strikemedead
21.02.07, 17:04
pameitam jak przyjechalem do birczy 13 lat temu i zdziwil mnie strasznie stan
telefonii w tej miejscowosci - telefony na korbke , istny dziki zachod az
plakac sie kce gdy pomysle ze ten stan utrzymywal sie przez jakies 3 lata.
Jednak nastapil postep - polautomatyczna centrala, ktora zadomowila sie na
jakis czas no i pozniej pelen automat ale jakby na to nie patrzac minela
dekada. Nie wspominam ze Urzad Gminy no i kilka instytucji
mialy 'automatyczna' duzo wczesnie ale pomijam ten fakt. Dobrze ze jest
centrala auto... bynajmniej z netem sie mozna w jakis powiedzmy rozsadny
sposob polaczyc poprzez uslugi tepsy-zdziercy...
Drugi problem to byl ba on dalej jest z kanalizacja ale tego nie bede
roztrzasal bo byla juz kiedys o tym mowa...
Trzeci to gazyfikacja...dlaczego jak jestem dluzej w birczy to musze 2 razy w
miesiacu zmieniac butle szlag mnie trafia
No i czwarty moze najwazniejszy wodociag mam nadzieje ze nastapi rozwoj tego
projektu...
Dobrze Ktos z mojej rodziny powiedzial ze bircza to decha zabita dechami i
nie warto do niej wracac...dobrze ze owy stan techniczny miejscowosci ratuja
ludzie - dobrzy znajomi z ktorymi mozna pogadac jak tylka sa i wypic za
zdrowie urzedasow <lol2> POZDRAWIAM BIRCZAN i osoby nie majace nic wspolnego
z przekleta miejscowoscia ...siema