Dodaj do ulubionych

Ulica Wiatraczna

29.05.06, 09:10
Witam serdecznie,
czy moze ktos zna jakies szczegoly planowanej przybudowy Wiatracznej. Z tego
co wyczytalem, to ma tamtedy poleciec droga 2x2. Przeciez tam nie ma miejsca!
Bede wdzieczny za pomoc.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • admiral_0000 Re: Ulica Wiatraczna 29.05.06, 12:21
      Według pierwotnych planów Wiatraczną miała być przeprowadzona Trasa Mostu
      Krasińskiego (Al. Prymasa - Karsińskiego - Budowlana - Kraśnicka - Wiatraczna),
      trasa w układzie 2x2, w klasie G - takie bardziej loklane połączenie o
      ograniczonym natężeniu ruchu.
      Obecnie planują tamtendy puścić wzchodnią część Obwodnicy Śródmieścia, która
      pierwotnie miała przebiegac po śladze Al. Tysiąclecia. Trasa w klasie GP - od
      Chrzanowskiego do Czapelskiej a praktycznie do Grenadierów ma przebiegać we
      wkopie i w tunelu.
      Co do wyburzeń - przeznaczone pod kilof są budynki przylegające do wschodniej
      pierzei ul. Wiatracznej.

      Moim prywatnym zdaniem koncepcja puszczenia przez Wiatraczną Obwodnicy
      Środmieścia jest co najmniej nie trafona.
      O ile Al. Tysiąclecia miała mieć jednolity i ciągły przekrój 2x3, to przez
      Wiatraczną ma mieć na początku uklad 2x3 a następnie 2x2 - po porstu nie ma
      miejsca i 2x3 się nie zmieści. I tak będzie wymagała poszerzenia linii
      rozgraniczających. Ponadto pod Rondem przebiega wielgachny kolektor
      kanalizacyjny VIII klasy - taki 2,20 na 1,80 - którego nie ma jak obejść, a
      glębiej z tunelem iść nie można bo dojdzie do kolizji z planowanym tunelem
      Metra. Trzebaby wchodzić chyba na 20 metrów, co oznacza potworne problemy ze
      spadkiem odwodnieniem, odprowadzeniem spalin, o samym kopaniu nie wspomnę...
      Ponadto trasa w tym przebiegu absolutnie nie rozwiązuje problemów
      komunikacyjnych Pragi - z tego względu po śladzie Al. Tsiąclecia konieczna jest
      budowa ulicy zbiorczej od Ronda Żaba do Grochwskiej - tyle, że ze
      skrzyzowaniami kolizyjnymi i w związku z tym nieekranowanej - już teraz można
      współczuć ludzieom, którzy będa tam mieszkali.
      Ponadto liczba koniecznych wyburzeń dla Obwodnicy środmieścia i ul. Tysiaclecia
      (Z) będzie prawie dwa razy większa niż dla Al. Tysiaclecia.
      Jednymy problemem tak na prawdę z Al Tysiaclecia było jej rzekome przejście
      przez Park Skaryszewski - piszę "rzekome" ponieważ Al. 1000lecia przebiegać
      miała tam, gdzie Parku juz nie ma, bo się skończył - przez tereny tzw. menelni.
      Problem był zatem jak najbardziej do prześcia tym bardziej, że trasa miała być
      na estakadzie, którą można by otoczyć ekranem obłozonym donicami i ściśle
      obsadzonym zielenią, co pozwoliłoby zniwelować niegatywny wpływ środowiskowy
      Trasy na pobliski Skaryszak, a teren pod estakadą fajnie zagospodarować,
      tworząc np. park komunikacyjny z ciągami pieszo - rowerowymi, małą archtekturą
      itp. likwidując tzw. menelnię.
      Zresztą, wszystko dokładnie opisane jest w uzasadnieniu do wniosku do Studium
      uwarunkowań, który złożyłem odnośnie ww.
      Wkleję do w następnym poście.
      • admiral_0000 Moje uzasadnienie do poprawki w Studium 29.05.06, 12:26
        Przedstawiony projekt „Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania
        przestrzennego m.st. Warszawy” przewiduje poprowadzenie wschodniej
        części „Obwodnicy Śródmieścia” tzw. „Obwodnicy Pragi” od ul. Starzyńskiego po
        śladzie ul. Plantowej, Naczelnikowskiej, Zabranieckiej, Wiatracznej (tzw.
        Wariant C/D), przewidując w dotychczasowym korytarzu Al. Tysiąclecia ul.
        zbiorczą i tylko na odcinku od Ronda Żaba do ul Grochowskiej.
        Proponuję przywrócenie poprzednio obowiązujących zapisów i poprowadzenie
        Obwodnicy Pragi w od dawna przewidywanym i zarezerwowanym korytarzu Al.
        Tysiąclecia (tzw. Wariant A)

        Uzasadnienie:

        Al. Tysiąclecia w wariancie A stanowi logiczne i funkcjonalne domknięcie
        wschodniej części Obwodnicy Śródmieścia, która obejmuje w ten sposób
        najbardziej historycznie wartościowy, wewnętrznie powiązany obszar śródmiejski.
        Trasa w proponowanym przebiegu wpisuje się doskonale system komunikacyjny Pragi
        i szeroko rozumianego Śródmieścia, wiążąc się w sposób niezwykle spójny i
        funkcjonalny z rozwijaną do tej pory siecią drogową po praskiej stronie
        Warszawy (np. na terenie dzielnicy Praga Północ ulice: Kawęczyńska, Kijowska, a
        Pragi Południe: Żupnicza, Walecznych, Zwycięzców), pozwalając tym samych
        uczynić z niej sprawny i koherentny system komunikacyjny.
        Trasa w tak zaplanowanym przebiegu będzie stanowić realną alternatywę dla ciągu
        ulic Jagiellońska – Targowa - Aleja Zieleniecka - Francuska - Paryska -
        Wersalska/Saska oraz Wał Miedzeszyński - Wybrzeże Szczecińskie - Wybrzeżu
        Helskie, odciążając dotychczasowe szlaki komunikacyjne pomiędzy obiema
        dzielnicami, zwłaszcza często uczęszczaną Targową.
        Trasa ta była planowana od początku lat 60-tych XX wieku. Sieć drogowa na
        terenie obu Prag była rozwijana do tej pory z założeniem powstania tej arterii
        komunikacyjnej w zaproponowanym przebiegu.
        Trasa w zaproponowanym przebiegu pozwoli również na lepsze skomunikowanie obu
        praskich dzielnic z położoną na lewym brzegu ścisłą częścią Śródmieścia oraz
        zapewni lepsze rozprowadzenie ruchu w podanych wyżej relacjach.
        Ze swej natury trasa stanowiącawschodnią część obwodnicy Śródmieścia musi w
        założeniu umożliwiać przenoszenie szczególnie dużego natężenia ruchu, z
        powyższych względów musi być trasą klasy co najmniej GP, o odpowiedniej
        przepustowości.
        Obecny projekt (wariant C/D przebiegu Obwodnicy Śródmieścia) na terenie
        dzielnicy Praga Południe zakłada przeprowadzenie obwodnicy po śladzie ulicy
        Wiatracznej, w korytarzu zarezerwowanym dla tzw. Trasy Krasińskiego, która w
        swoim założeniu miała mieć charakter bardziej lokalnego połączenia, ulicy klasy
        G o przekroju 2x2. Dla trasy klasy GP jest tam za wąsko.
        Puszczenie w tym korytarzu trasy klasy GP wymagać będzie poszerzenia linii
        rozgraniczających, sama trasa na odcinku od Chrzanowskiego aż do
        Czapelskiej/Stockiej będzie musiała mieć przekrój 2x2, co stanowić może czynnik
        korkogenny - „wąskie gardło”, a na pewno sprzyjać będzie zaburzeniom płynności
        ruchu.
        Ze względu na uwarunkowania przestrzenne – mała ilość miejsca i bliskie
        usytuowanie budynków mieszkalnych, trasa o dużym nasileniu, ruchu
        charakterystycznym dla Obwodnicy Śródmiejskiej będzie uciążliwa dla okolicznych
        mieszkańców, którym to niedogodnościom ze względu na wspomniane wyżej warunki
        będzie trudno przeciwdziałać.
        Tymczasem w wariancie A Trasa Aleja Tysiąclecia będzie mogła mieć jednolity
        przebieg 2x3, co pozwoli zapewnić jej płynność ruchu. Jednocześnie ze względu
        na uwarunkowania przestrzenne - wystarczającą ilość miejsca oraz bezkolizyjność
        arterii, możliwe będzie zainstalowanie zabezpieczeń niwelujących jej
        uciążliwość dla mieszkańców (zwłaszcza obszaru Szmulowizny, wysokich bloków
        przy Alei Tysiąclecia oraz bloków położonych przy Międzynarodowej).
        Planowana za wschodnią granicą Parku Skaryszewskiego estakada będzie mogła być
        otoczona ekranem dźwiękochłonnym obłożonym donicami z roślinnością płożącą i
        ozdobną, podobna roślinność będzie mogła być rozpięta na siatkach otaczająca
        jej filary, tereny pod estakadą będą mogły być zagospodarowane (np. ścieżki
        rowerowe, obiekty rekreacyjne, mała architektura). Tym samym estakada, jako
        niezwykle ciekawy element zagospodarowania krajobrazu, widziana w perspektywie
        wschodniej z Parku Skaryszewskiej, będzie się jawić jako interesujący element
        architektoniczny oraz przyczyni się do ucywilizowania i lepszego
        zagospodarowania przestrzeni między historycznym Parkiem Skaryszewskim i Kinową.
        W przypadku utrzymania projektowanych rozwiązań i realizacji Obwodnicy
        Śródmieścia w wariancie C/D, jako immanentny element tego wariantu przewiduje
        się budowę w śladzie dotychczasowej Alei Tysiąclecia, na odcinku między
        Szwedzka a Grochowską, ulicy w klasie Z, kolizyjnej (ze skrzyżowaniami na
        poziomie 0). W takim przypadku łączna liczba kolizji przestrzennych i wyburzeń
        dla Obwodnicy Śródmieścia i ul. Tysiąclecia (Z) będzie wielokroć większa niż w
        przypadku przeprowadzenia Obwodnicy Śródmieścia i realizacji Al. Tysiąclecia w
        wariancie A. (Kolizje występujące w wariancie A na terenie dzielnic Praga
        Północ i Praga Południe, będą w większości przypadków występować również przy
        realizacji ul. zbiorczej Tysiąclecia).
        Ze względu na charakter zbiorczej ul. Tysiąclecia (kolizyjne skrzyżowania) nie
        będzie możliwości zastosowania ekranów dźwiękochłonnych, w związku z czym, ze
        względu na uwarunkowania przestrzenne, pomimo mniejszej intensywności ruchu
        będzie ona niezwykle uciążliwa dla mieszkańców (szczególnie rejonu Szmulowizmy
        i bloków przy Alei Tysiąclecia). Z kolei w przypadku zarzucenia realizacji ul.
        zbiorczej Tysiąclecia Obwodnica Śródmieścia w śladzie ulicy Wiatracznej
        (wariant C/D) praktycznie w żaden sposób nie odciąży ulicy Targowej, a co za
        tym idzie nie poprawi sytuacji komunikacyjnej w relacjach między obiema
        dzielnicami.
        Dodatkowo poważną przeszkodą w wariancie C/D będzie konieczność przejścia przez
        przechodzący pod Rondem Wiatraczna kolektor kanalizacyjny VIII klasy (o
        przekroju 2,2x1,8m).
    • chaladia Re: Ulica Wiatraczna 29.05.06, 21:05
      To jest chore...
      Chyba nikt z osób rozważających NA POWAŻNIE (zakładam, że na poważnie) budowę
      takiej drogi nie miał pojęcia o zbilanoswaniu strumieni pojazdów. To tak samo,
      jak zbilansowanie strumieni przepływu cieczy w hydraulice...

      Skoro po drugiej stronie torów wszystkie ulice są 2*1 (Zabraniecka, planowana
      Strażacjan, na koniec (najważniejsze) wiadukt nad torami PKP przy OBIM tez jest
      jednojezdniowym, to wyrzucanie kasy na drugi wiadukt równoległy nie ma
      najmniejszego sensu. W zupełności wystarczy po jednym paśmie w każdym kierunku,
      plus ewentualnie zatoka z przystankiem autobusowym nad peronem przystanku PKP
      Wiatraczna (bardzo potrzebnym) oraz oczywiście ścieżka rowerowa i jakiś
      chodnik.
      • admiral_0000 Re: Ulica Wiatraczna 30.05.06, 09:53
        Ale zaraz, do czego to odnosisz?
        Trasa Krasińskiego ma mieć przekrój 2x2. Jak zatem wyobrazasz sobie zwęzenie do
        2x1 na wiadukcie na Kraśnieckiej? Przecież wiesz, jaki wpływ na płynność potoku
        ruchu ma tak gwałtowna redukcja szerokości drogi.
        Z tego też względu za nienajszczęśliwszy pomysł uważam puszczanie po tym
        śladzie Obwodnicy Środmieścia. Ona w załozeniu będzie miała przekrój 2x3 tak,
        jak w tej chwili ul. Starzyńskiego (zresztą ze względu na klasę i znaczenie
        drogi jest to konieczne), natomiast na Wiatracznej przekrój będzie musiał
        zmniejszyć się do 2x2 bo więcej się po prostu nie zmieści.
    • muflobar Re: Ulica Wiatraczna 30.05.06, 09:42
      Witam serdecznie,
      Wczoraj udalo mi sie zarezerwowac na pare dni miejscowke na Wiatracznej. Termin
      oddania w polowie 2008. Czy istnieje REALNIE taka mozliwosc, ze przebudowa
      Wiatracznej i planowane tam 2X2 dojdzie kiedykolwiek do skutku?
      Nie sledzilem szczegolowo poprzednich planow, ale z tego co sie zdazylem
      zorientowac, to nie sa one jeszcze dokladnie sprecyzowane i decyzja moze ulec
      zmianie. Bede bardzo wdzieczny za Wasze przemyslenia na ten temat, bo nie
      chcialbym sie wpakowac na mine w postaci ciąglego halasu i huku za oknem.
      Wielkie dzieki z gory
      muflobar
      • admiral_0000 Re: Ulica Wiatraczna 30.05.06, 10:24
        Na bank szwajcar. Obwodnica Środmieścia, jeśli ostatecznie zdecydują sie
        zarzucić jej prowadzenie po śladzie Al. Tysiąclecia - a wszystkie znaki na
        niebie i ziemi niestety na chwile obecną na to wskazują - na tym odcinku
        powinna być budowana ok. 2009 - 2010. Przygotowania do jej realizacji na dobre
        zaczną się, jak tylko skończy się przebudowa Ronda Starzyńskiego. Realnie
        (czyli pesymistycznie) licząc i uwzględniając poślizgi - ok. 2012, 13 trasa
        powinna byc skończona.
        Spójrz tylko na tę mapkę.

        www.siskom.waw.pl/mapy/obwodnice-warszawskie.jpg
        To jest zbyt ważny szlak, aby nie powstał.

        Natomiast gdyby zdarzyło się, że Obwodnica Środmieścia zostałaby przeprowadzona
        po śladzie Al. Tysiąclecia

        www.siskom.waw.pl/mapy/wezel_drogowy_plan.jpg
        - wtedy Wiatraczna również zostanie poszerzona do 2x2, tyle, że przebiegać nią
        będzie bardziej lokalna i "spokojna" Trasa Mostu Krasińskiego.
        Ponieważ jednak ta inwestycja nie będzie miała aż tak priorytetowego
        charakteru, więc można spodziewać się, że powstanie jeszcze później -
        przypuszczam, że pewnie gdzieś koło 2015, może 2018.
      • yasioo7 Re: Ulica Wiatraczna 30.05.06, 12:12
        Z pewnością coś na Wiatracznej powstanie. Ideałem będzie Wiatraczna 2x2 i tunel
        2x2 od Stockiej (za Grenadierów) do Chrzanowskiego (za Szaserów). Na wysokości
        Chrzanowskiego wyjście z tunelu, połączenie z Wiatraczną 2x2 (do 2x3 lub 2x4) i
        wejście na estakadę nad torami kolejowymi.Szczegółowe plany znajdziesz tutaj:
        www.siskom.waw.pl/obwodnica-sr.htm
      • masstah Re: Ulica Wiatraczna 30.05.06, 16:13
        Jako mieszkaniec bloku po przeciwnej stronie ulicy powiem ci tak: nawet jakby
        miała powstać obwodnica w najgorszym dla nas wariancie, czyli w półprzykrytym
        wykopie a tunel tylko pod samym rondem, w co nie wierzę, to i tak rezerwuj to
        mieszkanie. W tak dobrym miejscu i za tyle prędko niczego nie znajdziesz.
        Mieszka się świetnie, wszędzie blisko, komunikacyjnie faktycznie trochę zima
        (to znaczy Waszyngtona i trasa Ł. są ok, gorzej w inne strony) ale będzie się
        zmieniać na lepsze. Hałas to jest i teraz, w końcu i w tej chwili Wiatraczną
        jeżdżą samochody a ten twój blok będzie tuż przy ulicy. Dlatego ja jakbym brał
        to po pierwsze jak najwyżej, po drugie możliwie jak najwięcej okien od
        podwórka. Ja tak właśnie zrobiłem - ostatnie piętro a na Wiatraczną mam jedno
        okno. I nie straszne mi żadne obwodnice. I będzie ok.
        • muflobar Re: Ulica Wiatraczna 30.05.06, 16:31
          Wielkie dzieki masstah za to. Caly czas sie waham. Dzwonilem nawet do ZDM i tam
          tez mnie utwierdzili, ze jesli juz sie cokolwiek zacznie z przebudowa to
          dopiero koniec 2008 poczatek 2009. Dopiero jest w fazie koncepcyjnej, a znajac
          nasz piękny kraj to...
          A jakie sa Twoje przemyslenia odnosnie umowy. Konsultowales sie z prawnikiem?
          Masz jakies zarzuty?Bedziesz probowal negocjowac z nimi?
          To jest moj pierwszy raz jesli chodzi o kupno mieszkania i chcialbym sie
          skonulrowac z kims, kto ma wieksze doswiadczenie.
          Dzieki
          pozdrawiam
          muflobar.
          • masstah Re: Ulica Wiatraczna 30.05.06, 16:45
            > Wielkie dzieki masstah za to. Caly czas sie waham. Dzwonilem nawet do ZDM i
            tam
            >
            > tez mnie utwierdzili, ze jesli juz sie cokolwiek zacznie z przebudowa to
            > dopiero koniec 2008 poczatek 2009. Dopiero jest w fazie koncepcyjnej, a
            znajac
            > nasz piękny kraj to...

            ... to nie będzie prędko. Ale raczej należy założyć że prędzej czy później coś
            powstanie. I jak powstanie z sensem to największy pożytek będziemy mieli my,
            mieszkańcy. Cholera mnie bierze ile razy jadę do teściowej na Targówek - ja tam
            kurna jestem w stanie szybciej zajść piechotą na skróty przez tory i Utratę niż
            samochodem przez Targową, nawet jadąc skrótami przez Szmulki a nie przez
            czterech śpiących. Stan obecny jest nieakceptowalny.

            > A jakie sa Twoje przemyslenia odnosnie umowy. Konsultowales sie z prawnikiem?
            > Masz jakies zarzuty?Bedziesz probowal negocjowac z nimi?

            Tu sie nie zrozumieliśmy. Ja nie mam nic wspólnego z Marvipolem i nie będę od
            nich nic kupował (bo i nie mam za co). Mieszkanie kupowałem od Hetmana, 3 lata
            temu. W bloku na przeciwko. Z prawnikami się wonczas nie konsultowałem,
            wychodząc z założenia że jako tako słowo pisane rozumiem i widzę gdzie chcą
            mnie orżnąć. Negocjowałem za to dość dużo i z pewnymi sukcesami.

            > To jest moj pierwszy raz jesli chodzi o kupno mieszkania i chcialbym sie
            > skonulrowac z kims, kto ma wieksze doswiadczenie.

            Vampir jest niezłym specem w tej materii, trzeba go tylko trochę podpuścić żeby
            się rozgadał ;-))))
            • muflobar Re: Ulica Wiatraczna 30.05.06, 16:51
              Ja z kolei jestem stały bywalcem Ursynowa i tylko okazyjnie i to głownie w
              weekendy bywam na Grochowie.
              Pomysł zamieszkania tam pojawil sie po wizycie u koleżanki, ktora niedaleko
              mieszka-okolica wydaje sie byc interesujaca, do tego cena jest jeszcze
              akceptowalna.
              Cały proces podpisywania umowy jeszcze przede mna, wiec sie troche stresuje
              zwlaszcza, ze to pierwszy raz.
              A jak moge się skontaktowac z Vampirem na tym forum?
              Pozdrawiam
              muflobar
              • admiral_0000 Vaaampiiirrrr.... Wooołają Cię;-) 30.05.06, 17:21
                Może sie wieczorem lub jutro rano odezwie (jak nzma życie;-))
              • admiral_0000 Swoją drogą... 30.05.06, 17:30
                Mam pytanko;
                Tak z ciekaweości, gdzie dokładnie ma sie mieścić ten bloczek? Przy Kobielskiej
                czy bardziej przy Prochowej?
                Czy jak konkatowałeś się z deweloperem poinformowali Cię o planowanej Obwodnicy
                Śródmieścia? Czy tak sam, zupełnie z siebie, zacząłeś się dowiadywać?
                Bo na stronie Marvipolu piekny tekścick

                "...Mamy zaszczyt przedstawić Państwu propozycję wyjątkowego apartamentu w
                jednym z ciekawszych miejsc w Warszawie; o krok od najbardziej uroczych
                zakątków zielonego Grochowa, blisko wielkomiejskiego centrum, ale w miejscu
                cieszącym się spokojem i doskonalą komunikacją.
                Do Państwa dyspozycji oddany zostanie budynek o sielskiej duszy i miejskiej
                urodzie, wyposażony w urządzenia współczesnej techniki służące wygodzie
                mieszkańców.
                (...) Szerokie balkony pozwalają usiąść wygodnie i po wartkim dniu cieszyć się
                w zaciszu domowym chwilą relaksu.
                Ze względu na wymogi ekologiczne projektant zachował zielone otoczenie budynku,
                kształtujące się tam od kilkudziesięciu lat, wzbogacając je szatą roślinną
                zaplanowaną na dziedzińcu oraz całej ogrodzonej posesji. Wypoczywający tu
                mieszkańcy, poczują swoją łączność z przyrodą, ale także z Warszawą, jej dniem
                codziennym i jej przyszłością, symbolizowaną bryłami dalekich wieżowców
                widocznego stąd jak na dłoni, rosnącego w górę Śródmieścia.
                (...)
                Kameralna atmosfera będzie dawać poczucie domu o wyrafinowanym smaku,
                urządzonego funkcjonalnie i nowocześnie, pozwalającego na nieskrępowane
                korzystanie ze wspólnych urządzeń rekreacyjnych oddanych do dyspozycji
                mieszkańców .
                Bliskość parku daje możliwość aktywnego wypoczynki i rekreacji. W okolicy
                znajdują się centra rozrywkowo-handlowe, które zapewniają cały szereg rozrywek
                oraz przyjemne zakupy. Bliskość zaś Ronda Wiatraczna, zapewnia doskonałą
                komunikację we wszystkich kierunkach."
                Natomiast o planowanej trasie ANI SŁOWA.
                A zatem żółta czy czerwona kartka dla dewlopera?
                • masstah Re: Swoją drogą... 30.05.06, 17:48
                  Bloczek będzie między Prochową a Paca. A co do Marvipolu to znając ich to na
                  pewno nie informowali i informować nie będą.
                  • admiral_0000 Re: Swoją drogą... 30.05.06, 20:03
                    To tam w okolicjy jeden budyneczek przy samej Wiatracznej bedzie musiał iśc do
                    wyburzenia...

                    A co do Marvipolu... ja myslę, ze powinniśmy wreszcie zacząć tworzyć
                    jakąś "Czraną listę deweloperów i spółdzielni", którzy ewidentnie pogrywają
                    sobie ze swoimi klientami.
                • muflobar Re: Swoją drogą... 30.05.06, 19:08
                  NIestety przez przypadek wpadlem na to info w necie. Sam developer nic na ten
                  temat nie wie...
                  Moze znacie jeszcze jakies ciekawe szczegoly o tym developerze oprocz info na
                  forum
                  Bede wdzieczny za kazdy oddzew na ten temat, bo caly czas rozwazam decyzje czy
                  podpisac umowe czy nie
                  pozdrawiam
                  muflobar
                  • vampi_r Jestem. 30.05.06, 21:16
                    Co mam zrobić, kogo zlikwidować?
                    Zająć się Marvipolem?

                    Muflobarze. Czy u developera informowali Cię o planowanej trasie?

                    Dzwoniłem do Marvipolu jakieś 2 miesiace temu, ale wtedy odpowiedzieli mi, że sprzedaż mieszkań jeszcze nie ruszyła... no a ja zawsze dzwonię jako potencjalny klient.
                    Czy to chodzi o to?:
                    www.marvipol.com.pl/inwestycje_wiatracznares.php
                    • muflobar Re: Jestem. 30.05.06, 21:59
                      Witam serdecznie Vampi_r

                      To jest dokladnie ta inwestycja.
                      Ja dzownilem w ostatnim tygodniu i przebąkiwali, że sprzedaz moze ruszyc w tym
                      tygodniu. Zadzwonilem wczoraj rano no i juz mieli plany i juz czesc
                      mieszkań "poszła". Udalo mi sie jeszce przed zamknieciem biura wskoczyc i
                      zarezerwowac dla siebie. Kiedy spytalem sie Pani czy cos wie o trasie, to
                      zobaczylem wielkie zdziwienie na jej twarzy.
                      Czyzby tylko zmyłka taktyczna potencjalnego klienta?
                      A masz moze jakies doswiadczenie jesli chodzi o umowy z nimi czy w ogole umowy
                      z developerami, bo ja jestem zielony jak szczypiorek na wiosne w tym temacie.
                      Jak sprawdzic czy ziemia na ktorej chca budowac jest rzeczywiscie ich? Na co
                      zwrocic szczególna uwage?
                      Bede wdzieczny za wszelkie info.
                      pzdr
                      muflobar
                      • robert_c Re: Jestem. 30.05.06, 23:05
                        OK. Odpiszę jako swoje lepsze wcielenie.

                        Będą starali się ukryć fakt, że tuż pod blokiem planowana jest trasa - w zasadzie przedłużenie Łazienkowskiej na Pradze. O tej trasie niewiele się mówi i pisze i myslę, że mało kto wie i zdaje sobie sprawę z tego, co tam może być za 5 lat. Plany trasy są raczej w powijakach i tak na prawdę nie wiadomo jak ona będzie wygladać. Wiadomo jednak gdzie.

                        Co do umowy z developerem.
                        W zasadzie niemal wszystko znajdziesz tu:
                        dom.gazeta.pl/prawo/0,65546.html
                        Polecam szczególnie te artykuły:
                        dom.gazeta.pl/prawo/1,65546,2767639.html
                        dom.gazeta.pl/prawo/1,65546,2323283.html

                        Obecnie rynek mieszkaniowy wygląda nieszczególnie jeśli chodzi o klienta.
                        Jest przewaga popytu nad podażą i w zasadzie to developer dyktuje warunki.
                        - Nie podoba się, to z miejsca znajdę kilku innych chętnych.
                        Nagminne jest sprzedawanie mieszkań (podpisywanie umów i branie pierwszej raty np. w wysokosci 20-30%) nawet jak nie ma jeszcze aktu własnosci gruntu i pozwolenia na budowę.
                        Ja swego czasu (jakieś 8 lat temu) spotkałem się ze spółdzielnią, która kazała płacić sobie 30% wartości i w zamian dawała kartkę papieru ze schematem mieszkania. Nie miała nawet projektu bloku. Do dziś w miejscu gdzie miał powstać blok w najlepsze rosną chwasty.

                        Przeczytaj dobrze umowę. Weź ją do domu i dokładnie przestudiuj. Punkty których nie rozumiesz zaznacz i pytaj, wpierw developera, potem tutaj.
                        Ja spotkalem się raz z takim mniej więcej niebezpiecznym zapisem:

                        "Strony mogą w każdej chwili mogą odstąpić od umowy bez podania przyczyn. W takim przypadku zwrot zapłaconej kwoty nastepuje w terminie nie przekraczajacym 14 dni od dnia pisemnego wypowiedzenia umowy bez żadnych karnych odsetek".

                        Pytałem prezesa o co chodzi. - No... jeśli pan zrezygnuje z mieszkania, to po prostu zwrócimy panu pieniądze i nie naliczymy żadnych kar.
                        OK. Tylko, że punkt mówi: "strony". Stroną jest developer, czy spółdzielnia.
                        Z zapisu wynika, że developer może też w każdej chwili (nawet jak wpłace 100%) wypowiedzieć mi umowę bez podania przyczyn i po 2 tygodniach odda mi moją kasę bez odsetek. Mieszkanie kosztuje 300-400 tys. By je kupić trzeba czesto brać kredyt. Wpłacasz całą kasę, a oni nagle na dzień przed podpisaniem aktu notarialnego wypowiadają ci umowę i zostajesz na lodzie. I wszystko zgodnie z prawem, bo taką umowę podpisałeś.

                        To powyższe to skrajny przykład, ale taki z którym się spotkałem.

                        Jeśli do tej pory nie korzystałeś z żadnych ulg budowlanych, a bierzesz kredyt w banku, to będziesz miał prawo do tzw. ulgi odsetkowej.

                        Mieszkanie nie nalezy do Ciebie póki nie podpiszesz aktu notarialnego kupna mieszkania.
                        Niestety, ale tak to jest z nowym budownictwem, ze płacisz, płacisz, płacisz, a mieszkanie cały czas należy do developera, aż do momentu podpisania przez Ciebie aktu notarialnego. Jeśli developer jest nieuczciwy lub popadnie w długi, to ... "twoje" mieszkanie może nigdy nie być Twoje.
                        Nieraz opłaca się podpisac umowe przedwstępną w formie aktu notarialnego. Masz wtedy nieco większe prawa do mieszkania gdyby developerowi podwinela sie noga.
                        Znam przypadki, w których ludzie po kryjomu w nocy wynosili meble z wykonczonego już mieszkania, bo się dowiedzieli, że rano bank ma wszystko przejąć za długi developera.

                        Postraszyłem troche?

                        Na pocieszenie - to przypadki skrajne. Ostatnio nie słyszy się o takich numerach, jak w latach 90-tych.

                        Jakby co, jak masz komkretne pytania to wal jak w dym.
                        • muflobar Re: Jestem. 30.05.06, 23:23
                          WIELKIE WIELKIE DZIEKI
                          Po pierwszym czytaniu umowy mialem niezbyt wyraźna minę. Musze to jeszcze raz
                          na spokojnie przetrawic, ale jak sie okazuje nie ma za bardzo czasu. Jutro
                          pewnie dostane telefon od M z zapytaniem czy biore czy nie i musze sie umowic
                          na dzien podpisania (ewentualnie) umowy. NIe jest to najprostsza decyzja, ale
                          coz innego pozostaje :( A jak wyglada sam proces negocjaji...Jedno spotaknie
                          czy raczej dwa i drugie z podpisaniem umowy?
                          Jesli bede mial jakies pytania to pozwole sobie umiescic je tutaj, chyba ze
                          wolalbys na priva.
                          Jeszcze raz wielkie dzieki.
                          pozdrawiam,
                          muflobar
                          • robert_c Re: Jestem. 30.05.06, 23:29
                            muflobar napisał:

                            > A jak wyglada sam proces negocjaji...Jedno spotaknie
                            > czy raczej dwa i drugie z podpisaniem umowy?

                            Raczej wątpię, by w takiej sytuacji mieszkaniowej developer był skłonny do negocjacji.
                            - Jak się nie podoba, to tam za drzwiami stoi kolejka oczekujacych na Pana mieszkanie, Panie Muflobar.

                            To sie nazywa wolny rynek.

                            Jakby co, to pisz tutaj.
                            • muflobar Re: Jestem. 30.05.06, 23:38
                              No to pięknie....
                        • robert_c Re: Jestem. 30.05.06, 23:26
                          Zwracam uagę na z pozoru teraz mało istotny drobiazg:

                          6. Jak będzie liczona powierzchnia mieszkania. Wstaw do umowy, że powierzchnia mieszkania będzie liczona według jednej z dwóch polskich norm:

                          • PN-70/B - 02365 z 30 czerwca 1970 r. lub

                          • PN-ISO 9836-1997 z 28 października 1997 r.

                          UWAGA! Obie normy bardzo się różnią. Według pierwszej mierzy się powierzchnię mieszkania w stanie surowym, tzn. bez tynków i okładzin, według drugiej - w stanie całkowicie wykończonym.

                          ---

                          Dodam od siebie. Jaka to różnica? nawet kilka tysiecy złotych.

                          W umowie jest zapewne zapis, ze ostatecznego rozliczenia kosztów mieszkania dokona się po jego obmiarze. Kupujesz teraz np. 60 m2, ale jak ci zmierzą przed wydaniem kluczy, to wyjdzie 59 m2. Wtedy developer będzie musiał zwrócic ci równowarość 1 m2, czyli około 5 tys.
                          Jeśli developer nie chce wpisać jak dokona na koniec obmiaru mieszkania, to znaczy, że będzie mierzył wg normy z 1970 roku. Czyli zmierzy od ściany do ściany i do tego co wyjdzie doda jeszcze 4 cm, czyli grubość tynku.
                          Dla przykładu - masz pokój o wymiarach 5,96 m2 na 4,96 m2 zmierzony od tynku do tynku. Powierzchnia wyniesie 29,56 m2.
                          Jak developer doda po 4 cm do wymiarów, to masz 30 m2. Czyli już tracisz ponad 2 tys. złotych.

                          Co ciekawe - obie wymienione normy są obowiązujące. Wszelkie wykłądnie jakie znam pozwalają na stosowanie obu norm w zależnosci od widzimisię developera.
                          Dziwny kraj....
                          Chyba że ostatnio coś się zmieniło, a ja nie jestem na czasie (przez ostatni rok bardziej siedzę w drogach, niż mieszkaniach).
                          • robert_c Re: Jestem. 30.05.06, 23:31
                            Aha - oczywiście korzystniej dla Ciebie, by obmiar był wg normy z 1997 roku.
                            Oszczedzisz wtedy kilka tysiecy.
                            • muflobar Re: Jestem. 30.05.06, 23:43
                              JEszcze raz wielkie dzięki za wsparcie.
                              Postaram sie jutro jeszcze raz (a moze nawet kilka) przestudiowac umowe i
                              wszelkie watpliwosci zamieszcze tutaj.
                              W jakich godzinach mozna sie Ciebie spodziewac?A moze na gg albo maila?
                              Ja sie dostosuje.
                              pzdr
                              muflobar
                              • robert_c Re: Jestem. 30.05.06, 23:51
                                W jakich godzinach? Sam nie wiem. Jak mam dostep do netu.
                                W godzinach przedpołudniowych będę tu zaglądał.
                                • muflobar Re: Jestem. 30.05.06, 23:53
                                  Mam nadzieje,ze jakos w wolnej chwili przed poludniem postaram sie jakies
                                  pytanka zamiescic.
                                  Pozdrawiam
                                  muflobar
                                • muflobar Re: Jestem. 31.05.06, 10:06
                                  Witam ponownie,
                                  Poniżej moje pierwsze watpliwosci odnosnie umowy;
                                  1. "... zobowiazuje sie do wybudowania i po ustanowieniu odrebnej własności do
                                  sprzedania lokalu..."
                                  Czy to jest normalny zapis o sprzedazy mieszkania po ustanowieniu odrebnej
                                  wlasnosci? Czy taki proces wyodrebniania dlugo trwa po wybudowaniu? A moze ja
                                  juz jestem przeczulony?

                                  2. "Strony dopuszczaja zmian w powierzchni mieszkani z przyczyn
                                  konstrukcyjnych, wykonawczych i architektonicznych o +/-2%". To jest
                                  standardowy zapis?

                                  3. Czy standardem jest naliczanie odsetek ustawowych za nieterminowe wpłacanie
                                  rat?

                                  4. Akt notarialny ma byc zawarty w terminie 3 misiecy od decyzji pozwalajacej
                                  na uzytkowanie budyynku, wydania zaswiadczenie o samodzielnosci lokalu, wydania
                                  wypisu z kartoteki lokalu i odbioru lokalu...
                                  Czy to jest standard (tyle tych pozwoleń)?
                                  No i "obowiazek obowiazek przystapienia do aktu" a jak nie przystapi to jest
                                  rownoznaczne z rezygnacja z zakupu. Co Ty na to?
                                  Bede wdzieczny za Twoje komentarze
                                  pzdr
                                  muflobar

                                  • siskom_tak Re: Jestem. 31.05.06, 10:49
                                    muflobar napisał:

                                    > Witam ponownie,
                                    > Poniżej moje pierwsze watpliwosci odnosnie umowy;
                                    > 1. "... zobowiazuje sie do wybudowania i po ustanowieniu odrebnej własności
                                    do
                                    > sprzedania lokalu..."

                                    Tak. W zasadzie developer sprzedaje lokal po podpisaniu przez Ciebie aktu
                                    notarialnego kupna mieszkania. Ten zapis własnie o tym mówi.
                                    Mieszkanie sprzedać można tez dopiero po zbudowaniu. Zauważ.
                                    Płacisz raty a nawet nie zaczęto kopac fundamentów. Czyli w chwili obecnej
                                    developer nie sprzedaje Ci mieszkania, tylko bierze od Ciebie kasę i umawia się
                                    z tobą, ze za to zbuduje Ci mieszkanie. Jednak prawdziwa sprzedaż mieszkania w
                                    sensie formalno-prawnym nastąpi dopiero po ustanowieniu odrębnej własności.

                                    >
                                    > 2. "Strony dopuszczaja zmian w powierzchni mieszkani z przyczyn
                                    > konstrukcyjnych, wykonawczych i architektonicznych o +/-2%". To jest
                                    > standardowy zapis?

                                    Tak. Tu chodzi o to, żebyś nie ciągał developera po sądach jeśli umawiasz się z
                                    nim na mieszkanie o pow. 100m2, a po ostatecznym obmiarze wychodzi, że masz
                                    98,01 lub 101,99 m2.
                                    Jednak tak, czy siak za powierzchnie wieksza lub mniejszą albo Ty będziesz
                                    musiał dopłacić, albo developer będzie musiał Ci oddać.
                                    Ten zapis mówi tylko o tym, ze taka róznica w powierzchni, nie przekraczająca
                                    2% jest dopuszczalna i Ty nie możesz z tego powodu w jakis sposób dodatkowo
                                    obarczac developera odpowiedzialnością.
                                    Jednoczesnie ten zapis w jakis sposób chroni też Ciebie, bo niemożliwa jest
                                    sytuacja taka, ze umawiasz się na mieszkanie o pow. 50 m2, a developer zbudował
                                    Ci 100 m2 (lub odwrotnie).

                                    > 3. Czy standardem jest naliczanie odsetek ustawowych za nieterminowe
                                    wpłacanie
                                    > rat?

                                    Tak, to norma

                                    > 4. Akt notarialny ma byc zawarty w terminie 3 misiecy od decyzji pozwalajacej
                                    > na uzytkowanie budyynku, wydania zaswiadczenie o samodzielnosci lokalu,
                                    wydania
                                    >
                                    > wypisu z kartoteki lokalu i odbioru lokalu...
                                    > Czy to jest standard (tyle tych pozwoleń)?
                                    > No i "obowiazek obowiazek przystapienia do aktu" a jak nie przystapi to jest
                                    > rownoznaczne z rezygnacja z zakupu. Co Ty na to?

                                    Ten zapis też jest w porządku.
                                    W Twoim interesie jest by akt notarialny kupna mieszkania podpisać i zrobić to
                                    jak najszybciej. Póki tego nie zrobisz, to mieszkanie cały czas nalezy do
                                    developera i to on nim dysponuje. Gdybyś bronił się przed podpisaniem aktu to
                                    developer ma prawo po prostu podziekowac Ci za współprace, oddac Ci pieniądze i
                                    mieszkanie sprzedac na wolnym rynku (po zbudowaniu bloku za takie mieszkanie
                                    wziąłby zapewne z 30-40% wiecej, gdyż znika ryzyko inwestycji dla kupującego).

                                    Czy potrzeba tylu pozwoleń?
                                    Nie koniecznie. Ja podpisywałem akt notarialny jak nie było jeszcze decyzji
                                    dzielnicy pozwalającej na użytkowanie budynku.
                                    Jednak w Twoim interesie jest równiez, by podpisac akt dopiero gdy wszystkie te
                                    pozwolenia już są. Wtedy oznacza to, ze budowa przebiegła zgodnie z prawem i
                                    nikt nie wniósł zastrzezeń.

                                    Czyli ten punkt tez jest OK.
                                    Uwaga tylko na "odbiór lokalu". Po tej czynności (wraz z odbiorem lokalu
                                    dostajesz klucze i podpisujesz protoków odbioru) developer już na Ciebie zrzuca
                                    wszelkie opłaty za mieszkanie. Jest to sytuacja nieco kuriozalna, ale
                                    powszewchna. Po otrzymaniu kluczy a przed podpisaniem aktu mieszkanie i tak nie
                                    jest twoje, wszelkie opłaty ponosi developer, ale wymusza na Tobie zwrot tych
                                    kosztów.. Zwykle developerzy wydajac klucze domagają się wniesienia kaucji w
                                    wysokości 1000-2000 zł, na poczet opłat za uzytkowanie mieszkania do czasu
                                    podpisania przez Ciebie aktu notarialnego .
                                    • robert_c Re: Jestem. 31.05.06, 10:50
                                      To powyzsze to oczywiście ja pisałem...
                                    • muflobar Re: Jestem. 31.05.06, 11:11
                                      WIELKIE DZIEKI ZA TO
                                      mam jeszcze kilka pytanek, ale to moze za chwilke
                                    • muflobar Re: Jestem. 31.05.06, 11:26
                                      Kolejne pytanka:
                                      1. Forma prawna sprzedazy stanowiska parkingowego zostanie ustalona przez
                                      Sprzedajacego przed podpisaniem aktu notarialnego.

                                      To chyba jest cos nie w porzadku. Nie powinno to byc wpisane w ksiedze
                                      wieczystej budynku, ze ja i tylko ja moge z tego miejsca korzystac?

                                      2. Czy bank sie moze doczepic tdo harmonogramu wplat, w ktorym sa miekkie
                                      okreslenia dat np. 7 dni od uzyskania pozwolenia na budowe bez podania jakiegos
                                      konkretniejszego terminu (np. maksymalnie do czerwca 06)?

                                      3. Określenie typu "w mozliwie krotkim czasie", "małoistotne usterki" sa chyba
                                      niezbyt "ładne"?

                                      4. Czy istnieje jakas norma regulujaca sam proces odbioru mieszkania? mam zapis
                                      mowiacy o tym, ze jesli wykryte wady "nie obnizaja wartosci uzytkowej
                                      mieszkania i mozliwosci korzystania z niego zgodnie z przeznaczeniem" to
                                      sprzedajacy moze odmowic usuniecia tych wad. Tego chcialbym sie wystrzec, bo
                                      nie dziala to na moja korzysc. A moze to jest standard w umowach?

                                      5. Mozliwe jest w ogole negocjowanie nierownego traktowania stron w przypadku
                                      opóźnien we wpłatach i budowie, rozwiązania umowy itp.?

                                      6. Zarządzanie nieruchomoscia przed developera przez 36 msc?Jest to chyba zbyt
                                      długo?

                                      7. Opłata z usługi zarządzania beda wyzsze od ceny rynkowej o 1,5 zl za m2. Czy
                                      znasz jakies firmy, ktore świadczą usługi zarządzania nieruchomościami?

                                      8. Czy standardem jest dołączanie do umowy planów samych murów? Moim zdaniem to
                                      plany "wody, pradu, CO" powinny tez stanowic integralną część umowy?

                                      Z góry dziekuje
                                      pzdr
                                      muflobar
                                      • masstah Re: Jestem. 31.05.06, 12:00
                                        To ja cię Vampirze raz wyręczę,co?

                                        > Kolejne pytanka:
                                        > 1. Forma prawna sprzedazy stanowiska parkingowego zostanie ustalona przez
                                        > Sprzedajacego przed podpisaniem aktu notarialnego.

                                        To jest moim zdaniem nie halo. Coś kombinują, może planują wam potem wynajmować
                                        te miejsca parkingowe? Swoją drogą to jest bełkot, miejsca w garazu podziemnym
                                        nie można sprzedać, co najwyżej użyczyć. Pytaj się o to.
                                        >
                                        > To chyba jest cos nie w porzadku. Nie powinno to byc wpisane w ksiedze
                                        > wieczystej budynku, ze ja i tylko ja moge z tego miejsca korzystac?
                                        >

                                        Powinno.

                                        > 2. Czy bank sie moze doczepic tdo harmonogramu wplat, w ktorym sa miekkie
                                        > okreslenia dat np. 7 dni od uzyskania pozwolenia na budowe bez podania
                                        jakiegos konkretniejszego terminu (np. maksymalnie do czerwca 06)?

                                        To jest tak - jak bank będzie coś miał na przeciw to ci w ogóle na to
                                        mieszkanie nie da kredytu. Jak już da, to im w zasadzie wszystko jedno kiedy
                                        wypłacasz transze, przynajmniej tak było w PKO i BPH które przerabiałem
                                        osobiście.

                                        >
                                        > 3. Określenie typu "w mozliwie krotkim czasie", "małoistotne usterki" sa
                                        chyba
                                        > niezbyt "ładne"?
                                        >

                                        To są klasyczne wytrychy używane po to by w razie czego klient nie mógł się
                                        czepiać. Próbuj takie rzeczy uściślać, szczególnie zmienić ten krótki czas na
                                        np. 2 tygodnie, ale mogą się nie chcieć zgodzić na zmiany

                                        > 4. Czy istnieje jakas norma regulujaca sam proces odbioru mieszkania? mam
                                        zapis
                                        >
                                        > mowiacy o tym, ze jesli wykryte wady "nie obnizaja wartosci uzytkowej
                                        > mieszkania i mozliwosci korzystania z niego zgodnie z przeznaczeniem" to
                                        > sprzedajacy moze odmowic usuniecia tych wad. Tego chcialbym sie wystrzec, bo
                                        > nie dziala to na moja korzysc. A moze to jest standard w umowach?
                                        >

                                        Normy są na rzeczy konkretne, typu wykonanie instalacji, równość ścian itp.
                                        Jednej normy na całe mieszkanie oczywiście nie ma. Zapis z tym obniżaniem
                                        wartości użytkowej jest chamski, nie powinno go być. Mają zasrany obowiązek
                                        usunąć wszystkie wady wpisane do protokołu odbioru. Ale oczywiście szykuj się
                                        na mobbing przy odbiorze z cyklu "panie, gdzie pan widzi tą rysę, tu nic nie
                                        ma".

                                        > 5. Mozliwe jest w ogole negocjowanie nierownego traktowania stron w przypadku
                                        > opóźnien we wpłatach i budowie, rozwiązania umowy itp.?
                                        >

                                        Możliwe było jak mieszkań było więcej niż potencjalnych klientów. W tej chwili
                                        mieszkań jest dużo mniej niż klientów i deweloperzy nie są skłonni do żadnych
                                        ustępstw. Takze wiele nie uwalczysz raczej.

                                        > 6. Zarządzanie nieruchomoscia przed developera przez 36 msc?Jest to chyba
                                        zbyt
                                        > długo?
                                        >

                                        Dużo za długo, szczególnie ze punkt niżej. Powinni administrować w czasie
                                        rękojmi, to jest 3 lata. Potem wynocha.

                                        > 7. Opłata z usługi zarządzania beda wyzsze od ceny rynkowej o 1,5 zl za m2.
                                        Czy
                                        >
                                        > znasz jakies firmy, ktore świadczą usługi zarządzania nieruchomościami?
                                        >

                                        To oznacza tyle że z każdym czynszem oddasz dodatkowe 1.5zł z metra czystego
                                        zysku dla Marvipolu. Przez cztery lata. Wyjątkowo chamski zapis. Moja
                                        administracja bierze 1.10 z metra za zarządzanie i to i tak jest drogo. Czyli
                                        oni planują brać co najmniej 2.50. Szykuje się blok dla krezusów ;-))))

                                        > 8. Czy standardem jest dołączanie do umowy planów samych murów? Moim zdaniem
                                        to
                                        >
                                        > plany "wody, pradu, CO" powinny tez stanowic integralną część umowy?
                                        >

                                        Nie wiem co jest standardem, ja dostałem plany wszystkich instalacji przy
                                        pierwszej wizycie u dewelopera. Moze Marvipol jeszcze ich sam nie ma ;-) ?

                                        > Z góry dziekuje
                                        > pzdr
                                        > muflobar
                                        • muflobar Re: Jestem. 31.05.06, 12:33
                                          Ogromne dziekie masstah!
                                          Z tego, co widze, to nie zapowiada sie mila wizyta u developera...buuu
                                          Pozostaje tylko pytanie czy wchodzic w to czy nie, jesli nic nie beda chcieli
                                          zmienic.
                                          Nigdy bym nie przypuszczal, ze moze byc tak ciezko.
                                          Jescze raz dzieki i pozdrawiam serdecznie,
                                          muflobar.

                                          Dam znac jesli mi sie cos uda wytargowac.
                                        • robert_c Re: Jestem. 31.05.06, 12:47
                                          Masstah w zasadzie na wszystko odpowiedział.
                                          Ja wtrące tylko kilka swoich uwag.

                                          1. Garaż.
                                          Tu są rózne formy sprzedaży miejsca postojowego. Jedni wpisują to we własciwy
                                          akt notarialny sprzedaży mieszkania, inni przyjmują inne formy.
                                          Jakie to ma znaczenie? - w wysokości stawki VAT.
                                          Mieszkania mają 7%, a garaż 22%.
                                          Gdyby garaż sprzedawany był łącznie z mieszkaniem, to stanowiłby jego
                                          integralną cześć, a wiec mógłby byc opodatkowany stawką 7% (czykli dla
                                          kupującego byłby tańszy).
                                          Tu jednak fiskus robi sobie rózne numery. Vat spada i tak na kupujacego. Firmy
                                          więc najczęsciej sprzedają garaż osobno i płaca 22% VAT, by miec spokój ze
                                          skarbówką.

                                          W zaprezentowanym zapisie, ze Forma prawna sprzedazy stanowiska parkingowego
                                          zostanie ustalona przez Sprzedajacego przed podpisaniem aktu notarialnego
                                          nie wiem o co chodzi?
                                          Powinieneś to wyjasnić z developerem.

                                          4. Trzeba zmienić ten zapis. Kto będzie ustalał, czy wada obiża wartość
                                          mieszkania? Developer, czy klient, a może sąd? To jakas bzdura. Wada to wada.
                                          Trudno mi sobie nawet wyobrazić jakąkolwiek wadę, której developer nia miałby
                                          obowiązku usunąć.

                                          6. Zarządzanie niruchomością.
                                          O tym się mówi i pisze od dawna. Developerzy dorabiają sobie dodatkowo przez
                                          narzucenie obowiazku zarządzania nieruchomoscia przez najmniej 3 lata. Biora
                                          stawki wieksze niz na wolnym rynku.
                                          Przy czym nie ma to nic współnego z rękojmią. To, kto zarzadza budynkiem jest
                                          od rękojmii zupełnie niezalezne.

                                          Moja przyjaciółka z pewnej kancelarii notarialnej mówiła mi, że taki zapis o
                                          obowiazku administrowania prze zdevelopera przez jakiś okres jest do olania.
                                          Wszystko zalezy od tego w jakim czasie zbierze się współnota i będzie gotowa do
                                          podejmowania decyzji.
                                          Jeśłi w bloku zamieszkają ludzie, którym nic się nie chce, to będziecie bulic
                                          1,50 zł za m2 więcej, niz normalnie.

                                          Natomiast gdyby szybko zebrała sie współnota i zdecydowała o wypowiedzeniu
                                          umowy administrowania developerowi i wynajęciu administratora na wolnym rynku,
                                          to macie do tego prawo i ten zapis o minimum 36 miesiacach jest nic nie wart.

                                          Po prostu nie ma takiej umowy, której nie można byłoby wypowiedziec. A
                                          umieszczanie zapisu o administrowaniu przez developera w zasadzie nie ma mocy
                                          prawnej, nawet jeśli taki zapis znalazłby sie w akcie notarialnym.

                                          8. Developer nie musi dawać ci planów inncyh, jak mury, ale powinien.
                                          Wszak płacisz za to. Płacisz za wszelkie instalacje i masz prawo w tym momencie
                                          do zaproponowania odpowiednich zmian na przykład w usytuowaniu punktów
                                          świetlnych, gniazdek, doprowadzenia końcówki rurek od wody, usytuowania
                                          kaloryferów, itp. Domagaj się wiec i innych planów, a nie tylko same mury.
                                          • masstah Re: Jestem. 31.05.06, 13:29
                                            > Masstah w zasadzie na wszystko odpowiedział.
                                            > Ja wtrące tylko kilka swoich uwag.

                                            Nie mogłem się powstrzymać ;-)

                                            >
                                            > 6. Zarządzanie niruchomością.
                                            > O tym się mówi i pisze od dawna. Developerzy dorabiają sobie dodatkowo przez
                                            > narzucenie obowiazku zarządzania nieruchomoscia przez najmniej 3 lata. Biora
                                            > stawki wieksze niz na wolnym rynku.
                                            > Przy czym nie ma to nic współnego z rękojmią. To, kto zarzadza budynkiem jest
                                            > od rękojmii zupełnie niezalezne.

                                            Jest zależne niewprost - póki administrują to jest większa szansa cokolwiek od
                                            nich wyegzekwować. Bo ma się jeszcze jakiegoś haka. Jak się ich wyrzuci to w
                                            zasadzie można założyć ze o każdą wadę/usterkę trzeba się będzie z nimi sądzić.

                                            >
                                            > Moja przyjaciółka z pewnej kancelarii notarialnej mówiła mi, że taki zapis o
                                            > obowiazku administrowania prze zdevelopera przez jakiś okres jest do olania.
                                            > Wszystko zalezy od tego w jakim czasie zbierze się współnota i będzie gotowa
                                            do podejmowania decyzji.> Jeśłi w bloku zamieszkają ludzie, którym nic się nie
                                            chce, to będziecie bulic> 1,50 zł za m2 więcej, niz normalnie.
                                            >
                                            > Natomiast gdyby szybko zebrała sie współnota i zdecydowała o wypowiedzeniu
                                            > umowy administrowania developerowi i wynajęciu administratora na wolnym
                                            rynku,
                                            > to macie do tego prawo i ten zapis o minimum 36 miesiacach jest nic nie wart.
                                            >
                                            > Po prostu nie ma takiej umowy, której nie można byłoby wypowiedziec. A
                                            > umieszczanie zapisu o administrowaniu przez developera w zasadzie nie ma mocy
                                            > prawnej, nawet jeśli taki zapis znalazłby sie w akcie notarialnym.
                                            >

                                            U mnie była taka jazda - zapisu o administrowaniu w umowie nie było. Za to po
                                            utworzeniu wspólnoty (pięć minut po pierwszym akcie notarialnym) zarząd
                                            wspólnoty (czyli deweloper) powziął uchwałę że przekazuje sam sobie
                                            administrowanie budynkiem po takiej a takiej stawce (fakt że nie takiej
                                            bandyckiej tylko przeciętnej) na okres 3 lat i ze za zerwanie tej umowy jest
                                            kara jak jasna cholera. I co im można było na to zrobić? Nic. Na szczęście
                                            poszli na ugodę i sami się zgodzili po półtora roku zmienić tą umowę na
                                            normalną, bez kar i po niższych stawkach - no i nadal administrują i w sumie
                                            nie narzekam.
                                            • robert_c Re: Jestem. 31.05.06, 13:39
                                              Działanie developera związane z narzucaniem administrowania przez samego siebie
                                              jest niezgodne z prawem. Wszelkie te zapisy o karach są guzik warte i jakby co,
                                              to developer doskonale wie, że nie ma szans w sądzie. Takie umowy działają jak
                                              straszak na nieswiadomych mieszkanców.
                                              Po pierwsze - po utworzeniu się wspólnoty zarząd jest wybierany przez
                                              mieszkańców, a nie narzucany sam z siebie. Czyli można juz podwazyć kompetencje
                                              zarządu do zawierania umów.
                                              Mamy demokrację, a nie dyktaturę.
                                              • masstah Re: Jestem. 31.05.06, 13:44
                                                hehehe... A wiesz ilu jest w moim bloku takich którym się cokolwiek chce? może
                                                z pięciu. Na prawie siedemdziesiąt mieszkań. W takich warunkach wszystko można
                                                narzucić, ogromna większość się w ogóle nie interesuje, wszystko podpisuje jak
                                                leci.
                                                • muflobar Re: Jestem. 31.05.06, 13:51
                                                  Skad sie tacy ludzie biora?Spia na pieniadzach?
                                                  Mnie najbardziej zadziwia ludzka głupota.
                                                  bbbbuuuuuuuu
                                                  • muflobar Re: Jestem. 31.05.06, 13:54
                                                    I jeszcze jedno pytanko,
                                                    to jak teraz wyglada sytuacja u Ciebie w bloku.
                                                    Developer jako zarządca?
                                                  • masstah Re: Jestem. 31.05.06, 14:38
                                                    tak, deweloper jest nadal zarządcą. Póki nie przesadzają z cenami (trzymaja się
                                                    średniej) i wywiązują się z obowiazków nie widzę potrzeby by to zmieniać. Są
                                                    przynajmniej "dotarci", z każdym nowym byłoby co najmniej pół roku problemów
                                                    zanim sie wszystkiego nauczy. A oszczędności względne - może z 50zł mniej
                                                    czynszu. Zaniedbywalne.
                                                  • muflobar Re: Jestem. 31.05.06, 16:07
                                                    Jeszcze jedno pytanie:

                                                    s zobowiązuje się do sprzedaży na rzecz k udziału we współwłasności części
                                                    budynku przeznaczonego do wspólnego korzystania przez wszystkich właścicieli
                                                    lokali znajdujących się w budynku oraz udziału we własności działki,
                                                    odpowiadającego stosunkowi powierzchni użytkowej lokalu mieszkalnego oraz
                                                    udziałem w powierzchni garażu do powierzchni użytkowej wszystkich lokali.
                                                    Ostateczna wielkość udziału zostanie ustalona przez Sprzedającego w akcie
                                                    notarialnym

                                                    Czy taki zapis jest OK?
                                                  • robert_c Re: Jestem. 31.05.06, 16:36
                                                    Moim zdaniem jest OK.
                                          • muflobar Re: Jestem. 31.05.06, 13:34
                                            robert_c napisał:

                                            > Masstah w zasadzie na wszystko odpowiedział.
                                            > Ja wtrące tylko kilka swoich uwag.
                                            >
                                            > 1. Garaż.
                                            > Tu są rózne formy sprzedaży miejsca postojowego. Jedni wpisują to we własciwy
                                            > akt notarialny sprzedaży mieszkania, inni przyjmują inne formy.
                                            > Jakie to ma znaczenie? - w wysokości stawki VAT.
                                            > Mieszkania mają 7%, a garaż 22%.
                                            > Gdyby garaż sprzedawany był łącznie z mieszkaniem, to stanowiłby jego
                                            > integralną cześć, a wiec mógłby byc opodatkowany stawką 7% (czykli dla
                                            > kupującego byłby tańszy).
                                            > Tu jednak fiskus robi sobie rózne numery. Vat spada i tak na kupujacego.
                                            Firmy
                                            > więc najczęsciej sprzedają garaż osobno i płaca 22% VAT, by miec spokój ze
                                            > skarbówką.
                                            >
                                            > W zaprezentowanym zapisie, ze Forma prawna sprzedazy stanowiska parkingowego
                                            > zostanie ustalona przez Sprzedajacego przed podpisaniem aktu notarialnego
                                            > nie wiem o co chodzi?
                                            > Powinieneś to wyjasnić z developerem.

                                            Moje wrazenie, co do niejasnosci tego zapisu jest identyczne. Bede musial zatem
                                            to wyjasnić.

                                            > 4. Trzeba zmienić ten zapis. Kto będzie ustalał, czy wada obiża wartość
                                            > mieszkania? Developer, czy klient, a może sąd? To jakas bzdura. Wada to wada.
                                            > Trudno mi sobie nawet wyobrazić jakąkolwiek wadę, której developer nia miałby
                                            > obowiązku usunąć.

                                            No własnie, czyli mamy tutaj klasyczny wytrych, buuu

                                            > 6. Zarządzanie niruchomością.
                                            > O tym się mówi i pisze od dawna. Developerzy dorabiają sobie dodatkowo przez
                                            > narzucenie obowiazku zarządzania nieruchomoscia przez najmniej 3 lata. Biora
                                            > stawki wieksze niz na wolnym rynku.
                                            > Przy czym nie ma to nic współnego z rękojmią. To, kto zarzadza budynkiem jest
                                            > od rękojmii zupełnie niezalezne.
                                            >
                                            > Moja przyjaciółka z pewnej kancelarii notarialnej mówiła mi, że taki zapis o
                                            > obowiazku administrowania prze zdevelopera przez jakiś okres jest do olania.
                                            > Wszystko zalezy od tego w jakim czasie zbierze się współnota i będzie gotowa
                                            do
                                            >
                                            > podejmowania decyzji.
                                            > Jeśłi w bloku zamieszkają ludzie, którym nic się nie chce, to będziecie bulic
                                            > 1,50 zł za m2 więcej, niz normalnie.
                                            >
                                            > Natomiast gdyby szybko zebrała sie współnota i zdecydowała o wypowiedzeniu
                                            > umowy administrowania developerowi i wynajęciu administratora na wolnym
                                            rynku,
                                            > to macie do tego prawo i ten zapis o minimum 36 miesiacach jest nic nie wart.
                                            >
                                            > Po prostu nie ma takiej umowy, której nie można byłoby wypowiedziec. A
                                            > umieszczanie zapisu o administrowaniu przez developera w zasadzie nie ma mocy
                                            > prawnej, nawet jeśli taki zapis znalazłby sie w akcie notarialnym.

                                            To jest dobra wiadomosc. Mam nadzieje,ze jesli sie zdecyduje na podpisanie tej
                                            umowy, to Szanownym Sąsiadom będzie się chciało.

                                            > 8. Developer nie musi dawać ci planów inncyh, jak mury, ale powinien.
                                            > Wszak płacisz za to. Płacisz za wszelkie instalacje i masz prawo w tym
                                            momencie
                                            >
                                            > do zaproponowania odpowiednich zmian na przykład w usytuowaniu punktów
                                            > świetlnych, gniazdek, doprowadzenia końcówki rurek od wody, usytuowania
                                            > kaloryferów, itp. Domagaj się wiec i innych planów, a nie tylko same mury.

                                            No własnie. Mam nadzieje,ze z tym nie bedzie problemów, bo przeciez az takiego
                                            kota w worku, to nie chce kupowac.

                                            Jeszcze raz Wam Wszystkim bardzo dziękuję za pomoc.
                                            Poinformuje o przebiegu rozmow z developerem.
                                            pozdrawiam,
                                            muflobar
                                            • owcakatarzyna Re: Jestem. 31.05.06, 17:13
                                              obiecuje, że sasiadom bedzie się chciało ;)
                                              ja równiez Panowie dziękuję za wszystkie informacje, spokojniejeszą mam głowę.
                                              Trochę opadł stres związany z kupnem mieszkania...
                                              Kasia
                                            • muflobar Re: Jestem. 31.05.06, 19:50
                                              Wielkie dzięki za wszystko!!!!

                                              Teraz pozostała "tylko' decyzja czy wchodzic czy nie :)
                                              • owcakatarzyna Re: Jestem. 31.05.06, 21:24
                                                jestem bardziej na tak niż na nie.
                                                pomogłam ? ;)
                                                • muflobar Re: Jestem. 31.05.06, 21:47
                                                  Dzieki Kasiu,
                                                  ja sie caly czas bije z myslami.
                                                  Szkoda tylko, ze nie wiem jak wygladaj umowy u innych developerów

                                                  A moze ktos wie?
                                                  • tarantula01 Re: Jestem. 31.05.06, 23:34
                                                    Przecież możesz pójść i wziąć. Jak nie dadzą, tzn., że nie warto tam kupować. A
                                                    co będzie jak nigdzie nie będą chcieli dać?
                                        • tarantula01 Re: Jestem. 31.05.06, 17:24
                                          masstah napisał:
                                          > > 6. Zarządzanie nieruchomoscia przed developera przez 36 msc?Jest to chyba
                                          > > zbyt długo?

                                          > Dużo za długo, szczególnie ze punkt niżej. Powinni administrować w czasie
                                          > rękojmi, to jest 3 lata. Potem wynocha.

                                          To jest cholernie zły zapis z punktu widzenia klienta. Bo po 3 latach
                                          przedawniają się ew. roszczenia, które klient może dochodzić w Sądzie. To
                                          dotyczy nie tylko mieszkania, ale przede wszystkim budynku. Mieszkanie ogladasz
                                          na codzień i widzisz juz po tygodniu co ci doskwiera (zwróć uwagę na
                                          wentyalcję - czy działa przy szczelnie zamkniętych oknach i drzwiach), a po
                                          budynku nie łazisz codziennie. A gdyby dach przeciekał i administrator
                                          (developer) by to sprytnie ukrywał? A potem administrator (developer) się zmywa
                                          i nie mozna pozwac za cieknący dach developera (bo źle wykonał, a minęły 3
                                          lata), tylko administratora - niby ta sama firma (ale ten administrator ma OC,
                                          więc faktycznie nic nie zapłaci tylko ubezpieczyciel tego administratora).

                                          > > 7. Opłata z usługi zarządzania beda wyzsze od ceny rynkowej o 1,5 zl za m2.
                                          > > Czy znasz jakies firmy, ktore świadczą usługi zarządzania nieruchomościami?

                                          U mnie jest 30 gr. za udział mam 90 udziałów. Płace 27 zł na administratora za
                                          51 m2.
                                          Powinniście z sąsiadami jak najszybciej się spotkać i założyć wspólnotę, która
                                          powinna jak najszybciej ustanowić własnego administratora wywalając
                                          poprzedniego. Tylko, ze każdy lokator musi to zrobić indywidualnie, aby
                                          odniosło skutek dla wszystkich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka