Gość: Fachurra
IP: *.Red-83-41-129.dynamicIP.rima-tde.net
22.12.09, 11:31
OBOZ PRACY 1 (10.23.2009)
Witam .Ja tez moge cos powiedziec o jednym niemiecko-polskim
oszuscie (z Hiszpanii), bo tam bylem . Mialem kiedys dosc zycia z
zasilku dla bezrobotnych i postanowilem poszukac sobie jakiejs
roboty zeby duzo zarobic i sie nie narobic . I znalazlem w
internecie ogloszenie ze ten oszust szuka doswiadczonego stolarza .
To ja moge byc stolarzem , bo przeciez juz kiedys przybijalem deski
do naszego plotu zaraz po moim weselu . I zrobilem ze starej szafy
klatke na kroliki , no to mam doswiadczenie . Napisalem do tego
oszusta zgloszenie jak sie nalezy z CV , a w nim opisalem ze jestem
wyuczonym stolarzem i powpisywalem jakies nazwy firm z Anglii ktore
znalazlem w internecie . Przeciez tego i tak nie sprawdzi . Pisalo w
ogloszeniu tego oszusta ze zarobie miedzy 1500 a 3000 euro .No to
wyliczylem sobie ze jak pobede tam 3 miesiace to przywioze 9000
euro , kupie sobie wielki telewizor plazmowy , motorower , zaprosze
wszyskich kumpli co sobote na popijawe i jeszcze moze splace troche
starych dlugow . C.d.n.
OBOZ PRACY 2 (10.23.2009)
A potem poszukam znowu jakiejs roboty i znowu zarobie . Ten oszust
z Majorki nawysylal mi zdjec jakichs mebli ktore oni tam robia i
pyta czy ja takie umiem zrobic .Pewnie ze umiem , ja nawet umiem
malowac sciany , juz kiedys wybielilem u nas cala stodole , to co
jakichs tam mebli nie zrobie . Kazal mi przyslac zdjecia tego co ja
zrobilem , no to pojechalem do miasta i zrobilem moja komorka pare
zdjec w salonie meblowym , wyslalem mu to i napisalem ze zrobilem je
wszystkie sam . Przeciez i tak tego nie sprawdzi . Napisal mi ten
oszust ze moge przyjechac . NA WLASNY KOSZT ! Przeciez to on
powinien mi zalatwic i zaplacic podroz .I za mieszkanie tam tez mi
beda potracac z wyplaty 10 euro dziennie i jeszcze osobno za prad
Zadluzylem sie znowu u sasiada i kupilem bilet samolotowy na ta
Majorke . Kazal mi ten oszust zatelefonowac jak wyladuje no to
zadzwonilem i musialem czekac na tego oszusta chyba z 20 minut ,
zanim przyjechal starym rozklekotanym autem , tak jakby nie wiedzial
ze przyjechalo panisko z Polski .Nawet mi walizy nie wsadzil do
bagaznika , sam sie musialem meczyc , a ciezka byla bo wzialem z
kraju pare flaszek wyborowej , cholera wie ile tam wodka kosztuje .
Zawiozl mnie na mieszkanie . Pozal sie boze Trzecie pietro bez
windy . I znowu musialem sam wniesc walizke . C.d.n.
OBOZ PRACY 3 (10.24.2009)
Przedpokoj , kuchnia , salonik ,balkon ( BEZ WIDOKU NA MORZE !),
lazienka, dwie sypialnie ,jedna wieksza druga mniejsza . W tej
wiekszej juz mieszka jakis inny stolarz no to zostala mi tylko ta
mala : jedno lozko jednoosobowe (a,co bedzie jak poderwe jakas laske
to jak mam z nia spac?) dwudrzwiowa szafa w scianie , nocna szafka
jedno krzeslo maly stoliczek i to ma byc wszystko A gdzie komputer z
internetem a gdzie telewizor a gdzie DVD . Telewizor tylko w
saloniku , zeby chociaz plazma , ale skad stary grat jak u nas w
domu i to ma byc zachod? Dwie kanapy ,fotel , mebloscianka ,stol ,
cztery krzesla i to wszystko juz uzywane Oszust wredny , nawet
porzadnego mieszkania nie przygotowal . I jeszcze mowi ze mam dbac o
porzadek i oszczedzac prad . Niech sobie sam dba o porzadek i prad
oszczedza , ja sie w Polsce dosc naoszczedzalem jak nam przed rokiem
prad odcieli . I mowi ten niemiecko-polski oszust ze na drugi dzien
juz mam przyjsc do pracy . To nawet sie zaaklimatyzowac pare dni nie
mozna i juz goni do roboty kapitalista i wyzyskiwacz jeden .Mowie
zeby dal troche zaliczki a ten oszust na to ze musze najpierw
piniadze zarobic a potem je wydac . To juz wiedzialem ze to wszystko
sciema OBOZ PRACY ! Nawet mu nie zaproponowalem zeby sie ze mna
napil , chociaz to on powinien postawic flaszke na przywitanie .,
czy nie? Z oszustami nie pije . Wypilismy wieczorem trzy flaszeczki
z nowym kolega z mieszkania. Rano do roboty . PIESZO Nikt nas nie
zawozi . Przeszlo pol godziny marszu . Mozna jechac autobusem , ale
tego ci tez ten oszust nie zaplaci .W stolarni pelno jakichs
dziwnych maszyn ktorych jeszcze w zyciu nie widzialem . Podchodzi do
mnie ten niemco-polak pokazuje jakis rysunek i mowi ze pojedziemy na
pomiary i czy mam metrowke i olowek . To co moze ja mam tu wszystko
swoje przywiezc? Walizka pelna ze ledwo sie pare flaszek wyborowej
zmiescilo a ten jeszcze chce metr i olowek . Zlodziej jeden . Pewnie
ze nie mam , no to mi dal .
OBOZ PRACY 4 (10.24.2009)
Zwiozl mnie do willi jakiegos bogacza pokazal w ktorym miejscu ma
byc zabudowana szafa i kaze mierzyc . Dobra jest , co za problem
taka wysoka taka szeroka , gotowe a ten oszust sobie w tym czasie
szwargolil z wlascicielem niemcem zamiast mi kartke potrzymac jak
zapisywalem wymiar . Tu mialem najlepszy dowod ze to nie Polak bo
gadal z Niemcem tak jak gada Niemiec z Niemcem , szwab wredny . W
stolarni mowi ze taka szafe jego dobry stolarz robi w ciagu 50
godzin , ja dostane 70 godzin czasu i 700 euro jak bedzie gotowa .
To co ja mam sam ta szafe robic ? Jakis majster pokazal mi po kolei
wszystkie maszyny , jak dzialaja ( czarna magia ) i gdzie wszystko
lezy . Potem poszedlem na papierosa ( bo wariaty nie pozwalaja w
stolarni palic)i wypalilem po kolei trzy bo juz nie palilem od
prawie godziny . Potem sie zaczalem zastanawiac i poszedlem jeszcze
raz na papierosa .Potem pochodzilem po kolei do wszystkich nowych
kolegow zeby wyczaic jaki kto jest , z kim mozna wypic , i zeby sie
dowiedziec gdzie jest najblizszy burdelik i gdzie mozna kupic tania
wodke . Potem byla przerwa - POL GODZINY ZA KTORE NIE DOSTAJESZ
ZAPLACONE!!!, i nawet nic nie podali do jedzenia , kazdy jadl swoje
co sobie przyniosl z domu .OBOZ PRACY ! Po przerwie poszedlem na
papierosa , a potem zaczalem sie zastanawiac jak zrobic ta cholerna
szafe , popytalem sie nowych kolegow i kazdy mi troche
podpowiedzial . Ale to latwe , podocinac troche gotowych plyt
poskladac i gotowe i juz masz 700 setek .Poszedlem na papierosa i
pomyslalem ze wcale to nie jest tak zle . Potem pocialem troche tych
plyt , cos mi sie pokielbasilo i poucinalem wszystkie za krotkie ,
no to je pocialem na kawalki i wrzucilem do smietnika , przeciez ten
niemiecki oszust ma tego tutaj pelno to mu to nie zaszkodzi ,a
zreszta niemcy nas dosc okradali w czasie wojny to mam prawo mu tez
cos popsuc. O 4 po poludniu , koniec roboty , juz tez mialem dosc ,
a tu znowu podchodzi ten oszust i pyta co dzis zrobilem . Jak to
co ? Glupie pytanie , bylem caly dzien w pracy , a co on zrobil ?
Siedzial za biurkiem , pisal i rysowal cos tam , jezdzil sobie
autem , rozmawial sobie z jakimis klientami , zamawial cos przez
telefon , odbieral jakis towar , lazil po hali i gapil sie jak my
ciezko pracujemy ... ten kapitalista i wyzyskiwacz jeden , pyta sie
bezczelnie co ja zrobilem . Wiec mu powiedzialem ze musialem
przemyslec robote . C.d.n.