natla 30.03.15, 12:06 )))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
engine8 Re: Rewelacja! 30.03.15, 17:37 No nie wiem jak moj internet sie odlacza to pierwsze co robie to Reset systemu a to zabiera 5 minut.... przypalenie gwarantowane... preferuje taka co odalcza gaz albo prad. Odpowiedz Link
izis52 Re: Rewelacja! 30.03.15, 21:37 Mój men na emeryturze postanowił nauczyć się gotować proste potrawy. Niestety więcej z tym kłopotu niż pożytku, gdyż oprócz spalonych garów, muszę walczyć z zapachem spalenizny w kuchni i jadalni. Zastanawiam się czy wszyscy mężczyźni mają tak znakomicie zakodowane wyczucie chwili, by wyjść z kuchni, gdy akurat kończy się dopiekac boczek na patelni? Odpowiedz Link
cyrcyr Re: Rewelacja! 31.03.15, 13:00 To te patelnie czipa nie maja, do ucha nie nadając - boczek w niebezpieczeństwie ? Nie? Nawet na tych które kilkaset złotych kosztują ? Ja myślałem że nowoczesność już na patelni kwitnie... Odpowiedz Link
bragland Re: Rewelacja! 30.03.15, 21:42 trzaśnij tą patelnią w swój ryj!!!! chciałbym to zobaczyć, naprawdę!!!! Odpowiedz Link
natla Re: Rewelacja! 30.03.15, 22:35 Bragland, zatkało mnie! Nie wiem do kogo to było, ale to najmniej istotne. Takiego chamstwa jeszcze na tym forum nie było!!! Odpowiedz Link
narfi Re: Rewelacja! 31.03.15, 01:25 ...bylo, bylo Nihil novi sub sole. Moge sie mylic, ale czy to nie jest nowy nick @kota mrau ? Kotek jak pochla, to wychodzi z niego prawdziwe "ja", ups, prawdziwy tygrys Pare przykladow: kot_mrau 07.03.15, 20:06 to ch... i pi..., Ty jesteś popie...ny, ch...u dupkowaty kot_mrau 07.03.15, 20:26 chuj Ci do mojej rodziny, pojebańcu Oczywiscie jest tego na kopy. Odpowiedz Link
natla Re: Rewelacja! 31.03.15, 07:45 Było, było, ale jakieś inne Poczytałam sobie trochę pana B. na forach i wiem do czego jest zdolny, ale u nas? Odpowiedz Link
narfi Re: Rewelacja! 31.03.15, 10:02 Odkad Pierogi nazwala wszystkich tu, niebytami , nalezalo sie spodziewac tego, no jak mu tam, aha, "elementu" Po rosyjsku to bedzie "wishfull thinking". Chcesz, masz Odpowiedz Link
natla Re: Rewelacja! 31.03.15, 12:51 No i wyszło. Znowu Pierogi wszystkiemu winne A niebytelement najbardziej boi Pana Ignora lub rygli Odpowiedz Link
natla Re: Rewelacja! 31.03.15, 12:59 A optymistyczna metoda "wishful thinking" jest świetna tylko wtedy, kiedy mamy plan B. A my mamy! To moja życiowa zasada zawsze była. I uważam to za dar. Po prostu umiejętność przewidywania. Czasem to odczuwam jako wadę, zwłaszcza kiedy po powrocie z wakacji wychodzi, że 3/4 rzeczy targałam niepotrzebnie Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Rewelacja! 31.03.15, 20:58 Ja jednak wolałabym taki ganek, bo zazwyczaj przy patelni stoję na baczność i kontroluję sytuację. Garnek z ziemniakami zostaje w kuchni samopas i zdarza się że zamiast gotowanych, mamy smażone ziemniaki. Odpowiedz Link
filip505 Re: Rewelacja! 01.04.15, 00:11 ......brawo toma,chociaz jedna normalna jestes,wsrod naszych idealistek,mozna powiedziec jestes normalny "MEN",co znaczy czlowiek, --swoja droga to bardzo lubie smazone ziemniaki choc nie w ten sposob co prawda, Odpowiedz Link
narfi Re: Rewelacja! 01.04.15, 04:57 Z tym przypalaniem, to nie moge tego pojac. Wystarczy troche rozumu. Kazda kuchenka ma przeciez alarm. Smaze , powiedzmy steak'a, rozgrzewam tluszcz, klade mieso na patelnie, nastawiam alarm na 5 minut, nastepnie przewracam i nastawiam na nastepne 5 minut i gotowe. Kartofelki, prosze bardzo. Wrzucam kartofelki do gara, ja kroje je najpierw na cwiartki. Chwila tylko, zeby sie woda zagotowala, nastepnie alarm na 15 minut i voilà! Odpowiedz Link
natla Re: Rewelacja! 01.04.15, 07:52 Moja kuchenka nie ma alarmu .....chyba , ale mam minutnik, tylko raczej go nie nastawiam, bo po co, przecież za kwadrans pójdę i wyłączę Tamaryszku, też bardziej mi o garnek chodzi, ale było o patelni A tak naprawdę, to tak mało gotuję, że zapomniałam, kiedy coś ostatni raz coś przypaliłam. Poza tym od lat chyba 90-tych mam wspaniałe garnki, za które zapłaciłam potworne pieniądze i na początku klęłam na swoją głupotę, że dałam się naciągnąć, ale później okazało się, że zrobiłam świetnie. Jedne gary na całe życie, w których trudno coś przypalić, choć parę razy dołożyłam starań Odpowiedz Link
narfi Re: Rewelacja! 01.04.15, 11:02 ...o yeah, tez takie mam. Moja pierwsza ex kupila 40 lat temu za rownowartosc w sile nabywczej, dzisiejszych AU$6000,- myslalem, ze ja zabije ...a jak sie wyprowadzala, to powiedziala gdzie te gary mam sobie wlozyc ...no to caly czas je mam i sa jak nowe. Firma sie nazywala Rena-Ware, nie wiem czy jeszcze je robia. Tez je trudno przypalic, a i okazji tez nie brakowalo Odpowiedz Link
misia007 Re: Rewelacja! 01.04.15, 15:45 Natlo przeproś się z....minutnikiem.Nic nie przypalam bo używam go do wszystkiego.nastawiam i....głowa wolna. Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Rewelacja! 01.04.15, 15:53 Moja kuchenka też alarmu nie ma, ale czasem ustawiam czas na mikrofalówce. .......jak nie zaponę Odpowiedz Link
filip505 Re: Rewelacja! 01.04.15, 16:01 ......nie chodzi mi o takie kilkuminutowe przypalenie,chodzi o to ze zdazylo mi sie wyjsc z domu na dluzej,zapominajac o gotowaniu ziemniakow,na szczescie jak juz to robie to za ok pol godziny przychodzi zona z pracy ale czasem "sie spozni", pare razy tylko dobra jakosc garkow uratowala przed pozarem, --nafri,jak widac sa ludzie dla ktorych gotowanie to sztuka I przyjemnosc ale sa I tacy ,dla ktorych to sutny obowiazek I bardzo sporadyczny,czyli tacy jak ja, a alarm na dym I czad jest u nas w kazdym mieszkaniu,obowiazkowo,ale trzeba byc w poblizu,jak nie to strazacy moga ci ziemniaki wylaczyc z tym ze raczej oprocz garkow jeszcze drzwi wejsciowe trzeba wymienic wtedy,raz przyjechalem pod dom rowno ze strazakami,dzwi zostaly,......ot zycie, Odpowiedz Link
narfi Re: Rewelacja! 02.04.15, 05:28 ...no tak, ja kocham jesc, a wiec i musialem pokochac gotowanie. Z tym alarmem, to chyba chodzilo mi o to, co tutaj Panie nazywaja minutnikiem , alez dziwolag jezykowy. ...a te od dymu i czadu to u nas tez sa obowiazkowe, na dom ponad 200m , tak jak u mnie ,musza byc trzy, najlepsze, ze na dym od papierosa tez zaczynaja wyc, nic nie robie tylko latam po domu i wylaczam to dranstwo Odpowiedz Link
natla Re: Rewelacja! 02.04.15, 08:13 No to ja bym musiała siedzieć na takim wyłączniku Odpowiedz Link
narfi Re: Rewelacja! 02.04.15, 12:04 ...ale jaka przyjemnosc ...no moze nie az taka. Te dranstwa sa przyczepione pod sufitem, u mnie prawie 3m Odpowiedz Link
filip505 Re: Rewelacja! 02.04.15, 16:00 ......nasze na szczescie od papierosow nie wyja,chyba ze nakopcisz na gesto,sa montowane nie za blizko kuchni zeby nie bylo jak u ciebie,co ciekawe sa to na dym I czad a sa montowane ok 30 cm od sufitu choc wiadomo ze czad jest ciezszy od powietrza I pod sufitem go niema, w domu mam zamontowany dodatkowy przy kominku na wysokosci paleniska,i w kotlowni ale tak naprawde niepotrzebnie,piec na rope nowej generacji, Odpowiedz Link
narfi Re: Rewelacja! 02.04.15, 17:29 Kotlowni na szczescie nie posiadam, gazowe centralne calkowicie wystarcza, no ale u mnie ponizej +10 nie spada caly rok.Kominka tez nie mam. W jednym z poprzednich domow mialem, to po roku kazalem zamurowac. Nie wiem czy te moje czujniki czad wykrywaja, glownie chyba dym, musze sprawdzic. Odpowiedz Link
filip505 Re: Rewelacja! 02.04.15, 20:31 ......nasze napewno wykrywaja,od paru lat jest to obligatoryjne w miescie,nazywaja sie smoke and carbon monoxide alarm,a jak masz piec gazowy to pomieszczenie w ktorym on jest po polsku kotlownia sie nazywa, co nie znaczy ze to jakies czarne ponure pomieszczenie, --u nas niestety,a raczej na szczescie temperatury w gorach do okolo - 30 C sie zdazaja,ostatniej zimy chyba -26C byla najnizej,ale nie sa to dlugie okresy,na poczatku zimy zdazaja sie tez cieple deszcze,utrapienie narciazy, bo snieg zmywaja na stokach,czasem tez na koniec lutego lub na poczatku marca, Odpowiedz Link
narfi Re: Rewelacja! 03.04.15, 08:22 U nas to dziala troche inaczej. Grzejnik gazowy jest umieszczony na zewnatrz domu, na jakiejs slepej scianie. Moze byc z boilerem, ktory grzeje wode, ktora nastepnie jest pompowana rurkami do kaloryferow i wtedy to sie nazywa hydronic heating. Kazdy kaloryfer ma swoj termostat,mozna wiec ustawic indywidualna temperature w kazdym pomieszczeniu. Inny system to ducted heating, gdzie grzejnik grzeje powietrze , ktore nastepnie jest doprowadzane do kazdego pomieszczenia rurami pod podloga, jakies 500mm diameter. Temperature w pomieszczeniach mozna regulowac czesciowo zamykajac wenty, ale tylko do pewnego stopnia. Nie mozna zmniejszyc ilosci pompowanego powietrza o wiecej niz 50%. Oczywiscie montuje sie termostaty i wewnatrz jak i na zewnatrz. Istnieje niezliczona ilosc wariacji na ten temat. Nie jest to idealne, ale jest tanie i zuzywa najmniej gazu i ogrzewa dom w ciagu 5 minut. Jest to najpopularniejszy sposob ogrzewania domu w AU. Odpowiedz Link
filip505 Re: Rewelacja! 03.04.15, 18:44 ......jednym slowem masz kotlownie na podworku,znaczy zewnetrznej scianie domu, przy mrozach jednak to sie nie sprawdza,a przy tak malej potrzebie grzania elektryczne nie sa lepsze???,ja mam czesciowo tez elektryczne ale w mrozy troche to drozsze, na wczesna jesien I wiosne ok, Odpowiedz Link
narfi Re: Rewelacja! 04.04.15, 06:39 Elektryczne tez mam, ale to tylko na pare godzin nad ranem, wlasnie wczesna jesienia lub pozna wiosna.Nawet w lecie, w nocy moze spasc do 10-12C, a izolacje tu wstawiaja bardzo kiepska, bo niby tropiki Zreszta elektryczne wychodzi 2 x drozej, ale instalacja duzo tansza. Duzo ludzi w apartamentach, ma tylko elektryczne, bo jednoczesnie maja chlodzenie. U mnie centralne chlodzenie, to zupelnie inna instalacja, glowny unit siedzi w dachu, miedzy sufitem, a dachem, znaczy sie. Odpowiedz Link
izis52 Re: Rewelacja! 04.04.15, 17:12 Ciekawe, że na antypodach trzeba mieć kilka systemów ogrzewania ? W krajach śródziemnomorskich, nie dość, że domy budowane przeważnie na jedną cegłę nie zawsze ocieplaną to ogrzewanie mają byle jakie. Najczęściej na olej lub prąd. Podłogowe podobno niezdrowe, a na dodatek eksportuje kurz z podłogi w wyższe rejony, co obserwuję naocznie w łazience, która na szczęście wyłożona trawertynem, który można od czasu do czasu spłukać wodą. Donoszę ponadto, że moje rewelacyjne gary i patelnie, pod moim kierownictwem oczywiście - niczego nie przypaliły, więc mogę świętować w przyjemnej aurze Odpowiedz Link
natla Re: Rewelacja! 04.04.15, 17:55 Nie chwalę dnia przed przed zachodem, ale moje też Odpowiedz Link
narfi Re: Rewelacja! 04.04.15, 18:07 To nie to, ze musisz miec kilka systemow ogrzewania, po prostu istnieje kilka systemow, a instalujesz sobie taki jaki ci najbardziej odpowiada.Czasem mieszanka, np. gazowego na caly dom i elektrycznego na poszczegolne pomieszczenia. Australijczycy, tak jak Anglicy wierza w tzw. zimny chow. Gdy kilkadziesiat lat temu tu przyjechalem, to poza kominkiem, czesto nie bylo, zadnego ogrzewania w domach, czyli w sypialniach w nocy nigdy ponad 15-16 stopni. Zreszta Australia jest jakies 25 razy wieksza od Polski, co znaczy, ze w zaleznosci od stanu masz inny klimat. Sa tropiki, ale jest tez Tasmania, gdzie snieg w gorach nie znika caly rok Odpowiedz Link
izis52 Re: Rewelacja! 04.04.15, 19:58 Narfi, czy po tylu latach pobytu w Australii, zanika fascynacja egzotycznym kontynentem, magią tamtejszej przyrody i kulturową mieszanką ? Czy zwiedzasz nadal te cuda natury i ludzkich rąk ? Pytam, gdyż marzyło nam się kiedyś zobaczyć na własne oczy Coober Pedy, Uluru, te miasteczka poszukiwaczy złota, kamienną falę. Geologia to akurat nie moja broszka, ale idąc na kompromis moglibyśmy potem wysłuchać koncertu w niezwykłej operze w Sydney, sprawdzić, czy słynna rafa nie jest przereklamowana, no i jeszcze dużo by wymieniać. Niestety, tak to bywa, że jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość. Bezpośrednio mu nie mówiłam, ale jednak usłyszał . Z doświadczenia wiem, że moje ciągle nieodkryte do końca miasto, zwiedzam przy okazji gości. Odpowiedz Link
filip505 Re: Rewelacja! 04.04.15, 22:56 .....izis,jak zajezdzam do twego pieknego malutkiego miasteczka to 10 do 20 godzin na dobe go zwiedzam,poznaje,w moim jednak troche wiekszym zajelo mi to z 2 lata ale tylko w weekends moglem,teraz od czasu do czasu dalej zwiedzam swoje miasto,bardziej jego zmiany, wybrane fragmety,najczesciej jak mam gosci nie z mego miasta,np z polski,ale w operze,teatrach bywam z wlasnej,powiedzmy ostatnio przymuszany przez zone,woli,ale w californi jeszcze nie bylem,za to rzek z lososiami znam wiecej jak sredni amerykanin co tu zyje cale zycie razy 100,....i kiedys musisz powiedziec nie tylko moje miasto ,kraj sie liczy,trzeba poznac inne,a do tego pasje,np;wolisz lowic ryby jak zobaczyc paryz,czy balcerone,zycie to ciagle wybory,wszystkiego sie nieda,ja planowalem ze pierwsze dwa lata emerytury poswiece na zwiedzanie swiata,dzisiaj chyba bym wolal "poganiac sie za ryba zycia" ale jeszcze to sie moze zmienic,....no i zony wole musze uwzglednic,i finanse,.....ale marzyc trzeba, Odpowiedz Link
narfi Re: Rewelacja! 05.04.15, 10:05 dzisiaj chyba > bym wolal "poganiac sie za ryba zycia' No coz, Hemingway tez mial takie fascynacje, ale skonczyl z dwururka w przelyku, tak, ze uwazaj Zreszta ryb lowic nie lubie, ale jesc, jak najbardziej Izis, przez pierwsze 10 lat w AU jezdzilem, zwiedzalem, objezdzalem cala Australie, ale z czasem zdalem sobie sprawe z tego, ze wszystkiego nigdy nie zobacze, ani nie doswiadcze.To jest w koncu ponad 7mln km kwadratowych zamieszkanych przez 20mln ludzi, w wiekszosci bez drog. Od lat po AU juz nie jezdze, mam pare ulubionych miejsc, pol zycia nurkowalem, mam wszystkie licencje i powiem, ze Rafa chyba jest przereklamoweana, opera w Sydney tez. Australia to przede wszystkim styl zycia. Duzo mniej szczurow bierze udzial w wyscigu. Tysiace ludzi przestalo sie scigac 10-15 lat wczesniej, niz by wypadalo. Ja oficjalnie przestalem sie scigac majac 49 lat. Mam caly czas udzial w interesach. Syn prowadzi duzy sklep z komputerami, w ktorym mam decydujacy udzial,.Mam tez udzialy w firmie posrednictwa nieruchomosciami. Mam wielka lodz, na ktora juz jestem za stary, a na zaloge mnie nie stac Pewnie w tym roku sprzedam. Moze kupie jeszcze jedna nieruchomosc. Tak, masz racje, fascynacja przyroda, dzicza, juz dawno przeminela. Przejechalem samochodem po AU ponad 0.5mln kilometrow. W polowie po bezdrozach. Juz chyba z tego wyroslem. Od 30 lat podrozuje. Zjechalem pol Azji. Cala Am. Pld. Pol Australii to wielkie miasta, a w polowie resort wypoczynkowy. Mieszkam w Melbourne, ale w dzielnicy, do ktorej tysiace ludzi przyjezdza latem, jak na wakacje na Karaibach. Atmosfera na luzie, caly rok ludzie laza w szortach i sandalach, a zimno jak cholera Niemniej, lepszego lobstera nie zjesz niz wlasnie w malej knajpie 500m, od mojego domu. W sumie nie moge narzekac.Mialem duzo szczescia w zyciu.Duzo udanych, ryzykownych decyzji, ale za wszystko placi sie cene. U mnie to bylo powiklane zycie osobiste. Duzo zon, duzo rozwodow Decyzje, kasa, czy rodzina, u mnie zawsze przewazala kasa. Jak patrze po znajomych, to moje decyzje byly duzo trafniejsze Zostawianie zwiedzania swiata na emeryturze jest calkowicie chybione. Ogladanie swiata z okien autobusu, a z okien starego 4WD, bez zadnej pomocy, zdanego na szczescie i wlasna zaradnosc, to zupelnie inne sprawy. Odpowiedz Link
natla Rewelacja! 05.04.15, 10:58 Przyroda to jednak najpiękniejsza świątynia świata! Jesteśmy z Topem po pysznym śniadaniu nad wodą, w pustym parku i pełnym słońcu. Odpowiedz Link
narfi Re: Rewelacja! 05.04.15, 11:32 Zaczynasz brzmiec patetycznie U mnie syn z synowa i wnukami przyjechali kolo 10 rano. Rozpalilismy barbeque, miecho sie upieklo do 12-ej.Synowa zrobila salatki. Wypilismy z synem po butelce Merlota , synowa nie pila, ktos musi prowadzic Pogoda ok. 22 C w miare slonecznie, ale juz jesiennie, a teraz juz po wszystkim, juz dawno pojechali do domu i po swietach. Zaprosili mnie na jutro, mimo, ze, lajzy wiedza, ze jutro mam wyscigi konikow, ale po wyscigach moze wpadne, jak wygram Odpowiedz Link
natla Re: Rewelacja! 05.04.15, 12:15 Oj tam, oj tam, zaraz patetycznie. Po prostu cudne osobiste przeżycie. Teraz przygotowuję się na gości, więc w garach siedzę. Tak więc śniadanko, to były właściwe święta Życzę Ci wygranej! Odpowiedz Link
narfi Re: Rewelacja! 05.04.15, 12:28 ...no, taki lunch. Tu nikt nie siedzi caly dzien za pelnym stolem. Christmas to samo, tyle, ze po grillu idzie sie na plaze, teraz juz za zimno. Tysiace ludzi juz w czwartek wyjechalo z miasta. Najblizsi znajomi w tym moja pani Dr., pojechali do NZ na narty, ale to juz nie dla mnie Odpowiedz Link
natla Re: Rewelacja! 05.04.15, 13:02 U nas tysiące ludzi może nie wyjechały, ale parkingi pół puste, więc zapewne wielu pojechało na narty do pobliskich kurortów. Też mi żal, że już nie mogę. Choć zawsze najlepsza byłam w jeździe na jednej narcie. Odpowiedz Link
izis52 Re: Rewelacja! 05.04.15, 19:05 Natlu, zazdroszczę ci przymusowych spacerów z Topem. Mnie nic nie zmusza, więc krążyłam po domu - robiąc trasę Dulskiego na Kopiec . Święta mamy jakoś mało odświętne. W planach była Taba, rafa i luz-bluz w ciepłym klimacie i uroczym miejscu nad zatoką, gdzie byliśmy trzy lata temu. Niestety odwołano wycieczkę z powodu rezygnacji wielu osób po Tunezji i katastrofie w Alpach. Nam akurat takie scenariusze nie przychodziły do głowy, ale wielu rodakom zamąciły w głowie. Najlepsze, że odwołano 4 dni przed wylotem, więc nie było szczególnego wyboru w wielkanocnych ofertach, a ograniczamy z konieczności przeloty do maksymalnie 4 godzin. Świętowaliśmy więc w rodzinnym, troszkę uszczuplonym gronie. Było jak zwykle; głośno, spontanicznie, prawie jak we włoskiej familii. Dzieci wyraziły dezaprobatę dla tradycji, choć od dawna odżywiam nas i ich okazyjnie - ekologiczno-dietetycznie. Iziek się wkurzył i już miał im wygarnąć, że od zawsze na nas spoczywa obowiązek urządzania świąt, stąd chętnie się wynosimy. Nie chcąc psuć domowej sielanki, zdołałam odświętnym bucikiem kopnąć go w kostkę i zaniemówił, że po tylu latach..... Mimo dezaprobaty znikł cały tradycyjny żurek, wielka pieczeń cielęca, sałaty i desery. Nie protestowali też na przygotowane wałówki na jutro. No i prawie świętach, gdyż jutro mamy zaproszenie do siostry męża, która jako matka-Polka i właścicielka restauracji zrobi popis tradycyjnego jadła. Odpowiedz Link
izis52 Re: Rewelacja! 05.04.15, 20:17 Niestety grillowy styl świąt u nas - nie do pomyślenia. Sorry - taki mamy klimat, które to powiedzenie uroczej wicepremier, trwale wpisało się do naszego słownika . Narfi czytając twój post pomyślałam, że niepotrzebnie z nutką żalu myślisz o nieudanym życiu rodzinnym. Dokonałeś pewnych wyborów i nic tego nie zmieni. Tylko w niewielu przypadkach lepiej w dwójkę znosić jesienny czas, który nie obfituje w wydarzenia na wznoszącej się fali sukcesów. Znacznie więcej starych małżeństw prowadzi różne wojenki, które stają się sensem życia. Nie widzę w tym pozytywów, ale pewnie decyduje tu przymus ekonomiczny lub presja otoczenia w małych miejscowościach. Nie dotyczy to młodych, samodzielnych mentalnie i finansowo, którzy wskutek wyścigu szczurów nie mają czasu na życie rodzinne, więc masowo z byle powodu, przekreślają dobre związki. A propos podróżowania, zwiedziliśmy jak na polskie warunki kawał świata, ale przecież nie wszystko, co chciałabym zobaczyć w realu. Jest jak jest. Pozostaje nasza kochana choć zadeptana stara Europa, tudzież wiele pięknych miejsc w kraju. Szkoda tylko, że nasz Bałtyk w upalne dni ociepla się góra do 18-19 stopni, a na dodatek wtedy są tam dzikie tłumy. Odpowiedz Link
filip505 Re: Rewelacja! 06.04.15, 16:37 ......grylowanie to produkcja ciepla przy okazji wiec sie chyba nadaje na wasza i nasza pogode,a zjesc mozna w domu,ma tylko jedna wade, prowadzi do obrzarstwa,ale nie musi, --narfi,dwururka w zebach raczej mi nie grozi,mam jednorurke,juz predzej spotkanie z zebami rekina,tez ponoc malo przyjemne nawet dla wedkarza, kiedys brat przed drugim slubem mi powiedzial cos takiego;jak mi teraz nie wyjdzie to rodzina i znajomi uznaja mnie za ......,zeby nie urzywac brzydkich slow,z drugiej strony lepiej miec kilka jak jeden miljon $ na przyklad, chodz przy dlugach jest dokladnie odwrotnie, --zwiedzanie swiata,nawet tego malego wokol nas to proces nieskonczony, ograniczeniem jest tylko wyobraznia,moze jeszcze troche zdrowie i finanse, kazdy urlop na to w czesci poswiecam,ale niestety to tylko miesiac w roku, moj kolega ok 70 dzisiaj juz trzeci rok podrozuje,z malymi przerwami i mowi ze to dopiero kropelka tego co chcialby zobaczyc, --kasa nigdy nie byla u mnie najwazniejsza ale musialo byc jej tyle ile potrzeba, nadmiary inwestowalem w wiekszosci z powodzeniem, --narfi,ta wode to macie calkiem ciepla tylko straszne piecuchy sie z was zrobily, --myslalem ze nawet kazde dziecko wie ze najlepsze lobstery sa w nowej angli, dokladnie w portland,bylem,jadlem,potwierdzam, pozdrawiam, Odpowiedz Link