Forester

28.03.05, 08:07
Jakie szanse ma leśnik na znalezienie pracy w Kanadzie?
Czy są jacyś na forum, którzy mogli by opisać specyfikę pracy w lesie w Kanadzie?
    • byt2 Re: Forester 28.03.05, 22:23
      Odpowiedzia na Twoje pytanie powinno byc krotkie TAK , w kazdym zawodzie jaki
      wykonuje sie w Kanadzie masz szanse znalezc prace a czy ja otrzymasz zalezy od
      Ciebie .
      Nie oczekuj na forum odpowiedzi typu ...przyjezdzaj , robote dostaniesz...gdy
      potem okaze sie ze wymaganym kryterium w zawodzie ktory chcesz wykonywac bedzie
      np. posiadanie kanadyjskiego dyplomu uniwersyteckiego i 5-letniego
      doswiadczenia .
      • dradam1 Re: Forester 31.03.05, 12:42
        radze poszukac najpierw pracy. Jak sie okaze, ze w Kanadzie jest 2000 miejsc
        pracy dla lesnikow, to Twoje szanse po przyjedzie sa wcale niezle.
        A takie poszukiwanie, jeszcze z Polski, ma ta zalete, ze jak juz sie prace
        znajdzie i zaklepie to papiery ambasada kanadyjska w Warszawie wydaje w ciagu
        tygodnia.

        Wpisz sobie wiec w wyszukiwarce ( polecam google.ca - szukaj na stronach w
        Kanadzie) nastepujacy ciag :

        +jobs +forestry +BC , albo (dla Alberty) :

        +jobs +forestry +Alberta

        Kiedys zrobilem takie poszukiwanie dla osoby zapisanej na forum "Kanada i jej
        Polonia" i wyszlo mi dla Alberty (tylko) ponad 300 miejsc pracy. Najwiecej
        pracownikow szuka BC oraz Yukon.

        I wyszukiwarka Ci znajdzie miejsca gdzie szukaja robotnikow do pracy w lesie. Z
        reguly nie jest wymagane kanadyjskie obyuwatelstwo, ale mozesz sie spotkac z
        wymaganiem takim jak znajomosc komputerow, albo ukonczenie w zakresie pierwszej
        pomocy kursu uznawanego w Kanadzie .

        Pozdrawiam


        dradam1

        • byt2 Re: Forester 01.04.05, 01:02
          Podstawowym wymaganiem jest wiedza o kanadyjskich lasach , tego co w nich
          rosnie i zyje , grizzly nie bedzie pytal ...czy pan lesniczy mnie zna ?

          Nie wiem skad wziales setki ofert pracy dla profesjonalistow w lesnictwie ale
          mnie wychodzi znacznie mniejsza liczba np. na stronie Association of BC Forest
          Professionals jest tylko jedna oferta ( tak samo w Albercie ).
          Zobacz na oferty ze stron stowarzyszen innych prowincji i jakie sa wymagania
          wobec kandydatow .
          • dradam1 Re: Forester 01.04.05, 04:28
            byt2 napisał:

            > Podstawowym wymaganiem jest wiedza o kanadyjskich lasach , tego co w nich
            > rosnie i zyje , grizzly nie bedzie pytal ...czy pan lesniczy mnie zna ?

            Strzal w dziesiatke. Gospodarka lesna w Polsce i w Kanadzie to dwie rozne
            rzeczy. Lesnicy w Albercie buduja przejscia nad autostrada , aby zwierzeta
            mogly bezpiecznie przejsc z jednej strony na druga.

            >
            > Nie wiem skad wziales setki ofert pracy dla profesjonalistow w lesnictwie ale
            > mnie wychodzi znacznie mniejsza liczba np. na stronie Association of BC
            Forest
            > Professionals jest tylko jedna oferta ( tak samo w Albercie ).

            www.albertaforestproducts.ca/home/ Czy o tym myslisz ?

            > Zobacz na oferty ze stron stowarzyszen innych prowincji i jakie sa wymagania
            > wobec kandydatow .

            No coz, trzeba to sprawdzic.
            radze zagladnac na stronke

            www.canadian-forests.com/silv-contractors.htm
            i zapisac sie na otrzymywanie cotygodniowego e-newsletter o lesnictwie
            kanadyjskim , ktory rowniez zawiera oferty pracy.

            Radze Ci rowniez zagladnac pod :

            www.canadianenvironmental.com/envirojobs/

            i tutaj poszukac pozycji w zakresie "environment". Mozesz zawsze argumentowac,
            ze uszkodzenie srodowiska naturalnego w Europie ( Polsce) jest tak powazne, ze
            daje Ci to praktyczna wiedze, ktorej jeszcze w Kanadzie nie ma.

            Inne ciekawe miejsca to na przyklad tutaj :

            www.job-descriptions.org/logging-and-related-jobs.html
            Pozdrawiam

            dradam1

            PS. O pracy w zakresie lesnictwa pisalem na forum "Kanada i jej Polonia" pare
            miesiecy temu. Chyba to byl ten posting :

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=18837224&a=18850160

            Ale sezon na znalezienie pracy w tym przemysle juz minal. Bo o miejsca takiej
            pracy sklada sie podania w tym zakresie z koncem roku. Sezon w lesnictwie
            zaczyna sie bowiem wlasnie w marcu, wiec kandydaci musza juz byc znalezieni i
            zatwierdzeni (z wyprzedzeniem) na ten okres.
            • byt2 Re: Forester 01.04.05, 04:37
              Ja mowie o pracy w lesnictwie wymagajacej wiecej niz sily miesni i sadze za
              autor watku o taka pyta .
              • sosna28 Re: Forester 01.04.05, 09:46
                Fakt nie sprecyzowałem mojego pytania.
                Skończyłem Technikum Leśne, studia Wyższe, podyplomowe z Informatyki. Obecnie pracuje w LP, jestem podleśniczym. Parę lat już przepracowałem. Kocham swoją pracę, ale . . .
                Na teraz mam taki pomysł do zrealizowania - na bieżąco praca, nauka angielskiego oraz przygotowanie się zawodowe do rozpoczęcia pracy w lasach kanadyjskich. Zdaje sobie sprawę, że dla poznania specyfiki i różnorodności lasów kanadyjskich oraz zupełnie innego myślenia dotyczącego przyrody potrzeba zdobyć tam wiedzę praktyczną. Pracy fizycznej się nie boję i wiem, że od takiej najlepiej zdobyć doświadczenie (od pucybuta do . . .), ale mam nadzieję że uda mi się zdobyć pracę w Kanadzie na stanowisku zbliżonym do naszego podleśniczego. Czyli chodzi mi o pracę w lesie i z lasem - niekoniecznie wymagającej więcej siły mięśni, wolałbym móc używać swojej wiedzy i doświadczenia.
                Dradam1 - linki przez Ciebie podane są świetne. Wielkie ukłony.
                • za_morzem Re: Forester 02.04.05, 09:17
                  szanse nikle, jestes overqualified, rzadowe stanowiska w can sa zbyt lukratywne
                  zeby latwo byo sie na nie dostac. zreszta kanada prowadzi dosc rabunkowa
                  gospodarke jesli chodzi o wyrab lasow, szkoda frustracji.
                  • sosna28 Re: Forester 02.04.05, 12:37

                    O rządowym stanowisku, na razie nawet nie marzę, chociaż.
                    Zaskoczyło mnie Twoje zdanie

                    za_morzem
                    >zreszta kanada prowadzi dosc rabunkowa gospodarke jesli chodzi o wyrab lasow, szkoda frustracji.

                    Może jakieś rozwinięcie tej myśli. Kanada to znaczy kto - poszczególne prowincję, polityka rządowa nastawiona jest na rabunek czy może prywatni własciciele. Nie widziałem i nie wiem - ale z tego co udało mi się doczytać i zrozumiec to raczej nastawienie rządu jest na ochronę i wzrost zasobów leśnictwa w Kanadzie.
                    • dradam1 Re: Forester 02.04.05, 16:37
                      na ogolny temat being "overqualified" to ja jeszcze napisze, moze w innym watku.
                      Na razie zagladnij sobie pod : www.gamewarden.ab.ca/

                      Pozdrawiam

                      dradam1
                    • za_morzem Re: Forester 03.04.05, 04:01
                      ktory z rzadow napisze o swojej polityce inaczej wink.
                      mam znajomego w podobnej sytuacji do twojej tzn. ty chcesz, on przyjechal.
                      juz pracuje w dalekiej gluszy gdzie jego zona nie moze znalesc pracy bo pracy
                      tam ogolnie rzecz biorac nie ma. stwierdzil iz (no a to info z pierwszej reki)
                      wycinajace firmy, wedlug prawa, jesli wytna drzewa na obszarze mniejszym niz
                      powiedzmy 10 ha (nie pamietam dokladnie) nie musza go zalesiac, wychodzi na to
                      ze moga wycinac bez zalesiania ile chca dopoki owe gole obszary sie nie polacza.
                      stad tyle lysych plackow w lasach gdy sie przelatuje nad nimi samolotem.
          • dradam1 Re: Forester 04.04.05, 03:42
            zobacz sobie tez :

            canada.blox.pl/html
            Pozdrawiam


            dradam1
        • zikak Re: Forester 12.02.06, 11:35
          mam pytanko do ciebie dradam skąd wiesz ze ambasad wydaje papiery w ciągu
          tygodnia?? tak szybko?
    • dradam1 Re: Forester 03.04.05, 14:27
      Obiecalem , ze napisze jeszcze na temat lesnikow.
      Otoz od 2001 roku wardens maja problem. Ktore zacely sie od 1993 roku, kiedy to
      zaczeli mniej zarabiac.
      W 2001 doszly problemy z uzbrojeniem.
      Jak wiadomo, tradycyjnie, wardens wypelniali , na terenie parkow (federalnych),
      funkcje policji. Co oznaczalo, w praktyce, ze byli wardens uzbrojeni ( w bron
      krotka, miedzy innymi).

      montreal.cbc.ca/regional/servlet/View?filename=parks20010218
      www.cbc.ca/story/news/national/2001/02/18/parks20010218.html
      Spory z wladzami federalnymi doprowadzily do tego, ze w chwili obecnej wardens
      maja znowu obowiazki policyjne, ale nie sa uzbrojeni.

      www.cbc.ca/story/news/national/2001/05/03/parkwardens010403.html
      Przez ostatnie dwa lata strajkowali oni regularnie. Obecnie sprawy
      obowiazkow/uzbrojenia znajduja sie przed sadem apelacyjnym i nie wiadomo co
      wyniknie. W kazdym razie nie sa oni uzbrojeni i job security jest nadal
      dyskutowany.

      calgary.cbc.ca/regional/servlet/View?filename=ca_parkspsac20041012
      Tak jest w parkach pod zarzadem "foderalnym" ( national parks of Canada). Zeby
      bylo smieszniej to w parkach prowincjonalnych ( pod wladzami prowincji) wardens
      maja bron krotka przy pasie i nikt sie tym specjalnie nie podnieca.

      A jak u Ciebie z przeszkoleniem policyjno-wojskowym ?

      Od warden wymaga sie mase umiejetnosci. Zaczynajac od umiejetnosci jazdy na
      koniu, ATV i ski-doo, nie wspominajac o umiejetnosci prowadzenia ciezarowki (
      SUV). POslugiwania sie GPS i satelitarnym komorkowym telefonem. Warden musi
      umiec nie tylko wytrzymac minus 40 stopni i sniezyce, ale co wiecej - musi
      umiec znalezc zamarznieta blondynke (czlowieka) , ktore sie gdzies zapodziala w
      trakcie wycieczki i zamarzla w tych warunkach. Musi on umiec przywrocic ja do
      zycia i nie wolno mu zrobic tej pomylki, ze zamiast blondynki przywroci do
      aktywnosci spiaca niedzwiedzice !

      No i tak dalej, i dalej.

      Jak wiec widac o wiele latwiej jest byc "warden" zatrudnianym przez prowincje,
      zwlaszcza te bogatsze. Wiecej sprzetu, placa moze nie zbyt wieksza, ale
      atmosfera nie tak politycznie "naladowana".

      Pozdrawiam


      dradam1
      • dradam1 warto wiedziec, ze autor 03.04.05, 17:51
        orginalnego watku o mozliwosciach pracy dla lesnika wyjechal na rok do kraju
        EU, mysle, ze z referencjami z tego kraju dostanie prace w Kanadzie bez
        wiekszych problemow :

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=19381635
        I jeszcze jedna informacja : jest mi wiadomo, ze w Polsce znajduje sie pare
        kopii nagrania na DVD zatytulowanego "Over Canada". Ogladniecie go upewnia
        kazdego potencjalnego kandydata do pracy w parkach kanadyjskich, ze pracy jest
        sporo. I to bardzo trudnej i na wiele lat.

        Jakbys mial mozliwosc ogladniecia tego nagrania to polecam, zreszta , uwazam,
        ze program jest piekny...

        Pozdrawiam

        dradam1
        • za_morzem Re: warto wiedziec, ze autor 04.04.05, 00:48
          mysle ze ktos kto by dostal prace jako lesnik w kraju EU nie myslaby o
          przyjezdzie do kanady.
          chyba ze gnany dziecinnym, romantycznym wyobrazeniem dzikich kniei. ciezko mi
          sobie wyobrazic ze w wyjatkowo socjalnej wuropie rzadowa praca lesnika byla by
          mniej intratna niz w kanadzie.
          • sosna28 Re: warto wiedziec, ze autor 04.04.05, 06:19
            Ja tylko w kwestii formalnej - Polska też jest w UE.
            Po Polsku to się nazywa Unia Europejska - chhociaż po angielsku brzmi European Union - ale to jedno i to samo.
            Pozdrawiam.
          • tygryso Re: ..o romantyce kniei wie coś tylko leśnik... 12.04.05, 08:00
            Nie wiem czy Europa jest jeszcze taka socjalna, w tej chwili walczy o
            powiększanie rynku zbytu dla drętwych towarów przyjmując do swojego grona takie
            kraje jak Polska aby miec gdzie wpychac lipę, socjal w Europie kończy sie a
            poza tym gdzie masz w Europie knieję???, ostatni fragment puszczy to o ile
            dobrze wiem to Białowieska , a większość państw Europy ma słabiutkie lasy które
            w tej chwili próbują odbudować, zobacz sobie procentowe zalesienie państw uni,
            a potem strukturę wiekową ich drzewostanów naprawde nie ma rewelacji. Poza tym
            u nas jest ciasno, a leśnikiem może być tylko obywatel w większości państw
            europy, w Kanadzie ze stron kóre dostałem od dradam1 wynika ,że Polak spokojnie
            może pracowac w lasach nawet na kierowniczych stanowiskach, pomijam tych
            Rangersów którzy są odpowiednikami naszej Straży Leśnej tu się nie wypowiadam
            bo jeszcze tak głęboko nie dotarłem, pozdrawiam
      • sosna28 Re: Forester 04.04.05, 06:24
        Przeszkolenia policyjno-wojskowego niemam. Ale i myśliwym też nie jestem. Opisane umiejętności potrzebne dla warden pewnie zaskoczyły by niejednego kończącego survival course.
        • za_morzem Re: Forester 04.04.05, 08:02
          wiadomo ze polska lezy w europie, piszac o eu chodzilo mi o kraje dawnej europy
          zachodniej.
          roznica ekonomiczna miedzy "nowymi" a "starymi" czlonkami bedzie jeszcze dlugo
          dosc drastyczna.
          • tygryso Re: Forester 12.04.05, 16:58
            to prawda, ale jeżeli chodzi o jakość lasów, Polska ma naprawde niezłe, jest to
            ostatni bastion dobytku narodowego w przypadku którego ciężko mówić o
            prywatyzacji, są całkiem przyzwoicie prowadzone, a zgodnie z ustawą o lasach są
            jednostką samofinansującą co jest ewenementem na skalę światową, fakt , że nie
            mamy sprzętu i pomysły rządowe aby LP spłacały finansowe grzechy przeszłości
            zniszczą i tą jednostkę, ale cóż.. Też kocham swój zawód ale system płacowy itp
            potrafi zdołować w Polsce każdego młodego leśnika ,a z samej miłości do zawodu
            człowiek nie przeżyje.
        • dradam1 Re: Forester 08.05.05, 03:53
          urzedowo Twoje pertspektywy wygladaja calkiem niezle, wiec nie powinienes miec
          klopotow ze znalezieniem pracy

          www.jobfutures.ca/noc/8211.shtml
          Musialem wejsc na to "site" bo jeden z zapisanych na forum zaczal wymagac
          dostarczania urzedowych danych w zakresie perspektyw pracy.

          Pozdrawiam


          dradam1
          • byt2 Re: Forester 08.05.05, 08:53
            Nie przewracaj kota ogonem , nigdzie i nigdy nie napisalem o rzekomych
            wymaganiach dostarczenia mnie urzedowych danych , na forum -Praca w Ameryce- w
            odpowiedzi na Twoje slowa odpisalem :
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=436&w=22572066&a=23622912
            dradam1 napisał:

            > Perspektywy pracy, ostatnio, w tych specjalnosciach , wygladaja bardzo dobrze.

            -------------------------
            Podaj linki .



    • za_morzem czy ja wiem.... 08.05.05, 20:08
      tak szczerze mowiac, poczekaj pare lat i warunki pracy lesnikow w polsce beda
      porownywalne lub lepsze od tych w kanadzie.
      wez pod uwage ze polska jest w unii, warunki wszelkich prac panstwowych,
      finansowanych z budzetu panstwa beda sie zdecydowanie poprawiac.
      ochrona srodowiska dla unii jest prorytetem wiec na polepszenie warunkow dlugo
      nie trzeba bedzie czekac. zorganizowanie wyjazdu do kanady i osniagniecie w
      miare zadowalajacego puplapu zycia zajeloby ci z 5 lat.
      poza tym standart zycia w kanadzie sie obniza.
      moim zdaniem emigracja do kanady juz nie ma sensu.
      ostnaio poznalem dziewczyne z dobrym zawodem (wyksztalceniem) ktora przyjechala
      do kanady pelna optymizmu (wiza turystyczna) zaczela zdawac egzaminy aby moc
      pracowac tutaj itp.
      wyciagneli od niej za owe egzaminy kupe kasy, do pracy nie dopuscili bo lokalne
      lobby nie chce konkurencji.
      obecnie wrocila do polski, podpisala normalny kontrakt z angielska firma i
      wlasnie jedzie do pracy na normalnych warunkach (jak kazdy brytyjczyk).
      smieje sie ze sprzatania w kanadzie.
      • dradam1 Re: czy ja wiem.... 08.05.05, 20:33
        za_morzem napisał:

        > tak szczerze mowiac, poczekaj pare lat i warunki pracy lesnikow w polsce beda
        > porownywalne lub lepsze od tych w kanadzie.


        (...)

        Czy ja wiem. Zeby byc lesnikiem to trzeba miec las.
        Lasu ( dobrej jakosci) w Polsce zostalo bardzo malo. W innych krajach Europy -
        nie jest lepiej. Zniesiono ochrone wilka w Norwegii bo za malo jest terytorium
        dla krowek i owieczek. Wiec zamienia sie tereny "dzikie" (srodowisko wilka) w
        tereny ucywilizowane ( swoja droga ciekaw jestem kto zrobi numer Europie i
        sprowadzi male albo wieksze stadko kojotow, ktore uwielbiaja mieszkac w terenie
        zaludnionym = w Kanadzie jest to Vancouver).W Albercie jeszcze tak zle z
        kojotami nie jest, choc problemy sie pokazuja :
        www.cbc.ca/story/canada/national/2005/04/20/coyote-attacks050420.html
        W Kanadzie ciagle jeszcze takowez dzikie lasy sa.

        Mysle , ze trzeba o tym pamietac.

        A jezeli chodzi o ogolne "reguly" kiedy sie oplaca imigrowac do Kanady, a kiedy
        nie.

        OPlaca sie imigrowac kiedy praca jest bardzo dobrze platna i kiedy jest jej na
        lata. Rowniez i dla dzieci. Zgadzamy sie ?

        Stad uwazam, ze adwokaci i lekarze zawsze beda prace mieli. Czy i jak dobrze
        platna - to juz inna broszka. Podobnie przedsiebiorcy pogrzebowi .

        A reszta - to juz rzecz do dyskusji. Jak na przyklad z imigracja dla lesnikow ,
        jak widac.

        Pozdrawiam

        dradam1
        • za_morzem Re: czy ja wiem.... 08.05.05, 22:08
          co do jakosci lasow to tygryso zna sprawde z pierwszej reki, w polsce nie jest
          co do tego tak zle. w porownaniu do reszty krajow europejskich procentowo mamy
          zalesiona dosc duza przestrzen. zreszta to co tygryso napisal:

          "to prawda, ale jeżeli chodzi o jakość lasów, Polska ma naprawde niezłe, jest to
          ostatni bastion dobytku narodowego w przypadku którego ciężko mówić o
          prywatyzacji, są całkiem przyzwoicie prowadzone, a zgodnie z ustawą o lasach są
          jednostką samofinansującą co jest ewenementem na skalę światową,..."

          lasy w polsce byly zawsze dobrze i rozsadnie prowadzone, czego wlasnie nie mozna
          powiedziec o kanadzie.
          wilkow w norwegii i w poslce nie trzeba trzymac pod ochrona bo ostanio bardzo
          sie rozmnozyly i np. w bieszczadach coraz czesciej slychac o bezczelnych atakach
          na stada zwierzat a nawet ludzi.
          prawnik z europy nie ma szans na prace w canadzie ze wzgledu na specyfike prawa
          tutaj.
          co do lekarzy polscy w europie dostaja prace bez problemu, musza tylko nauczyc
          sie lokanego jezyka (niemiecki, szwedzki itp.) w kanadzie spotkalem paru
          polskich lekarzy ktorzy twierdzili ze porzejsc procedury zaporowe zrobione przez
          lokalne lobby lekarskie jest prawie niemozliwe.
          znam przypadek dentystki z polski ktora probuje pracowac tutaj w swoim zawodzie
          i jest to wyjatkowa droga przez meke ktora podobno moze przejsc 10% dentystow
          przyjezdnych do kan.
          • dradam1 Re: czy ja wiem.... 08.05.05, 23:06
            za_morzem napisał:

            (...)
            >
            > lasy w polsce byly zawsze dobrze i rozsadnie prowadzone, czego wlasnie nie
            > mozna
            > powiedziec o kanadzie.

            Nie negujac tego faktu chcialbym jednak podkreslic, ze jedna tylko prowincja w
            Kanadzie ma wiecej lasow niz cala Polska ( ktora ?).

            > wilkow w norwegii i w poslce nie trzeba trzymac pod ochrona bo ostanio bardzo
            > sie rozmnozyly i np. w bieszczadach coraz czesciej slychac o
            > bezczelnych atakach
            > na stada zwierzat a nawet ludzi.

            Wilki nie znaja pojecia "bezczelnosc". One po prostu probuja przezyc.
            Rozumiem, ze posluzenie sie okresleniem "stada ludzi" jest tylko "slip of the
            tongue" !


            > prawnik z europy nie ma szans na prace w canadzie ze wzgledu na
            > specyfike prawa tutaj.

            Nie jest to prawda. Po prostu system prawny w Polsce ( Europie wschodniej -
            oparty na prawie rzymskim) jest inny niz w Ameryce Polnocnej ( a takze Wielkiej
            Brytanii) - ktory jest oparty na tzw. "prawie zwyczajowym" (common law).

            Wiele prowincji w Kanadzie stawia ograniczenia , ze tylko absolwenci wydziajow
            prawa z okreslonych uniwersytetow moga otrzymac licencje prawnika ( adwokata,
            sedziego itp.).

            Z drugiej strony korporacje miedzynarodowe nie stawiaja takich ograniczen, bo w
            koncu liczy sie wiedza i umiejetnosc wyszukiwania danych i argumentowania
            sprawy ( dla adwokata).

            > co do lekarzy polscy w europie dostaja prace bez problemu, musza tylko nauczyc
            > sie lokanego jezyka (niemiecki, szwedzki itp.) w kanadzie spotkalem paru
            > polskich lekarzy ktorzy twierdzili ze porzejsc procedury zaporowe
            > zrobione przez
            > lokalne lobby lekarskie jest prawie niemozliwe.

            Wiesz co, znam te sprawy z pierwszej reki. Tak tlumacza sie tylko nieudacznicy.
            Jest nas w Albercie blisko 100 polskich lekarzy, z polskimi dyplomami i
            miejscowymi licencjami , a przeciez prowincja nie jest duza, prawda ( jezeli
            chodzi o wielkosc populacji) ?

            > znam przypadek dentystki z polski ktora probuje pracowac tutaj w swoim
            zawodzie
            > i jest to wyjatkowa droga przez meke ktora podobno moze przejsc 10% dentystow
            > przyjezdnych do kan.

            Jest trudno, ale znowu, znam wielu "polskich" dentystow,ktorzy maja tutaj
            licencje i pracuja, zarabiajac wcale niezle. Prawda jest, ze musza sie stale
            doksztalcac ( tak jak i lekarze), ze musza umiec poslugiwac sie najnowsza
            wiedza i metodami leczniczymi.


            Kto nie umie sie znalezc na takim poziomie ten licencji nie dostanie i kropka.


            Pozdrawiam


            dradam1
            • za_morzem Re: czy ja wiem.... 09.05.05, 04:05
              1.piszac o specyfice prawa w kanadzie myslalem dokladnie o tym o czym
              wspomniales, wiec prawnik z polski czy z europy (wylaczajac uk)nie znajacy
              tutejszego prawa zwyczajowo precedensowego nie ma co szukac chyba ze pouczy sie
              przez 3 lata i zda bar exam.

              2.porownanie ilosci lasow w polsce i kanadzie nie ma za bardzo sensu,
              ze wzgledu na wielkosc krajow, gestosc zaludnienia, no i okres eksplaatacji (w
              przypadku europy 2000 lat, kanady 200)
              mozna jedynie porownywac polityke i sposob w jaki owe sie traktuje i eksplatuje.
              to moje zdanie.

              3."na stada zwierzat a nawet ludzi"... moze gdybym dodal " a nawet na ludzi"
              brzmialo by lepiej.

              4. o latwosci dostania licencji lekarskiej nie mam pojecia, powtarzam to co
              slyszalem od znajomych lekarzy.
              przypadek owej pani, po lebkach:
              musiala zdawac pare egazminow przez jakies okresy czasu nastepnie po zdaniu
              owych bedac w grupie powiedzmy 100 dentystow z roznych krajow musiala sie dostac
              na jakies kursy uniwersyteckie na rok czy dwa. najblizsze miejsca byly dostepne
              w un. w winnipegu chyba i bylo ich 10 na kilkaset osob. czyli oprocz owych 10
              osob reszta nie ma szans na nostryfikacje.
              correct me if i am wrong bo napewno masz na ten temat wiecej info.
    • dradam2 Re: Forester 05.02.06, 01:43
      No i jak wyhladaja przenosiny do Kanady ?

      Pracy w AB/YK jest pelno !

      Pozdrawiam


      dradam2
      • sosna28 Re: Forester 12.02.06, 09:29
        Rozpoczynam działania pełną parą.
        Poszły w ruch pierwsze oferty pracy, ich poszukiwanie, zdobywanie wiadomości, gdzie można wyjechać, które oferty sa ważne itp. itd. Pomimo, ze informacje na temat emigracji są ogólnodostepne, to całą drogę trzeba przejść osobiście.
        Uczymy się całą rodziną angielskiego. Mam nadzieję, że czas przenosin wkrótce nadejdzie smile.
        • sosna28 Ambasada 12.06.06, 22:09
          28.03.05 zadałem pierwsze pytanie na Forum i zaświtała mysl o emigracji.
          Dziś byliśmy w Warszawie i złozylismy wszystkie papiery w Ambasadzie.
          • ertes Re: Ambasada 12.06.06, 22:23
            To wal bracie do Vancouver.
            W BC beda teraz rznac ile wlezie wiec moze znajdziesz prace przy mlodnikach smile
            • sylwek07 Re: Ambasada 12.06.06, 22:39
              sosna28 gratuluje smile
              • papalek Re: Ambasada 13.06.06, 03:19
                glowa do gory jeszcze pare lat temu zamukali biura lesnictwa w BC jak nastali
                liberalowie, a teraz przemysl dzrewny idzie pelna para, jak to sie zmienia.
                Powodzenia.
                • za_morzem Re: Ambasada 13.06.06, 03:28
                  polityka polityka.
                  alberta dykty potrzebuje, bc tez bo duzo sie buduje.
                  huragan niedawno byl to plyt pilsniowych trza na poludniu.
                  no i chinczycy tez chetnie kupia co sie da.
    • dradam2 Re: Forester 04.07.06, 21:21
      www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2006/07/04/pine-beetle.html
      Takie to sa skutki jak sie walczy z pozarami !


      Pozdrawiam


      dradam 1/2 +2
      • sosna28 Re: Forester 05.07.06, 06:05
        No tak, albo rybki albo akwarium. A swoją drogą, to kto by pomyślał, że stwarza się tak sprzyjające warunki dla korników.
        Przyczyn takiego masowego ich rozwoju jest wiele, zreszta oni tam piszą. Tzw, globalne ocieplenie powoduje pogorszenie warunków bytowych gatunków iglastych, a co za tym idzie ich osłabienie, a co za tym idzie wzrost ilości szkodników fizjologicznych i wtórnych.
Pełna wersja