kwiatjabloni20
23.08.09, 12:36
mieszaniec7 napisał
To prawda,że proboszcz Łebedowycz odprawiał nabożeństwa w nowej cerkwi w
Birczy,która nigdy nie została poświęcona ,tak ona sama jak i plac w około
niej.Prawdą jest również,że w czasie nabożeństw proboszcz Iwan Łebedowycz w imię
Boga i z błogosławieństwem nakazywał wiernym mordowanie sąsiadów Polaków i Żydów
jako "innowierców" oraz zagarnianie ich mienia.Prawdą jest również to,że
proboszcz Iwan Łebedowycz po wkroczeniu Armii Czerwonej do Birczy uciekł do
sotni i tam błogosławił upowców mordujących niewinnych mieszkańców Birczy i
okolic.
Zadaję pytanie czy macie moralne prawo upamiętniać plac po cerkwi w której
zaszczepiano krwawy jad w serca ukraińskie?
Czy to prawda,że cerkiew była niepoświęcona i,że odprawiający w niej msze
proboszcz Łebedowycz przebywał w sotni UPA.