Dodaj do ulubionych

Aparat a wymowa

28.11.04, 01:01
Moja praca polega m.in. na mówieniu. Nawet przez 6 godzin dziennie. Czy aparat stały w tym w jakiś sposób przeszkadza? Czy trzeba się przyzwyczajać i uczyć mówić (aparat ruchomy bardzo mi kiedyś przeszkadzał)? Dodam, że nie jestem żadnym logopedą czy aktorem, więc to nie musi być maniacko dokładne mówienie, ale nie chcę się faflunić przed kilkudziesięcioma osobami.
Obserwuj wątek
    • hubcio3 Re: Aparat a wymowa 28.11.04, 21:14
      Nie znam nikogo, kto nosiłby aparat i niemiałby chociazby okresowych kłopotów z
      mówieniem.. A jak Ci rozszczelnia szczękę, powkładają płytki i inne cuda o
      istnieniu których nawet dzis nie wiesz, to masz 100% wadę wymowy. Pomijam
      kwestie estetyczne np. dziury pi wyrwaniu gornych czworek przez rok..
      Ortodoncja to barbarzyńskie leczenie i trza miec tego świadomosc nim sie na to
      zdecydujesz.
      • malusia19 Re: Aparat a wymowa 28.11.04, 23:21
        Ja mam teraz hyrax i na początku mówiłam strasznie, ciężko było mnie zrozumieć, dopiero po jakimś czasie się przyzwyczaiłam. No ale mój hyrax to śruba na podniebieniu, więc wiadomo im coś wiekszego tym ciężej się mówi. Jeśli chodzi juz o ten właściwy to na początku też napewno jest inaczej, bo z tego co wiem jest taki drucik na podniebieniu, więc zapewne troszke to przeszkadza, ale wierz mi człowiek na tyle się potrafi przyzwyczaić, że cos co sprawiało kłopoty po czasie kłopotem nie jest. Najlepiej jak założysz sobie aparacik, weź sobie tydzień urlopu i czytaj na głos cały czas książki, gwarantuję, że pomaga smile
        • monialisia Re: Aparat a wymowa 12.01.05, 14:11
          Dziwne, ja mam górny łuk od tygodnia i nawet przy rozmowie telefonicznej, gdzie
          nie widać, że coś mam na zębach, mój rozmówca w ogóle nie poznał, że mam
          aparat. Gdy o tym powiedziałam, nie chciał uwierzyć. Czyli mówię bardzo
          wyraźnie.
          • ciri77 Re: Aparat a wymowa 12.01.05, 17:13
            U mnie też podobno nie slychac zadnej zmiany w wymowie. Chociaz zalezy to
            pewnie od tego co ma sie zalozone na szczece i jaka wade zgryzu sie ma. Ja na
            szczescie nosze tylko sam aparat bez zadnych dodatkowych akcesorii... jak na
            raziesmile
            pozdrawiam
    • magda781 Re: Aparat a wymowa 13.01.05, 23:27
      Gorny luk nosze od miesiaca, a dolny od tygodnia. Nikt nie zauwazyl zadnej
      roznicy w mojej wymowie, a mowie przez caly czas, nawet po 10 godz. dziennie.
      Mysle, ze do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic. Do dyskomfortu i bolu przez
      pare pierwszych dni tez. Czego nie robi sie dla urody...smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka