Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Mobbing - czy dręczy Cię szef?

      • Gość: hapa Re: Mobbing - czy dręczy Cię szef? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.03, 18:45

        A moja szefowa zawsze uważała mobbing za sposób zarządzania firmą. I tak
        króluje już od prawie 4 lat. Przehulała kupę forsy a ponieważ jest bardzo mocno
        ustwiona wszyskich ma w dupie i wykańcza kolejne osoby (nazywa to
        oszczednością).Jest już tak fajnie, że mimo trudności ze znalezieniem pracy
        ludzie zaczęli sami odchodzić. Niedługo zostanie sama ze swoimi giermkami
        włażącymi w dupę.
      • stuker Ja nie wieżę w mobbing 09.03.03, 08:28
        Pracowałem w 5 firmach. W niektórych byli wredni szefowie. Ich zachowania były
        jak mnóstwo osób opisało wcześniej. Patrzyłem jak moim kolegom-pracownikom
        zaczynają trząść się ręce i drgać powieki. Ja nie pozwalałem sobie, żeby szef
        mnie nękał, zawalał robotą, czy źle się do mnie odzywał. Po prostu starałem się
        wypełniać obowiązki, za które mi płacili. Jak szefowie posuwali się za daleko
        przypominałem im po co jestem. W 2 przypadkach robiłem to często i często były
        awantury. Zarządzałem kilkoma osobami, ustawiałem pracę i mimo wszystko nikt
        mnie nie zwalniał. Dlatego uważam, że mobbing tkwi w nas samych. Zapominamy
        gdzie jest nasze miejsce, jaka jest nasza odpowiedzialność. To samo dotyczy
        szefa. Zapominamy, że możemy od niego wymagać zorganizowania miejsca pracy,
        zaplanowania działań, odpowiedzialności za firmę i nas-pracowników.
      • Gość: ostry Re: Mobbing - czy dręczy Cię szef? IP: *.klobuck.sdi.tpnet.pl 15.03.03, 12:57
        bic hamów
      • Gość: meg Re: Mobbing - na uczelni IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.03, 00:40
        jestem studentka UAM-u, mam szczescie, trafiam na normalnych wykładowców,
        czasem sa fantastyczni, czasem po prostu nudni, ale traktują studentów jak
        dojrzałych ludzi. Ale to nie jest reguła. mam kolegów, którzy doświatczyli
        mobbingu na uczelni - jezeli o takim oficjalinie się nie mowi - to powinno
        zacząc. Upokarzanie, przedmiotowe traktowanie, obrażanie czy wyśmiewanie - to
        moim zdaniem formy dręczenia. Ja mam przeświadczenie o własnej wartości, ale
        nie wiem czy byłabym tak pewna siebie gdyby spotkało mnie to co niektórych
        studentów spotyka np.na poznańskiej politoligii. ci, którzy sa słabi
        psychicznie przezywaja zle traktowanie przez wykladowcow, co z kolei odbija sie
        na ich podejsciu do przedmiotu, samopoczuciu, spadku poczucia własnej wartosci
        itd itp. Czy wy zetkneliście sie ze złym traktowaniem na uczelniach?
      • Gość: John Re: Mobbing - czy dręczy Cię szef? IP: *.space.fu / 172.16.10.* 09.09.03, 14:33
        Mobbing po polsku?
        Mógłbym na ten temat napisać książkę na podstawie własnych doświadczeń i
        obserwacji miejsca pracy.
        Wszystko zaczęło się dość dawno, po tym jak odszedł z firmy poprzedni kierownik
        po konflikcie ze swoim podwładnym - działaczem związkowym.
        Po zmianie kierownika, na początku wszystko wydawało się być normalnie.
        Jednak po około 10-ciu miesiącach zaczęło zgrzytać w zespole.
        Problemy zaczął mieć kolega z zespołu - nazwijmy go: W. Nasz kolega działacz
        związkowy zaczął podpuszczać szefa przeciwko W. jednocześnie dręcząc
        psychicznie W. Cały problem wyniknął z tego, że W. był o wiele wydajniejszy w
        pracy od działacza związkowego (wtedy obowiązywał jeszcze tzw. system akordowy
        pracy - od ilości wykonanej pracy zależała wysokość premii). Skończyło się na
        tym, że zniszczony psychicznie W. zaczął popełniać błędy w pracy, a nawet
        opuścił miejsce pracy bez wymaganego dokumentu (tzw. przepustka)co ostatecznie
        stało się przyczyną zwolnienia dyscyplinarnego.
        Kolega działacz związkowy w swoich poczynaniach miał praktycznie od początku
        pełne poparcie innego kolegi związkowca.
        Kolga W. nie był ostatni który "poległ".

        Jedną z metod działania "tandemu" związkowców było następujące postępowanie:
        Wydawanie nowemu koledze wytycznych co i w jaki sposób należy zrobić, a gdy
        nowy kolega wykonał zadania to otrzymywał polecenia wprowadzania drastycznych
        zmian w zakresie tego co już zrobił (nie ujmuję tutaj korekt, które w naturalny
        sposób praktycznie zawsze mają miejsce, a tylko zmiany mające na celu
        spowolnienie pracy podległego kolegi). Po kilku takich działaniach terminy były
        przekroczone, a koledzy działacze związkowi zdawali sprawozdanie szefowi w
        stylu:
        "...wiesz ten X, nic z niego nie bedzie, patrz tyle czasu stracił i zobacz co
        zrobił..."
        Kolega X odszedł z pracy.

        Moje problemy zaczęły się pojawiać od czasu, zacząłem podnosić swoje
        kwalifikacje na studiach podyplomowych. Mógłby ktoś w tej chwili pomyśleć, że
        szykany były bezpośrednio autorstwem nowego szefa. Nic z tych rzeczy.
        Inicjatorem wszelkich działań był nie kto inny jak kolega działacz - związkowy.
        Horror zaczął się, kiedy to kolega działacz związkowy po raz kolejny nie
        zaliczył pierwszego semestru studiów (a próbował się dokształcać od lat).
        Działając w tandemie związkowcy doprowadzili, do tego, że moje biurko
        wylądowało na środku pomieszczenia w przejściu (pod nieobecność szefa), a słowa
        ze strony działacza związkowego były mniej więcej takie:
        "...popatrz gdy zacząłeś tutaj pracować to pytałeś się co jak zrobić, a teraz
        co? szef ciebie pyta o opinie! (a nie jego)...gdy poprzedni szef odważył się
        zadrzeć ze mną w ciągu trzech miesięcy nie było go już w firmie!...".
        No i zaczęło się. Trwa to już kilka lat.
        Metody działania tandemu związkowców sa przeróżne np. rozpowszechnianie w
        firmie nieprawdziwych informacji na mój temat nie mówiąc już o podpuszczaniu
        szefa i członków zespołu.
        Zacząłem otrzymywać zadania, które są "na wczoraj" mogąc liczyć tylko na
        wsparcie nowych członków zespołu lub na własne siły.
        Szczególną zmorą są tzw. prace za extra pieniądze pilotowane przez działacza
        związkowego. Praktycznie zawsze wtedy pojawiają sie żądania pod moim adresem
        wykonania pracy w sposób niezgodny z interesem firmy. Oczywiście zawsze
        odmówiłem takich działań co było przyczyną kolejnych szykan.
        Problemy zawsze zaczynają się, gdy zadania, które pilotuję i jestem zmuszony
        realizować w dużej części sam (aby dotrzymać terminów trzeba było nieraz
        pracować tygodniami po kilkanaście godzin), kończą się pełnym sukcesem lub, gdy
        pojawiają się problemy z zadaniami realizowanymi przez kolegów związkowców.

        Mógłbym jeszcze wiele napisać, ale czy to coś da?
        Obecnie nie mam zamiaru się poddać i wierzę w sukces sprawiedliwości i prawdy.
        Oczekuję na opinie internautów na moje pismo.



      • nemo007 Re: Mobbing - czy dręczy Cię szef? 13.09.03, 11:20
        Warto przeczytać

        www1.gazeta.pl/kraj/1,34309,1669507.html
        Jeśli to nie jest mobbing, to Polska jest wzorem praworządności i porządku, a
        nasze władze mogą Kanta (Immanuela, nie kant z małej litery) olać.
      • kat-on TRZEBA BYĆ LISEM ! 13.09.03, 16:08
        A ja uważam, że wszystko da się "przeskoczyć" :-)
        Znam miernoty na kierowniczych stanowiskach, które nigdy nie powinny się na
        nich znaleźć, powpychanych pociotków-kretynów bez wiedzy i wyobraźni. Ale jedno
        jest w tym wszystkim pocieszające-kretyn pozostanie kretynem i wcześniej czy
        później zginie. Walka na rynku jest ostra, więc firma słabo zarządzana przez
        prezesa-kretyna nie ma racji bytu. Znam takie przypadki :-)
        Skąd czerpię nadzieję na szybką samozagładę tego czy innego kretyna ? Ludzie,
        których cechuje wrodzone chamstwo czy też głupota, bez kwalifikacji, którzy
        drogą nieczystych układów dostali się na kierownicze stanowiska z wielu rzeczy
        nie zdają sobie sprawy,a co za tym idzie sami są podatni na wszelkiegoo rodzaju
        manipulację i podchody. Po prostu są za głupi, aby spostrzec, iż są
        manipulowani albo że ktoś kopie pod nimi dołek.
        Drodzy podwładni wszelkiego rodzaju szefów-kanalii! Walczcie z nimi ich własną
        bronią! Manipulujcie, kłamcie, oczerniajcie, oszukujcie, podkładajcie świnie,
        kopcie dołki ! Oczywiście skrycie, cichaczem, zdradziecko! To są tylko ludzie-a
        w dodatku głupi, a co za tym idzie w pewnym sensie bezbronni...
        Już Machiavelli pisał: "Są dwa sposoby walczenia-trzeba być lisem i lwem".
        Taktykę walki na otwartym polu zachowajcie na inne sytuacje-wobec szefów -
        kanalii bądźcie lisami !

        powodzenia w walce :-)

        Machiavellista
        • Gość: zgaga Re: TRZEBA BYĆ LISEM !mobbing IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.03, 22:29
          Bardzo mi się podoba ten pomysł.Mój szef obgaduje mnie za moimi plecami,
          wyraża sie żle o moich kwalifikacjach, wygladzie, moralności i
          czymkolwiek .Wszystko dlatego, że nie spełniałam jego oczekiwań ( nie
          dałam.......chociaż szantażował i nalegał)Szkodzi mi jak tylko może, zmienia
          zakresy obowiązków pozbawia tego co dostają inni na podobnym stanowisku, nie
          informuje o ważnych sprawach -tak abym żle wykonywała swoją pracę.B.dużo o nim
          wiem- znam bardzo osobiste info nt.jego życia rodzinnego.Będę szkodzić i
          jątrzyć za czas jakiś , poczekam - a potem zepsuję to co mu nędznego zostało
          w zyciu prywatnym.Żałosny dupek.Co ciekawe im bardziej się stara tym mniej
          mnie to rusza.
          • Gość: Andrzej TRZEBA BYĆ LISEM !mobbing IP: *.acn.pl / *.acn.pl 12.10.03, 01:09
            No, to b. niemądra taktyka. Moim zdaniem, jeżeli przełożony jest skończonym
            chamem, to może tak postępować tylko dzięki aprobacie swoich przełożonych,
            bowiem Oni nim manipulują, i będą manipulować każdym kto zdecyduje się takiego
            przełożonego naśladować. Złe emocje, brak kultury osobistej to zły wzór
            postępowania, który nigdy nie ograniczy się do życia zawodowego. Najlepszym
            sposobem jest zejść więc do opozycji duchowej czerpanie z negatywnych zdarzeń
            pozytywnych wzorów postępowań, przez zaprzeczenie im swoim zachowaniem. Jeżeli
            mamy do czynienia z patologicznymi sytuacjami należy zbierać dowody, i
            przekazać je członkom zarządu lub też władzom spółki matki, a w uzasadnionych
            wypadkach wynająć adwokata i domagać się na drodze sądowej odszkodowania, nie
            unikając szkodliwych dla image firmy, i jej produktu lub usług - publikacji w
            prasie.
        • Gość: Piotr Re: TRZEBA BYĆ LISEM ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 18:32
          Zgadzam sie ze mozna tak walczyc z szefem debilem, ale gdy wokol siebie ma sie
          odwaznych ludzi, ktorzy nie boja sie ciebie poprzec nawet cichaczem. Ja
          walczylem ze swoim szefem, roznymi sposobami miedzy innymi wysylalem maile do
          jego przelozonego w sprawach nie majacych ze mna nic wspolnego ale dotyczacych
          zlych warunkow pracy. Przez pewien czas mialem spokoj, odczepil sie odemnie bo
          sam mial problemy. Ale gdy stanolem w obronie mojej kolezanki ktorej debil
          szef chcial dac nagane na pismie za to ze poszla na zwolnienie lekarskie to
          wydarzenia potoczyly sie nie po mojej mysli. Wtedy okazalo sie ze debil szef
          to tak naprawde jest super bo wykonuje sumiennie polecenia swoich przelozonych
          ( polegalo to na gnebieniu ludzi ) a ja sie nie nadaje do pracy bo jestem
          obibokiem i na moje miejsce sa lepsi. Oficjalnym powodem mojego zwolnienia
          byla redukcja etatow. Z tego co sie dowiedzialem, pare tygodni po moim
          odejsciu i kolezanki za ktora sie wstawilem zatrudniono juz inna osobe.
          Oczywiscie stanowisko juz nazywalo sie inaczej ale zakres obowiazkow byl taki
          sam. Jak to bywa probowalem sie zwrocic o pomoc przed moim zwolnieniem do
          moich znajomych ale sie zawiodlem. Szef debil za swoje zaslugi awansowal i
          zostal przeniesiony na inne stanowisko a ja juz rok jestem bez pracy, a na
          pytania dotyczace mojego zwolnienia jestem zmuszony klamac i mowic to co mam
          napisane w swiadectwie pracy ( watpie zeby ktos w to uwierzyl, jest to na moja
          niekorzysc bo bylem informatykiem, co moze pomyslec sobie osoba ktora ze mna
          rozmawia: "zwolnili go bo byl kiepski"). No i co oplaca sie walczyc z szefem
          debilem? Co mam zrobic udac sie do sadu. Nikt nie bedzie zeznawac na moja
          korzysc, bo wszyscy sie boja o prace. Jedynym wyjsciem jest zmiana
          obowiazujacego prawa. Niech polskie prawo zapewni anonimowosc swiadka to wtedy
          posypia sie pozwy.
      • Gość: milka Re: Mobbing - czy dręczy Cię szef? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.03, 20:04
        ostatnio zostałam zapytana czy w najbliższym czasie chcę zajść w ciążę. w moim
        banku jest redukcja, szukają osób na odstrzał (notabene mimo tego że zwalniają,
        zatrudniają córkę pani X czy kuzynkę pani Y po znajomości), więc jak myślicie,
        co mogłam odpowiedzieć... mimo ze haruję po 12 godzin za grosze, na dwie zmiany
        czasem, to to, że jestem młodą mężatką przyjętą kiedyś przypadkowo bez
        protekcji sprawia, że ktoś mi z butami wchodzi do łóżka...
      • Gość: S. Armata... Re: Mobbing - czy dręczy Cię szef? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.03, 18:43
        W Instytucie Ciężkiej Syntezy Organicznej Blachownia w Kędzierzynie Koźlu kto
        nie z szefem to za bramę. Kiedyś jakiś dyr. ruskiego instytutu dostał antynobla
        bo w roku zgłosił, aż 850 patentów. Oczywiście wszyscy mieli obowiązek go
        dopisać, ten nie ma szans, bo zostawia sobie lojalnych głupoli, ale wysyła ich
        na studia, bierze kasę z nieswoich technologii. Cel ma prosty z jakimś
        adwokatkiem- uwłaszczenie!
      • Gość: zoo Re: Mobbing - czy dręczy Cię szef? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.03, 00:22
        Kiedy zobaczylam po raz pierwszy ( jakies dwa lata temu) jaki popis w chwilach
        szalu daje prezes naszego wydawnictwa, nie wierzylam wlasnym oczom. W
        powietrzu lataly ciezkie przedmioty, sekretarki wykonywaly wytrenowane sklony,
        aby uniknac lecacych krzesel, wieszaka i klawiatury od komputera. Trzaskanie
        drzwiami, rzucanie prasa o glebe i ryczenie na pracownikow per POlonishe
        idioten ( prezio jest NIemcem) zaczely byc na porzadku dziennym. KIlka pozwow
        o fizyczna napasc i mobbing jest w sadzie. Prezio poszedl chyba na terapie, bo
        wystepy zdarzaja sie znacznie rzadziej, ale wciaz ma swoje dobre chwile.
      • mmoobb Re: Mobbing - czy dręczy Cię szef? 03.01.04, 18:54
        Na Onecie

        kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1142882&KAT=242
        jest ciekawa dyskusja na temat artykułu Józefa Wieczorka w „Obywatelu” o
        mobbingu i opis nietypowego przypadku mobbingu w uczelni. Ciekawe jest to
        m.in. przez to, że Autor jest jednym z załóżycieli stowarzyszenia
        antymobbingowego i jednym z niewielu piszących o zjawisku na długo przed jego
        wprowadzeniem do kodeksu.. Nizej fragmenty z opisu jednego z przypadków
        mobbingu. Opis pojawił się w dyskusji o artykule J. Wieczorka. I to jest
        mobbing po polsku.

        „... Do 2001 roku byłem cenionym pracownikiem .... W ostatnim kwartale 2000
        roku poinformowano mnie o podawaniu przez jednego z podległych mi pracowników
        nieprawdy w oficjalnych dokumentach, .... W międzyczasie okazało się, że
        posiadane przeze mnie informacje są bardzo fragmentaryczne i że pracownik
        ten „ma na koncie” szereg innych, znacznie poważniejszych spraw. ... Ostra,
        nieproporcjonalna do rangi sprawy, reakcja Dziekana Wydziału na moją
        propozycję częściowego choćby „wyprostowania” zauważonych nieprawidłowości
        stała się przyczyną szeregu wydarzeń, w wyniku których stwierdziłem wiele
        innych znacznie poważniejszych nieprawidłowości .... i nagminnego łamania
        prawa (m.in. znaczne nadużycia finansowe, ...) przez władze ... którym te
        nieprawidłowości sygnalizowałem. Wszystkie podnoszone przeze mnie, a
        kontrolowane później przez kompetentne władze (m.in. NIK „ mam kopię raportu
        pokontrolnego) zarzuty zostały potwierdzone. Ze strony władz ... spotykało
        mnie wiele szykan, wymienianie wszystkich to materiał na sporą książkę. ... W
        październiku 2002 roku zagarnięto bezprawnie, bez żadnego oficjalnego
        spisania, moje rzeczy prywatne .... Przypuszczam, ze celem było tu pozbawienie
        mnie niektórych materialnych dowodów popełnionych przestępstw (m.in. kopii
        rachunków, ...) co się zresztą częściowo udało. .... Wszystkie właściwe dla
        załatwienia tej sprawy instytucje wykonują przedziwne uniki nie odpowiadając
        na moje pisma lub pisząc np., że mogę moje rzeczy od prof. X. odebrać, mimo,
        że wiedzą, iż wielokrotnie bezskutecznie usiłowałem to zrobić (mam np.
        pokwitowane pismo z prośbą o ustalenie terminu wydania moich rzeczy, na które
        od ponad siedmiu miesięcy nikt nie odpowiedział). .... Jak łatwo się domyśleć
        zostałem zwolniony przy pierwszej nadarzającej się okazji.
        Epilog jest następujący. Mimo, iż potrafię udowodnić (mam stosowne pisma)
        wiele ewidentnych przekretów władz Wydziału i Uczelni nikomu z winnych nic
        złego się nie stało. .... Ja mam problemy z rozliczeniem się z Uczelnią, bo
        zabrano mi m.in. rewersy wypożyczalni międzybiblioteczne j i część
        wyposażenia notebooka, który posiadam. Przy okazji; może ktoś wie jak to
        zrobić. ...”






      • mmoobb Mobbing po polsku 03.01.04, 18:57
        Chciałem umiescic jako odpowieź na zapytanie o mobbing po polsku,
        ale "uciekło" na koniec watku. Ponawiam, choć to chyba brzydko.

        redakcja napisał(a):

        > Mobbing to dręczenie, gnębienie, upokarzanie ludzi w miejscu pracy. Czasem

        > to po prostu chamskie odzywki szefa, czasem sposoby bardzo wyrafinowane. Na
        > Zachodzie zaczęto badać to zjawisko kilkanaście lat temu. Dręczenie zwykle
        > nasila się w czasach recesji - strach przed bezrobociem powoduje, że
        pracownicy
        >
        > zniosą wszystko.
        > Jak wygląda mobbing po polsku?

        Na Onecie

        kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1142882&KAT=242
        jest ciekawa dyskusja na temat artykułu Józefa Wieczorka w „Obywatelu” o
        mobbingu i opis nietypowego przypadku mobbingu w uczelni. Ciekawe jest to
        m.in. przez to, że Autor jest jednym z załóżycieli stowarzyszenia
        antymobbingowego i jednym z niewielu piszących o zjawisku na długo przed jego
        wprowadzeniem do kodeksu.. Nizej fragmenty z opisu jednego z przypadków
        mobbingu. Opis pojawił się w dyskusji o artykule J. Wieczorka.

        „... Do 2001 roku byłem cenionym pracownikiem .... W ostatnim kwartale 2000
        roku poinformowano mnie o podawaniu przez jednego z podległych mi pracowników
        nieprawdy w oficjalnych dokumentach, .... W międzyczasie okazało się, że
        posiadane przeze mnie informacje są bardzo fragmentaryczne i że pracownik
        ten „ma na koncie” szereg innych, znacznie poważniejszych spraw. ... Ostra,
        nieproporcjonalna do rangi sprawy, reakcja Dziekana Wydziału na moją
        propozycję częściowego choćby „wyprostowania” zauważonych nieprawidłowości
        stała się przyczyną szeregu wydarzeń, w wyniku których stwierdziłem wiele
        innych znacznie poważniejszych nieprawidłowości .... i nagminnego łamania
        prawa (m.in. znaczne nadużycia finansowe, ...) przez władze ... którym te
        nieprawidłowości sygnalizowałem. Wszystkie podnoszone przeze mnie, a
        kontrolowane później przez kompetentne władze (m.in. NIK „ mam kopię raportu
        pokontrolnego) zarzuty zostały potwierdzone. Ze strony władz ... spotykało
        mnie wiele szykan, wymienianie wszystkich to materiał na sporą książkę. ... W
        październiku 2002 roku zagarnięto bezprawnie, bez żadnego oficjalnego
        spisania, moje rzeczy prywatne .... Przypuszczam, ze celem było tu pozbawienie
        mnie niektórych materialnych dowodów popełnionych przestępstw (m.in. kopii
        rachunków, ...) co się zresztą częściowo udało. .... Wszystkie właściwe dla
        załatwienia tej sprawy instytucje wykonują przedziwne uniki nie odpowiadając
        na moje pisma lub pisząc np., że mogę moje rzeczy od prof. X. odebrać, mimo,
        że wiedzą, iż wielokrotnie bezskutecznie usiłowałem to zrobić (mam np.
        pokwitowane pismo z prośbą o ustalenie terminu wydania moich rzeczy, na które
        od ponad siedmiu miesięcy nikt nie odpowiedział). .... Jak łatwo się domyśleć
        zostałem zwolniony przy pierwszej nadarzającej się okazji.
        Epilog jest następujący. Mimo, iż potrafię udowodnić (mam stosowne pisma)
        wiele ewidentnych przekretów władz Wydziału i Uczelni nikomu z winnych nic
        złego się nie stało. .... Ja mam problemy z rozliczeniem się z Uczelnią, bo
        zabrano mi m.in. rewersy wypożyczalni międzybiblioteczne j i część
        wyposażenia notebooka, który posiadam. Przy okazji; może ktoś wie jak to
        zrobić. ...”




      • Gość: Gracjan Re: USPOKOIŁ SIĘ IP: *.crowley.pl 05.01.04, 07:38
        Mój szef najdelikatniej mówiąc też przegiął z mobbingiem. Nie wnikam w
        szczegóły, ale dopiero teraz uzmysłowiłem sobie, do czego posunąć może się
        człowiek przy takiej sytuacji na rynku pracy jaką mamy obecnie. Prawdziwy pan
        życia i sytuacji. W październiku już nie wytrzymałem. Po prostu wziąłem faceta
        na bok i powiedziałem mu otwarcie: JAK TY MNIE FACET ZWOLNISZ I ZEPCHNIESZ MOJĄ
        RODZINĘ PO ZA MARGINES (pracuję sam, córka studiuje), TO JESZCZE WYDŁUBIĘ TE
        PARĘ TYSIĘCY ZŁOTYCH I JAKIŚ WANIA ZA GUGA PRZYNIESIE MI TA TALEZU TEN TWÓJ
        ZAWSZONY ŁEB. Ja pójdę do kryminału, ale Ciebie Ty patafianie już nie
        będzie !!!! Kochani, najpierw zbladł, potem coś chciał powiedzieć, w końcu
        wyszedł z biura i od tego czasu w stosunku do mojej osoby jest OK.
        Niewiarygodne, ale prawdziwe !!!!!!
      • Gość: Fuzzy Re: Mobbing - czy dręczy Cię szef? IP: *.chello.pl 21.01.04, 00:36
        Ale jestem przerażony stanem psychicznym i emocjonalnym naszego społeczństwa.
        Do czego to wszystko zmierza? Oj, jeśli tak to Kto może niech stąd wyjeżdża,
        chyba że na świecie jest tak samo. Czy to jest nowa kwadratura koła w Polsce?
        Albo to było zawsze tylko w minionych czasach strach był większy, bo
        niewiadomo było do kogo się dobierają. Tym bardziej szokujące a przerażenie
        jest ogromne.
        Pozdrawiam,
        Fuzzy.
      • drrrr Re: Mobbing - czy dręczy Cię szef? 23.01.04, 14:19
        aaaaa
        • Gość: xxxxxxx Re: Mobbing - czy dręczy Cię szef? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 17:10
          Drżyjcie okrooooooopni szefowie !!!!!Mafia ruska czeka na forsę!!!!!!
      • Gość: CEO Co za cieniasy a nawet tchorze IP: *.icpnet.pl 20.02.04, 13:01
      • likeboss123 Re: Mobbing - czy dręczy Cię szef? 05.01.23, 17:51
        witam, moi Drodzy, kończę z wykopem.pl i innymi facebook (ludzie zaczynają zachowywać się bardzo dziwnie i zaczynają mnie śledzić) z prostego powodu. Tutaj jest zbyt dużo dziwnych osób, które są obecne na wykop i miejcie to na uwadze, im więcej piszecie, tym więcej ludzi ci zazdrości, jest zawistna, jest zła na ciebie i będzie chciało cię zniszczyć.

        Nie wrzucajcie zdjęć z swojego życia do facebook, do internetu, do wykop.pl czy do reddit czy innych portali społecznościowych, nie opisujcie go, bo jest zbyt dużo ludzi, którzy będą chcieli ci to zabrać i to ci zniszczyć. Życie to nie tylko mili ludzie, ale w dużej mierze życie to agresja, złość, nienawiść do drugiego człowieka może być bardzo dużo.

        W mojej ocenie 50% relacji jest toksyczna w życiu lub nawet więcej w zależności z jakiego środowiska pochodzisz i w jakim się obracasz.

        Im więcej ludzi po zawodówce w twoim otoczeniu tym gorzej, im więcej produkcji tym gorzej, im więcej pracy pracy fizycznej, im więcej ludzi po różnego rodzaju kołchozach z produkcji itp, to pamiętaj na dole drabiny dużej firmy zawsze jest przemoc słowna, wyzwiska, agresja i jest obecne niszczenie drugiej osoby.

        Szef będzie ci liczył czas, będzie szukał na ciebie haka, będzie wszystko robić żeby cię upodlić. Czy to będzie magazyn, widłowy czy pracownik magazynu, pracownik produkcji, inna osoba wykonująca proste prace, którą łatwo zastąpić inną osobą, bo na rynku zawsze będzie ktoś kto będzie szukać pracy, zawsze ten mały pracownik będzie nikim dla kierownika zmiany, dla kierownika magazynu.

        Jesteś kolejnym typkiem którego łatwo zmienić innym typkiem, którego można szybko zmienić na drugą osobą... itp... dla niego jesteś trybikiem, zwykłym petem którego łatwo zgasić, chwastem co łatwo wyrwać ... dla oprawcy jesteś nikim...

        Mogą ci przeglądać wykop, facebook, szukać twojej aktywności w internecie, szukać twoich telefonów, wydzwaniać do ciebie, puszczać ci strzałki, pamiętaj, że nawet z twojego otoczenia ktoś może cię znaleźć i może mu się coś nie podobać co napisałeś, ktoś może po prostu szukać na ciebie haka. Ludzie dzisiaj stali się strasznie - człowiek człowiekowi wilkiem, człowiek potrafi utopić 2 człowieka w łyżce wody.
         wykop nie jest miejscem dzielenia się wiedzy, ani dyskusji, jest to zwykłe niszczenie się, jest to strata czasu, skasujcie konto i zacznijcie normalnie żyć. Moi Drodzy trzymajcie się w swoich szkołach, miejscach życia, podwórkach, uczelniach, wszędzie tam gdzie jesteście z ludźmi, w kołchozach, w januszeksach, miejscach pracach, gdzie są toksyczni ludzie, którzy umieją tylko wyzywać, przeklinać, krzyczeć, pamiętajcie żebyście nie dali się, szanujcie się, szukajcie innej roboty, reagujcie na poniżanie i pamiętajcie że zawsze znajdzie się jakiś troll który będzie chciał cię zniszczyć.

        W pracy nie ma relacji, im mniej mówisz, odzywasz się tym lepiej, potem każdy będzie chodził i opowiadał co powiedziałeś, wchodź i wychodź do firmy i znikaj, nawet w wyjściu szef cię opieprzy że za 5 minut za szybko wyszedłeś a on sam wychodzi o tej samej porze.

        Pamiętaj ludzie ludzi obgadują non stop. Wyśmiewają się z innych, jeden drugiego niemiłosiernie obgaduje bo nie ma co robić w robocie, nudzi się i będzie źle na ciebie mówił... Mój szef jak odkłada słuchawkę często mówi: "spier...aj".. oni nikogo nie szanują nawet zwykłych klientów firmy, dostawców, współpracowników, pracowników zewnętrznych... pamiętajcie że twój oprawca może cię śledzić, puszczać ci głuche telefony, wydzwaniać do ciebie z obcych numerów, może być twoim kolegom z pracy itp., z szkoły, uczelni, może być kimś kogo spotykasz codziennie. pamiętajcie że życie płynie dalej, jak się odetniesz od złych ludzi, nie wracaj myślami, nie wracaj do danego miejsca, bądź wolny, szukaj zawsze szczęścia i szukaj pomocy, nigdy nie stój w miejscu, nie warto, jak masz problem idź do lekarza, psychiatry, idź na l4 i szukaj innej pracy, odetnij się od zła, nie pozwól aby to zło weszło do twojej głowy. wiadomo większość ludzi ma kredyt, dom, rodzinę, dzieci, każdy ma swoje życie, pamiętaj że zdrowia, rodziny nie zmienisz tak łatwo, możesz co najwyższej stracić, ale dbaj o to co najważniejsze i czuwaj nad tym, pamiętaj że pracę czy samochód możesz zmienić.

        Pamiętaj że zdrowie niszczy się stopniowe i po pewnym czasie - 2 lub dłużej odczujesz stres, nerwicę, ręce się zaczną ci trząść, pamiętaj że na samym początku nie reaguje się na daną sytuację tylko albo się walczy z oprawcą albo się ucieka...olać złych ludzi, oni są jacy są i się nie zmienią, zazwyczaj są w grupie i nękają jedną osobę, znajdą sobie ofiarę. Jak znajdziesz się w takiej sytuacji szukaj w internecie pomocy czym jest mobbing i działaj. Wielu przełożonych nie reaguje i nie będzie reagować to miej tego świadomość, dotyczy to szkoły - nauczycielki nie będą widzieć że ktoś prześladuje twoje dziecko, czy ciebie, będą zamiatać to pod dywan, każdy będzie to ignorować i będzie mówić że nie wiedział, nie widział, problem będzie rozmydlany, jest ogromna znieczulica, spychologia w dzisiejszych czasach, powie ci że to w tobie jest problem a nie w grupie. Często firmy nie mają strategii jak działać w tej sytuacji bo szef może być specjalistą i psychopatą i wolą go trzymać niż pochylić się nad problemem, w takiej sytuacji idź na l4, szukaj roboty, odetnij się od zła. Problem jest taki że ludzie nie umieją ze sobą pracować, ani dzielić się wiedzą, pomagać sobie, każdy sobie rzepkę skrobie, jeden dział nie pracuje z drugim działem, jeden zespół przerzuca problemy na drugi zespół, jeden człowiek czegoś nie zrobi, musi to zrobić druga osoba... tak było tak jest, przełożeni nie reagują bo im się nie chce, wolą trwać w błogiej nieświadomości, "olać temat" ... na sam koniec każdy powie że nic nie wie i nic nie widział i nic nie słyszał i że nikt mu nic informował... wiele firm nawet tych dużych nie chce widzieć problemu, bo woli aby taka osoba sama się zwolniła i nie chce robić mediacji, ani szukać rozwiązania. Jeśli grupa jest ok a ktoś do niej nie pasuje, to lepiej zwolnić albo żeby się zwolnił dany człowiek. Nie daj się wykorzystywać, jeśli są nadgodziny, stres, przemoc słowna, czujesz się niszczony, wypalony, wiedz że są inne firmy i można coś innego znaleźć, nie tkwij w problemie, który zniszczy twoje zdrowie i spowoduje, że zachorujesz na nerwicę, depresję. Jeśli zauważysz że szef cię olewa, jest dla ciebie niemiły, arogancki, nic ci nie mówi, nie komunikuje się z tobą poprawnie, rzuca coś na odczep, jeśli nie rozumiesz jego poleceń wiedz że chce cię zwolnić, przenieść cię do innej grupy, na inną zmianę, do innego działu. Nie bierz do siebie tego, tacy są ci ludzie, ... nie patrzą na innych tylko patrzą na siebie czy im wygodnie, nie interesują się twoją sytuacją zawodową, rodzinną, myślą tylko o sobie... Jeśli widzisz to po swoich współpracownikach to wiedz że to nie jest miejsce pracy dla ciebie, szukaj czegoś innego. nie leczone problemy przez lata robią swoją. powodzenia, trzymajcie się, ja już jestem poza wykopem! czytajcie dużo w internecie opinii o firmie, zazwyczaj w internecie jest wszystko opisane, jeśli widzisz że jest dużo opinii negatywnych, nie pakuj się w ten syf, nie warto.. człowiek człowiekowi wilkiem .... ludzie ludziom zgotowali taki los czy to będzie Oświęcim, czy Gułagi, system jest ten sam - zniszczyć go ... bo nam nie pasuje. #pracbaza, #wykop, #przegryw, #zycie #przemyslenia #studia #szkola #gimbaza #takaprawda #takbylo #korporacja #korposwiat #januszex #januszbiznesu #januszebiznesu #mobbing #stalker #przemoc #nienawisc #zlo #agresja #dyskusje
      • aska.zebar Re: Mobbing - czy dręczy Cię szef? 10.01.23, 12:24
        Mnie dręczył to się zwolnilam niech zacnie fikać coś i ja się o tym dowiem to dostanie pismo z PIPu
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka