Dodaj do ulubionych

Kochani rodacy-nie wypuscili mojego doga z Polski.

15.03.06, 15:05
Hej

Lufthansa Cargo w Katowicach sprzedala klatke dla psa za 180 euro a przed
samym wylotem powiedzieli ze klatka sie nie nadaje bo jest za slaba i pies
musi miec stalowa klatke i niestety moj pies zostal na kolejne miesiace w
Polsce. Wszyscy wqrzeni sa strasznie bo jak mozna cos takiego zrobic i to
przed samym wylotem ale domyslam sie ze to zdarza sie tylko w Polsce. Oprocz
tego powiedzieli ze jest to rasa niebezpieczna hahaha jestem ciekawa jak
ludzie przewoza swoje "niebezpieczne" psy na jakiekolwiek wystawy?
Dzisiaj mialam juz miec tutaj mojego kochanego pieska po 7 miesiacach rozlaki
a tutaj taka klapa.
Wiem ze w Ontario sa ograniczenia co do psow bojowych ale czy ktos sie
orientuje jak to wyglad w British Columbia??

pozdro

PS. jestem zla
Obserwuj wątek
    • artur737 Re: Kochani rodacy-nie wypuscili mojego doga z Po 15.03.06, 18:42
      W Kanadzie tez moga robic rozne numery, ale rzeczywiscie jest tego jednak mniej niz pamietam z Polski.

      Jezeli chodzi to niebezpieczne psy to decyzje co do nich podejmuja wladze lokalne. City Hall danego miasta powienien wiedziec lub umiec pokierowac. Byc moze nawet znajdziesz na Internecie lub zapytasz emailem.
    • dradam2 Re: Kochani rodacy-nie wypuscili mojego doga z Po 16.03.06, 16:06
      Max sie pyta czy piesek czy suczka ?
      Jakiej mniej wiecej wielkosci ?
      I pomyslec, ze pies i czlowiek maja 97 % wspolnych genow ( w kodzie chromosomowym) !

      Do szesciu miesiecy pies przezywa ciezko rozstanie ze swoim dwulapym leaderem,
      potem reakcje "rozlaki" sie wyciszaja, ale nigdy pies nie zapomina swojego
      "dwulapa". Niektore psy bardzo choruja z powodu rozlaki.

      Pozdrawiamy


      dradam1 and Max
      • matylda26 Re: Kochani rodacy-nie wypuscili mojego doga z Po 23.03.06, 05:56
        hej

        jako ze sie przeprowadzalam i wreszcie sie rozpakowalam do konca i odpalilam
        kompa to moge odpowiedziec z malym poslizgiem
        moj Jerry piesek jak wskazuje jego imie i do mlodych nie nalezy ma 7 lat
        z jednej strony dobrze ze nie polecial bo mogliby go nie wpuscic w Toronto ale z
        drugiej strony to bardzo za nim tesknimy
        w lipcu po niego sie wybieram do Polski a ze w Vancouver nie ma zadnych
        przepisow odnosnie niebezpiecznych psow licze na to ze nie bedzie problemow z
        reszta przed wylotem jeszcze wszystko tutaj posprawdzam i tutaj zakupie
        odpowiednia klatke i upewnie sie w Lufthansie czy jest ok zeby nie bylo tak jak
        ostatnio
        w kazdym razie wszyscy dzielnie walczyli na lotnisku i o malo podobno nie pobili
        kolesia ktory sie przyczepil zeby psa nie puscic hahaha w sumie sama
        szczelilabym mu bo po co sprzedaja klatke w ktorej pies nie moze leciec ale to
        juz nie moja sprawa bo teraz tesciu bedzie z nimi walczyc na drodze sadowej o
        zwrot wszystkich kosztow
        mam nadzieje ze juz nie dlugo bede go mogla wysciskac
        pozdrawiam

        PS. Jerry zostal u zaprzyjaznionej osoby ktora dobrze zna i z tego co pisze
        znajomy to ma sie dobrze i chyba az za bo rozniosl mu juz polowe domu hahaha
    • dradam2 Psy w Ontario... 19.03.06, 18:15
      matylda26 napisała:


      > Wiem ze w Ontario sa ograniczenia co do psow bojowych ale czy ktos sie
      > orientuje jak to wyglad w British Columbia??
      >


      Ontario ma problemy z psami.

      Jezden z przypadkow jest opisany tutaj :

      www.ctv.ca/servlet/ArticleNews/story/CTVNews/20060317/pitbull_060317/20060318?hub=TopStories
      Pozdrawiam


      dradam1
      • za_morzem psy bojowe... whatever... 22.04.06, 07:23
        zawsze mnie interesowalo po co komus pies BOJOWY.
        zeby straszyc sasiadow?
        zeby zagryzal ich psy?
        zeby miec respect u miejscowych thugs?
        moje wrazenie ze wlasciciel takiego psa musi czuc sie bardzo niepewnie w zyciu.
        no bo po co miec bojowego psa?
        • matylda26 Re: psy bojowe... whatever... 22.04.06, 17:32
          hej,

          to ze mamy takiego psa to tylko dlatego ze byl najsliczniejszym i jedynym
          nieszczakajacym na nas psem w schronisku a to ze jest mieszanka asta
          dowiedzielaismy sie dopiero u weterynarza, tak szczerze to nie mialam w ogole
          pojecia o takiej rasie psow kiedy bralismy go do domu
          za_morzem do Twojej wiadomosci czuje sie bardzo dobrze i pewnie. Poza tym idac
          Twoim tropem, ludzie ktorzy maja psy mysliwskie chca czuc sie jak mysliwi ? A
          wlasciciele hartow chca sie czuc jak rajdowcy ? A jak niby maja sie czuc
          wlasciciele pudli ? Za_morzem, zawsze wywazone komentarze zapodawales a teraz
          taki jakis pustostan. O gustach sie nie dyskutuje, jedni lubia kolor zolty, inni
          nie lubia biogosu i tyle.
          Pozdrawiam serdecznie wink
          • za_morzem Re: psy bojowe... whatever... 24.04.06, 07:23
            no offence.
            zwykle gdy widze psy bojowe sa w towarzystwie mlodych panow ubranych w gustowne
            "wyjsciowe" dresiki z trzema paskami i poruszaja sie czarnymi, 10 letnimi bmw.
            to opcja "polo".
            opcja "canadiana" to napakowany, ciemnoskory, zakapturzony "gangsta wannabe"
            albo preryjny red neck kulturysta. z jakiegos powodu palam niechecia do kazdego
            typu z w/w typow.
            regula nie zawsze sie musi sprawdzac wiec sorx smile i pozdrawiam.
            swoja droga piesek pewnie znajdzie duzo kolegow (bojowych) wsrod pupilow
            hinduskich gangsterow z surrey.
    • dradam2 a mozna obecnie niezle zarobic jak sie zna na psac 21.04.06, 19:52
      www.cbc.ca/edmonton/story/ed-service-boom-20060421.html
      Z tym, ze w Albercie raczej trzyma sie duze psy. I agresywne !
      No,ale jak ktos sie zna na psychice psa, to jest to calkiem dobry business !


      Pozdrawiam

      dradam1
      • dradam2 zawsze mnie intrygowalo dlaczego NAI odstrzeliwuja 20.11.06, 21:35

        zawsze mnie intrygowalo, w trakcie pracy w rezerwacie indianskim, dlaczego na
        jesieni spora czesc psow po prostu Indianie odstrzeliwuja.

        Wytlumaczono mi, ze jak spada dostep do zywnosci, to w psach odzywa sie wilcza
        natura i powstaja stada polujacych psow.

        Stada takie , od 6 do 10 psow, atakuja dzieci ludzkie czy pijanych.

        Jezeli wiec Indianin nie potrafi zapewsnic schronienia swemu psu to mu psa,
        wyznaczony mysliwy, odstrzeli.

        www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2006/11/17/dog-attack.html
        Pozdrawiam


        dradam 1/2
    • matylda26 ???? 20.11.06, 18:40
      Dradam nie wiem co to ma wspolnego z moim psem ktory dzieki dupkowi z lotniska
      przebywa ciagle w Polsce w motelu dla psow

      pozdro
      • dradam2 Re: ???? 20.11.06, 21:36
        sorry,moj posting wkleil sie nie tam gdzie trzeba.
        A dlaczego psiunio ciagle siedzi w Polsce ?

        Pozdrawiamy

        dradam z rotim
        • wpg.girl Re: ???? 21.11.06, 16:37
          biedny piesio.. co zamierzasz zrobic? zostawic go na dobre w hotelu na psow??
          ja bym tak nie mogla, sumienia bym nie miala.. chyba bym przedluzyla pobyt w PL
          zeby psiaka odzyskac..
          • pal0ma Re: ???? 21.11.06, 17:52
            Ja bym w nocy nie mogla spac w takiej sytuacji. Przeciez tez piesek juz ponad
            pol roku jest porzucony w motelu, zebys go chociaz zostawila u jakiejs rodziny
            lubiacej zwierzaki...
      • pama13 Re: ???? 21.11.06, 17:55
        matylda26 rozumiem Twoja tesknote ja musialam zostawic za oceanem moja dwu
        letnia westie-poniewaz przeprowadzalam sie tutaj do mojego narzeczonego(obecnie
        meza) postanowilam,ze sunia zostane z moimi rodzicami w miejscu gdzie sie
        wychowala. tesknie za nia bardzo,ale wiem ze jest bezpieczna i dobrze jej tam.
        interesuje mnie jak zalatwialas papiery aby zabrac swojego pieska z Pl do Ca?
        czy ktos sie oriemtuje jak sprawa wyglada gdybysmy chcieli naszego baseta
        ktorego mamy w Toronto zabrac z nami na wakacje do Polski?jakie sa procedury?
        slyszalam cos o paszporcie dla czworonoga oraz badaniach?
        • matylda26 Re: ???? 21.11.06, 18:20
          Tesknimy za nim bardzo niestety na razie nie mamy mozliwosci zeby leciec do
          Polski i go zabrac dlatego przebywa w motelu wiemy ze nie jest to najlepsze
          rozwiazanie bo Jerry sie meczy i teskni ale nawet gdybysmy chcieli zeby go
          zaadoptowal ktos odpowiedzialny to jest problem bo od pol roku nikogo nie
          znalezlismy kto moglby sie nim zaopiekowac.
          Co do wszystkich papierow to byly zalatwiane przez znajomego: pies musi miec
          wszystkie szczepienia plus chip chyba ze ma tatuaz to chip niepotrzebny,
          pozwolenie od powiatowego weterynarza i papiery wystawione sa przez niego na
          konkretny lot czyli musisz znac numer lotu zeby to wszystko wpisac no i
          odpowiednia klatka. Z tego co sie dowiedzialam to najlepiej leciec z Warszawy bo
          tam przychodzisz z pieskiem na lotnisko i oni daja klatke odpowiednia do psa
          niestety my dowiedzielismy sie o tym za pozno a jak widac z Katowic-Pyrzowic
          musi nie wiele latac psiakow i ci urzednicy sa tam nie doinformowani.
          Z reszta nie powiem ze gdybym spotkala tego kolesia ktory nie puscil mojego psa
          dzisiaj to nasze spotkanie mogloby sie zle skonczyc.

          pozdrawiam
          • dradam2 Re: ???? 21.11.06, 18:39
            wydaje mi sie, ze Kanada wcale tego wszystkiego tak nie wymaga, przynajmniej jak
            na dzien dzisiejszy :

            www.inspection.gc.ca/english/anima/heasan/import/dog_chien_1e.shtml

            Pozdrawiamy


            dradam 1/2 + Max
          • pal0ma Re: ???? 21.11.06, 19:53
            Matylda,
            Przeciez pies moze sam do Ciebie przyleciec. Zeby wjechal do Kanady wystarczy
            zaswiadczenie od weterynarza, ze jest zdrowy wystawione przed samym wylotem i
            szczepienie na wscieklizne. Jezeli chcesz, mozesz go wyslac Lotem do Toronto,
            ja go moge odebrac z lotniska, potrzymac z pare dni, zeby doszedl do siebie i
            wyslac Air Canada do Vancouver, a ty go tam odbierzesz.
            Napisz na moja poczte jak jestes zainteresowana.
            Pozdrawiam.
            Paloma
            • matylda26 Re: ???? 21.11.06, 21:28
              to byloby super rozwiazanie ale niestety sa dwa problemy
              -po pierwsze Jerry jest rasy bojowej a z tego co mi wiadomo w Toronto jest ban
              na rasy bullowate i mogliby go nie wpuscic i odeslac do Polski
              - po drugie wyslanie psa z Polski do Kanady to koszt okolo 8 tys. zl. a mnie jak
              na razie na to nie stac
              dlatego to wszystko nie jest takie proste
              najtaniej wychodzi leciec po psa i przyleciec z nim a na razie nie ma takiej
              mozliwosci jak juz pisalam

              no chyba ze bedzie leciec do mnie ktos z Polski to wtedy go zabierze ale jak na
              razie na to sie nie zapowiada bo moi rodzice powiedzieli ze do samolotu to nie
              wejda smile
              zobaczymy moze qmpela w maju przyleci jak dostanie wize to zabierze Jerrego ze soba

              w kazdym razie dziekuje za pomoc i pozdrawiam
              • perculator przelot psa 22.11.06, 23:25
                Dear, dear Matylda,

                Moj pies- potezny wilk - przylecial LOT'em non-stop z Warszawy do Toronto za
                $400 (CDN). Klatka kupiona na bazarze Rozyckiego - 200 zl., plus znajomy
                weterynarz przyszedl na Okecie dac psu uspakajajacy zastrzyk, bo takie duze psy
                leca w bagazniku. Zero problemu z odebraniem psa w Toronto, z wyjatkiem
                czerwonych policzkow, bo po wyjsciu z klatki natychmiast sie zalatwil na srodku
                terminalu. Ale nikt nic nie powiedzial.

                LOT mial najkorzystniejsza oferte, inne linie chcialy ponad $2000.
                Popytaj w LOT, ale unikaj urzednikow.
                Z Toronto do Vancouver wez Air Canada. To teraz to samo, co LOT.
                Powodzenia
                • dradam2 Re: przelot psa 23.11.06, 00:18
                  Jezeli nie bedziesz sie przymierzac do lotow z przesiadka (Toronto), to istnieje
                  mozliwosc uzycia charteru z Londynu/Amsterdamu/Frankfurtu do Edmonton. Z
                  Edmonton (zapraszamy przy okazji w odwiedziny, z wybiegiem na kilka hektarow
                  lasu i lak) do Vancouver to juz tylko rzutem kamieniem. Z Niemiec (
                  Monachium,Frankfurt) i Amsterdamu sa bezposrednie polaczenia do Calgary.
                  W samochodzie , te pare godzin, pies sobie da rade !

                  Pozdrawiam


                  dradam 1/2

                  PS. Jest rowniez bezposredni lot miedzy Vancouver i Monachium !
                • matylda26 Re: przelot psa 23.11.06, 01:58
                  ok ciesze sie bardzo ze masz swojego psa ale duzy wilk nie jest amstafem
                  odnosnie Lotu dowiadywalam sie na lotnisku Katowice - Pyrzowice i bezposrednio w
                  Warszawie Lot-Cargo i niestety stawki sa kosmiczne jak dla mnie
                  wiem ze najlepszym wyjsciem jest leciec do Polski i go zabrac wtedy to kosztuje
                  ok. 1000zl ale dodatkowo przy wlocie placi sie 100$Cad
                  sprawdzalismy takze firmy prywatne ktore zajmuja sie przewozem zwierzat oni
                  biora dosc podobnie co LOT ale niestety wtedy klatka musi byc robiona u nich na
                  zamowienie
                  fajnie ze kupiles klatke za 200zl na jakims bazarze bo my kupilismy za nie chce
                  klamac ale ok. 3000zl na lotnisku w katowicach-Pyrzowicach a na drugi dzien
                  jakiemus urzedasowi sie nie spodobala a innej podobno nie mieli
                  • wpg.girl Re: jak to czytam to mnie szlag wtrafia 24.11.06, 17:21
                    bardzooo "madra" jestes... czyli biedny pies bedzie w motelu , sam , do maja az
                    twoja kolezanka przyleci??? gdzie masz rozum dziewczyno??? jakbys miala troche
                    serca to oddalabys psa do rodzicow lub znajomych ale zeby dostawic biednego
                    pieska SAMEGO w obycym mu miejscu... no glupota totalna... nawet przed wyjazdem
                    do Kanady nie poczytalas przepisow w Toronto i na lotniskach??? chcialabym zeby
                    ktos ciebie zamknal na kilka miesiecy w motelu ... SAMA..
                    • matylda26 jak czytam Twoja odpowiedz 24.11.06, 17:30
                      gdybym miala mozliwosc oddania psa do rodzicow to takbym zrobila i to w
                      pierwszej kolejnosci
                      a pisanie takich rzeczy tylko i wylacznie swiadczy o Twojej glupocie i braku uczuc
                      Ty myslisz ze mile dla mnie jest to ze on jest tam sam
                      na reszte nie bede odpowiadac bo nie warto

                      pozostalam dziekuje bardzo za podpowiedzi i pomoc

                      a Tobie wpg.girl wspolczuje glupoty


                      • wpg.girl Re: jak czytam Twoja odpowiedz 24.11.06, 22:51
                        braku uczuc?? o czym ty mowisz?? najwyrazniej mam uczucia , bo to ze jakis tam
                        pies jest sam w jakims motelu dla zwierzat bo jego wlascicielka nie poczytala
                        najpierw przepisow odnosnie przewozu zwierzat chyba by mnie nie wkurzyl jakbym
                        nie miala uczuc co? sama mam psa wiec dlatego sie wkurzam.. bo ja bym tak nie
                        mogla.. glupota o ktorej piszesz jest fakt ze nie zainteresowalas sie wczesniej
                        przepisami.. i przez to Twoj pies siedzi gdzies sam i mysli ze jego kochana
                        wlascicielka totalnie o nim zapomniala... milosnicy zwierzat wiedza co mam na
                        mysli.
    • pal0ma Re: Kochani rodacy-nie wypuscili mojego doga z Po 24.11.06, 18:54
      Matylda,
      Nigdy nie mialam psa bojowego, ale wydaje mi sie, ze w przypadku tego typu ras
      izolacja jest szczegolnie niewskazana. Ponad rok w izolacji to w ludzkich
      latach ponad 7 lat, juz tylko z tego wzgledu stanelabym na glowie, zeby pies
      mieszkal z jakas rodzina, a nie w motelu.
      Jezeli wasi rodzice ani znajomi nie moga opiekowac sie psem, to moze znajda
      jakas odpowiednia osobe, ktora zrobi to odplatnie, dostarczylabym tej osobie
      dobre jedzenie dla psa (zeby na tym nie oszczedzala) i placilabym jej jakas
      kwote co miesiac. Moze jednak udaloby sie to zalatwic, moze warto wejsc na
      jakies forum milosnikow psow i ich spytac o rade jak sie za to zabrac w Polsce,
      jezeli rodzina i przyjaciele nie beda chcieli w tym pomoc.
      Powodzenia.
      Paloma
      • matylda26 Re: Kochani rodacy-nie wypuscili mojego doga z Po 24.11.06, 20:11
        juz od dluzszego czasu szukamy dla niego rodziny ktora moglaby go adoptowac ale
        jak widac nie jest latwo w znalezieniu nowego odpowiedzialnego wlasciciela
        wiekszosc ludzi chcialaby malego milusiego pieska a Jerry jest dosc duzy i nie
        powiem wyglada doscy groznie ale jest bardzo przyjazny.
        Mam kontakt z dziewczynami z Warszawy ktore maja strone na temat adopcji psow
        bojowych no i maja zamiescic mi ogloszenie takze nie mysl sobie ze nic w tej
        sprawie nie robimy sporo moich znajomych jest wciagnietych w to i kazdy robi co
        moze nawet weterynarz kroey jest blisko zwiazany z motelem gdzie przebywa Jerry.

    • pal0ma Re: Kochani rodacy-nie wypuscili mojego doga z Po 25.11.06, 05:39
      Matylda,
      Jeszcze jedna rzecz przyszla mi do glowy. Gdybys miala jakas znajoma osobe
      planujaca podroz do Toronto, ktora moglaby zabrac Jerry'ego, oraz osobe, ktora
      jezdzi truckami na trasie Toronto-Vancouver i ktora moglaby ci przewiezc psa,
      to mozna by sprobowac zalatwic z gory kwestie prawne. Wiem np, ze pitbulle
      moga przyjezdzac do Ontario na konkursy i zawody, wiec mysle, ze sprawa
      tranzytu tez moglaby byc do zalatwienia.
      Pozdrawiam.
      Paloma
      PS. Mysle,ze dobrze by bylo dla psa, zeby znajomi i rodzina przynajmniej
      odwiedzali Jerry'ego i zabierali na spacery. Kto wie, moze taki blizszy
      kontakt sprawilby, ze ktos zdecydowalby sie go potrzymac w domu do czasu
      podrozy do Kanady.
      • matylda26 Re: Kochani rodacy-nie wypuscili mojego doga z Po 25.11.06, 07:34
        wlasnie problem w tym ze na razie nikt sie nie wybiera z Polski tutaj mam
        nadzieje ze znajdziemy kogos dla niego a jesli nie to bedziemy probowac zabrac
        go tutaj to byloby najlepsze rozwiazanie

        moja szwagierka go odwiedza (posiadaczka 3 kotow) dlatego tez nie moze zabrac
        Jerrego do siebie
        • pal0ma Re: Kochani rodacy-nie wypuscili mojego doga z Po 25.11.06, 15:07
          Z ta adopcja musialabys bardzo uwazac, zeby nie trafil w nieodpowiednie rece i
          nie znalazl sie w rekach jakiegos bandziora, ktoremu potrzebna jest dodatkowa
          bron w postaci psa... W czasie adopcji bandzior moze sie przebrac z dresu w
          jakies eleganckie ubranie i nikt nie bedzie podejrzewal, ze jest bandziorem...
          W Toronto jest wieksza Polonia, wiec mialam nadzieje, ze tutaj macie jakichs
          znajomych wracajacych z Polski.
          A moze by tak napisac list do Lufthansy, opisac sytuacje na lotnisku, bledy i
          bezdusznosc urzednikow, i obecny los psa i poprosic, zeby przewiezli Jerry'ego
          za $400 z W-wy do Vancouver? Kopie mozna rozeslac do gazet. Z listem moge ci
          pomoc. Co o tym sadzisz?
          • matylda26 Re: Kochani rodacy-nie wypuscili mojego doga z Po 25.11.06, 17:08
            mysle ze to bardzo dobry pomysl
            odezwe sie sie do Ciebie na meila gazetowego

            pozdrawiam
            • pal0ma Re: Kochani rodacy-nie wypuscili mojego doga z Po 25.11.06, 19:58
              Czekam,
              Nic jeszcze nie dostalam. Przyszedl mi do glowy dobry pomyslsmile
              Pozdrawiam.
              Paloma
    • dradam2 inne informacje na ten temat : 20.02.07, 04:11
      www.aata-animaltransport.org/
      www.ipata.com/
      www.dorcel.com.pl/index.html
      Pozdrawiam

      dradam 1/2

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka