Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ekolog za ladą

    21.02.11, 18:06
    Zwolennicy zdrowej żywności 10 lat temu mogli kupić... dziesiec lat temu takie osobniki nie istnialy. Jak ta Wybiorcza klamie.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Migdal Ekolog za ladą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.11, 18:39
        Tak naprawdę to powinny się te sklepy nazywać co najwyżej "ze zdrową żywnością" lub "naturalną" w żadnym razie ekologcziną. Produkt ekologiczny to nie tylko taki, który został wyprodukowany bez użycia chemii. To też produkt, którego nie trzeba sprowadzać z drugiego końca świata. Dlatego produktem ekologicznym nie jest żadna herbata, orzechy indyjskie, mydło z oliwy z oliwek, syrop z agawy, ryż, lucuma w proszku...Do tego taki produkt nie może być pakowany w jednorazowe opakowania z tworzyw sztucznych a do wypieku ekologicznego pieczywa nie używa się drewna ("Chleb wypiekany jest w kamiennym piecu ogrzewanym opałem drzewnym"). Jeszcze jeden fakt, produkty bez żadnych "utrwalaczy" po prostu szybciej się psują a więc należy zadbać o częstsze zaopatrzenie (jeszcze więcej paliwa, chyba że osiołki są wykorzystywane do transportu) a niesprzedany/nieużyty produkt szybciej ląduje w koszu (choć sama utylizacja nadgniłego pomidora nikomu nie zaszkodzi, to produktów żywnościowych nie powinno się wcale wyrzucać).

        Także do ekologii produktom tym jeszcze sporo brakuje. Poza tym sojowe kotlety, kasza manna popijane sokiem ze szczawiu są po prostu mało smaczne (jak dla mnie). Raz można. Ale gdy raz żywiłem się przez tydzień kaszą manną, to na sam jej widok chętnie własnoręczie ubiłbym jakiegoś świniaka. Też swoją drogą nie wiem dlaczego mięso nie może być uznawane za ekologiczne...

        Nie neguję potrzeby dyskusji i rozwoju w kierunku podanym w artykule ale ekologia to od jakiegoś czasu modne słowo. I tak naprawdę to co w większości promują media na modzie się niestety kończy. Jest to kolejny (niezagospodarowany jeszcze) sektor biznesu na którym można co nieco zarobić. A ludzie jak barany... Napisane - ekologiczne - kupuję, napisane - "sok malinowy - 100 %" - kupuję.
        • Gość: Lil Re: Ekolog za ladą IP: *.dynamic.chello.pl 21.02.11, 21:33
          Zgadzam się w pełni co do nazewnictwa, a tutaj określenie czegoś "ekologicznym" ma po prostu odpowiednio się kojarzyc, dobrze brzmiec dla klienta.

          A czemu mięso nie jest ekologiczne? Bo produkcja zwierząt pochłania mnóstwo hektarów upraw - paszy oraz jest mało wydajna, bo spora częsc jest pochłaniana przez metabolizm zwierząt, a przecież z samej ziemi możnaby już wykarmic ludzi ;)

          Poza tym jak bym Ci zrobiła kotlety sojowe to by Ci zasmakowały :) I polecam kasze gryczaną a nie manną, i sok z marchwi. Co kto lubi.
          • Gość: mixer Re: Ekolog za ladą ... IP: 173.233.211.* 21.02.11, 22:39
            "rzeczywiście, dużo kobiet przychodzi po herbaty czy zioła, bo przeczytały że ich idolki zawdzięczają im urodę i figurę. W ten sposób przekonały się też do mąki orkiszowej, otrębów i kasz - śmieje się sprzedawca ze sklepu ze zdrową żywnością na warszawskiej Pradze."

            Problem w tym, ze do tej pory nikomu nie udalo sie udowodnic, ze kosmetyki zawierajace otreby, czy kasze daja znaczaco lepsze (i wymierne - dajace sie zmierzyc) efekty!
            • Gość: dorota Re: Ekolog za ladą ... IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 22.02.11, 09:33
              Te otręby slużą do jedzenia a nie do smarowania się...
        • Gość: hommer i sp zoo Re: Ekolog za ladą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.11, 23:05
          Przepraszam za moją wrodzoną indolencję ale jaka jest różnica między drewnem przeznaczonym do spalenia w piecu (jakimkolwiek) a opałem drzewnym??
        • misself Re: Ekolog za ladą 22.02.11, 10:40
          Gość portalu: Migdal napisał(a):

          > Tak naprawdę to powinny się te sklepy nazywać co najwyżej "ze zdrową żywnością"
          > lub "naturalną" w żadnym razie ekologcziną.

          Wszystko zależy od certyfikatów.
          Czym innym jest żywność "bio", a czym innym "ekologiczna".

          > Jeszcze jeden fakt, produkty bez żadnych "utrwalaczy" po prostu szybciej się
          > psują

          Hm, chleb na zakwasie bez dodatków wytrzymuje 3-4 dni.
          Najtańszy "chleb" z sieciowej piekarni - po 1 dniu jest niejadalny, po 3 dniach spleśniały.

          > Poza tym sojowe kotlety,
          > kasza manna popijane sokiem ze szczawiu są po prostu mało smaczne

          Przecież można zrobić normalny obiad nawet z żywności ekologicznej.
          Kotlety z kaszy gryczanej, jajko sadzone, sałatka pomidorowa i zsiadłe mleko.

          > dlaczego mięso nie może być uznawane za ekologiczne...

          Jak już piszesz, to pomyśl najpierw.
          Oczywiście, że mięso może być uznawane za ekologiczne - ale nie mięso z karmionych antybiotykami i modyfikowaną genetycznie soją świniaków upchniętych w ciasne klatki, ani nie mięso z wyniszczonych kurczaków z poobcinanymi dziobami, mordowanych prądem po tysiąc sztuk dziennie.
          W polskich sklepach trudne jest, acz nie niemożliwe, kupno ekologicznego mięsa.
          Ze zwierząt hodowanych w dobrych warunkach, żywionych bez odżywek i przemysłowych pasz, humanitarnie zabijanych.

          > napisane - "sok malinowy - 100 %" - kupuję.

          Akurat to jest w tym artykule jakiś idiotyczny przykład, bo jeśli na soku jest napisane "sok malinowy 100%", to on musi zawierać maliny.
      • Gość: mixer Re: Ekolog za ladą ? IP: 173.233.211.* 21.02.11, 22:36

        Nie ma czegos takiego jak "zdrowa zywnosc"! Mozna mowic jedynie o zywnosci z wieksza, lub mniejsza iloscia zanieczyszen...
      • gotzenbach Ekolog za ladą 22.02.11, 00:44
        Jaki ekolog? Jaki ekolog?

        "Ekolog - badacz zajmujący się taką dziedziną jak Ekologią. Ekologia - nauka o strukturze i funkcjonowaniu przyrody, zajmująca się badaniem oddziaływań pomiędzy organizmami a ich środowiskiem oraz wzajemnie między tymi organizmami."

        Nie widzę powiązania z orzechami piorącymi i kuchnią wegańską... których produkcja często niesie ze sobą sporo zniszczeń dla ekosystemu. Jak z antyfutrzarzami noszącymi chińskie wyroby wytworzone w wyniku półniewolniczej pracy.

        Jak by było modne... to i G by się sprzedało...
        • Gość: mixer Re: "Ekolog" za ladą ? IP: 173.233.218.* 22.02.11, 22:46
          W Polsce panuje totalne pomieszanie z poplataniem i etykietka "ekologii" jest przylepiana dosyc czesto w miejscach, ktore z ekologia nie wspolnego nie maja! Po prostu, kolejna porcja dziennikarskiej ignorancji...
      • Gość: x Re: Ekolog za ladą IP: 217.33.154.* 22.02.11, 09:09
        najfajniejsze że pod płaszczykiem "ekologii" dowala się 200% marże na normalnych produktach, lansując je jako ekologiczne...
        • Gość: gosc Re: Ekolog za ladą IP: *.tktelekom.pl 22.02.11, 09:54
          dokładnie tak. nazwij cos ekologiczne i juz cena 2 razy wieksza
          • misself Re: Ekolog za ladą 22.02.11, 10:44
            Gość portalu: gosc napisał(a):

            > dokładnie tak. nazwij cos ekologiczne i juz cena 2 razy wieksza

            Niestety, to prawda.
            Faktem jest jednak, że określenie "ekologiczne" mają prawo na etykietach umieszczać tylko producenci posiadający certyfikat, którego zdobycie kosztuje, i to sporo. (Inna sprawa, że w niektórych państwach na Zachodzie taką żywność chyba dotuje państwo i dzięki temu jej ceny są takie same jak zwykłej żywności - Wielka Brytania, Francja, Niemcy.)
            Nie ma sensu być baranem i lecieć z wywieszonym jęzorem na widok hasła "eko" :-)
            Bo ono nic nie znaczy :-)
      • misself Re: Ekolog za ladą 22.02.11, 10:28
        yisilanjiaoshishi napisała:

        > Zwolennicy zdrowej żywności 10 lat temu mogli kupić... dziesiec lat temu takie
        > osobniki nie istnialy. Jak ta Wybiorcza klamie.

        To raczej Ty bzdury piszesz.
        Czyżby Cię 10 lat temu na świecie nie było?
        W moim rodzinnym mieście, 60 tys. mieszkańców, od dobrych 15 lat są dwa sklepy ze zdrową żywnością.
      • Gość: go Ekolog za ladą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.11, 11:50
        Całkowita racja. Ja sam się kiedys nasmarowałem kechupem ze sklepu to miałem uczulenie i wogóle mnie skóra piekła. Wole kupic naturalne w sklepie eko. Płatki z niego są lepsze i wogle takie w porównaniu że mógłbym je nosem wciągać.
      • Gość: dajk Ekolog za ladą IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.11, 15:49
        Po większości komentarzy widać, że mało kto wie i czuje o co chodzi w ekologicznym żywieniu, życiu. To nie jest konserwatywne życie, to życie zgodnie z naturą. Nikt nie widzi w ekologii dobra, tylko zło - dziwne. Złe - bo drogie. Lepiej iść kupić serek ze stabilizatorami, konserwantami itd., schab przeterminowany w innym markecie, bo tani - tzn. dobry. Ludzie w Polsce są uparci, nie lubią zmian, a przede wszystkim wieżą reklamom w telewizji, kreują swoje poglądy przez narzucane medialne "prawdy", a przede wszystkim nie dbają o swoje zdrowie, dlatego właśnie tak ciężko nam nie być w tyle za innymi krajami. Nie umiemy się uczyć. Polska duma. Przykre.
        • Gość: mixer Re: "Ekolog" to nie sprzedawca! IP: 173.233.197.* 24.02.11, 18:42
          "Po większości komentarzy widać, że mało kto wie i czuje o co chodzi w ekologicznym żywieniu, życiu. To nie jest konserwatywne życie, to życie zgodnie z naturą."

          Zycie "zgodne z natura" to bylo polowanie, zbieranie jagod i roznych korzonkow...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka