Dodaj do ulubionych

coraz wiecej mieszkancow Alberty mowi po ...

25.10.12, 10:28
na przyklad francusku (niewiele wiecej , bo przyrost jest mniejszy niz 1 %). O wiele wiecej mieszkancow mowi innymi jezykami , a uzywa sie ich w Edmonton w dodatku do oficjalnych (Angielski i Francuski) lacznie ponad 160 .

Najwyzszy przyrost , bo 64 % odnotowano w liczbie osob mowiacych Tagalogiem ( imigranci z Filipin). Podkreslam,ze sa to liczby wzgledne oceniajace przyrost mowiacych tych jezykiem w 2011 w porownaniu do mowiacych tym jezykiem 5 lat temu (2006).

www.globaltvedmonton.com/bonjour+alberta+number+of+french-speakers+rises+in+wild+rose+country/6442739753/story.html
Inne doniesienia :

www.globaltvedmonton.com/french+in+manitoba+takes+a+hit+census/6442739746/story.html
www.globaltvedmonton.com/by+the+numbers+language+in+canada/6442739742/story.html
www.cbc.ca/news/canada/edmonton/story/2012/10/24/edmonton-new-languages.html
Filipinczycy zreszta , przyjezdzajacy do Alberty pracowac i czesto pozostaja tutaj na stale, z reguly sa dwujezyczni ( Tagalog plus angielski, jak to widze u naszych pielegniarek).

Coraz wiecej przyjezdza "nowych mieszkancow " z Quebecu, i to w starej generacji (urodzonych w Quebecu jak i imigrantow do Quebecu spoza granicy). Wszyscy mowia mi "przyjechalismy , bo w QC nie ma pracy ". Mamy z nimi spore klopoty,bo czesto nie znaja angielskiego i jak sie tutaj dogadac z takim pacjentem,ktory jeszcze wyduka,iz go boli , ale juz wiecej informacji nie da sie wydobyc.
Obserwuj wątek
    • pikorpikor Francuski w Kanadzie 26.10.12, 00:51
      Spotkałem już parę osób, które przyjechały z QC do Alberty szukać pracy. Co za tym idzie znają francuski w stopniu przynajmniej średniozaawansowanym.

      Spotkałem też już młodych ludzi, którzy przyjechali do Alberty z QC aby nauczyć/douczyć się angielskiego. Smutny niestety obraz papierowej dwujęzyczności. W QC spotkałem ludzi narzekających na anglofonów i tu w AB ludzi śmiejących się z frankofonów. Wszędzie świat taki sam.

      Niestety nawet w instytucjach federalnych w Albercie pracownicy nieraz poza "Good Morning, Bonjour." za wiele po francusku nie powiedzą. A na pewno Ci frankofoni są do zatrudnienia ale lepiej zatrudnić lokalnego. Po co np. imigranta znającego obydwa oficjalne języki? Często w takich ogłoszeniach jest "bilingual preferred" zamiast "fluency required" - zawsze można powiedzieć, ze się nie znalazło odpowiedniego dwujęzycznego i wcisnąć swojego - a tak by się nie dałosmile

      Nie wiem jaki jest problem aby uczyć (tylko nie dla picu) francuskiego w prowincjach anglojęzycznych i odwrotnie? I tak idąc dalej jak wynika z tych danych już niedługo w Kanadzie więcej będzie ludzi mowiących w Urdu i Cantonese niż po francusku poza QC...

      pozdr.

      • syswia Re: Francuski w Kanadzie 02.11.12, 02:56
        Mysmy szukali osobe dwujezyczna: ang i fr, ktore mialaby pojecie o marketingu uslug inwestycyjnych i d.blada. Zatrudnilismy "prawdziwego Francuza" po Sorbonie i niestety sie nie nadawal... wytrzymalismy z nim 3 miesiace. Sama znajomosc dwoch jezykow a nawet dodatkowo papier z uniwersytetu na odpowiednim kierunku jeszcze o niczym nie swiadcza.
        • pikorpikor Re: Francuski w Kanadzie 02.11.12, 04:31
          Eeee tam. Byłby z polecenia toby się pewnie nadał smile

          A ogólnie to oczywiście, że nie świadczy. Do tego trzeba mieć tzw "smykałkę". A przeszkolić go próbowaliście czy miał być od razu zaawansowany?

          Tak abstrachując.
          Najbardziej mi się podobają teksty rekruterów typu: "If they FEEL you are the right fit they MAY call you." W tym przypadku feeling był nietrafiony.

          pozdr.
          • syswia Re: Francuski w Kanadzie 03.11.12, 00:31
            LOL, chyba nawet z polecenia by sie nie nadal. Byl naprawde cienki, chociaz podobno swietnie wypadl w rozmowach o prace.

            Nie zakladalismy, ze od razu wskoczy. Osobiscie go szkolilam, podobnie jak 4 osoby wczesniej na podobne stanowisko. Wierz mi - mam olbrzymie poklady cierpliwosci i sympatie dla tzw imigrantow - w koncu sama bylam w podobnej sytuacji 10 lat temu - ale nie dalo sie. No nie dalo sie i juz. Mistrzostwem swiata byla jego odpowiedz na prosbe o przetlumaczenie trzech stroniczek broszurki z angielskiego na francuski. Powiedzial, ze to mu zajmie za duzo czasu wink
            • tora99 Re: Francuski w Kanadzie 05.11.12, 17:52
              a to za nadgodziny nie placicie? wink
              • pikorpikor Re: Francuski w Kanadzie 05.11.12, 18:16
                Przecierz na "salary" nie przysługuje wypłata za takowe smile

                pozdr.
              • syswia Re: Francuski w Kanadzie 22.11.12, 17:26
                LOL, gdzie?, w korporacji?
                uwazaj, bo dostane przpukliny i bedziesz miala wyrzuty sumienia wink
                • za_morzem Re: Francuski w Kanadzie 24.11.12, 07:55
                  Jakos ci tam musza zrekompensowac ten czas (overtime), choc niekoniecznie w $.
      • dradam121 temat dwujezycznosci na wesolo 15.12.12, 11:15
        www.cbc.ca/news/canada/montreal/story/2012/12/14/montreal-dog-bylaw-fake-story-social-media.html
        www.cbc.ca/thisisthat/blog/2012/12/12/montreal-bylaw-requires-dogs-to-understand-commands-in-both-official-languages/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka