Dodaj do ulubionych

Czarne i białe.

30.11.12, 12:14
Ostatnie dyskusje na forum spowodowały szukanie przeze mnie dziedzin życia, w których wszystko jest czarne lub białe. Nie znalazłam. Każdy problem i każda dziedzina ma różne odcienie szarości. Banał. Ale skąd fundamentaliści? Gdzie ich wątpliwości? Nawet zabójstwo nie koniecznie musi być całkiem czarne, a oddanie życia za kogoś nie koniecznie białe. Nawet ateista może być bielszy od niejednego (często jakże czarnego) wyznawcy jakiejkolwiek wiary.
Niby wiemy, ale często zapominamy się, dokonując ocen ludzi i ich postępowania. Bo oceniamy emocjonalnie, a nie rozumowo. Wiem po sobie. Jeżeli np. kogoś nie lubię, to jakże często emocjonalnie źle go oceniam i to bez uzasadnienia, choć wiem, że w każdym z nas jest czerń i biel, a szarości są konsekwencją wychowania i doświadczenia. I uczę się od lat uzasadniania emocjonalnych niechęci, oczywiście jeżeli mi na kimś czy na czymś zależy.
Obserwuj wątek
    • polnaro Re: Czarne i białe. 30.11.12, 12:40
      Ło, a skądże te ciągoty do ideału ? Biały, to idea czysta/krystaliczna?
      Gdyby nawet taką wymyślono /niemożliwe/, to zemdliłaby jej wyznawców szybko.
      A już my Polacy szczególnie lubimy kontrasty, miotamy się od muru do muru, łby sobie rozbijamy, a śleptoki, nie widzimy przestrzeni między tymi skrajnościami. Wrzeszczymy wciąż o tolerancji, a niech tylko ktoś powie coś co nam w osobistą ramkę nie włazi....., no wróg i idiota ...
      Ogólnie fajnie jest.
      A wczorajsze wróżby co Wam pokazały? Bo mnie woreczek zawiązany na kijku....big_grin. W drogę czas? czy po prośbie marsz? big_grin
      • natla Re: Czarne i białe. 30.11.12, 12:47
        No coś Ty. Związany woreczek, to woreczek złotych 20-dolarówek, a kij do odganiania "przyjaciół" big_grin Tak, tylko czerń i biel, to byłby koszmar, powodujący ciągłe końce świata wink
        • filip505 Re: Czarne i białe. 30.11.12, 14:19
          ....natlo,chyba nie zapomnialas ze oprucz roznych odcieni
          szarosci jest jeszcze cala gama pieknych kolorow,pelnych,
          pastelowych,itp,ich trzeba szukac,one sa wokolo nas
          ciagle,musimy je potrafic zauwazyc,
          ....polnarko,kazdy powinien odbyc wyprawe zycia,ale po ziemi,
          nie zaraz po niebie,
    • pierogi_z_jagodami Re: czerwone i żółte 30.11.12, 14:37
      toteż o mnie! o mnie!! hurra! dochapalam sie wątku hihihi


      mowa czarno biała czasem jest konieczna, jest wartością kiedy temat mlaska we mgle i coś trzeba zrobić, wtedy nie da się inaczej przeczytać drogowskazu, jakbyś czytała gdyby tekst był drukowany szarym na szarym? nichuja jak mawiają sąsiedzi, no i czasem używa się takiej mowy dla podkreślenia wagi tematu, kontrasty sprzyjają czytelności

      stanowisko życiowe w oparach szarości jest przesiąknięte ambiwalencją i jest naturalne, życiowe, codzienne, pełne łagodności i umiaru koniecznego dla przetrwania.... ale jest też rzeczą normalną dążenie do pokonania sprzeczności, rozwiązania zagadek, pokonania ambiwalencji w jakimś temacie czy usunięcia niedomówień

      całuski jesienne, może to już ostatnie przed końcem świata? smile))
      • natla Re: czerwone i żółte 30.11.12, 15:03
        Moje Wy słodkie nożyczki na stole! big_grin
        Nic nie rozumiem, przecież nie jesteś radykalna w swoich poglądach.
        A tak poważnie, naprawdę myślisz, że świat jest czarno-biały? Czy to nie głoszenie jedynej prawdy, "mojej prawdy"? Narzucanie subiektywizmu? Nie mam nic przeciw "takiej mowie", bo w odpowiednim kontekście czasem daje niezły wynik, ale czasem bywa używana z braku argumentów. Nie myślę tu o Tobie, podobnie jak cały wątek nie jest o Tobie, tylko o widzeniu czarno-białego świata przez ludzi i w tym kontekście też o Tobie. big_grin
        Zapaleniec (świr) w jakiejś dziedzinie, to niekoniecznie radykał czarno-biały. Na szczęście. Ja wolę w Tobie widzieć pozytywnego świra.
        • pierogi_z_jagodami Re: czerwone i żółte 30.11.12, 15:30
          kochana, to Ty jesteś pozytywna, może i świrem jesteś,, a bo ja wiem? ale pozytywna na pewno

          w pewnych sprawach mam radykalne poglądy, ale to zapewne zależy od definicji, dlatego napisałam że też o mnie jest wątek

          "Każdy problem i każda dziedzina ma różne odcienie szarości. " - to nie jest tak do końca, może tak, jeśli tylko rozmawiamy, słowa jak liście sobie fruwają w powietrzu bez znaczenia dając złudzenie ruchu i życia. Ale życiu stoisz i żeby zrobić krok musisz zadecydować , nie możesz iśc jednocześnie w lewo i prawo, do przodu i do tyły, chyba że bardzo sie uprzesz, ale kiedy cie wezmą za leczenie to może być nieprzyjemnie wink
          • natla czarne, białe, szare, kolorowe. 30.11.12, 16:05
            O, la, la. big_grin
            Jeżeli w życiu potrafisz podejmować radykalne kroki, to wspaniale. Większość ludzi też musi to umieć, bo inaczej faktycznie stagnacja. Ale przed podjęciem decyzji musimy dostrzegać szarości. Czasem radykalny krok wydaje sie koniecznością i robimy go, czasem bierzemy pod uwagę szarości, bo oprócz nas są jeszcze inni, których swoim radykalnym krokiem możemy skrzywdzić. Inaczej niepotrzebne by były salomonowe wyroki.
            > w pewnych sprawach mam radykalne poglądy,<
            .....myśle, że każdy ma, tylko nie zgodzę się z radykalnym ich sprzedawaniem, choć nie przeczę, że czasem to konieczność. Uważam, że nawet należy ludzi przekonywać do jakiejś idei, ale o wiele więcej zdziała się cierpliwością niż radykalizmem. Przecież mnóstwo ludzi żyje na zasadzie "nie, bo nie", ponieważ im się myśleć nie chce. Ale krzyk, to nienajlepsza metoda na dotarcie do mózgów. No i czasem trzeba zrezygnować, bo jak nie, to wojna big_grin A wojna, to tylko zniszczenie i zło.
            A teraz zapytowywuję: czy radykalne spojrzenie na problem, dopuszcza argumenty innych?
            Wiem, nudna już jestem z tymi argumentami, ale uważam, że świat byłby dużo lepszy, gdyby słuchało się argumentacji innych. Choćby po to, żeby poznać ich tok myślenia. Ja osobiście jestem zupełnie nieodporna na argumenty. Nawet potrafię czasem zmienić zdanie. Najlepsze są te czytane, a nie wypowiadane, bo jest czas na zastanowienie.

            Filipie, kolory towarzyszą i czarnemu i białemu i szaremu, bo inaczej to się tylko pochlastać big_grin
            • misia007 Re: czarne, białe, szare, kolorowe. 30.11.12, 16:34
              Biel i czerń są w życiu każdego z nas.Może i na co dzień żyjemy w szarzyżnie ale każdy wie,że są takie rzeczy ,których nie zrobi NIGDY i takie ,które zrobi ZAWSZE.U jednych tego więcej u innych mniej ale samą szarością nie da się polecieć.
              Na twoje pytanie Natlu odpowiadam NIE bo jeśli w coś wierzę to już bezwarunkowo i jestem przekonana ,że słusznie czynię.Natomiast nie czuję najmniejszej potrzeby nawracania kogokolwiek na "moje" więc nawet jeśli na temat swych przekonań dyskutuję to z ciekawości jak to jest u innych , wyłącznie.
            • pierogi_z_jagodami Re: tęczowe 30.11.12, 17:01
              pierogowa odpowiedź:
              > O, la, la. big_grin
              > Jeżeli w życiu potrafisz podejmować radykalne kroki, to wspaniale


              - pierogi nie mialy wyjścia, potem już nabrały wprawy

              oprócz nas są jeszcze inni, których swoim radykalnym krokiem możemy skrzywdzić.

              - zasadniczo w życiu nie ma tak, że wszystko sie wszystkim podobało i żeby wszystkim było wygodnie, coś za coś, moim zdaniem specjalna opieka nalezy sie tylko dzieciom, slabym i chorym, reszta da sobie radę a jesli nie to sie nauczy

              > > w pewnych sprawach mam radykalne poglądy .....myśle, że każdy ma, tylko nie zgodzę się z radykalnym ich sprzedawaniem,


              - ja moich nie sprzedają, głoszę, jak ktoś nie ma ochoty to może nie słuchać

              o wiele więcej zdziała się cierpliwością niż radykalizmem. Przecież mnóstwo ludzi żyje na zasadzie "nie, bo nie", ponieważ im się myśleć nie chce. Ale krzyk, to nienajlepsza metoda na dotarcie do mózgów.

              - mowimy o radykalizmie czy o krzyku, to jakby zmiana tematu, poza tym ... o tej cierpliwości powiedz ogolonym na lyso kolesiom jak ci będa rozwalali samochód

              > A teraz zapytowywuję: czy radykalne spojrzenie na problem, dopuszcza argumenty
              > innych? Wiem, nudna już jestem z tymi argumentami, ale uważam, że świat byłby dużo lepszy, gdyby słuchało się argumentacji innych.


              - każdy może glosic swoją prawdę, czego dowodem ojciec Rydzyk i Krytyka Polityczna

              • natla Re: tęczowe 30.11.12, 18:30
                Ty nie polemizujesz, Ty sie bronisz, tłumaczysz, bierzesz za bardzo do siebie. Staram się pisać ogólnie, bo jak sądzę większość ma podobne problemy i jakoś sobie z tym mniej lub bardziej radzi...... tylko sie nie wkurzaj, bo nie piszę tego złośliwie.

                > - mowimy o radykalizmie czy o krzyku, to jakby zmiana tematu, poza tym ... o te
                > j cierpliwości powiedz ogolonym na lyso kolesiom jak ci będa rozwalali samochód
                >

                A krzyk nie jest radykalny? A co ma łysy drań wspólnego z moim radykalnym spojrzeniem? I jasne, że będę wrzeszczała, ale nie w obronie mojej jakiejś tam mniej lub bardziej radykalnej idei, a w obronie dobra materialnego czy własnego życia.
                > - zasadniczo w życiu nie ma tak, że wszystko sie wszystkim podobało i żeby wszy
                > stkim było wygodnie,<


                no jasne

                > coś za coś, moim zdaniem specjalna opieka nalezy sie tylko
                > dzieciom, slabym i chorym, <

                no właśnie to jest ta konieczna szarość, którą każdy powinien brać pod uwagę, a odsetek jest niebagatelny jeżeli dołączysz jeszcze przyjaciół i rodzinę (tę część z którą bywamy na zdjęciach)
                >reszta da sobie radę a jesli nie to sie nauczy<
                niby racja, ale czy się nauczy..... a właściwie to już ich problem, chociaż.... przecież chcę ich przekonać, bo inaczej po kija podnoszenie problemu.

                > - ja moich nie sprzedają, głoszę, jak ktoś nie ma ochoty to może nie słuchać<
                to po co głosić? a jeżeli słuchają, to mogą mieć swoje zdanie i wtedy cierpliwość (której ja zresztą często, gęsto nie mam smile) w argumentacji może zdziałać co nieco. Za cierpliwość uznaje umiejętność dowiedzenia błędności kolejnych argumentów, ale też umiejętność przyznawania racji, o ile takie obiektywnie dla mnie są.

                > - każdy może glosic swoją prawdę, czego dowodem ojciec Rydzyk i Krytyka Polityc
                > zna


                to już argument poniżej pasa big_grinbig_grin
                • pierogi_z_jagodami Re: tęczowe 30.11.12, 19:09
                  bronię się??
                  jeśli tak uważasz, nie problem, nie przeszkadza mi to

                  zawsze piszę o sobie, bo to jest punkt widzenia który znam, uogólnienia dla mnie sa bez sensu, co to jest ogół? zbiór jednostek, każdy jest inny, więc zamiast teoretyzować wole pisać o sobie oczekując że ktoś inny powie coś o sobie, uogólnienia to zbędny szum informacyjny

                  wiesz, z tym głoszeniem to jest tak, że nigdy nie wiesz kto słucha... możesz jeszcze milczeć i słuchać, więc czasem słucham i milczę, a czasem mówię, naraz się nie da

                  acha.. rodzina.. sorrygregory, ale ci ze zdjęć to nie jest rodzina... hmm? rozumiemy się? rodzina to twór na którego można liczyć, to są więzi ktore skutkują w określony ludzki sposób, jeśli nawalili, są skreśleni, możemy sobie złożyć życzenia imieninowe, przez telefon... nie jestem instytucją charytatywną wspierająca egoistów i hipokrytów... zero wsparcia i liczenia się z takimi, na biegun big_grin

                  no i ja osobiście nikogo nei chce do niczego przekonywać, mam spory szacunek dla zdolności intelektualnych moich interlokutorów, jeśli ich trzeba przekonywać to szkoda czasu, moim zdaniem wystarczy rzetelna informacja, reszta ma się zadziać sama a jeśli się nie zadzieje, to już nie mój problem, nie odpowiadam za czyjeś zwolnione obroty czy zamknietą precepcję
              • izis52 Re: szare jest piękne 30.11.12, 19:03
                Odnoszę wrażenie, że Natla - nawiązuje do kwestii ocen w niektórych wątkach, gdzie spolaryzowały się przeciwstawne stanowiska, co jest dobre, a co złe, co prawdziwe, a co fałszywe. W sumie czy dyskusja coś zmieni w naszych poglądach ? "Sumienie" dyktuje nam uznanie czegoś, kogoś białym, czy czarnym. W tym kontekście wypracowanie szarości - koloru środka, jest dla większości "tolerancyjnych" ludzi wyczynem ponad miarę.
                Sumienie, jako głos dobra i zła nie jest czymś obiektywnie uniwersalnym. Zależy od warunków, sposobu wychowania i kultury panującej w danej grupie społecznej, w więc siłą rzeczy musi być relatywne. Zainspirowana mądrością swoich mentorów - szukam tych szarości w ocenach ( nie zawsze skutecznie), co nie przeszkadza w kolorowym życiu, a nawet snach.
                • filip505 Re: szare jest piękne 30.11.12, 20:16
                  ....masz racje izis,z tym ze dla ludzi tolerancyjnych wypracowanie tego srodka
                  szarosci jest raczej mozliwe,a jesli nie to bez zalu pozostaja przy roznych jego
                  odcieniach,kolory tylko czarne i biale sa dla ludzi z "zawezonym" horyzatem
                  widzenia,ludzie z prawdziwa idea beda latami ja glosic nie denerwujac sie
                  na niepopierajacych ja,wczesni chrzescjanie np,ludzie bezideowi,podazajacy
                  za haslami wprost przeciwnie,hitler np,skrajne przyklady swietnie pokazuja
                  problemy,ale skrajne postawy wcale ich nie rozwiazuja,
                • polnaro Re: szare jest piękne 30.11.12, 20:30
                  Jednak może mniej ogólnie, bo ..... tak.
                  Jeśli Pierogi realizują swoje poglądy na co dzień, to szczerze zazdroszczę, bo ja poddaję się często, np. prośbie potrzebującego /czasem nieudacznika na własną prośbę/, a raz wykonany pomocny gest nigdy nie jest jedynym, bo jakoś czyni odpowiedzialnym za to co następuje.
                  To w sferze czynów.
                  Jeśli chodzi o poglądy, to także początkowy radykalizm, z którym potrafię wystartować, ugina się pod trafnymi argumentami oponenta i pewnie dlatego kompromisy, czyli szarość, dominują w moim życiu, co ma swoje dobre strony. Koloru szukam poza relacjami społecznymi, w tych wolę bezpieczeństwo. Oceniam ostrożnie, bardzo ostrożnie.
                  Świadomość braku informacji, manipulacji tą dziedziną życia społecznego jest czarną dziurą dla mojego poczucia bezpieczeństwa, porównywalną z innymi śmieciami cywilizacji, bo w tym kontekście dyskusja rzeczywiście nie ma sensu.
                  Izis, dyskusja może nie zmienia poglądów na kwestie zasadnicze, ale ogranicza relatywizm na pewno i u myślących koryguje działania.
                  • pierogi_z_jagodami Re:polnaro 30.11.12, 20:51
                    tak
                    realizuję
                    chociaż nie na co dzień i nie w każdej sprawie, są ważne i mniej ważne, każdy ma jakąś hierarchię, mam podobno silne cechy przywódcze, w enneagramie 8 z 7, przywódcze, to oznacza że mam mocna wizję świata, silna osobowość i niełatwo mnie zdominować

                    z bliska rodziną się dogadujemy, jednak big_grin
    • amityr Re: Czarne i białe. 30.11.12, 20:47
      A CO Z ŻÓŁTYM ?
      • sagittarius954 Re: Czarne i białe. 30.11.12, 21:00
        W ryżu po kolana .
          • filip505 Re: Czarne jest białe i białe jest czarne... 02.12.12, 00:22
            ....jak widac sa ludzie dla ktorych dwa kolory to
            za duzo,i co im mowic o odcieniach,szarosci,
            • eurytka Re: Czarne jest białe i białe jest czarne... 02.12.12, 09:33
              Nie wiem czy dobrze pamiętam,
              ale nie ma czegoś takiego jak idealna czerń,
              tak twierdził mój fizyk,
              Podobnie pewnie jest z bielą ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka