kla-ra 12.10.04, 11:39 Kiedy nadchodzi jesien zawsze mam ochote na poezje.Siegam po Asnyka,Milosza,Tuwima,a teraz czytam poezje wspolczesna Andrzeja Marii Hrabiec tomik pt'Dezercja tektoniki". Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tesunia Re: Co czytacie w te jesienne dni? 12.10.04, 12:30 jesienne dlugie wieczory, cieple w gronie rodzinnym w domku pachnacym swierzym ciastem...hmm..... i ksiazka we wlasnym kaciku, niemam ulubinych pisarzy, czytam co ktos zarekomenduje lub sama natkne sie na ciekawy tytul lubie po prostu czytac. Odpowiedz Link
chudababa Re: Co czytacie w te jesienne dni? 12.10.04, 15:32 a ja zaczelam dzisiaj czytac "Samotnosc w sieci " Janusza Wisniewskiego to tak z ciekawosci co tez mnie czeka w tym internecie. Odpowiedz Link
tesunia Re: Co czytacie w te jesienne dni? 12.10.04, 16:01 chudababo czytalam to, i az sie poplakalam.... nie bede uprzedzac akcji, pozniej mozemy sobie poopowiadaci wlasne spostrzezenia.... przyjemnego czytania Odpowiedz Link
mira54 Re: Co czytacie w te jesienne dni? 12.10.04, 16:13 Czy wchodziłyście na stronę www.zosia.piasta.pl ? Mówię Wam, bajeczna strona. Bardzo lubię tam wchodzić. Uwielbiam poezję o miłości, są tam różne bardzo ciekawe opowiadania. Jeśli nie znacie tej strony zachęcam do jej odwiedzenia. Odpowiedz Link
tesunia Re: Co czytacie w te jesienne dni? 12.10.04, 17:18 www.ewa.bicom.pl/jesien/j9.htm ja lubie tu wchodzic, mozna znalesc rowniez duzo dla siebie Jesienne liście wolno opadają Na puste ozłocone parkowe alejki Wiatr cicho szepce ciepłe słowa Tylko kasztany nieruchomo trwają We wiotkich dłoniach gałęzi Ziemia poraniona kolcami postępu Płacze nitkami chylących się wierzb Pamięci pył miota się niespokojnie Powracają obrazy - kontury dni, których Nie zapomnisz już nigdy... Zbigniew Barteczka .... Odpowiedz Link
zakrrretka Re: Co czytacie w te jesienne dni? 12.10.04, 17:21 Znowu jesień... A oto już i jesień. Ptaki są jak dłonie, jak dłonie pożegnalne nieba dla złej ziemi. Płaczmy czasu, ach, płaczmy z sercami żywemi, smutni tacy, samotni, nie nazwani dniem. Już nam pokazał Bóg czy szatan krwawe miasta, w których jeno się dymy z wolna unosiły jak umęczony anioł nad kolebką śmierci. Już nam ten nóż przytknięty aż do serca wrastał, tak długo trwał przy piersi, a gruzy mówiły i każde drzewo martwe wraz z nimi śpiewało: "Otoć się w proch obracasz, nieobaczne ciało". Jestże coś ponad ciemność? - pytaliśmy płacząc, gdy spośród stolic martwych nikt nie wyszedł do nas, i staliśmy w ciemności, gdzie się nie napotka dłoń z dłonią, a wzrok bliźni widać tylko w gromach. I tylko dudnił wiatr przez ulic puste groby, i śnieżyce powoli nakrywały głazy, i byliśmy jak mroczne, niewierne wyrazy, gdy świat opadał z powiek jak gwiazda czy łza. Jak poznać ziemię głuchą? jak nazwać te lądy, gdzie dzieci konające są jak starcy we śnie i już nie znają słów, nim je pojęły jeszcze, i kraje, gdzie się nigdy nie usłyszy mowy, a dłonie, każde dłonie, są jak mroźne kleszcze" A to już i jesień. Drzewa są na nowo żaglami martwym domom, skrzydłami martwym snom, jakby nie powstawały nad rozrąbaną głową, jakby nie było kolumn roztratowanych rąk. I człowiek idzie obok, ach, chyba już nie człowiek, pień taki, wypalony, co znów zapomniał nieba, i krzyczy, kiedy we śnie na poczerniałej słomie przychodzą znów boleśni, milczący aniołowie. Krzysztof Kamil Baczyński Odpowiedz Link
kla-ra Re: Co czytacie w te jesienne dni? 12.10.04, 17:51 Kochani,wielkie dzieki za poezje,czytajac dostalam "gesiej skorki".Jest piekna.Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
tesunia Re: Co czytacie w te jesienne dni? 12.10.04, 18:12 gim4.bci.net.pl/biblteka/ a tu bylas klaruniu????????????? tez "perelki" mozna wybrac dla siebie.... milego czytania. Odpowiedz Link
mira54 Re: Co czytacie w te jesienne dni? 15.10.04, 14:37 Tesuniu, masz całkowitą rację. Wiersze na wymienionej przez Ciebie stronie są wspaniałe. Wybór bardzo duży. Jest co czytać. Wchodziłaś na www.zosia.piasta.pl? Co myślisz o tej stronie? Odpowiedz Link
tesunia Re: Co czytacie w te jesienne dni? 15.10.04, 16:33 mira....bylam tam na chwile, strasznie dlugo mi otwieralo, przyjrze sie dokladniej przy leprzym otwieraniu.... akurat jak dzis dzdzyscie lubie podczytywac poezje, usadowic sie w swym konciku, z aromatyczna herbatka,jakims ciachem hmmmmmmm..... niemam duzego wyboru,ale teraz cos zakupie nowego. Odpowiedz Link
kla-ra Re: Co czytacie w te jesienne dni? 15.10.04, 20:27 Tesuniu,zajrzalam na strony ,ktore podalas: -ewabicom-piekne zestawienie autorow i ich wierszy i do tego ta muzyka, -gim4- kocchana poezja ,bede tam zerkac. Tak jak Ty ja rowniez do czytania poezji potrzebuje nastroju,kawka,herbatka np imbirowa z mleczkiem,lub cos mocniejszego i najlepiej tomik przed nosem. Odpowiedz Link
tesunia Re: Co czytacie w te jesienne dni? 15.10.04, 23:39 a wiecie jak bylam mloda nieinteresowala mnie poezja choc w szkole lubialm mowic wiersze, to chyba przychodzi z wiekiem inne zainteresowania) plus spotaknie ludzi,ktorzy tez lubia to czytac. Odpowiedz Link
august2 Re: Co czytacie w te jesienne dni? 16.10.04, 17:47 Pozwolicie ze ja sie wtrace. Piszecie o wierszach.. niedawno przyjaciel poslal mi wiersz o rozy.. Dzisiaj powitalem w swym ogrodku Roze. Przyszla na swej lodydze, rozmiar raczej korpulentny, pokazala czerwone lico i te swe duze platki z kropelkami rosy - ja widokiem tym przejety niesmialo zapytalem: "pani Rozo co za zaszczyt...dlaczego do mnie? Na jak dlugo? Patio to mi sie podoba, nawet bardzo - ona powiedziala, tyle tu zieleni, tak przytulnie i czysciutko. Hmm.. zagoszcze tu moze tydzien i sie zakolysala od cieplego wiatru.. i aromat sie rozlal po calym ogrodku. Rozmowa tu sie urwala a ja zadowolony wzialem szybko olowek i spisalem na papierze, te me niezwykle spotkanie z tym kwiatem czerwonym, ktore nie bylo przypadkowe, ja tak silno w to wierze. Odpowiedz Link
tesunia Re: Co czytacie w te jesienne dni? ¤ wiersz 16.10.04, 17:58 o ! ladny.... o rozy mozna pisac w nieskonczonos.... porownywac do zywych istot i samego kwiatu.... zapach zas odurzajacy .... tak w nawiasie lubie roze Mercedes, jest to zolta roza i bardzo dlugo stoi w wazonie) Odpowiedz Link
kla-ra Re: Co czytacie w te jesienne dni? ¤ wiersz 16.10.04, 20:34 Kocham roze wszelkiego koloru i rodzaju.Lubie je dotykac i wachac.Do wazonu zdecydowanie mercedesy,u nas sa rowniez pomaranczowe,a raczej ceglate i czerwone.W ogrodzie mam roze,ktorej platki przerabiam na konfiturke,co za zapach i smak. Odpowiedz Link
august2 Re: Co czytacie w te jesienne dni? 16.10.04, 21:11 Ja tez mam 2 krzaki roz w mym ogrodku jeden ma kwiaty czerwone drugi zolte. ..moze dlatego ten wiersz Odpowiedz Link
tesunia Re: Co czytacie w te jesienne dni? 16.10.04, 22:53 a moje roze padly w tym roku(((((((((( zawsze walczylam z mszyca az nie wytrzymaly one i ja tej walki( Odpowiedz Link
kla-ra Re: Co czytacie w te jesienne dni? 17.10.04, 13:51 Najlepszy spsob na mszyce to mycie lisci woda z mydlem.Jestem totalna przeciwniczka chemii,ktora to niszczac mszyce przy okazji zabija biedronki i swierszcze.Mycie jest bardziej pracochlonne,ale efekt murowany.Roze tez lubia nawozenie co najmniej 3 x w roku.2 lata temu moje roze tracily liscie,byly prawie gole.Okazalo sie ze zaatakowane zostaly przez gasiennice,w dzien niewidoczne,wieczorem zbieralam je przyswiecajac sobie latarka.Roze sie odrodzily i byly piekne. Odpowiedz Link
august2 Re: Co czytacie w te jesienne dni? 17.10.04, 21:20 staram sie czytac na przemian raz po polsku raz po angielsku. Ostatnio zakonczylem Sklepy Cynamonowe i Sanatorium pod klepsydra Schulza -przepyszny jezyk co za slownictwo?? po angielsku Ragtaime przez Doctorowa (czytalem wczesniej jego pare ksiazek)ta znalazlem w lokalnej bibliotece Teraz czytam Andrzejewskiego "Miazge"- na poczatku troche dziwna ale teraz sie wciagnalem. Byla ona wydana po raz pierwwszy poza cenzura (czy pamietacie to ostanie slowo?) Odpowiedz Link
tesunia Re: Co czytacie w te jesienne dni? 17.10.04, 21:49 --ja nie pamietam....(a co bylo z ta cenzura) a powiedz jak lepiej Ci sie czyta , po angielsku,czy po polsku, ja nie mialam bardzo dlugo kontaktu z krajem, w domu mowimy po polsku, znajomi krajanie, uzywa sie caly czas jedna grupe wyrazow.... do literatury polskiej nie mialam dostepu, teraz juz mozna wypozyczyc niektore pozycje w bibliotece po polsku, i gdy po bardzo wielu latach zabralam sie za polskie czytanie oj opornie mi szlo.....teraz juz sie wyrownalo, za kazdym razem cos z kraju przytargam do czytania, zaczela mnie interesowac sprawa kobiet w roznych kulturach. Odpowiedz Link
august2 Re: Co czytacie w te jesienne dni? 17.10.04, 22:14 Jak to nie wiesz co to cenzura? Przeciez wszystko co bylo wydawane w tzw socjalistycznej Polsce podlegalo cenzurze. Chodzi tu o gazety, ksiazki, filmy, piosenki, obrazy wszystko... Po polsku lepiej mi sie czyta, chociaz po angielsku tez lubie. Odpowiedz Link
kla-ra Re: Co czytacie w te jesienne dni? 18.10.04, 09:37 Witaj auguscie,oczywiscie kazdy Polak wie co to cenzura.Do tego co wymieniles dodam rozmowy telefoniczne w okresie stanu wojennego.Kiedy dzwonil ktos z poza Krakowa wlacal sie glos z inf."rozmowa kontrolowana,rozmowa kontrolowana".Byla oczywiscie literatura tzw "zle obecna "w szkole.Wszstkie publikacje o Katyniu itp.Bylo tego sporo,a filmy,oczywiscie prasa.Ja mam taki przypadek w rodzinie.Moj ojciec po upadku PZPR-u ujawnil rodzinie swoj prawdziwy zyciorys,a ile bylo w Polsce takich przypadkow!! Pozdrawiam Odpowiedz Link
tesunia Re: Co czytacie w te jesienne dni? 18.10.04, 11:28 august2 napisał: > Jak to nie wiesz co to cenzura? > Przeciez wszystko co bylo wydawane w tzw socjalistycznej > Polsce podlegalo cenzurze. Chodzi tu o gazety, ksiazki, filmy, piosenki, > obrazy wszystko... > > Po polsku lepiej mi sie czyta, chociaz po angielsku tez lubie. a to teraz zalapalam ,ze chodzi o samo slowo >cenzua< przecie wiem co to znaczylo...masz racje. Odpowiedz Link
tesunia Re: Co czytacie w te jesienne dni? 18.10.04, 11:32 doswiadczylam osobiscie cenzury ... jak juz w/w rozmowy zagraniczne byly horrorem rodzice nie mieli jeszcze tel.w domu trzeba bylo isc na poczte i czekac,czekac..... gdy dostawalam przesylke prasy z kraju szlo przez cenzure,koperta opieczetowana/rozerwana..cnzura.... paczki w podobnym stanie.... Odpowiedz Link
august2 Re: Co czytacie w te jesienne dni? -cenzura 18.10.04, 14:24 ..tak jezeli chodzi o cenzure to bylo to nieomal surrealistyczbne Jezeli juz piszesz o doswiadczenich cenzury to w moim przypadku musialem oddawac niezaklejony list do.... ktory potem czytali i wysylali do zony i innych osob.. Odpowiedz Link
chminka Re: Co czytacie w te jesienne dni? ¤ wiersz 18.10.04, 15:50 a ja zdecydowanie wole mercedesa w garazu niz w wazonie.)))))))))) Odpowiedz Link
tesunia Re: Co czytacie w te jesienne dni? ¤ wiersz 18.10.04, 19:23 --auguscie, moje listy nieraz nie docieraly do rodziny, bo numerowalismy wzajemnie.... a to wstretny numer byl z tym oddaniem listu niezaklejonego.....( --chminciu a ja wole ..."chryzantemy zlocieste, w krysztalowym wazonie"......) Odpowiedz Link
natla Re: Co czytacie w te jesienne dni? ¤ wiersz 18.10.04, 20:17 A ja wszystkie kwiety wszedzie i Londona nowele aktualnie. Choć jestwm z gruntu romatyczką, to wiersze mnie przerastają. Rzadko się zdarza, zebym wzięła tomik z własnej woli. Natomiast jak mi ktoś podłoży to z przyjemnością czytam. Ale towarzyszy mi zawsze uczucie zarzenowania... dlaczego? Obnazanie własnego ja? Przyznanie się do własnych uczuć? Nie wiem jak Wy, ale przez długie lata "Wszystko czerwone" Chmielewskiej ( niestety tylko to) było dla mnie powracajacą melodyjką. Czytając zawsze, cały czas na głos się śmiałam. oedyś w pociągu patrzyli jak na ... Lubię też wracać do "Wesela". Odpowiedz Link
natla Re: Co czytacie w te jesienne dni? ¤ wiersz 18.10.04, 20:19 Pardon, oczywiście zażenowanie. Odpowiedz Link
tesunia Re: Co czytacie w te jesienne dni? ¤ wiersz 18.10.04, 23:34 natla napisała: > A ja wszystkie kwiety wszedzie i Londona nowele aktualnie. Choć jestwm z gruntu > > romatyczką, to wiersze mnie przerastają. Rzadko się zdarza, zebym wzięła tomik > z własnej woli. Natomiast jak mi ktoś podłoży to z przyjemnością czytam. Ale > towarzyszy mi zawsze uczucie zarzenowania... dlaczego? Obnazanie własnego ja? > Przyznanie się do własnych uczuć? > Nie wiem jak Wy, ale przez długie lata "Wszystko czerwone" Chmielewskiej ( > niestety tylko to) było dla mnie powracajacą melodyjką. Czytając zawsze, cały > czas na głos się śmiałam. oedyś w pociągu patrzyli jak na ... > Lubię też wracać do "Wesela". tez przy czytanio objawiam swe emocje, zawsze trafie na cos "chusteczkowego"i rycze.... moze to wstyd sie przyznac ale Chmielewskiej nic nie czytalam, tu w bibli,niema,ale teraz cos moze zakupie.... lista mi sie wydluza za kazdym dniem..... Odpowiedz Link
w5w7 Re: Co czytacie w te jesienne dni? 18.10.04, 23:47 Czesc chuda Pewnie juz przeczytalas S@motnosc w sieci. To wciaga straszliwie. Jesli tak, to polecam inne zakonczenie tej ksiazki, ale dzisiaj Ci do niego nie dam namiarow.Szkoda byloby psuc przyjemnosc czytania, gdybys jednak jeszcze nie skonczyla. Odezwij sie, to dam Ci link Pozdrawiam. Wanda Odpowiedz Link
w5w7 Re: Co czytacie w te jesienne dni? 18.10.04, 23:48 A dla wszystkich romantycznych dusz...perelka jesienny-pan.w.interia.pl/Wanda Odpowiedz Link
w5w7 Re: Co czytacie w te jesienne dni? 18.10.04, 23:48 upsssss..podpis mi sie zlał z adresem..sorki jesienny-pan.w.interia.pl/ Odpowiedz Link
chudababa Re: Co czytacie w te jesienne dni? 18.10.04, 23:56 szybko opowiadaj,bo skonczylam wlasnie czytac i tak mi przykro i tak mi zal (((((((( Odpowiedz Link
w5w7 Re: Co czytacie w te jesienne dni? 19.10.04, 00:01 hahahaha, nie sądzilam ze jeszcze nie spisz oki, zaraz ci wkleje link do poczytania Odpowiedz Link
chudababa Re: Co czytacie w te jesienne dni? 19.10.04, 00:03 tylko szybko - czekam ))) Odpowiedz Link
w5w7 Re: Co czytacie w te jesienne dni? 19.10.04, 00:03 nnmag.net/NoName25/dane/72.html www.wisniewskis.de/index_JLW.html a pliczek z zakonczeniem spakowany w zipie to chyba na skrzynke ci posle. Milego czytania)))) Odpowiedz Link
w5w7 Re: Co czytacie w te jesienne dni? 19.10.04, 00:05 Tylko mi adres podaj, bo sie to ustroistwo tutaj nie otwiera Odpowiedz Link
w5w7 Re: Co czytacie w te jesienne dni? 19.10.04, 00:09 OK..juz w porządku. Wysłalam Ci na skrzynke. Wiec otrzyj łzy.... Odpowiedz Link
w5w7 Re: Co czytacie w te jesienne dni? 19.10.04, 00:15 Wystarczy na dzis, zmykam do lozka. Do jutra. Kolorowych snow))))))))) Odpowiedz Link
chudababa Re: Co czytacie w te jesienne dni? 19.10.04, 00:24 zaczytalam sie i zapomnialam ze czekasz - dobranoc Odpowiedz Link
august2 Re: Co czytacie w te jesienne dni?-Natla 19.10.04, 04:47 Natla pisala A ja wszystkie kwiety wszedzie i Londona nowele aktualnie. Wspomnials Londona. Jako ciekawostke moge podac ze mieszkalismy przez pewien czas w Oakland- w ktorym to mieszkal pod koniec 19 wieku Jack London. Jego imieniem nazwano miejsce nad zatoka Jack London Square. Po drugiej stronie zatoki jest San Francisco. August Odpowiedz Link
natla Re: Co czytacie w te jesienne dni?-Natla 22.10.04, 13:14 cześć , dopiero teraz zauwazyłam, że do mnie skrobnąłeś. Zapachniało mi śniegiem i zmęczonymi, wesołymi, zadowolonymi, przesiąkniętymi wiatrem psami. Odpowiedz Link
august2 Re: Co czytacie w te jesienne dni?-Natla 24.10.04, 19:03 ..jezeli juz piszesz o psach z powiesci Londona to napewno znasz Bialy Kiel (White fang). Nie wiem czy wiesz ale iles lat temu zrobili niezly film wedlug tego opowiadania.. Psie zaprzegi, snieg... pierwsze ludzkie osiedla na Alasce Odpowiedz Link
august2 Pytanie ogolne 24.10.04, 19:05 Czy czytal ktos z was Sklepy Cynamonowe i Santorium pod Klepsydra? Odpowiedz Link
natla Re: Pytanie ogolne 24.10.04, 19:23 Sanatorium.... chyba czytałam, ale nie mogę skojarzyć o czy to było. Odpowiedz Link
august2 Re: chudababa:) 19.10.04, 14:06 ..czy to pytanie jest do mnie? A jezeli tak to co mialo sie podobac? August Odpowiedz Link
chudababa Re: chudababa:) 19.10.04, 14:57 to chyba do mnie- chodzilo o inne zakonczenie w "Samotnosc w sieci". Wando, podobalo sie - moglam spokojnie zasnac.Jeszcze raz dzieki) Odpowiedz Link
storotka53 Re: chudababa:) 24.10.04, 10:33 Nie wiem , które wydanie " Samotności" czytałaś..jest jeszcze Tryptyk..polecam.. Teraz jest następna książka J.Wiśniewkiego " Los powtórzony" ..również polecam. Ja ,po długiej przerwie, wróciłam do Mistrza i Małgorzaty..fascynujęce po raz kolejny... Milutkiej niedzieli.. Odpowiedz Link
w5w7 august! 19.10.04, 15:52 No to rzeczywiscie bylo, jak naglowek wskazywal do chudej baby))) Odpowiedz Link
tesunia Re: lektury jesienne.......... 20.10.04, 11:40 podziele sie wrazeniami za dwa tygodnie, moze cos innego zaczne w kraju czytac.... obecna tez jest ciekawa, niestety nie zdaze dokonczyc przed wyjazdem( Odpowiedz Link
august2 Re: lektury jesienne..........Bruno Schulz 24.10.04, 20:20 Sklepy cynamonowe i Santorium pod klepsydra mozna teraz dostac w postaci jednej ksiazki. Osobiscie to bardziej podobaja mi sie Sklepy cynamonowe. Jakim wspanialym i kunsztownym pisze jezykiem. Wlasciwie to on maluje slowami. Co jest dla mnie dziwne ze opisywal ten swoj fantasmagoryczny swiat przed 2 wojna swiatowa w miasteczku Drohobycz.. Co jakis czas siegam to tej ksiazki i po prostu otwieram na chybil trafil i czytam pare zdan.. ktore potrafia niesamowicie pobudzac wyobraznie.. Wojciech Hass nakrecil film na podstawie jego niesamowitej prozy. Oto ponizej probka ze Sklepow Cynomonowych Rynek był pusty i żółty od żaru, wymieciony z kurzu gorącymi wiatrami, jak biblijna pustynia. Cierniste akacje, wyrosłe z pustki żółtego placu, kipiały nad nim jasnym listowiem, bukietami szlachetnie uczłonkowanych filigranów zielonych, jak drzewa na starych gobelinach. Zdawało się, że te drzewa afektują wicher, wzburzając teatralnie swe korony, ażeby w patetycznych przegięciach ukazać wytworność wachlarzy listnych o srebrzystym podbrzuszu, jak futra szlachetnych lisic. Stare domy, polerowane wiatrami wielu dni, zabawiały się refleksami wielkiej atmosfery, echami, wspomnieniami barw, rozproszonymi w głębi kolorowej pogody. Odpowiedz Link
natla Re: lektury jesienne..........Bruno Schulz 25.10.04, 18:25 Tak, już wiem, skojarzyłeś mi, ale czytałam przed laty, a pamięć juz niestety nie ta. Muszę do nich wrócić. Natomiast polecam "Autobiografię", którą napisał Mohandas Karamchand Gandhi. Wstrzasające, zaskakujące i dające wiele materiału do przemyśleń. I jeszce "Dzienniki" Kisiela - Kisielewskigo. Cudo. Inteligentne, bystre komentarze i plotki z okresu nam wszystkim dobrze znanego, ale nie do konca, jak się okazuje. Odpowiedz Link
august2 Re: lektury jesienne 07.11.04, 18:28 Skonczylem niedawno Miazge Andrzejewskiego. Mialem ciezkie poczatki ale po ilus tam stronach ta jego orginalna powiesc mnie wciagnela.. Teraz po raz drugi czytam Milosza "Zniewolony Umysl". Po raz pierwszy czytalem ja po angielsku. Mieszkalismy wtedy w malym miasteczku i znalazlem jego ksiazke w lokalnej bardzo przytulnej biblitece. Jest to ciekawy zbieg okolcznosci gdyz Milosz pisze tam wlasnie m.in o Andrzejewskim.. Odpowiedz Link
natla Re: lektury jesienne 07.11.04, 18:37 A ja młócę ciągle jeszce Londona (3 raz w życiu), Agatę Christi i Dziennki Lechonia. Zawsze mam pod reką kilka książek i czytam je w zależności od nastroju. August, która u Ciebie godzina? Odpowiedz Link
august2 Re: lektury jesienne-Natla 07.11.04, 18:40 9 godzin wstecz.. czyli ja pisze z twej przeszlosci. Hmm.. to znaczy ze jestem 9 godzin mlodszy? Teraz dochodzi 10:40 rano. Odpowiedz Link
natla Re: lektury jesienne-Natla 07.11.04, 18:50 Aż 9 godzin młodszy? Wstydziłbys się tak mnie postarzać. ) Pytanie o godz. to moje lenistwo umysłowe, które mnie opanowało w dniu dzisiejszym. Odpowiedz Link
august2 Re: lektury jesienne-Natla 07.11.04, 18:59 od zony tez jestem mlodszy.. troche wiecej niz 9 godzin. Spojrzalem jeszcze raz przez okno.. postanowilem wyruszyc na spacer. Zona probuje znowu cos zmieniac w pokoju, chory syn zmeczony tymi lekami spi, wiec ja moge spokojnie wyjsc i podumac w czasie marszu.. Odpowiedz Link
natla Re: lektury jesienne-Natla 07.11.04, 19:01 Zazdroszczę Ci tych spacerów z widokiem gó ubranych w czpeczki. Wróć do nas szybko. Odpowiedz Link
august2 Re: lektury jesienne-Natla 07.11.04, 20:06 Nie chce za bardzo rozpisywc sie w tym watku gdyz zamiast o ksiazkach piszemy o spacerach Natla pisala zebym wrocil i oto juz jestem. Pisalem o deszczu i w polowie drogi zastal mnie maly deszczyk. Narobil mi troche strachu i nawet musialem troche biec zeby nie zmoknac. Teraz patrze przez okno i znowu jest pogodnie ok 19 stopni- dla mnie troche chlodnie. Jak tak chodze ta maja sciezka to zwasze sie przygladam tym roznym egzotycznym drzewom, krzewom i roslinom. Zalaczam wam link do rosliny nazywanej tu Bird of pardise (rajski ptak) www.emilycompost.com/bird_of_paradise.htm Czyz nie jest rzeczywiscie podobny do pataka? Mamy je tu przy wjezdzie do naszego kompleksu oraz spotykam je dalej przy niektorych rezydencjach. Pozdr A Odpowiedz Link
natla Re: lektury jesienne-Natla 07.11.04, 20:35 Znam tego ptaszka. Można go kupić u nas w kwiaciarni, ale zupełnie inaczej oglądać w naturze... Odpowiedz Link
kla-ra Re: lektury jesienne-Natla 07.11.04, 22:59 Tez znam tego kwiatka. Zazdroszcze Wam,ze macie czas na czytanie.Ostatnio ograniczam sie do czasopism,prasy codziennej. Wieczorkiem zlapie cos do czytania,ale nic z tego-padam ze zmeczenia-. To ciekawe nie lubie Milosza ani prozy,ani poezji. Ale kiedys tez nie lubilam Mickiewicza. Odpowiedz Link
natla Re: lektury jesienne-Klara 08.11.04, 18:21 Cieszę się, że Ty też nie kochasz Miłosza. Nie wiem dlaczego. Może nie mam odpowiedniej atmosfery. Może muszę dojrzeć? Klaruś, nie Ty jedna masz problemy z czytaniem. Ja przez kilkanaście lat nie byłam w stanie nawet prasy czytać (1 artykół/miesiąc). Rąbałam głównie Rozrywkę. Troche się uspokoiło w moim życiu i zaczynam znów czytać, a sprawia mi to taką przyjemność, że lecę wieczorem do wyrka na skrzydłach. Nim usnę, to przeczytam trochę, ale codziennie. Wychodzę powoli z wtórnego analfabetyzmu. Odpowiedz Link
kla-ra Re: lektury jesienne-Klara 08.11.04, 19:03 A zbyt duzo czasu poswiecam na lekture fachowa /finanse,skarbowka/,a pozniej chce mi sie tym wymiotowac. Dlatego zazdroszcze Wam ze macie czas na literature piekna. Lapie sie za poezje,poniewaz koncze na wierszu,lub 2-3 w zaleznosci od nastroju. Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: Czas bez pożegnań-Jan Twardowski 10.11.04, 03:05 Człowiek Nocą klękasz i znależć chcesz Boga potem w oczach strach nosisz i łzy- na dalekich rozstajnych gdzieś drogach ktoś się zbłąkał i płacze jak ty. Pachnie ze wsi kwitnącym jaśminem złote zboże wśród pola się śni- kto cię zbudził,kim jesteś,gdzie płyniesz w nieskończonoś wieczorów i dni. Nikt nie szuka cię dłońmi dobrymi, nikt nie mówi,czy dobrze,czy żle, tylko ziemia z grobami starymi o twej ciszy słyszała i wie. Z wizytą Umarli w snach się jawią tylko o dwóch porach nocą - wtedy zawsze się obudzisz i nad ranem aby świeżo zapamiętać zmarli zawsze żywi przychodzą do ludzi Przyszła Znowu przyszła do mnie samotność choć myślałem że przycichła w niebie Mówię do niej : -Co chcesz jeszcze,idiotko? A ona: -Kocham ciebie Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: Jan Twardowski 10.11.04, 03:10 Starzy ludzie Nie lubią proszków przy aspirynie się krzywią czekają na miłość dobroć powrót ojca i matki tak jak w adzieciństwie wszystkiemu się dziwią cieszą się gwiazdką choinką zimą tęsknią do wiosny Starzy -to dzieci które za szybko urosły. Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: Jan Twardowski 10.11.04, 13:14 Natlo! należę do klubu Świata Ksiązki.Mam tzw.srebrną kartę i mogę kupować niektóre książki po promocyjnych cenach. Podobały mi się wiersze ks.Jana Twardowskiego,które nieraz gdzieś tam, przypadkowo przeczytałam. Postanowiłam poznać je w całości. No,i zdarzyła się okazja,że ŚK wydał dwa tomy Jego poezji"Słowami dziecka" i "Czas bez pożegnań". Obwoluty są twarde,papier też dobrej jakości,ładny układ graficzny. Oprócz wierszy są tu też zabawne anegdoty. Jeśli się nie mylę to ks.Twardowski był duszpasterzem akademickim,i to widać bo jest taki(mimo wieku) młody duchem. Zabieram się do czytania. Odpowiedz Link
august2 Re: Jan Twardowski 10.11.04, 13:23 Lilimarlene, Hmm... to jestes takim troche "molem ksiazkowym"? Czy ceny ksiazek sa pzystepne? Znam tu (tzn w USA) pare osob ktore tez posylaly mi cytaty z Twardowskiego. Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: Jan Twardowski 11.11.04, 01:21 Auguście! kiedy byłam młodsza czytałam po kilka książek na raz-zależnie od nastroju. Wyglądało to tak,że po powrocie z pracy i zakupach,obiedzie itp.sprawach wieczorem kiedy dziecko szło spać,czytałam jedną z książek zależnie od nastroju. Mąż-naukowiec po powrocie z uczelni też dużo czytał.Chociaż jego zainteresowania były trochę inne.Oprócz literatury fachowej była to najczęsciej tzw.literatura faktu,wydawnictwa encyklopedyczne,historyczne,W.Łysiak i...Ditfurti Daniken. Ponieważ znał kilka języków to również ksiązki w tych językach.Po jego śmierci oddałyśmy kilkaset książek do biblioteki,znajomym i kazdemu kto tylko chciał je wziąć. Sporo jeszcze zostało.Najwięcej tych.które sam oprawiał.Nauczył się tego od znajomego introligatora. Moje dziecko w niemowlęctwie kiedy leżało w łozeczku na brzuchu,przed soba miało książeczkę z obrazkami. Jak zapewne się domyślasz wszyscy nosiliśmy okulary. Odpowiedz Link
august2 Re: Jan Twardowski-ilimarlene1 11.11.04, 02:38 ilimarlene1 Wspominalas o Denikinie. Pamietam jego "Wspomnienia z przeszlosci" tyle lat temu a wciaz cos mi w pamieci pozostalo. piszesz o tych ksiazkach ktore oddalisci. Napisze ci teraz o tym jak przed wyjazdem na emigracje zanioslem te moje ksiazki do antykwariatu. W owym czasie niektore popularne ksiazki nie byly tak wznawiane i mogly osiagnac niezle sumy. Pamietam ze takie tanie wydanie Szwejka oceniono na 800 owczesnych zlotych. Mialem posrod ksiazek jakas gruba ksiazke o komunizmie.. o dziwo nie chciala przyjac, powiedziala ze nie ma na takie ksiazki nabywcow!!! a byl przeciez jeszcze wtedy PRL.. Odpowiedz Link
natla Re: Jan Twardowski-ilimarlene1 11.11.04, 08:46 Wtedy był PRL... Ale ludzie byli tacy sami. Przecież wszyscy, nawet zdeklarowani komuniści , juz tych książek nie czytali. I chyba nie czytali ich nigdy z potrzeby, tylko z obowiązku. Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: Komunistyczne książki 11.11.04, 17:27 Zgadzam się z Tobą natla. Takich książek nie było w domu brata(mojego teścia)byłego oficera AK,Cichociemnego odznaczonego najwyższymi odznaczeniami francuskimi i angielskimi,który schwytany pod koniec wojny wywieziony był na Syberię. Wrócił po 1956r.aby pózniej,kiedy wyleczył się z grużlicy i skończył ponownie studia mając wiele planów na przyszłość odnaleziony został przez pewne służby z głową w piecyku gazowym. Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: Jan Twardowski-ilimarlene1 11.11.04, 17:05 Auguście! wszystkie książki oddawałam ludziom za darmo. Nie zawsze chcieli je wziąć,zwłaszcza ci,którzy domach mają wszystko-oprócz książek. Pan,któremu oddaliśmy ogromną kolekcję znaczków- gromadzoną przez mojego męża, a wcześniej przez jego stryja oraz kolekcję monet-przyjechał samochodem dostawczym kiedy zobaczył ile książek jest do oddania. Po zapakowaniu całośći do samochodu wręczył córce dwieście złotych i poprosił jeszcze o pensetę do znaczków,bo o takiej zawsze marzył. Więcej były warte same duże klasery w płóciennej oprawie. Trzy książki:jedną o rolnictwie z 17xx r.na pożółkłym już papierze,atlas geograficzny z 193x r.i grubą książkę kucharską z 1933r.zaniosłam do antykwariatu obok uniwersytetu. Pan antykwariusz kupił wszystkie od razu.Szczególnie zachwycony był atlasem. Nie przeszkadzały mu nawet zakreślenia,które robiła moja św.pamięci teściowa ucząc w dzieciństwie moją córkę historii Polski.Otrzymałam za te ksiązki niewielkie pieniądze. Dzisiaj możesz kupić (jakie tylko chcesz)pięknie wydane ksiązki,na pięknym papierze,w kolorowych obwolutach ale kupujących jest mniej niż 30 lat temu. Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: Klaro- w wolnej chwili przeczytaj,proszę 11.11.04, 21:27 Córka mojej koleżanki wydała tomik wierszy. Jeden znich podarowała mnie. Zbiór nosi tytuł"Wiersze dla Babci" Wiersze poprzedza strona z rysunkiem- wykonanym tuszem -przedstawiającym uśmiechniętą starszą pania w okularach,siedzącą z założonymi rękami,obok skrzyżowanych nóg w domowych kapciach,siedzi piesek-kundelek. Tak Aleksandra widziała swoją babcię. BABCIA Włosy białe z dodatkiem popielatego Biel uszlachetniona srebrem Posrebrzona biel Srebro platynowe Niobe Samotna Nieczuła Zazdrosna Smutna Babcia. BABCIA I OKULARY Babcia nie umie czytać, Nie umie pisać, Nie umie patrzeć Bez okularów. Siada więc w fotelu bujanym, Zamyka oczy, Pomarszczone,brzydkie ręce kładzie Na poręczy fotela A głowa sama opada do tyłu. Po omacku schodzi Krętymi schodami w głąb swej świadomości U celu pyta:"Wszystko już mam, Cóż mi potrzeba jeszcze?" "-Okularów"-odrzeka drugie ja W biednym babcinym,niewidomym sercu. BABCIA NA PRZYSTANKU Stoi w miejscu nie odrywając nóg od brudnej,mokrej,lepkiej powierzchni, bojąc sie,że krok dalej ziemia nie pozwoli jej stać i przyciągnie Ją z olbrzymią siłą do brudnej,mokrej,lepkiej powłoki,ciągłych ludzkich wojen. W dłoni trzyma kurczowo nieodzowny dodatek starości, zgarbiony jak jej plecy. Spod niegdyś barwnej i pięknej chusty sterczą,pokryte siwym kurzem lat,włosy. A oczy,wyblakłe od wypatrywania, wypłukane od płakania, nie widzą dobrze numeru autobusu, a zapytani milczkowie bezustni nie mają czym odpowiedzieć. Babcia,w niepewności swej stoi nadal,mimo iż autobusy mijają często. Stoi i czeka... Miłosierny przystanek okrył Ją wkoło,osłaniając od zimnych ludzi i ich drwiących spojrzeń. Samotna babcia... Samotny przystanek... I mnóstwo ludzi wokół... * * * Moje zycie polega Na ciągłym Przedzieraniu się przez niechętnych I ociąganiu za chętnymi Każdy dzień Jak znak wypalony W moim sercu. Poprzez ciągła walkę Kruszą sie moje ręce Ręce Jak skała z piaskowca Okruch po okruchu A słowa zostały wypowiedziane Na próżno. Ach!Zostań ze mną Śpiewie żałosny Jeszcze raz rozdaj karty Tę partię znowu Przegram I wróce na miejsce początku. Z życiem wygrać nie mozna Za to trzeba je Zaplanować Rozsądnie I odważnie Więc idż i wołaj: Jestem!Spójrzcie!Jestem! POCHODZENIE Pewnego ranka Spojrzałam w lustro I dostrzegłam Swoją twarz. Jest ona jak wyzwanie Dla mnie samej. Pewnego wieczoru Odkryłam tajemnicę Mojego mrocznego A jednak czułego serca. Ono także było wyzwaniem Dla mnie samej. Teraz kiedy wszystko Przeminęło Wiatr śpiewa O... Ludziach,którzy zbudowali Największą cywilizację świata. Odpowiedz Link
ronald2 Re: kilka dni 16.11.04, 04:21 kilka dni temu zaczalem nowa lekture. Kolezanka przywiozla z Polski pare ksiazek i pozyczyla mi m.in "Ostatnia Bitwa Templaruisza" przez A. Perez-Reverte. Zapowiada sie niezle. Nalezy do kategorii sensacyjnych..przypomnia mi troche "The Da Vinici Code" ktora u nas jest bestselerem od dluzszego czasu. Przewaznie czytam "powazniejsze" ale od czasu do czasu lubie troche "sensacji" Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: literatura,literatura... 19.11.04, 19:09 Witaj ronald2! skąd klikasz? napisz coś więcej o sobie i o książce,którą czytasz. Masz już zapewne wiele kartek za sobą. Pozdrawiam Lili Odpowiedz Link
natla Re: literatura,literatura... 19.11.04, 23:24 A co myślicie o Clifordzie? Sojego czsu uwielbiałam jego książki, bo trochę sensacji, psychologi i rorywki. Muszę do niego wrócić. Oczywiście jak czas pozwoli. Zwalczam wtórny analfabetyzm. Odpowiedz Link
mira54 Re: literatura,literatura... 02.12.04, 19:18 Witajcie! Bardzo mnie wciagnela powiesc "Kod Leonarda do Vinci" - Dan Brown. Czyta się ja z ogromnym zainteresowaniem, co dalej nastąpi. Nie moge sie od niej oderwac. Polecam. Odpowiedz Link
tesunia Re: literatura,literatura... 02.12.04, 19:57 mira54 napisała: > Witajcie! Bardzo mnie wciagnela powiesc "Kod Leonarda do Vinci" - Dan Brown. > Czyta się ja z ogromnym zainteresowaniem, co dalej nastąpi. Nie moge sie od > niej oderwac. Polecam. czytalam recenzje,ze jest dobra.... szkod tylko,ze taka droga u nas( a w bibliotece,dluga kolejka do czytania. Odpowiedz Link
natla Re: literatura,literatura... 02.12.04, 22:07 A ja ciągle młócę niewolnika hunów po kilka kartek dziennie. ale czytam z przyjemnością. Tego "koda"chyba czytałam, o ile to jest powieść nieco sensacyjna, to to, bdb. Odpowiedz Link
ona44 Re: literatura,literatura... 02.12.04, 22:18 W tej chwili "Silikon" M.Gretkowskiej Odpowiedz Link
natla Re: literatura,literatura... 02.12.04, 22:21 Jestem skłonna jedynie skojarzyć z silikonem do uszczelnienia kabiny przysznicowej, po który jutro muszę pojechać. ) Pa, pa. Odpowiedz Link
ona44 Re: literatura,literatura... 02.12.04, 22:36 natla ale kup taki ze składnikiem przeciwgrzybicznym jest droższy ale skuteczniejszy a mnie z piersiami))) Odpowiedz Link
august2 Re: literatura,literatura... 03.01.05, 20:11 ona44 napisała: > natla ale kup taki ze składnikiem przeciwgrzybicznym > jest droższy ale skuteczniejszy > a mnie z piersiami))) Hmm.. czyz nie uwazacie ze ten ostatni wpis jest warty zacytowania? Taka fajna gra slow.. niczym z jakiejs groteski. Ale do rzeczy.. Wczoraj kolega ostentacyjnie pozyczyl mi ksiazeke Janusza Glowackiego "Z glowy" i kazal czytac.. Przerwalem czytac Schulza i wglebilem sie w calim inny swiat.. Zaczalem wczoraj i czytam dzisiaj rano (do pracy jutro). Dla mnie bardzo ciekawa gdyz niektore sceny ( te emigracyjne) sa mi sczegolnie bliskie..znam je z autopsji. Jestem prawie w polowie i dziekuje Bogu w duchu ze los rzucil mnie na zachodnie wybrzeze a nie do Nowego Jorku... Jest to taka ksiazka wspominieniowa, pisze o swym zyciu w USA i Polsce na przemian. Jeden cytat opisujycy dawna Polske szczegolnie mi sie spodobal. Pisze tu o pewnym mordercy z Zyrardowa..zwrocie uwage na nazwy ulic. "pierwsze dwie flaszki zrobilismy na Armii Czerwonej, pozniej doprawilismy w melinie na Nowotki, potem poszlismy na Lenina do baru Mloda Gwardia, tam wzialem noz i poszlismy na Dzierzynskiego". Czyz to nie jak z powiesci surrealistycznej? Jade teraz do kina a pozniej musze skonczyc ta ksiazke. Pzdr A Odpowiedz Link
natla Re: literatura,literatura... 03.01.05, 20:30 A ja dalej młócę Londona ("syn słońca" aktualnie) oraz W. Whartona. Zdecydowanie wolę tego pierwszego. Odpowiedz Link
august2 Re: literatura,literatura...Natla 04.01.05, 00:25 Czy to ten sam W. Wharton ktory napisal "Birdy" po polsku chyba Ptasiek? Odpowiedz Link
natla Re: literatura,literatura...Natla 04.01.05, 07:03 Ten sam. Ale ptasiek był dobry. Odpowiedz Link
august2 Re: literatura,literatura...Natla 04.01.05, 15:40 Ja czytalem w orginale.. Natla, czy mozesz powiedziec dlaczego ci sie podobala ta ksiazka? Odpowiedz Link
natla Re: literatura,literatura...Natla 04.01.05, 20:20 Wiesz, czytałam tą powieść dwadzieściakilka lat temu, nie pamiętam szczegółów. Wiem, że zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie. Przebijałam się przez nią jakieś kilkadziesiąt stron, ale jak wlazłam w nastrój, to już czytałam z przyjemnością. Pamietam, że chodziło o 2 przyjaciół, którzy po wojnie wylądowali w domu dla pszychicznie chorych. Nie lubię takiej tematyki, jednak wtedy czytałam z zapartym tchem. Ich dysouty na temat życia były dla mnie jakieś takie odkrywcze, mimo, że podświadomie widziałam o tym wszystkim, co się w życiu dzieje. Natomiast zafascynowało mnie chyba to rozdwajanie włosa nt. życia. Bardzo dużo myslałam wtedy o życiu, trochę "filizowałam". Zapamiętałam sobie chyba własnie z tej ksiązki, że trzeba siebie przyjąć takim jakim się jest i nauczyć się z zobą żyć. Swoją drogą ciekawa jestem, jak teraz odebrałabym te treści. Spróbuję , ale wtedy kiedy bedę wypoczęta. Odpowiedz Link
malwina52 Re: Co czytacie w te jesienne dni? 04.01.05, 16:23 polecam " Kadysz za nienarodzone dziecko" Imre Kertesza. Jest to wlasciwie historia milosna. Odpowiedz Link
ona44 Do Augusta 04.01.05, 16:41 Auguście nie wszyscy są piękni,mądrzy i inteligentni. Na szczęście znalazłan forum bez cenzora. Pozdrawiam i życzę dużo ciekawych wątków. Odpowiedz Link
natla Re: Ona44 04.01.05, 17:06 Dziewczyno44, chyba się na nas nie obrazilaś. U nas nie ma cenzorów, przynajmniej do pewnych granic. Wpis Augusta nie jest przecież złośliwy, raczej humorystyczny. On po prostu nie uzywa emolków (albo jak to się zwie) ) Odpowiedz Link
august2 Re: Ona44-Natla 04.01.05, 17:14 Dziekuje za wstawienie sie za mna... Cenzorzy to byli na Mysiej w Warszawie Natlo, czekam na odpowiedz (oczywiscie nie nalegam) o tej ksiazce "Ptasiek" Odpowiedz Link
natla Re:Natla 04.01.05, 22:04 Super, tylko jak go do tego zmusić??? )))) Zaciągniemy go do naszego pokoiku i zmusimy do postawienia drinków. Jemu nie każemy pić, ale może na lampkę się da namówić? ) Odpowiedz Link
ona44 Re: Co czytacie w te jesienne dni? 04.01.05, 22:05 Od dwóch dni czytam "365 Historyjek o zwierzętach na dobranoc" książkę to moje dziecię dostało za dobre wyniki w nauce a oto jedna z nich. Mądre sikorki Liście spadły z drzew,zrobiło się zimniej i pierwszy śnieg sypał z nieba, troskliwie okrył łąki i pola. Ptaki,które nie poleciały do ciepłych krajów, już od wczesnego ranka szukały pożywienia. Sikorki były najsprytniejsze i jako pierwsze znalazły najlepsze karmniki. Ale ponieważ nie były skąpe, zwołały też inne ptaki i dzieliły się z nimi pożywieniem. Tylko grzecznie!Po kolei! Najpierw sikorki najadały się do syta a wtedy dzwońce,które czekały już na barierce obok karmnika, mogły napełnić swoje małe brzuszki. Odpowiedz Link
tesunia Re: Co czytacie w te jesienne dni? 04.01.05, 22:27 wierszyki z moralem) przegladalam "repertuar "Strinberga.... ciezkie pisal powiesci/sztuki teatralne.... ale zdobyl sobie miedzynarodowa slawe. Odpowiedz Link
august2 Re: Co czytacie w te jesienne dni?-Tesunia 05.01.05, 01:57 Czy slyszalas o Przybyszewskim? On wlasnie oraz Strinberg, Munch (ten od Krzyku)i inni tworzyli cyganerie w Berlinie. Strinberg mowil o Przbyszeskim "genialny Polak" Zona Przybyszweskiego zostala Dagny-Norwezka. Piekna femme fatale z tej epoki. E. Munch byl w niej zakochany i malowal jej portrety. Ciekawe sa ich losy..czytalem kiedys biografie Przybyszewskiego. Odpowiedz Link
august2 Re: Natla i Ona 05.01.05, 02:34 Ja przeciez jestem biedny jak mysz koscielna... W ostatecznosci na jakas mala lampke moze mnie bedzie stac.. A jakie sa ceny? Odpowiedz Link
natla Re: Natla i Ona 05.01.05, 16:23 jedną lampkę??? Wiesz co? My Ci postawimy lampkę.!! I przestań już miałczeć. Odpowiedz Link
poloninka Re: Co czytacie w te jesienne dni? 05.01.05, 17:33 Wspomniałyście o Whartonie. Wśród znajomych wstyd się głośno przyznać, że przeczytałam wszystko, bo to nie literatura Wielka popularność jaką zdobył w Polsce, bardzo zaskoczyła naszych literaturoznawców i krytyków. Twierdzili, że to tylko poprawnie napisana literaturka dla "kucharek i służących". Byłam wraz z córką na spotkaniu z nim kilka lat temu w Lublinie. Jakoś niewiele było współczesnych kucharek i służących - salę wypełniał tłum młodych ludzi. Byli zafascynowani jego rodzinnością i stylem życia. Naprawdę nazywa się Albert du Aime. Wyemigrował z USA (z Kalifornii!) do Francji wraz z całą rodzinną, by jak mówi uciec przed amerykańskim stylem zycia, przed wpływem telewizji itp. Pracował jako nauczyciel, próbował też żyć z malarstwa. Pisać zaczął bardzo późno. A zaczęło się od opowiadania przez dwadzieścia lat wymyślanych przez siebie dla dzieci bajek o Frankym Furbo. Wharton to jego pseudonim i przez wiele lat nikt nie wiedział kim jest naprawdę, ujawnił swoją tożsamość dopiero po tragicznej śmierci córki. Zresztą to wszystko jest w jego książkach. Mnie zafascynował jako człowiek. Jako niezwykły budowniczy "gniazd" rodzinnych - na barce, w starym młynie. "Ptasiek", o którym piszecie to książka, która jest obok "Spóźnionych kochanków" uznana za jego najlepszą ale ja bardzo lubiłam właśnie te pozostałe, opisujące budowanie domów i rodzinę. Mam też książkę młodej Polki, która wyruszyła do Francji i wędrowała wg opisów książkowych i okazało się, że wszystko jest prawdą, nawet to zycie bez telewizora. Opisała jego domy i długie rozmowy z nim i jego rodziną. Na spotkaniu w Lublinie młodzież gromadnie wyrażała podziw dla niego, jako ojca.. i dyskutowano właśnie nie o mądrym "Ptaśku" ale o tych powieściach, które tak zjechali krytycy. Coś w tym jest Pewnie z naszymi rodzinami i ojcami coś jest nie tak.. Po tych lekturach poważnie rozważałam wyniesienie telewizora na strych, ale "opór" był zbyt duży. Czy moglibyście żyć bez tego urządzenia ? Pozdrawiam Odpowiedz Link
natla Re: Co czytacie w te jesienne dni? 05.01.05, 17:58 Połoninko, bez TV coraz łatwiej mi się obywa, bo siczka, jaką nam oferuja na tych 100 i kilku jezcze programach jest nie do zniesienia. Nie chciałabym jednak żyć całkiem bez dostępu do TV, ze względy na tych kilka dobrych programów (podróżnicze, czy przyrodnicze), a i od czasu do czasu chętnie siądę przy głupawym kryminale dla zupełnego rozluźnienia. Jednak za znienawidzonej "komuny" programy (3!) dawały o wiele więcej wartościowych przekazów. Chociażby teatry TV, z najlepszymi aktorami. Nie płaczę, kiedy zabraknie prądu lub telewizor nawali. Jestem zadowolona, mam jakoś tak dużo więcej czasu. ) Odpowiedz Link
poloninka Re: Co czytacie w te jesienne dni? 05.01.05, 18:04 Całkowicie sie z Tobą zgadzam. Pamiętam, jak zepsuł mi się stary telewizor i przez pewien czas pozbawieni bylismy tego dobrodziejstwa. I co - okazało się, że nie ma wyjścia, trzeba ze sobą rozmawiać I było całkiem miło. Może by go tak psuć od czasu do czasu Odpowiedz Link
august2 Re: Co czytacie w te jesienne dni? 05.01.05, 18:14 W powiesci "Ptasiek" bohater ma schizofrenie. Ciekawi mnie czy spotkaliscie sie z osobami ktore maja ta chorobe... Odpowiedz Link
mada50 Re: Co czytacie w te jesienne dni? 05.01.05, 20:12 Napisałam co czytam i coś mnie podkusiło,żeby napisać jak lubię w takie smutne,zimowe jak jesienne wieczory umilić nastrój.Lubię ciepłe światło lampy i czasem migoczące świece.I nagle wokół zapadła ciemność.Zgasło światło w moim i w sąsiednich domach.Zapaliłam świece.Na szczęście awaria nie trwała dłużej niż 20 min,ale wykasowała to co było napisane i otwarte w kompie. Teraz czytam jednocześnie (ale nie w tym samym czasie oczywista) Janusza Głowackiego "Z głowy" i "Kod Leonarda da Vinci".Miła lekturka na szarugę. Odpowiedz Link
poloninka Re: Co czytacie w te jesienne dni? 06.01.05, 17:11 Przeczytałam ciekawą rozmowę z Janem Nowickim, krakowskim aktorem. kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1200474 Odpowiedz Link
natla Re: Co czytacie w te jesienne dni? 06.01.05, 17:42 Bardzo lubię czytać, czy słuchac wywiadów z Nowickim. Ma mnóstwo trafnych spostrzeżeń, Nie kryguje się, wydaje się być bardzo szczery i normalny w wypowiedziach. Czasami ta szczerość niektórych moze porazić. On ewidentnie jest na innym poziomie, on już się niczym i nikim nie przejmuje, mówi swoją prawdę. Odpowiedz Link
kla-ra Re: Co czytacie w te jesienne dni? 06.01.05, 18:50 Chyba Auguscie siegnelismy po podobne tematy. Skonczylam "Weronika postanawia umrzec" Paulo Coelho Akcja powiesci dzieje sie na Slowenii,w wiekszosci na terenie szpitala dla umyslowo chorych. Jeden z bohaterow powiesci - Edward schizofrenik. W Krakowie jest hotel,w krorym cala obsluga to ludzie chorzy na schizofremie. Funkcjonuje i nikt nie nazeka. Odpowiedz Link
natla Re: Co czytacie w te jesienne dni? 06.01.05, 20:22 Przytkałas mnie tym hotelem. Możesz bliżej? Bez nazwy oczywiście na forum. Odpowiedz Link
august2 Re: Co czytacie w te jesienne dni-Kla-ra 06.01.05, 21:07 Czyli wiesz ze schizofrenia to straszna choroba. Sa oczywiscie rozne stopnie tej choroby. Niektorzy ktorzy biora leki moga jak tako wrocic do spoleczenstawa.. podejmowac niektore prace. Duza grupa jednak musi byc pod opieka..gdyz te ich halucynacje i deluzje nie pozwalaja prowadzic normalnego zycia. Media ktora tylko czycha na sensacje przedstawiaja te osoby chore na schizofrenie w bardzo zlym swietle.. co nie jest tak w rzeczywistosci.. Odpowiedz Link
kla-ra Re: Co czytacie w te jesienne dni-Kla-ra 06.01.05, 22:42 A pamietasz film /zreszta bardzo u nas dobrze odbierany/"Piekny umysl". Oparty na faktach.Ta choroba dotyka ludzi bardzo madrych.jesli nie ogladales to bardzo Ci polecam. Jak sie nie myle to od 2-ch lat w Polsce jest ustanowiony i obchodzony dzien schizofreni.Hotel o ktorym pisalam zostal otwarty rok temu.Obsluga hotelu,to ludzie chorzy na schizofrenie.Wiadomo nie od dzisiaj,ze choroba ta ma rozne nasilenia.Pacjenci sa na lekach i funkcjonuja wsrod nas.Nie ma sie co dziwic i uprzedzac.Znam 2 osoby z ta choroba.Jedna to matka mojej kolezanki/ciezkie zycie miala ta dziewczyna/,a druga to moja znajoma w moim wieku,przez wiele lat razem pracowalysmy i nikt o niczym nie wiedzial. Odpowiedz Link
august2 Re: Co czytacie w te jesienne dni-Kla-ra 07.01.05, 02:27 Pytasz sie czy pamietam "Beautiful Mind"? (U was "Piekny umysl") Oczywiscie ze ogladalem. Lzy toczyly sie po mych policzkach... jak ogladalem bohatera i jego zone zmagajacych sie z ta staszna choroba. Film ten zrobil wiele dobrego, gdyz uczlowieczyl ta chorobe. Jest jeszcze jednak wiele do zrobienia, gdyz ludzie wciaz dyskryminuja tych co cierpia na ta chorobe. Naleze do organizacji, ktora popieram finansowo i ona wlasnie ma m. in w programie uswiadomienie ludzi o tej chorobie. Odpowiedz Link
nitka3 Re: Co czytacie w te jesienne dni-Kla-ra 10.01.05, 01:36 Auguscie ,najlepsza ksiażka ( powieścia ,autobiografia,reportażem i co kto chce)jest książka Krzysztonia -"Obłęd"trzy grube tomy .W pierwszym atak choroby,drugi- szpital i leczenie .3-powrót do domu.Jest to niezwykła ksiązka bo to doskonały pisarz,a opisywał swoja własna chorobe ..tyle ze duzym talentem literackim.To zdarzyło sie naprawde ...przy następnym nawrocie choroby nie był w stanie tego znosic po raz drugi -popełnił samobójstwo.Tego opisu ataku choroby nie da sie zapomniec! A Whortona nie lubie ..(Ptasiek moze byc)jakos tak za bardzo podlizuje się czytelnikowi,mam poczucie ze "prawdziwa sztuka " nie wdzięczy się az tak bardzo do odbiorcy.....To raczej konfekcja ...no moze do butiku a nie supermarketu. Miłe,wdzieczne,sentymentalne ...woda z cukrem i kwaskiem cytrynowym.Ale oczywiscie czytac ..czytac ..tyle ze nie udawac ze to jakas ..LITERATURA. Odpowiedz Link
nitka3 Re: Co czytacie w te jesienne dni-Kla-ra 10.01.05, 01:36 Auguscie ,najlepsza ksiażka ( powieścia ,autobiografia,reportażem i co kto chce)jest książka Krzysztonia -"Obłęd"trzy grube tomy .W pierwszym atak choroby,drugi- szpital i leczenie .3-powrót do domu.Jest to niezwykła ksiązka bo to doskonały pisarz,a opisywał swoja własna chorobe ..tyle ze duzym talentem literackim.To zdarzyło sie naprawde ...przy następnym nawrocie choroby nie był w stanie tego znosic po raz drugi -popełnił samobójstwo.Tego opisu ataku choroby nie da sie zapomniec! A Whortona nie lubie ..(Ptasiek moze byc)jakos tak za bardzo podlizuje się czytelnikowi,mam poczucie ze "prawdziwa sztuka " nie wdzięczy się az tak bardzo do odbiorcy.....To raczej konfekcja ...no moze do butiku a nie supermarketu. Miłe,wdzieczne,sentymentalne ...woda z cukrem i kwaskiem cytrynowym.Ale oczywiscie czytac ..czytac ..tyle ze nie udawac ze to jakas ..LITERATURA. Odpowiedz Link
nitka3 Re: Co czytacie w te jesienne dni-Kla-ra 10.01.05, 01:42 aCHA .. własnie przeczytałam "Cząstki Elementarne"-Michela Houllebecq'a.Wstrętne,okropne,odrazajace ,dołujace.......ale bardzo dobre ,inteligentne,głebokie!!! Uffff.Dokładnie odwrotnie niz u Whortona! Odpowiedz Link
august2 Re: Co czytacie -do Nitka3 10.01.05, 05:59 Po raz pierwszy od ilus tam lat zetknalem sie z tym tytulem Obled. Czy wiesz ze ja ta ksiazke (masz racje 3 tomy) nawet mialem. Pamietam nawet jak ja kupilem. Bylo to chyba pod koniec lat 70-tch (nie jestem pewny). Przed wyjazdem za granice sprzedalem w antykwariacie. Rzeczywiscie ciezka ksiazka. Oprocz choroby autor opisywal bardzo dokladnie ulice Warszawy. Jako ze dojezdzalem wtedy od szkoly w Warszawie mialem okazje wtedy isc sladami autora. Nie wiedzialem wtedy ze ta straszliwa choroba dosiegnie osobe bardzo mi bliska... Odpowiedz Link
axsa Re: Co czytacie w te jesienne dni? 10.01.05, 07:21 Pierwszy raz w życiu zdarza mi się czytać na bieżaco powstającą dopiero książkę. Z autorką poznałam się latem w szpitalu. Cały czas utrzymywałyśmy kontakt, a teraz zaproponowała, że codziennie wyśle mi mejla z tym co napisała. Zjednej strony ma to być dla niej mobilizujące, z drugiej ja mam prowadzić korektę i "recenzję". Zawsze myślałam, że książkę się pisze po kolei, a tu przeczytałam poczatek, koniec i kawałaki "wnętrza". To takie dziwne wrażenie i doświadczenie. Autorką jest Marta Fox z Wrocławia. Ma swoją strone internetową: martafox.republika.pl/ Odpowiedz Link
natla Re: Co czytacie w te jesienne dni? 23.01.05, 21:23 O, tu ! ( to do Zabieganej)) Ja dalej młócę Londona głównie i zahaczam o jakis nowele amerykańskie, bardzo współczesne i nudne, a poza tym niestety nie mam czasu bo.... Was ciągle czytam i gadam, gadam, gadam. )) Odpowiedz Link
natla Re: Co czytacie w te jesienne dni? 23.01.05, 21:29 To niesamowicie ciekawe. Wielu autorów tak właśnie nie po kolei pisze. Ja się też przymierzam do pisania na emeryturze i myślę, że bedę to właśnie tak robić. Mam zapisaye parę lat temu szkic właśnie w ten sposób. Powstawał w zalezności od okolicznosci. ) Pewnie bedzie to chała, ale się wyżyję. ))))) Odpowiedz Link
august2 Re: Co czytacie w te deszczowe dni? 21.02.05, 19:25 Wczoraj kolega pozyczyl mi "Dziennnik 1954" L. Tyrmanda. Jeszcze w PRL-u czytalem jego kultowa wtedy ksiazke "Zly"- wcofana z bibliotek po zostaniu na Zachodzie. Zaczalem ja czytac wczoraj w nocy i kontynuowalem dzisiaj rano w warsztacie samochodowym w oczekiwaniu na zmiane oleju i przeglad techniczny mego samochodu. Sceneria tego czytania troche dziwna. Probowalem czytac, TV w tym pokoju byl nastawiony na jakis serial i dwie osoby rozmawialy o domach , dzieciach, pracy itp.. Na poczatku ciezko mi sie bylo skoncentrowac gdyz na przemian a to wylapywalem polskie zdania z ksiazki na przemian z angielska konwersacja. Ciekawe jest zemozg moze jednoczesnie rozumiec czytane polskie wyrazy i slyszne angielskie.. Wracajac do Tyrmanda zapowiada sie niezle. Ciekawe obserwacje komunistycznej rzeczywistosci w 1954. Niezwykly erudyta.. Odpowiedz Link
tesunia Re: Co czytacie w te deszczowe dni? 21.02.05, 20:08 august2 napisał: > Wczoraj kolega pozyczyl mi > "Dziennnik 1954" L. Tyrmanda. > Jeszcze w PRL-u czytalem jego > kultowa wtedy ksiazke "Zly"- wcofana > z bibliotek po zostaniu na Zachodzie. > a obecnie mozna kupic w kazdej ksiegarni, zakupilam sobie i czeka w kolejce do czytania...mowie o "zlym" Odpowiedz Link
toskania8 coś miłego i pogodnego, żeby odpędzić szarzyzny ! 21.02.05, 21:10 właśnie skończyłam taką miłą książeczkę francuskiej autorki (oj, zapomniałam, a książeczka już powędrowała do przyjaciółki) pod tytułem Czekolada, był też film z Juliet Binoche według tej książeczki. Miła, ciepła i bardzo smakowita, ciągle tam jest o tej tytułowej czekoladzie w różnych postaciach. A teraz zaczęłam "Pięć Osób Które Spotkamy w Niebie". Z recenzji na ostatniej stronie okładki : "W tej wzruszającej, magicznej i pełnej mądrości książce Mitch Albom stworzył zaskakująca, a zarazem niezwykle prostą i budującą wizję nieba. Zmieni ona nie tylko nasze wyobrażenie o zaswiatach, ale również uświadomi rzeczywistą wartość ludzkiego życia." Więc, jak widzicie, zapowiada się dobrze. Odpowiedz Link
mira54 Re: coś miłego i pogodnego, żeby odpędzić szarzyz 21.02.05, 21:42 Kto lubi ksiazki kryminalne, przygodowe? Ja osobiscie uwielbniam. Wczoraj czytalam powiesc sensacyjna "Najczarniejszy strach" - Harlan Coben autorem. Tak sie wciagnelam, ze przeczytalam ja w ciagu jednego dnia. Caly czas trzyma w napieciu. Mam jeszcze do przeczytania tego samego autora "Jeden falszywy ruch" i "Anioly i demony" autor Dan Brown. Odpowiedz Link
tesunia Re: coś miłego i pogodnego, żeby odpędzić szarzyz 22.02.05, 10:50 mira54 napisała: > Kto lubi ksiazki kryminalne, przygodowe? Ja osobiscie uwielbniam. > Wczoraj czytalam powiesc sensacyjna "Najczarniejszy strach" > - Harlan Coben autorem. Tak sie wciagnelam, ze przeczytalam ja > w ciagu jednego dnia. Caly czas trzyma w napieciu. Mam jeszcze > do przeczytania tego samego autora "Jeden falszywy ruch" > i "Anioly i demony" autor Dan Brown. przygodowe lubie, ale kryminaly mi jakos nie leza( Dan Brown "Anioly i demony" mozesz cosik w sktrocie napisac o czym mowi, mamy na przecenie ksiazkowej i zastanawiam sie czy zakupic Odpowiedz Link
toskania8 Re: coś miłego i pogodnego, żeby odpędzić szarzyz 22.02.05, 22:37 regine napisała: > Szatę nawet mam ale jakoś jeszcze nie przeczytałam, dobrze, że mówisz, wezmę się, jak tylko przeczytam o Niebie Odpowiedz Link
toskania8 Re: coś miłego i pogodnego, żeby odpędzić szarzyz 22.02.05, 23:24 regine napisała: > wybiore sie na pewno Richarda Geere bardzo lubię a o Marzycielu czytałam dobre recenzje. Tej drugiej części Szaty chyba nie mam ale poszukam po ludziach. Kiedyś to chodziło się do biblioteki, ale czy takie relikty jeszcze istnieją. Zatańczyć - no pewnie !!! jeszcze zatańczymy !!! Odpowiedz Link
takanietaka Re: coś miłego i pogodnego, żeby odpędzić szarzyz 27.02.05, 23:59 Regine ,najpiekniejsza jest "Modlitwa za Owena" Irvinga!!!Zobaczysz...ale wszystkie jego ksiązki dobre!! Odpowiedz Link
regine Re: coś miłego i pogodnego, żeby odpędzić szarzyz 28.02.05, 00:07 Tej nie czytałam ,bo pozostałe to z domowego księgozbioru.Dzieki za tytuł-z chęciom poczytam.a lubię też ksiązki I.J.Singera przeczytałam prawie wszystko co napisał.Zresztą u nas w rodzinie to jakaś choroba -wszyscy wszystko czytają...No chyba ,że dobry film...o ,które coraz trudniej.Pozdrawiam ciepło. Odpowiedz Link
maladanka Re: coś miłego i pogodnego, żeby odpędzić szarzyz 28.02.05, 12:01 Mefisto i ja autorka Lynda Chater, www.ksiaznica.com.pl/autorzy/chater1.htm tu jest fragment. A chminka i august powiedzą nam,ze tak jest faktycznie jak w tej ksiązce gdy ją przeczytają. Wylana z pracy 50-letnia samotna bibliotekarka zawiera z diabłem pakt... Jesli sie roczarujecie,to mnie wylejecie z tego forum,pa! Odpowiedz Link
tesunia Re: coś miłego i pogodnego, żeby odpędzić szarzyz 22.02.05, 10:48 toskania8 napisała: > właśnie skończyłam taką miłą książeczkę francuskiej autorki (oj, zapomniałam, a > > książeczka już powędrowała do przyjaciółki) pod tytułem Czekolada, był też film > > z Juliet Binoche według tej książeczki. Miła, ciepła i bardzo smakowita, ciągle > > tam jest o tej tytułowej czekoladzie w różnych postaciach. > A teraz zaczęłam "Pięć Osób Które Spotkamy w Niebie". Z recenzji na ostatniej > stronie okładki : "W tej wzruszającej, magicznej i pełnej mądrości książce > Mitch Albom stworzył zaskakująca, a zarazem niezwykle prostą i budującą wizję > nieba. Zmieni ona nie tylko nasze wyobrażenie o zaswiatach, ale również > uświadomi rzeczywistą wartość ludzkiego życia." > Więc, jak widzicie, zapowiada się dobrze. temacik ,taki jak lubie.... gdy skonczylas czytanie,napisz cusik wiecej Odpowiedz Link
toskania8 Re: coś miłego i pogodnego, żeby odpędzić szarzyz 22.02.05, 22:06 Czekolada to książeczka , taka trochę bajka o pewnej Pani , która przybywa wraz z córeczką do małego miasteczka na zapadłej francuskiej prowincji i zakłada tam sklepik z luksusowymi czekoladkami - pralinki, ciasteczka, torciki, cudeńka a jest i pijalnia czekolady. I to zetknięcie bajkowej scenerii czekoladowego sklepiku i trochę bajkowej pani z atmosferą małego miasteczka - miejscowi notable, miescowe damy i damulki. No i proboszcz. Kończy się zaskakująco. Mądra. miła książeczka, w sam raz na taką paskudną porę, tylko dużo czekoladek trzeba mieć pod ręką przy lekturze. A o Niebie zaczęłam dopiero. Odpowiedz Link
tesunia Re: coś miłego i pogodnego, żeby odpędzić szarzyz 28.02.05, 22:47 toskania8 napisała: > Czekolada to książeczka , taka trochę bajka o pewnej Pani , która przybywa wraz > > z córeczką do małego miasteczka na zapadłej francuskiej prowincji i zakłada tam > > sklepik z luksusowymi czekoladkami - pralinki, ciasteczka, torciki, cudeńka a > jest i pijalnia czekolady. I to zetknięcie bajkowej scenerii czekoladowego > sklepiku i trochę bajkowej pani z atmosferą małego miasteczka - miejscowi > notable, miescowe damy i damulki. No i proboszcz. Kończy się zaskakująco. > Mądra. miła książeczka, w sam raz na taką paskudną porę, tylko dużo czekoladek > trzeba mieć pod ręką przy lekturze. > A o Niebie zaczęłam dopiero. i czytalo sie chyba lekko co?? nie kus czekoladkami....ja gar herbaty stawiam i czytam) Odpowiedz Link
chminka Re: coś miłego i pogodnego, żeby odpędzić szarzyz 01.03.05, 05:15 toscania, nie czytalam ksiazki , ale mialam okazje zobaczyc film i co najwazniejsze posluchac muzyki..kasete z ta muzyka kupilam i jest jedna z moich najbardiej ulubionych plyt..wlasnie z tego filmu"czekolada" Odpowiedz Link
mada50 Re: Co czytacie w te jesienne dni? 28.02.05, 20:35 wydaję walkę z nałogiem jakim jest internet i idę czytać po lekturze Helen Fisher "Dlaczego kochamy" biorę się za "Anatomię miłości" to nie powieści, to naukowe opracowania pani antropolog czy ja nie przesadzam z zamiłowaniem do psychologii,zobaczymy czy dam radę skończyć to tomisko dla odmiany i rozrywki "Kurs wiedzy o winie"J.Robinson Odpowiedz Link
august2 Re: Mada i wino 01.03.05, 03:34 Hej Mado Czyzby film Sideways tak ci sie spodobal ze chcesz zostac ekspertem winowym? Mam dla ciebie ciekawa wiadomosc (a moze juz o tym wiesz?) ze mozna wydrukowac sobie mapke ktora pokazuje jak dojechac do miejsc gdzie robiono ten film zobacz ponizej www.santabarbaraca.com/visitor/sideways.php nacisnij w ramce nazwe fimu napisana tlustym drukiem Prawdobodobnie w kwietniu wezme pare dni urlopu i mam zamiar znowu odwiedzic miasteczko ktore bardzo mi sie spodobalo.. kto wie moze na emeryturze tam zamieszkam. Nazywa sie San Louis Obispo. I wiesz co? Po drodze zamierzam pojechac szlakiem bohaterow tego filmu... Pozdr August Odpowiedz Link
mada50 Re: Mada i wino do Augusta 01.03.05, 19:37 Auguście,wiesz lubię wino i wszystko co się z nim łączy,na miarę swoich możliwości czytam i staram się przyswoić jak najwięcej o tej wiedzy nieskończonej, "w tym temacie"siedzę od kilku lat i wyobraź sobie,że moja znajoma,która ma firmę doradczą na rynku winnym parę dni temu zaproponowała mi współpracę (czy jesteś Auguście jasnowidzem?-to tak na marginesie) nie pójdę na to,bo sama aż tak wysoko się nie cenię i wolę swoją skromną wiedzę spożytkować w domu, to zamiłowanie zaczęło się bardzo dawno,po krótkim pobycie we Francji,pierwsze tajniki wiedzy tam właśnie odkryłam,potem bez fachowej literatury założyłam zeszyt rozmiaru A4,w który wklejałam nalepki z butelek z moimi osobistymi wrażeniami o kolejnych winach, potem zaczęłam czytać książki,przewodniki i zaprenumerowałam Magazyn Wino, w międzyczasie udawało mi się być na różnych degustacjach (niestety zbyt niewielu ze względu na koszty), degustacje(te dobre) odbywają się w różnych miastach i trzeba się liczyć z kosztami noclegu plus samej degustacji,a to może być nawet ok.1000-1500zł(!) w związku z tym degustuję w zaciszu domowym z moim J. dość zanudzania,czekam Auguście na kwietniowe fotki Twojego (Waszego) podróżowania sideways. Odpowiedz Link
chminka Re: Mada i wino do Augusta 01.03.05, 21:13 mada spadlas mi jak z nieba, mam kilka pytan dotyczacych win np. czy to prawda ze wina kaliforijskie sa najgorsze, a europejskie szczegolnie francuskie i wloskie najlepsze(takie jest zdanie tutaj amerykanow, co ty sadzisz o tym..tam podobno chodzi o jakas chemiczny dodatek do win kalifornijskich, ale nie wiem na pewno..wiec czekam na wiesci od ciebie i dla ciebie zakladam watek o winach.. Odpowiedz Link
mada50 Re: Mada i wino do Augusta 03.03.05, 11:14 Chminko,sprawa jest skomplikowana,ilu winomanów tyle zdań na temat jakości wina. Co bym nie napisała z mojego punktu widzenia(smakowania),zaraz będą głosy przeciwne.Jednym słowem wrażenia są subiektywne. Produkcja wina w Kaliforni jest zdominowana przez tanie wina(podobno jednak produkują najlepsze stołowe),ale pod tym względem nie różnią się specjalnie od win francuskich,np.we Francji markowe wina A.O.C.stanowią tylko 35% produkcji. Wysokiej klasy wino wytwarza się w Napa,Sonoma,Mendocino,Lake. Historia produkcji wina w K. liczy ponad 200 lat,ale uznanie zyskały w świecie dopiero ok.30-40 lat temu. W Europie istnieją ustalone tradycje produkcji wina,które przetrwały w zasadzie niezmienione od setek lat.Dotyczy to sposobu uprawy i zbiorów winogron,a także produkcji win. E.postawiła na to co jedyne,niepowtarzalne,a więc na "terroir",czyli oto w tym jednym zakątku,na tym wzgórzu,gdzie miliony lat temu osadziły się złoża minerałów,gdzie roczna średnia opadów jest o ileś tam niższa niż w okolicy,gdzie stare krzewy zapuściły niezwylke głębokie korzenie powstać może wino,które będzie wyrazem tego wyjątkowego splotu okoliczności geologicznych,klimatycznych i historycznych(czyli tradycja rodziny,która od wieków uprawia daną parcelę),które będzie miało w sobie mineralność z tej ziemi (np.złoża np.manganu niewystępujące już tak obficie kilometr dalej)i tak powstają "wielkie winnice"(grand cru). A prawda jest taka,że w każdym kraju Nowego Swiata są miejsca o niepowtarzalnym "terroir". E.jest "domem" wina,a ten sposób myślenia zaczął się już rozpowrzechniać w Nowym Świecie. W K.tradycje są słabe, była duża swoboda eksperymentowania (i najnowsze osiągnięcia technologiczne),krzyżowanie odmian winogron w celu wyprodukowania nowego typu wina,co w E.zakazane przez system kontroli jakości. W K.produkuje się bardzo wiele win,bo warunki klimatyczne są b.zróżnicowane. Schemat pogodowy i gleby w K. różnia się bardzo od europejskich. Wiele spośród wielkich winnic K.wytwarza ponad 20 odmian win,(gdy tymczasem np.w Bordeaux większość chateau produkuje tylko jeden czy dwa rodzaje wina).Posiadają wyraźną owocowość,łagodną garbnikowość,są nieco zunifikowane smakowo,ale to dotyczy win klasy porównywalnej z winami stołowymi,natomiast są i wina z"osobowością". Niektórzy enolodzy twierdzą,że w winnicach NŚ można wyprodukować wino o europejskim charakterze,co świadczy o tym jak duży wpływ ma na efekt końcowy ma człowiek zajmujący się produkcją (no i klimat oczywiście zbliżony). Jednoczesnie wielu znanych i szanowanych europejskich producentów wina inwestuje w K. i produkuje własne wina. Obecnie wina kalifornijskie można dostać w wielkich restauracjach francuskich. Bardzo dużo można przeczytać w forum wino po wpisaniu np.wina kalifornijskie. Zdania forumowiczów są tam podzielone i trzeba samamu je sobie wyrobić degustując. osobiście Odpowiedz Link
august2 Re: Mada winowy ekspert 03.03.05, 15:40 Hej Mada Dzieki za maly "referat winowy". Polepszyl mi sie humor jak przeczytalem na temat kalifornijskich win, gdyz po komentarzu Chminki zaraz chcialem sie upic winem europejskim.. Jakby nie bylo po ponad 20 latach stalem sie zagorzalym lokalnym patriota.. Mado, moze kiedys sie wybierzesz w kalifornijskie strony. Napa Valley albo tereny za Santa Barbara, Modesto, Palos Robles ( tam gdzie kiedys Ignacy Paderewski mieszkal) bylyby dla ciebie prawdziwym rajem na ziemi.. Odpowiedz Link
august2 Re: Mada winowy ekspert-poprawka 03.03.05, 15:47 oczywisci miasto nazywa sie Paso Robles www.pasowine.com/index.php?page=vitals/history The Paso Robles wine region gained more notoriety when Ignace Paderewski, the famous Polish statesman and concert pianist visited Paso Robles, became enchanted with the area, and purchased 2,000 acres. In the early 1920s he planted Petite Sirah and Zinfandel on his Rancho San Ignacio vineyard in the Adelaide area. Following Prohibition, Paderewski's wine was made at York Mountain Winery. The wines produced from grapes grown on Rancho San Ignacio went on to become award-winners. Paso Robles' reputation as a premier wine region became firmly established as a result of this and later successes. Wiec nawet Paderewski produkowal wino.... Odpowiedz Link
august2 czy czytacie.. 21.03.05, 01:14 czy czytacie cos w innym jezyku. Ja staram sie czytac na przemian. Jedna ksiazka po polsku nastepna po angielsku. Np ostanio zaczalem czytac nowele Gogola. Z samego rana skonczylem jedna z nich o tytule The Diary of a Madman"..niezwykly pisarz Odpowiedz Link
maria581 Re: czy czytacie.. 21.03.05, 01:33 Jestem milosniczka XIXwiecznej literatury rosyjskiej i to dla przyjemnosci czytania Tolstoja czy Czechowa rozwinelam moj mizerny wyniesiony ze szkoly rosyjski.Najchetniej jednak czytam pamietniki,reportaze,wspomnienia.Ostatnio czytam Kapuscinskiego Podroze z Herodotem(po polsku oczywiscie) Odpowiedz Link
gwiazda37 Re: Co czytacie w te jesienne dni? 25.09.05, 21:10 Ja dzisiaj przeczytałam "Odmieńca" Freda Bodswortha........powieść o ptaku odmieńcu i człowieku odmieńcu uwikłanym w miłość.......warto przeczytać.... Odpowiedz Link
wiktoria53 Jeszcze zażywam słońca................... 25.09.05, 21:14 Tak! Spacery, wycieczki,wyjazdy póki pogoda piekna, no a później internet, czytanie narazie odkładam na dłuższe wieczory. Wystarczą mi lokalne dzienniki do poczytania i krzyzóweczki zawarte w nich. Odpowiedz Link
august2 na nocnym stoliku... 26.09.05, 01:15 Zbrodnia i kara - Dostojewskiego.. pasjonujacy klasyk Odpowiedz Link
takanietaka Kolejny Singer 26.09.05, 01:31 Kolejny Singer..juz nie wiem który ..przstałam zwracaz uwage na tytuły-to jakby jedna niekończąca sie książka.Lubie te jego zapętlone miłości pełne szczęścia i nieszczęscia jednoczesnie. <<nigdy nic nie wiadomo)>> Odpowiedz Link
maladanka Re: Akty wiary - E.Segal 05.10.05, 23:56 No i następna książka Ericha Segala przeczytana.Pierwsza to "Love story" - a potem to i "Absolwenci" i "Doktorzy" i "Nagrody". Wzruszająca - "Mężczyzna,kobieta,dziecko". - Najmniej ciekawa; "Bez sentymentów". Solidne czytadła.A "Akty wiary" - ciekawe tym bardziej,że miłośc tutaj jest naprawdę trudna. Odpowiedz Link
w5w7 Re: Akty wiary - E.Segal 06.10.05, 00:47 A ja niestety ostatnio z powodu wyjazdu córki do USA czytam najczęściej tylko jakies fora, rózne strony z informacjami..nawet dla Was mi czasu brakuje. Ale postaram się poprawic No i jak zwykle za dlugo siedze znow przy kompie. Lece do łózka. Pieknych snów)) Odpowiedz Link
august2 Re: Singer-Takanietaka 06.10.05, 06:21 Widze ze "masz bzika" na punkcie Singera. Czy wiesz ze ja jego ksiazki zaczalem czytac tu w Stanach? Zreszta w Polsce za moich czasow go nie wydawano- tak mi sie wydaje. Iles lat temu bylem w mej lokalnej bibliotece i wzialem do reki jego wspomnienia z dziecinstwa.. a potem to juz proste, wyczytalem jego wszystkie ksiazki z biblioteki. Czytalem je w wersji angielskiej. Odpowiedz Link
maladanka Re: Singer-Takanietaka 06.10.05, 08:17 I ja Singera lubię - podobnie jak Takanietaka nie pamietam tytułów,ale klimat,gęstość atmosfery,egzotyka,dramat i humor też - wciągają nadzwyczajnie. Odpowiedz Link
natla Re: Singer-Takanietaka 06.10.05, 08:42 "Nigdym nigdy mnie nie złapiecie" Willima Whartona, a z doskoku dalej młócę Pantagruela...(ale chyba nie skończę) i "Tajemniczą wyspę", ze względu na Topa ) Odpowiedz Link
tesunia Re: Singer-Takanietaka 06.10.05, 11:05 weszlam w wiek siedemnasty w skandynawskiej literaturze, ciekawe ze wzgledu na toczaca sie akcje w 3 tomowym wydaniu, tu na moich terenach gdzie mieszkam, watek milosny przeplatany z obyczajami "sredniowieczymi" nawet jezyk staro-szwedzki-lubie taki klimacik. Odpowiedz Link
tesunia Re: szukam biblioteki netowej 06.10.05, 19:53 niewiedzialam w jakim watku sie spytac, ale moze i tu otrzymam odpowiedz, czy ktoś zna adresy bibliotek , gdzie "kablowo" można wypożyczyć książki???? tzn jako nośnik elektroniczny ( chyba tak to się nazywa)) ) bo ja na razie znajduję tylko takie , gdzie sa katalogi on- line, a ja chcę książki , a nie katalogi a słyszałam kiedyś ,że takie biblioteki działają już , ale nie mogę na nie trafić z gory dziekuje za pomoc. Odpowiedz Link
maladanka Re: szukam biblioteki netowej 06.10.05, 20:24 Tesuniu - strasznie mi sie powoli wszystko otwiera, więc nie barzo wiem czy utrafiłam - jak masz cierpliwośc i obejrzysz to może akurat? ebook.toplista.pl/?we=eksiazka&kod=259896nastepnie www.eksiazka.info/i e-booki.com/ Odpowiedz Link
maladanka Re: szukam biblioteki netowej 06.10.05, 20:36 www.eksiazka.info/ teraz chyba dobrze wkleiłam, przedtem się niepotrzebnie literka i dodała Odpowiedz Link
wiktoria53 Dziś kupiłam "Podróże z Herodotem" 06.10.05, 21:25 Na razie jestem przy I rozdziale: Przekroczyć granice. Fragmencik: "I oto ktoś opętany, zadręczony obsesją aluzji sięga po Herodota. Ileż tam znajdzie skojarzeń!Dzieje składają się z dziewięciu ksiąg, a w każdej aluzje i aluzje.Choćby otwiera, zupełnie przypadkowo, księgę V. Otwiera, czyta i dowiaduje się, że w Koryncie, po trzydziestu latach krwawychrządów, umarł tyran o nazwisku Kypselos, a jego miejsce zajął syn, Periander, jak się później okazało, o wiele bardziej krwiożerczy niż ojciec." No co, zachęciłam niezdecydowanych ? ;_)))))))))))))) Odpowiedz Link
tesunia Re: Dziś kupiłam "Podróże z Herodotem" 06.10.05, 22:41 o! dobre...czytalam to .... podkreslalam sobie co ciekawe fragmety,ale musialam odeslac, od malwinki dostalam ,skonczylam czytanie i mysle,ze warto do niej wrac. Odpowiedz Link
takanietaka Re: Singer-Takanietaka 06.10.05, 22:48 Auguście ,taak sie składa że i ja zaczęłam go czytac zagranicą w obcym języku. I sie rozczytałam ,a potem w Polsce zaczęli go na szczęscie wydawać .Mam tez ten piekny długi wywiad z nim ,tez go wydano ,po prostu nadzwyczany -ciekawy i mądry. Odpowiedz Link
malwina52 Re: czytujecie biblie? 20.10.05, 07:12 Biblia Ślązoka 2005-10-18 06:53 "Ponboczek" zamiast Pana Boga, Matka Boska jako "najszykowniejszo frelka" - podobne określenia zawiera przekład Biblii na gwarę śląską. Profesorowie z Rady Języka Polskiego PAN zwrócili się do Episkopatu z prośbą o interwencję, informuje "Gazeta Wyborcza". wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=4778 Moze sie dobrze czytac )))). Odpowiedz Link
maladanka Re: Marquez... 20.10.05, 08:54 "O miłości i innych demonach"... skonczyłam.Mroczne dni były i taka mroczna proza bardzo mi pasowała.Klasztor,miłość,demony.. a "przegryzałam" /zawsze czytam co najmniej 2 książki jednoczesnie/ opowiadaniami Igora Newerlyego -jej ,tak sie odmienia?/ - "Za Opiwardą za siódmą rzeką" -kajaki,włóczęga,ciekawe losy ludzi... Odpowiedz Link
tesunia Re: Marquez.../Remarque 20.10.05, 11:00 o to o demona ciekawe...lubie takie klimaty ksiazkowe, czytam obecnie"dom marzen" av Remarque po polsku,przyslala mi internetowa przyjaciokla. podobnie jak ja,2-3 zaczynam czytatla w zaleznosci od nastroju) Odpowiedz Link