Dodaj do ulubionych

retenerowy koszmar

12.03.08, 12:17
myslałam, że najgorsze w leczeniu ortodontycznym jest założenie aparatu.
później- że jego zdjęcie. Ale jednak nie. Zdjęłam aparat z góry i zdecydowalam
się na retener taki "na noc" podobny do aparatów z dzieciństwa- wyjmowany. I
tak zaczął sie koszmar ;]
1. mam wrażenie, że wżyna sie ona w działa, zwróciłam uwagę ortodontce zaraz
po założeniu- stwierdziła, że nie w dziąsło, tylko pod dziąsłem i się
przyzwyczaję.
2. w domu odkryłam, że mam jeszcze mdłości
3. obciera mi się w jednym miejscu wspomniane dziąsło i wydaje mi się, że jest
za ciasny
4. po zdjęciu bolą mnie zęby

abstrahuję już od tego, że po pierwszej nocy okazało się, że mi wypadł, i wbił
się w plecy 8)

Pytania brzmią:
1. Czy inni mają podobne doświadczenia?
2. Czy jest na to rada, poza przyzwyczajeniem?
3. Czy jest możliwe, że po prostu jest żle zrobiony?

Naprawde do tej pory zniosłam wszystkie niedogodności nawet z uśmiechem, ale
ten retener to jakiś koszmar ;]
Obserwuj wątek
    • tigra.14 Re: retenerowy koszmar 12.03.08, 14:49
      ja miałam podobnie, że na początku te druty wbijały mi się w
      dziąsło...ale orto podgieła coś, później szpary po pierścieniach
      ładnie się zeszły i problem kaleczenia dziąseł zniknąłwink

      Mdłości nie mam...i sama się dziwię, bo moje podniebienie raczej do
      wrażliwych należy. I aparat mocno "siedzi" na zębach...nigdy bez
      użycia rąk bym go nie wyciągnęła. Być może jak orto podegnie Ci
      druty, to może płytka inaczej będzie się układać w buzi? Najlepiej
      porozmawiaj z orto a później noś reten...ja po kilku nocach się
      przyzwyczaiłam smile
      • owieczka.k Re: retenerowy koszmar 13.03.08, 08:12
        Ja niestety w tym świństwie musze chodzić non stop przez 3 miesiące
        dopiero potem n noc. Na szczęście mnie nigdzie nie obciera i siedzi
        tak ciasno że nie ma możliwości żeby wypadł, wiec myśle że coś z
        Twoim jest nie tak.
        Ja też miałam mdłosci na początku szczególnie jak dużo mówiłam, ale
        można się do tego przyzywczaić.
    • awok idź do Orto i pogadaj... 13.03.08, 14:47
      mi się w życiu nie zdarzyło żeby mi aparat wypadł, zawsze potrzebuję
      rąk żeby go "wyszarpać", więc może z twoim coś jest nie w porządku???
      Lekko też wyluzuj, bo będzie coraz lepiej - ja noszę aparat co
      trzecią noc i robię to tak bezwiednie, że w ogóle się nie
      zastanawiam, że go mam, czy też że mam z jego powodu jakiś
      dyskomfort.
      Dojrzyj jasne strony tej sytuacji, podejdź do lustra i szeroko się
      uśmiechnij - pomyśl jak długo czekałaś na ten uśmiech... i jeszcze
      raz się uśmiechnij smile
      Będzie lepiej, ale porozmawiaj z Orto smile
      Pozdrawiam smile
      • viol4 Re: idź do Orto i pogadaj... 13.03.08, 16:57
        o niee, jakie mdłości?uncertain ja pod tym względem jestem b. wrażliwa crying

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka