No i właśnie. A ja już chciałem zaproponować, ażeby wobec tego
                  ważnego i pilnego problemu, jakim jest składanie unijnych wniosków,
                  oraz wobec braku (niezawinionego) doświadczeń w tej mierze w
                  Łomiankach - by spośród ludzi, którzy mają już w tym praktyczną
                  orientację - powołać czy stworzyć jakiś "zespół doradczy", który
                  mógłby pomóc naszej gminie, podpowiedzieć właściwe kroki.
                  Zgodnie z tym, co Pan napisał - zorientować też naszych radnych.
                  Rzecz prosta, po to, aby mogli lepiej kontrolować Urząd :)
                  Ale cóż, skoro sami radni wolą być "nb", to trudno.
                  Czy to Pan mówił tu, że rzecz idzie o duże dziesiątki milionów
                  złotych?
                  • brycezion Re: radnego Rusieckiego nie było:) 10.03.08, 23:38
                    Około 50 mln zł.
                    • pencroff Re: radnego Rusieckiego nie było:) 10.03.08, 23:52
                      brycezion napisał: > Około 50 mln zł.

                      Taką właśnie kwotę mniej więcej pamiętałem z Pana postów, nie
                      chciałem jednak pomylić.
                      Z ogromu tej kwoty, stanowiącej 3/4 całego rocznego budżetu, dla
                      mnie wynika tyle, że w każdej takiej naradzie uczestnictwo radnych
                      powinno być właściwie obowiązkowe.

                      Burmistrzowie byli, pilnowali sprawy.
                      Więc od niektórych radnych powinniśmy chyba wymagać
                      usprawiedliwienia się z "nb" ?
                      • wiola1950 Re: radnego Rusieckiego nie było:) 11.03.08, 08:19
                        Pencroff Tobie już poprzewracało się w głowie. Od kiedy to radni czy
                        burmistrz mają obowiązek uczestniczyć w popijawie na koszt
                        mieszkańców?
                        Czy wiesz co tam się działo? Nie wiesz to zapytaj swojego
                        pryncypała. Towarzystwo nieźle się bawiło na nasz koszt.
                        Co wyniosło ze szkolenia? Zdobycie funduszy jest poza naszym
                        zasięgiem.
                        • brycezion Re: Wiola 1950 11.03.08, 09:22
                          Chyba przesadzasz.Nie widziałem tam żadnej zabawy,a zaraz po kolacji poszedłem
                          na TV.
                          A co do funduszy to sprawa nie jest jeszcze przesądzona.Zwracam jedynie uwagę na
                          zagrożenia czasowe.
                          • wiola1950 Re: Wiola 1950 11.03.08, 09:29
                            Czyżbyś nie zauważył wódki na stołach? Pewnie to nie była wódka a
                            woda mineralna nalewana do butelek po wódce.
                            • brycezion Re: Wiola 1950 11.03.08, 09:51
                              Odpowiem Ci tak.Dziwi mnie bardzo kompletny brak zainteresowania losami dotacji
                              z UE, a jedynie tym kto co pił.
                              Natomiast jeżeli chodzi o sens szkolenia jako takiego, to temat był na pewno
                              znacznie poważniejszy niż "Pierwsza pomoc" nad Zalewem Sulejowskim w 2006.Brało
                              udział ok.20 osób i zakończyło się tym, że jeden z organizatorów wrócił w
                              kołnierzu gipsowym.Jakoś nikt nie dopytywał sie wtedy co się tam działo i ile to
                              kosztowało.
                              • frags Re: Wiola 1950 11.03.08, 09:54
                                brycezion napisał:

                                > Odpowiem Ci tak.Dziwi mnie bardzo kompletny brak zainteresowania losami
                                dotacji z UE, a jedynie tym kto co pił. Natomiast jeżeli chodzi o sens szkolenia
                                jako takiego, to temat był na pewno
                                > znacznie poważniejszy niż "Pierwsza pomoc" nad Zalewem Sulejowskim w
                                2006.Brało udział ok.20 osób i zakończyło się tym, że jeden z organizatorów
                                wrócił w kołnierzu gipsowym.Jakoś nikt nie dopytywał sie wtedy co się tam działo
                                i ile to kosztowało.

                                Dziadek!!! Larum grają!!!! Odpowiesz, kto zapłacił za twoje szkolenie? Ty, czy
                                gmina?
                              • kowalik22 Re: Wiola 1950 11.03.08, 10:01
                                brycezion napisał:

                                > Natomiast jeżeli chodzi o sens szkolenia jako takiego, to temat
                                był na pewno znacznie poważniejszy niż "Pierwsza pomoc" nad Zalewem
                                >Sulejowskim w 2006.Brało udział ok.20 osób i zakończyło się tym,
                                >że jeden z organizatorów wrócił w kołnierzu gipsowym.

                                Czyli wszystko cacy, choć wszystko bez zmian (no, zapewne jest
                                lepiej, bo nikt nie wrócił w kołnierzu gipsowym) ;)
                                Brycezion, czy Ty czytasz czasem, co piszesz?

                                Dzień dobry wszystkim :)
                                • brycezion Re: Kowalik22 11.03.08, 10:06
                                  Ja czytam,Ty chyba nie.Albo czytasz,a nie rozumiesz wagi problemu przed jakim
                                  stoją Łomianki.
                                  • frags Re: Kowalik22 11.03.08, 10:08
                                    Dziadek-Trąba!!! Ważny problem to ten, czy zmarnotrawiono gminne pieniądze i
                                    opłacono z nich udział prywatnej osoby szkoleniu radnych w Jachrance. Wiesz coś
                                    na ten temat? No, Kapitanie!!! Tak lubisz śledztwa kwity itp, do dzieła.
                                  • kowalik22 Re: Kowalik22 11.03.08, 10:26
                                    Bry, nie nadymaj się tak;)
                                    Waga problemu, przed jakimi stoją Łomianki (środki na wod-kan) to
                                    jedno, a pseudoszkolenia w tym zakresie to drugie.
                                    Sam przecież pisałeś, że nic z niego nie wyniknęło, ze niczemu nie
                                    służyło.
                                    No może służyło - sprawia sie wrażenie, że coś się robi w zakresie
                                    pozyskania środków.
                                    Tylko że na to chyba nikt się nie nabierze.
                                    • brycezion Re: Kowalik22 11.03.08, 11:13
                                      Droga Kowalik.Ja się nie nadymam,lecz usiłuję służyć swoim doświadczeniem
                                      Łomiankom.A więc Tobie również.Pracowałem przez wiele lat bądź nadzorowałem w
                                      kraju i zagranicą większe inwestycje niż kilkadziesiąt km rur w Łomiankach.Nie
                                      potrzebuję więc szkolenia,a jeżeli robię "raban" w sprawie dotacji z UE, to
                                      również w Twoim interesie.Nie ma sensu szukać winnych po niewczasie.Jeżeli ma
                                      się doświadczenie i wie się ile czasu zajmują poszczególne etapy przygotowania
                                      inwestycji,to z bardzo dużym przybliżeniem można określić jej przebieg.
                                      • frags Re: Kowalik22 11.03.08, 11:19
                                        brycezion napisał:

                                        > Droga Kowalik.Ja się nie nadymam,lecz usiłuję służyć swoim doświadczeniem
                                        Łomiankom.A więc Tobie również.Pracowałem przez wiele lat bądź nadzorowałem w
                                        kraju i zagranicą większe inwestycje niż kilkadziesiąt km rur w Łomiankach.Nie
                                        potrzebuję więc szkolenia,a jeżeli robię "raban" w sprawie dotacji z UE, to
                                        również w Twoim interesie.Nie ma sensu szukać winnych po niewczasie.Jeżeli ma
                                        się doświadczenie i wie się ile czasu zajmują poszczególne etapy przygotowania
                                        inwestycji,to z bardzo dużym przybliżeniem można określić jej przebieg.

                                        Nie potrzebujesz szkolenia??? To po co jechałeś do Jachranki???? I za czyje
                                        pieniądze? brycku, nie myśl, że metoda strusia coś ci da.
                                      • kowalik22 Re: Kowalik22 11.03.08, 15:05
                                        brycezion napisał:
                                        > Droga Kowalik.Ja się nie nadymam,lecz usiłuję służyć swoim
                                        doświadczeniem
                                        > Łomiankom.A więc Tobie również.Drogi Brycezionie.

                                        AŻ TAK się dla MNIE poświęcać nie musisz;)

                                        W tym polowaniu na Bry umknęło pewnie wielu osobom to, co Bry
                                        napisał wcześniej: że Spółka sprawia wrażenie, jakby się bała tych
                                        środków unijnych.
                                        I to jest problem który jest PROBLEMEM. Wiekszość starających się o
                                        środki, tym bardziej tak duże środki ma stracha. A co będzie, jak
                                        coś nie wyjdzie? A jeśli trzeba będzie zwrócić? itd, itp.
                                        I co zatem radzisz, Bry, w tej sprawie zrobic? Jak "ośmielić" Spółkę?
                                        • brycezion Re: Kowalik22 11.03.08, 17:34
                                          Droga Kowalik! Polowanie na mnie? Mam sąsiadkę z jamnikiem.
                                          Sympatyczny piesek,tyle,że jak wyjdę przed dom zaraz szczeka na mnie wytrwale.
                                          Kiedy piszę na forum,też pojawiają się takie jamniki.Jeden jest szczególnie
                                          zajadły.Jeśli to lubią,niech szczekają,cóż mnie to obchodzi.
                                          W tym co napisałem,wiele spraw umknęło czytającym zafascynowanych tylko tym
                                          kotletem.Instynkt jamnika.
                                          Co zrobić ? To trudno opisać na forum,temat jest rozległy i dość
                                          skomplikowany.Poza tym,czy tak naprawdę forumowiczów to obchodzi ?
                                          A decydenci w znakomitej większości nie czytają forum.
                                          Szkolenie i radzenie ma to do siebie,że słuchający muszą chcieć z nich
                                          skorzystać.Jeśli wiedzą z góry swoje,szkoda strzępić języka.
                                          Szkoliłem w życiu dorywczo,parokrotnie,kładąc nacisk na praktyczne
                                          zastosowania.Ale musi to być dialog,dyskusja zakończona wnioskami.

                                          Może masz rację,że nie muszę się poświęcać.Nie tylko dla Ciebie.
                                          • frags Re: Kowalik22 11.03.08, 17:52
                                            brycezion napisał:

                                            Może masz rację,że nie muszę się poświęcać.Nie tylko dla Ciebie.

                                            Brycek, ty się nie poświęcaj, ty lepiej zapłać za Swój pobyt w Jachrance, bo nie
                                            widzę powodu, żebyś miał korzystać z publicznych pieniędzy.
                                          • kowalik22 Re: Kowalik22 11.03.08, 17:52
                                            Przesadzasz.
                                            Jamnik moze i nie wie, czemu szczeka, ale tutejsze,
                                            forumowe "obszczekanie", jak go sam okresliłeś - celne, choć może
                                            zbyt długotrwałe;)

                                            No i tym sposobem nie uzyskałam odpowiedzi na pytanie. A tak
                                            chciałam, by powróciła rzeczowa dyskusja:(

                                            brycezion napisał:
                                            > Co zrobić ? To trudno opisać na forum,temat jest rozległy i dość
                                            > skomplikowany.
                                            >Poza tym,czy tak naprawdę forumowiczów to obchodzi ?

                                            To Ty piszesz tylko to, co inni chcą przeczytać? Czy może też to, co
                                            Ci jest wygodne?
                                            Oj, Bry...
                                            • brycezion Re: Kowalik22 11.03.08, 17:58
                                              Powróciła rzeczowa dyskusja? Przecież w ogóle jej nie było,więc nie ma co powracać.
                                              • frags Re: Kowalik22 11.03.08, 18:05
                                                Bo ty brycek dyskutujesz tylko wtedy, gdy możesz się nadymać i opowiadać głodne
                                                kawałki. W sprawie Jachranki zaprzeczałeś sam sobie jeśli chodzi o ocenę
                                                szkolenia. Początkowo, kiedy cię nie zapraszali (słusznie zresztą, bo po co
                                                Dziadek-Trąba między radnymi) byłeś przeciwny. Potem, jak zaprosili, dali jeść i
                                                pozwolili sie ponadymać - od razu zmieniłeś zdanie. Śmieszy mnie ta zabawa z
                                                tobą, bo kompromitujesz się na każdym kroku.

                                                Nawet nie masz cywilnej odwagi, żeby napisać - "Tak, zaprosili mnie, nie
                                                zapłaciłem za szkolenie. Ale jestem człowiekiem uczciwym, byłem tam niejako
                                                doczepiony, więc dowiem się ile to kosztowało i zwrócę pieniądze.". Żałosny
                                                jesteś.
                                                • frags Re: Kowalik22 12.03.08, 21:06
                                                  Podbiję, widzę że brycek już odnalazł formę. Są ludzie po których wszystko
                                                  spływa jak po kaczce. Żałośnie.
                                                  • lomiankowicz Re: Kowalik22 12.03.08, 21:50
                                                    frags napisał:

                                                    > Podbiję, widzę że brycek już odnalazł formę. Są ludzie po których
                                                    wszystko
                                                    > spływa jak po kaczce. Żałośnie
                                                    Tyle lat ci to fragsiu mówimy a po tobie spływa..... albo udajesz że
                                                    deszcz pada.
                                                  • frags Re: Kowalik22 12.03.08, 22:54
                                                    lomian, mówiłem ci już kiedyś, że jesteś jak kijek. Nie lubię się powtarzać. Czy
                                                    ty nie widzisz, że też finansowałeś bezpodstawny wyjazd brycka na szkolenie dla
                                                    radnych?
                        • pencroff Re: radnego Rusieckiego nie było:) 11.03.08, 10:57
                          wiola1950 napisała:

                          >Od kiedy to radni czy
                          > burmistrz mają obowiązek uczestniczyć w popijawie na koszt
                          > mieszkańców?

                          Wiolu1950, zwracam się z uprzejmą prośbą: czytajże uważniej, co
                          zostało napisane, pls :) Wymagałem od radnych uczestnictwa w
                          szkoleniu, w wymianie informacji na ważne tematy, nie w popijawie!

                          I wyjaśnij, jakiego to pryncypała miałbym o cokolwiek pytać? Nie
                          jestem pracownikiem Urzędu, czy to Łomianek, czy to Jachranki, nie
                          mam żadnych przełożonych ani tu, ani tu, pracuję w Warszawie, w
                          instytucji zupełnie nie związanej z samorządem.
      • krzysiom1 Re: Są tu jakieś lokalne media? 10.03.08, 21:39
        Dożylismy czasów kiedy frags z papim mówią jednym głosem:))))
        • papirus22 Re: Są tu jakieś lokalne media? 10.03.08, 21:49
          Jestem zwyczajnie konsekwenty. Pytałem poprzedniego i jak było
          trzeba dowalałem, pytam równiez tego i jak będzie źle tez będę
          walczył. Jest jedna równica Papi pytał tak samo poprzedniego
          burmistrza jak i tego-a frags tamtego nie pytał, a tego owszem.
    • redakcja.lomianki.info Re: Są tu jakieś lokalne media? 10.03.08, 22:02
      frags napisał:
      > O ile wiem, na forum pojawiają się
      > przedstawiciele portalu Łomianki-Info,

      hej Frags - jak leci :)

      Przedstawiciel - czyli ja :) - wysłałem maila do Rzecznika.
      Jednak jakoś ostatnio Rzecznik nie odpisuje na moje maile.
      np. na ten dotyczący zamieszania
      wokół ziemi gminnej i firmy Folc... :(

      Zapewne wynika to z masy obowiązków
      nabytych przy okazji dowodzenia GazŁomem.
      • krzysiom1 Re: Są tu jakieś lokalne media? 10.03.08, 22:12
        Musi zarobiony po pachy jest albo w końcu zrozumiał, że swoją
        pisaniną robi niedźwiedzią przysługę obecnym władzom.
    • frags Re: Są tu jakieś lokalne media? 11.03.08, 09:26
      Ależ się wątek nam rozrósł. Brycezion zręcznie unika w nim odpowiedzi na
      konkretne pytanie - gdyby powiedział jak jest, nie byłoby sprawy.

      BRYCEZION, CZY ZA SZKOLENIE W JACHRANCE ZAPŁACIŁEŚ SAM, CZY POSZŁY NA TO
      PIENIĄDZE GMINY???

      Tak brzmi pytanie główne. Kolejne wynikające z niego nie jest już adresowane do
      brycka i brzmi:

      PO CO JEDNOSTKA GMINNEGO SAMORZĄDU NA SZKOLENIE DLA PRACOWNIKÓW URZĘDU I RADNYCH
      ZAPROSIŁA PRYWATNĄ OSOBĘ - MIESZKAŃCA ŁOMIANEK P. ANDRZEJA RUSIECKIEGO???

      Napisałem wielkimi literami, bo brycek jest już starszym człowiekiem i pewnie
      tych małych robaczków literek po prostu nie widzi. Brycku, nie krępuj się -
      odpowiedz na pierwsze pytanie. Przecież tak bronisz publicznych pieniędzy i
      marnotrawstwa. Czyżby, gdy nadarza się okazja do wyrwania czegoś z finansowego
      "korytka" twoje zasady szły w odstawkę???
      • i_bella Re: Są tu jakieś lokalne media? 11.03.08, 10:33
        Frags, juuuuż, zaproszony był, jak mnie facet do knajpy zaprasza to
        nie rzucam się do płacenia rachunków :)
        a co do istoty szkolenia - jak zwykle przecież. Z reguły niewiele z
        nich wynika.
        dla mnie zabawne jest to, że wszyscy wiemy o co chodzi a piszemy i
        piszemy, jakby było o czym.
        wiem, czemu Papi nie pojechał. Wina na stół nie postawili. Też bym
        nie pojechała ;)
        • frags Re: Są tu jakieś lokalne media? 11.03.08, 10:41
          Nie Iza, nie przestanę. Szkolenie z publicznych pieniędzy to nie zaproszenie do
          knajpy przez znajomego. I brycek powinien to wiedzieć, jeśli chce dalej udawać
          sumienie miasteczka i kryształową uczciwość. Uczestnictwo jednej osoby w
          szkoleniu dwudniowym zamkniętym - przy tylu prelegentach może kosztować ok 2
          tysięcy złotych. Chcę wiedzieć, czy te dwa tysiące brycek zapłacił sam i wtedy
          wszystko jest w porządku, czy też sfinansował mu to szkolenie Urząd. To drugie
          rozwiązanie jest dla mnie nie do przyjęcia. Po co szkolić brycka za nasze
          pieniądze???
          • zenia13 Re: Są tu jakieś lokalne media? 11.03.08, 13:37
            frags, teraz to przesadzasz za szkolenie 2 tysiące, to co tam jest na tym
            szkoleniu? pewnie sushi i panienki ale podobno twoja firma szkoleniowa tylko to
            zapewnia :)Muszę się kiedyś załapać na te szkolenia:)A może zamiast zajmować się
            Bryckiem to zamieć koło swojego pałacu bo przejść nie można. Spółka może
            zapraszać kogo chce i odpowiada tylko przed Rada Nadzorczą i nie udawaj że tego
            nie wiesz,szkoda Ci że Ciebie nie zaprosili, widocznie nie wiedzą że istniejesz
            zaproponuj im swoje szkolenia za te 2 tysiące.
            • frags Re: Są tu jakieś lokalne media? 11.03.08, 15:10
              zenka, fajnie że wpadłaś. Nogi ogoliłaś??? Zima już minęła, nie ma co łazić z
              włochatymi niczym nie przymierzając sarna, albo inna - dobra nie powiem. Miło,
              że piszesz, tradycyjnie głupio, ale to mnie nie dziwi, ja już mam wyrobione
              zdanie o twoich możliwościach intelektualnych i wiem, ze poza obieranie kartofli
              to się nie wychylisz. Trzymaj się zenka cieplutko, ale nogi ogól!
          • i_bella Re: Są tu jakieś lokalne media? 11.03.08, 13:53
            chodziło mi tylko o wcześniej juz podkreślane "zaproszenie",
            zaproszono go, więc dla mnie oczywiste że nie płacił. Zapłacili
            proszący.
            Może proszący wyjaśnią?
    • fomek88 Re: Są tu jakieś lokalne media? 11.03.08, 16:53
      Tak. Na mojej ulicy mam następujące media:

      - rura gazowa (zastana)
      - kable telefoniczne (za moje pieniądze)
      - prostopadłościan-śmierdziościan zagrzebany pod oknem (za moje
      pieniądze)
      - słup A w narożniku i zwisające z niego smętnie 5 przewodów
      aluminiowych (sprokurowane także za moje pieniądze)

      Niejaki rzecznik pan A. nie reprezentuje dla mnie żadnych mediów. On
      jest TUBĄ. Jak każdy rzecznik w każdej epoce i odmianie politycznej.

      To o czym dyskutujecie to typowy LOBBING. Nie ważny taki czy owaki.
      Ważne kto bulił i jak szczodrze? Lista gości świadczy o skuteczności
      lobbystów.

      A może jakiś łomiankowski Dochnal nam wyskoczy? ;)

      Amen.
      • k72 Re: Są tu jakieś lokalne media? 11.03.08, 22:54
        Mieszkam w Łomiankach od paru lat. Teraz jesteśmy w UE i innych tam,
        a na mojej ulicy jak był bałagan tak jest. Szkoda pisać, każdy dba o
        swoje podwórko.
        • exlibris10 Re: Są tu jakieś lokalne media? 14.03.08, 08:41
          k72 napisał:

          > Mieszkam w Łomiankach od paru lat. Teraz jesteśmy w UE i innych tam,
          > a na mojej ulicy jak był bałagan tak jest. Szkoda pisać, każdy dba o
          > swoje podwórko.

          Dokładnie. Każdy dba o swoje podwórko. Nikogo nie interesuje, jakie będą losy
          łomianek jako miasta, każdemu zależy tylko na ,,jego własnym kawałku podłogi''...

          Niezależne media? Proszę, my nie jesteśmy kilkusettysięcznym miastem, tylko
          sypialnią Warszawy, gdzie większość przyjezdża do domu późno w nocy i wcześnie
          rano wyjeżdża....

          Nie mówię, że mi się taki stan podoba, tylko stwierdzam, jak jest.
    • lomiankowicz Re: Są tu jakieś lokalne media? 13.03.08, 18:48
      Były, były........
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka