inferno_m
05.02.06, 15:30
Im bliżej wyborów samorządowych tym więcej osób będzie doznawało cudu,
przejrzy na oczy!
Przejrzy nagle, niespodziewanie, z zaskoczeniem dla samego siebie nie mówiąc
już o otoczeniu tej osoby.
Po tym szoku, otrzeźwieje (niektórzy dosłownie) i dojdzie do wniosku, że to
nie jest jego miejsce. A nawet do tego, że ktoś go zmusił, mówił za niego,
pisał za niego i myślał za niego, po prostu KTOŚ tych wszystkich ludzi,
takich jak on zmusił do tego wszystkiego. A niektórzy nic nie mogli na to
poradzić, bo co oni mogli, oni tacy mali co ich tylko mieszkańcy Piechowic
wybrali.
Nie mieli pojęcia do czego kandydują i czego od nich mieszkańcy oczekują.
Teraz anonimowo komentują tych co ujawnili się i bieg rzeczy chcą zmienić.
Teraz chcą zmian bo co się tu dzieję! Kto do tego dopuścił, kto jest temu
winien? Wiedzę mają z samego źródła, jak zapytać w jaki sposób ja uzyskali
powiedzieć nie chcą. A to może dawni koledzy i koleżanki z pracy?
Sami chcą na główną silę opozycyjną w mieście wyrosnąć na plecach innych.
Co z tego że przez lata przy żłobie będąc nic nie zrobili, teraz przecież cud
przeżyli!
A tak poważnie, wiele osób będzie chciało pod płaszczykiem zmian na lepsze
kandydować w wyborach samorządowych a cel będzie jeden: patrzeć nowym na ręce
i nie dopuścić do tego aby coś z UM wyszło na zewnątrz. Coś, co może
zaszkodzić wielu. Tak jak napisał/a Alif5, najlepiej będzie kiedy nikt ze
starego grona nie będzie już we władzach Piechowic.