Witam Pana
Panie Januszu obecnie przebywam do września 2011r , w roku własnym 13/4 oj dał mi po tyłku...Prowadzę własną działalność gospodarczą od listopada nie biorę żadnych profitów, a pracowałam jak trzeba było nawet po 12 godzin i dłużej . Różne niespodzianki po drodze mnie spotykały np. nie planowane wydatki,kontrole,częste wizyty w urzędach,jakieś spory itd. ciężko było. Ale nie poddawałam się zaryzykowałam , zwiększyłam zatrudnienie i wprowadziłam drugą zmianę(obecnie zatrudniam ok.20 osób) wszyscy wynagrodzenie otrzymują regularnie.Zobowiązania regulowałam i reguluję na bieżąco,a ja zaciągnęłam jeszcze bardziej pasa,zero rozrywek,spotkań towarzyskich,kupuję tylko artykuły pierwszej potrzeby no i wkładam dużo wysiłku w pracę.
Zawsze byłam osobą bardzo towarzyską ,mam mnóstwo znajomych, uwielbiam ludzi i mam nadzieję,że w roku osobistym 5 to nadrobię
Od połowy maja zauważyłam,że czwórka ( 13/4) zaczęła odpuszczać.Firma zaczęła przynosić dochody.Kontakty handlowe, które próbowałam nawiązać od grudnia bezskutecznie , teraz dopiero przynoszą żniwo.Wiele problemów innych (finansowych) nie oczekiwanie, same na moją korzyść zostały rozwiązane.
Panie Januszu co jest grane przecież rok osobisty cztery powinien mnie gnębić aż do września? Przyzwyczaiłam się do pracy za darmo i boję się korzystać z własnych ciężko zarobionych pieniędzy.
Pozdrawiam.