happy_em
07.08.08, 15:05
Nie wiem, jak to się stało, jadłam obiad i nagle poczułam, że
kawałek mojego policzka tkwi w aparacie. Prawdopodobnie drut, który
wystaje na końcu łuku wbił mi się w policzek . Ale jakim cudem? I
dlaczego tak mocno, że mogę go stamtąd wyciągnąć? Masakra i boli jak
diabli przy próbie usmiechu czy powiedzenia czekololwiek. Znalazłam
awaryjnie stomatologa w pobliżu, bo sama sobie z tym nie poradzę.
Przyjmie mnie za pół godzin. Do tego czasu cierpię...