Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Doradca zawodowy

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.11, 22:33
    Jak oceniacie możliwość pracy jako doradca zawodowy (plus ostatnie doniesienie o możliwościach zatrudnienia doradców w każdej szkole)?
    Kończę psychologię i zastanawiam się nad podyplomówką. Rejon - lubelskie. Z ogłoszeń w PUP, WUP itp. ciężko o stanowisko doradcy zawodowego-stażysty, więc wolałabym podejmować umiarkowane ryzyko, płacąc słono za studia. No i jakie studia podyplomowe polecacie (W-wa, Kraków, Lublin?)
    Obserwuj wątek
      • Gość: Toxic Re: Doradca zawodowy IP: *.toya.net.pl 24.09.11, 17:51
        Na prawdę nie masz ciekawszych pomysłów na pracę po studiach?
        • Gość: psych Re: Doradca zawodowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.11, 20:27
          A co proponujesz w takim razie? Być pańcią z HR?
          • Gość: Toxic Re: Doradca zawodowy IP: *.toya.net.pl 24.09.11, 20:55
            Jak najbardziej. "Pańcia z HR" zna choćby prawo pracy, zasady wynagrodzeń, ma szanse rozwoju na płaszczyźnie działu personalnego. Jako doradca zawsze będziesz siedziała na własnym stołku i mieszała ciągle w tym samym garnku zupy.... mówiąc delikatnie przewrotnie, skoro nie wyczuwasz różnicy.
            • Gość: psych Re: Doradca zawodowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 11:08
              Mam, być może złudne, wrażenie, że doradca zawodowy będzie miał w swoim zawodzie więcej możliwości działania pomocowego i korzystania z większej ilości testów psychologicznych niż pracownik z HR. Druga sprawa, że w HR robi się już lekkie nasycenie rynku i w doradztwie widzę większe nadzieje na rozwój zawodowy (vide zapowiedź obowiązkowego doradcy w szkołach). A prawo pracy przydaje się w obu branżach.
              Jeśli moje wrażenie faktycznie jest złudne, wyprowadź mnie, proszę, z błędu, bo nie znam nikogo pracującego jako doradca.
            • taki_i_owaki Re: Doradca zawodowy 25.09.11, 11:56
              odpowiedziales jak "Pańcia z HR" ale prawda jest taka, ze wiekszosc tych domoroslych psychologow ma marne pojecie o podejsciu do ludzi i pracownikow, znajomosc prawa pracy na poziomie przecietnego pracownika,, znajomosc zasad wynagrodzen pracownicy czesto znaja lepiej niz one. Natomiast ... rozwoj na plaszczyznie dzialu personalnego ?? dobry tekst ale nic nie znaczy, tyle co awans sprzataczki na inzyniera powierzchni plaskich.

              Reasumujac, tych HRowcow jest tak wielu i na tak marnym poziomie, ze chyba faktycznie lepiej znalezc inne zajecie.
          • Gość: ktoś Re: Doradca zawodowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.11, 23:21
            możesz też spróbować zostać doradcą zawodowym w Urzędzie Pracy
            nie wiem jak zarobki, ale tam w przeciwieństwie do szkoły pracujesz z dorosłymi ludźmi
            (no chyba, że wolisz z młodzieżą)
      • Gość: doradca zawodowy Re: Doradca zawodowy IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.11, 23:46
        O pracy w UP mozna pomarzyc. bardzo ciezko tam sie dostac, no chyba, ze przez staz. Praca dla doradcy w kazdej szkole brzmi utopijnie. wiem, bo pracowalam w edukacji, ale nie jako doradca. Na doradców nie ma kasy. Mozna pracowac przy projektach, ale w 2013 sie skoncza. Nie pisze po to by cie zniechecic, ale przedstawiam rzeczywistosc.
        • Gość: Toxic Re: Doradca zawodowy - NIE! IP: *.toya.net.pl 26.09.11, 15:38
          Mam, być może złudne, wrażenie, że doradca zawodowy będzie miał w swoim zawodzie więcej możliwości działania pomocowego i korzystania z większej ilości testów psychologicznych niż pracownik z HR.

          Na ilu rekrutacjach byłaś, z iloma HR-owcami czy agencjami miałaś do czynienia? Widziałaś jak pracują? Ich największą zaletą jest praca na "świeżym kandydacie" takim który szuka pracy względem odpowiedniej oferty lub firmy. To czysta praktyka rekrutacyjna, nie zaś "doradztwo" pisane przez "c" i "f" na wirtualnych danych z kapelusza aktualnie panującej ekipy.

          Druga sprawa, że w HR robi się już lekkie nasycenie rynku i w doradztwie widzę większe nadzieje na rozwój zawodowy (vide zapowiedź obowiązkowego doradcy w szkołach).

          Bzdura. I to kompletna. Branża HR zawsze będzie nieźle egzystować, tymbardziej że firm w Polsce stale przybywa od 3 lat. A z doradztwem to sprawa do tego stopnia niejasna, że nawet szklana kula i garnek fusów nie pomoże żeby wywróżyć w tej branży przyszłość.

          taki i owaki
          odpowiedziales jak "Pańcia z HR" ale prawda jest taka, ze wiekszosc tych domoroslych psychologow ma marne pojecie o podejsciu do ludzi i pracownikow, znajomosc prawa pracy na poziomie przecietnego pracownika,, znajomosc zasad wynagrodzen pracownicy czesto znaja lepiej niz one. Natomiast ... rozwoj na plaszczyznie dzialu personalnego ?? dobry tekst ale nic nie znaczy, tyle co awans sprzataczki na inzyniera powierzchni plaskich.

          Dokładnie tak. Rękami i nogami podpisuję się pod ta wypowiedzią.
      • Gość: psych Re: Doradca zawodowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.11, 12:24
        Wybaczcie ignorowanie drzewka, ale odpowiem zbiorczo:

        Ok, może zbyt szybko wieszczę nasycenie rynku, ale nie rozumiem czemu Ty, @Toxic i większość dyskutantów w wątku tak strasznie napada na doradców zawodowych. To, że cała idea doradztwa jest spaczona, to nie wina tego zawodu, tylko przepisów i istoty biurokracji jako takiej. Sama koncepcja doradztwa, jak pisze np. wokulski.k, jest moim zdaniem szalenie potrzebna, bo jak można wymagać od licealisty, by umiał sobie rozplanować karierę zawodową. Są oczywiście tacy, którzy potrafią, ale jest to zasługa rozwijającego otoczenia, a nie ich samych. W gimnazjum, a już najpóźniej w liceum, jest bardzo potrzebne spotkanie z osobą, która pomoże uświadomić sobie swoje mocne i słabe strony i pokazać, w jakim kierunku uczeń może się dalej kształcić. Przyznajcie - pomijając możliwe patologie wokół instytucji doradcy - czy jest sens potępiać doradztwo w "czambuł"?

        @taki_i_owaki
        >wiekszosc tych domoroslych psychologow ma marne pojecie o podejsciu do ludzi i >pracownikow, znajomosc prawa pracy na poziomie przecietnego pracownika,, znajomosc >zasad wynagrodzen pracownicy czesto znaja lepiej niz one.

        Myślę, że to kwestia nacisku, jaki był kładziony na inne dziedziny wiedzy w porównaniu do kwestii prawa. Sama płaczę, czytając Kodeks Pracy itp., bo jest to tak cholernie zagmatwane. No ale psychoterapeucie wybaczysz nieznajomość prawa pracy, kadrowej już nie.

        @Toxic:
        > Na ilu rekrutacjach byłaś, z iloma HR-owcami czy agencjami miałaś do czynienia?
        > Widziałaś jak pracują?

        Z HR-owcami miałam do tej pory do czynienia z drugiej strony, tj. jako ubiegająca się o pracę (od agencji pracy tymczasowej po rekrutację w ministerstwie). Nie jest to pełne spektrum ich pracy, ale pewnie najbardziej widowiskowe;)

        Do @doradca zawodowy
        >Na doradców nie ma kasy. Mozna pracowac przy projektach, ale w 2013 sie skoncza.

        Ale po 2013 na Kapitał Ludzki ma być przeznaczona podobna kwota co teraz, więc pewnie lwia część projektów będzie nadal realizowana?
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka