mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 21.08.05, 11:32 W domu toczy się rozmowa: - Mamusiu, mamusiu, mam już 15 lat. Czy mogę zacząć nosić stanik? - Nie zawracaj mi głowy ANDRZEJKU!!! Franek, dzisiaj mija 30 lat od naszego ślubu. Może zarżnąć kurę? - A co ona winna??? Blondynka przed wyjściem do pracy przegląda się w lustrze, w końcu mówi do męża: - Jakoś głupio dzisiaj wyglądam! - Ależ skąd! Wyglądasz jak zwykle! Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 22.08.05, 13:43 Mąż wrócił wcześniej do domu, gdy kochanek nie zdążył wyjść od żony. Ta nerwowo radzi mu by uciekał przez okno. - Nie wygłupiaj się, nie dość , że jestem nago, to jeszcze pada deszcz. Ale rozejrzawszy się widzi, że ulicą biegnie grupa maratończyków. Postanowił do nich dołączyć. Jeden z biegaczy pyta "nowego zawodnika" : - Koleś, ty zawsze biegasz bez kostiumu? - Tak, w ten sposób znakomicie się dotleniam. - Rzeczywiście - A czy zawsze biegasz z prezerwatywą. - Nie. Odpowiada zawodnik. Tylko wtedy gdy pada deszcz. Pociąg gwałtownie zahamował i młoda dziewczyna z rozpędem wpada na księdza. - Przepraszam, tak szybko stanął.... - Ależ skąd moje dziecko, to jest klucz od plebani. Rozmawia Jasio z kolegą: - Wiesz, wstyd mi za mojego ojca. To prawdziwy tchórz. Ile razy mama wyjeżdża, on się boi i idzie spać do sąsiadki... Odpowiedz Link
sarna52 Re: Moze troche humoru ? cz.II 22.08.05, 23:01 podsłuchane na plaży:mama do 8 letniej dziewczynki - córeńko nie syp tak tym piaskiem,bo sypiesz na ludzi,a córenka na to:M A M O!Polska to wolny kraj i każdy może robić to co chce. Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 23.08.05, 09:56 W nocy dziadek do babci: - Wiesz, może byśmy tak... no wiesz, o co mi chodzi... Babka nerwowo: - Oszalałeś , jesteśmy na to za starzy, myślałam, że się zmieniłeś, a tobie jedno w głowie. - Nie to nie! Już zapomniałaś, jak to się robi, a może jesteś oziębła- dodał Wkurzona babka już nie wytrzymała. - Wiesz, ja nie mam nic przeciwko temu... ale nie chcę się zarazić salmonellą od zgniłych jaj. Idzie myśliwy przez las i śpiewa: - Na polowanko! Na polowanko! Z zagajnika wychodzi niedźwiedź, klepie go po ramieniu i pyta: - Co? Na polowanko? - Nie! Jak Boga kocham, na ryby! Rozmawiają dwa koty: - Dzisiaj spotka mnie coś przykrego. - Dlaczego tak myślisz?? - Czarne auto przejechało mi drogę. Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 24.08.05, 13:47 Młoda para przybywa do hotelu na noc poślubną. - Proszę o najlepszy pokój na całą noc! - zarządza pan młody. Recepcjonista podając klucz mruga do dziewczyny: - No maleńka, musisz mu się podobać! On tu zwykle wynajmował pokoje tylko na dwie godziny... Sprzedałbyś mnie za tysiąc złotych? – pyta przymilnie żona męża. - Nie. - A za 10 tysięcy? - Też nie. - A za milion? - A co, masz kupca? Powracającego późnym wieczorem do domu męża wita żona z wałkiem. - Ty łajdaku, masz na twarzy szminkę! - To nie szminka, to krew. Potrącił mnie samochód. - No... masz szczęście. Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 25.08.05, 19:46 Pewne małżeństwo zaprosiło na kolację najlepszą przyjaciółkę żony. Kolacja udała się znakomicie, śmiali się i rozmawiali we trójkę do późna. Gdy przyjaciółka wychodziła, gospodarz zaoferował, że ją odwiezie do domu. W samochodzie dalej rozmawiali i robiło się coraz milej. Gdy byli już na miejscu, przyjaciółka zaprosiła go na lampkę wina. Wypili całe wino i koniec końców wylądowali w lóżku. O trzeciej nad ranem niewierny mąż mówi: - O rany! Muszę iść do domu! Żona mnie zabije! - Masz rację. Kiepska sytuacja - twoja żona to moja najlepsza przyjaciółka... Ale jak ty się jej wytłumaczysz? - Nie martw się, pożycz mi tylko trochę talku. - ??? - O nic nie pytaj. Zobaczysz - będzie dobrze. Przyjeżdża po chwili do domu i drzwi otwiera mu wściekła żona - Gdzie byłeś !!! - Kochanie. Bardzo Cię przepraszam. Twoja przyjaciółka jest bardzo miła i bardzo atrakcyjna. Zdradziłem cię z nią. Przepraszam. Żona patrzy na niego i po chwili wykrzykuje: - Pokaż ręce! (ręce są całe w talku) - Nie kłam świnio! Znowu grałeś z kolegami w kręgle!!!!! Jagna zaniepokojona dziwnymi odgłosami dochodzącymi od sąsiada, pyta: - Co się u was dzieje, kumie? - Nic. To tylko teściowa śpiewa wnukom kołysanki. - Chwała Bogu! Już myślałam, że świnia wam zdycha. Spotyka się dwóch kumpli. Jeden pyta drugiego: - Słuchaj Wojtuś, czy byliście z żoną na wycieczce we Francji? - Nie, tutaj jakiś świnia ją tego nauczył! Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 26.08.05, 22:31 Przyjeżdża David Coperfild do Polski. Celnicy nie mogą się doczekać kiedy tak znany magik będzie na odprawie celnej. Mają nadzieję, że pokaże im jakąś fajną sztuczkę. Gdy Coperfild w końcu się zjawia, usilnie go proszą: - Panie Coperfild, niech pan pokaże co pan potrafi... Coperfild nie chcę się zgodzić, ale po usilnych namowach daje się przekonać. - No dobrze. Widzicie ten stół, stoi na nim szklanka wody, zaraz sprawię, że zniknie. Coperfild pomachał rękami i szklanka znikła. Celnicy patrzą z niedowierzaniem zarzucając go pytaniami, jak on to zrobił, Coperfild na to: - Jestem przecież najlepszym magikiem na świecie, nikt nie może się ze mną równać. Jeden z celników niezadowolony z pokazu mówi: - Panie Coperfild to ma być sztuczka, ja panu coś pokażę. Widzi pan te dwa tiry? - Widzę. - Są po brzegi wyładowane spirytusem. - No i co z tego? - pyta Coperfild. A celnik wyjmuje dwie pieczątki, przybija i mówi: - A tam teraz jest cebula. Przychodzi blondynka do lekarza z poparzonymi policzkami. - A cóż pani robiła? - pyta lekarz. - Prasowałam i zadzwonił telefon. - No a zdrugiej strony? - Chciałam zadzwonić po pogotowie. Na przejściu granicznym celnik mówi do turysty: - Proszę otworzyć walizkę. - Ale ja nie mam walizki! - Nic na to nie poradzę, przepis to przepis! Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 03.09.05, 14:42 Pewien facet miał córkę jedynaczkę. Mimo, że dochodziła 30 lat była panną. Pewnego razu poznała gościa, chodzili ze sobą. Ojciec poprosił narzeczonego na rozmowę i mówi: - Niech się Pan ożeni z moją córką. To porządna dziewczyna, wykształcona, inteligentna, świetna gospodyni, ciasna z "dziurką" jak 50 groszy. Jak się Pan z nią ożeni, to ja w prezencie kupię wam willę z ogródkiem i mercedesa. Gość się ożenił, dostał willę z ogródkiem i mercedesa. Następnego dnia, po weselu biegnie do teścia i krzyczy: - Teściu! Mówiłeś, że ona jest ciasna jak 50 groszy, a ona jest jak pięć złotych! Teść na to: - Słuchaj zięciu! Dostałeś willę z ogródkiem? - Dostałem. - Dostałeś mercedesa? - Dostałem. - No to co jest ku***a?! Będziesz się sprzeczał o 4 złote i 50 groszy?! Płynie kajakiem Kubuś Puchatek z Prosiaczkiem. Płyną... płyną... spoko machają wiosełkami... Nagle Kubuś Puchatek jak nie grzmotnie Prosiaczka przez łeb!!! Prosiaczek się odwraca biedny i pyta ale za co... dlaczego?! A na to Kubuś Puchatek: - A bo wy świnie zawsze coś knujecie! Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 05.09.05, 13:24 W Klinice Psychiatrycznej lekarz mówi do pacjenta: - Może już pan opuścić naszą klinikę. Nareszcie zrozumiał pan, że nie jest pan myszą. Na to odpowiada pacjent: - Ja to wiem, ale czy koty o tym wiedzą?! Przychodzi facet do lekarza: - Panie doktorze! Mam straszną zgagę! - Teraz nic panu już na to nie poradzę. Trzeba było uważać przed ślubem! Do komisariatu wpada sklepikarz: - Panie władzo, okradli mój sklep! - A był poświęcony? - Nie. - To nie ma przestępstwa. - A co jest? - Kara boska. Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 06.09.05, 16:50 Podpity mąż wraca do mieszkania w środku nocy - otwiera cicho drzwi, zdejmuje buty i na palcach wkrada się do sypialni. W tej właśnie chwili słyszy głos żony: - To ty? O tej porze?! - A co, kochanie, spodziewałaś się kogoś innego? W nadmorskiej miejscowości letniskowej facet wchodzi do restauracji, siada za stolikiem i zamawia rybę. Gdy kelner podaje rachunek, facet mówi: - Przyjechałem tutaj przed dwoma tygodniami i teraz żałuję, że już wtedy nie odwiedziłem tego lokalu! - Miło mi to słyszeć, drogi panie. - Wówczas ryba, którą mi pan podał, musiała być jeszcze świeża. Dwóch facetów wypłynęło na środek jeziora na ryby i zaczęli łowić ryby. Wyciągają piękne sztuki jedna za drugą, ale po pewnym czasie przyszedł wieczór i jeden z nich mówi: - Słuchaj, musimy jutro wrócić w to miejce bo świetnie biorą ryby. - Nie ma problemu - mówi drugi, poczym bierze kredę i na podłodze łódki maluje kółko. Na to jego kolega: - Idioto co ty robisz?! Skąd wiesz, że jutro przypłyniemy tą samą łódką? Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 07.09.05, 17:28 Zmęczony lekarz zostaje obudzony w środku nocy dzwonkiem telefonu. - Proszę niech pan natychmiast do nas przyjedzie - usłyszał głos zrozpaczonej matki - Moje dziecko połknęło prezerwatywę!!! Lekarz w pośpiechu wrzucił na siebie ubranie i kiedy już miał wychodzić telefon zadzwonił ponownie. - Już w porządku - powiedziała kobieta z ulgą w głosie - Mój mąż znalazł jeszcze jedną... Mówi Icek do Salcie: - Pani Salcie! Pani mąż wyjechał, może ja do pani dzisiaj przyjdę wieczorem, to trochę sobie pofiglujemy? - Ależ panie Icek! - oburza się Salcie. - Ja nie jestem kobietą lekkich obyczajów! - Ależ, pani Salcie, kto mówi o pieniądzach?! Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 11.09.05, 09:26 Na wyspie jest trzech rozbitków: dwudziestolatek, czterdziestolatek i siedemdziesięciolatek. Na sąsiedniej wyspie była naga dziewczyna. Dwudziestolatek rzuca się w fale i krzyczy: - Płyńmy do niej! Na to czterdziestolatek: - Spokojnie panowie, zbudujmy najpierw tratwę. A siedemdziesięciolatek: - Panowie, po co?! Stąd też dobrze widać. Grupa turystów zwiedza fabrykę wyrobów z lateksu. Są akurat na oddziale, gdzie produkuje się smoczki do butelek dla niemowląt. Taśma produkcyjna pracuje całą parą. Słychać co chwilę głośny dźwięk "hiss-pop..., hiss-pop... hiss-pop". - "Hiss" słychać wtedy, gdy guma jest wstrzykiwana do foremek,... - tłumaczy zwiedzającym przewodnik - ... "pop" to natomiast dźwięk igły, która robi w smoczku dziurkę. Grupa przechodzi dalej, do działu produkcji prezerwatyw. I znów słychać znajomy dźwięk maszyny. "Hiss, hiss, hiss. Hiss-pop". - Halo! - odzywa się ktoś z grupy. - Rozumiem "hiss, hiss, hiss". Ale "pop"?! - Maszyna pracuje podobnie jak na smoczkach - tłumaczy przewodnik. - Tyle, że przekłuwa jedynie co piąty wyrób. - Ale przecież to wcale nie jest dobre dla kondomów!!! Na to przewodnik: - Możliwe, ale dzięki temu kwitnie popyt na nasze smoczki! - Czym się różni student od kury? - Kura znosi tylko jajka, a student musi wszystko znieść. Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 13.09.05, 17:57 Prezes i wiceprezes pewnej firmy zatrudnili nową asystentkę. Przed weekendem, prezes mówi do swojego zastępcy: - Wiesz, trzeba by sprawdzić tę nową... - Jasne, zabiorę ją nad jezioro, po powrocie powiem ci co i jak... - odpowiada wiceprezes. W poniedziałek, na porannej kawce prezes pyta: - No, stary i jaka jest...? - E... tam, moja żona lepsza - pada odpowiedź. W następny weekend nad jezioro, wraz z asystentką wyjeżdża prezes. W poniedziałek, prezes już w drzwiach mówi: - Stary, miałeś rację, twoja żona jest lepsza... Przychodzi Jasiu do dziadka na urodziny i mówi: - Mam dla ciebie dwie wiadomości, dobrą i złą. Od której zacząć? - Od tej dobrej. - Przyjdą do ciebie na urodziny dwie panienki... - O, fajnie, a ta zła? - ... w Twoim wieku. Toasty gruzińskie: Idzie osioł przez pustynię. Idzie dzień, drugi, trzeci... Słońce praży, osła męczy pragnienie. Nagle widzi: stoją dwie wielkie beczki - jedna z wodą, druga z wódką. Z której zaczął pić? Oczywiście z pierwszej! Nie bądźmy więc osłami i napijmy się wódki! Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 14.09.05, 09:35 - Jak do tego doszło? - pyta lekarz pacjenta z wyjątkowo paskudnym złamaniem nogi. - Wie pan, doktorze, 25 lat temu... - Niech mi pan nie opowiada, co się stało 25 lat temu. Pytam o to złamanie! - Otóż 25 lat temu... - Proszę pana! - Ale ja właśnie to panu chcę wyjaśnić! Otóż kiedy 25 lat temu zatrudniłem się u mojego gospodarza, pierwszej nocy przyszła do mnie jego córka, przepiękna kobieta, dziś już zamężna. I zapytała, czy czegoś nie potrzebuję, a ja powiedziałem, że nie... - No dobrze, ale co to ma wspólnego z nogą? - Wie pan, dzisiaj kiedy naprawiałem komin, zrozumiałem co miała na myśli. I spadłem z dachu. Umiera narkoman i Św. Piotr z Panem Bogiem zastanawiają się, gdzie go posłać. Św. Piotr mówi, że powinien iść do piekła za to, że zmarnował życie, a Pan Bóg mówi, że w końcu nie był złym człowiekiem i nie należy mu się więcej. W końcu postanowili dać mu wybór. Postawili go przed dwoma oknami. W jednym było widać cudowne sielankowe życie, pełno aniołków... jednym słowem różowe życie. W drugim widać ogromne, niekończące się pole marihuany. Narkoman tak się ucieszył na ten widok, że o nic więcej nie pytając wskoczył w drugie okno. Jak już się znalazł na miejscu, szybko skręcił największego skręta, jakiego tylko potrafił i nerwowo zaczął szukać zapałek. Po kilku nerwowych godzinach dostrzegł w oddali jakąś siedzącą postać. Wielce uradowany podbiegł i z zachwytem wykrzyczał: - Stary daj ognia!!! Ten się powoli odwrócił i rzekł: - Przyjacielu, jak tu byłby ogień, to to byłby Raj. Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 15.09.05, 17:34 Koło Gospodyń Wiejskich zorganizowało wycieczkę do Warszawy. Po powrocie kobiety poszły do spowiedzi. Każda po kolei opowiada o wycieczce i każda mówi, że zdradziła męża. W pewnym momencie ksiądz się zdenerwował, walnął ręką w konfesjonał i zawołał: - Cholera, jak jest dobra wycieczka to księdza nie zabiorą! Pewien człowiek spowiadał się następująco: - Dużo przeklinałem, ale dużo się modliłem - to się wyrównuje. Dużo kradłem, ale wiele rozdałem ludziom - znowu się wyrównuje. W tym momencie spowiednik stracił cierpliwość i krzyknął: - Pan Bóg cię stworzył, a diabeł zabierze do piekła - to też się wyrównuje! Odpowiedz Link
fleur1 Re: Moze troche humoru ? cz.II 15.09.05, 19:55 Nowy potop Po wielu latach Bóg spojrzał znów na ziemie i stwierdził, że się bardzo źle dzieje. Ludzie byli zepsuci i skłonni do przemocy, więc postanowił znów zesłać potop i zniszczyć ludzkość. Ale przedtem zawołał Noego i powiedział: - "Zbuduj arkę z drzewa cedrowego, tak jak wtedy: 300 łokci długa, 50 łokci szeroka, 30 łokci wysoka. Zabierz żonę i dzieci, i z każdego gatunku zwierząt po parze. A za 6 tygodni ześle wielki deszcz" Noe nie był zachwycony - znów 40 dni deszczu, 150 dni bez wygód na barce, bez telewizora i z tymi wszystkimi zwierzętami - ale był posłuszny i obiecał spełnić wymagania Boga. Po 6 tygodniach zaczęło padać dzień i noc. Noe siedział w ogródku i płakał, bo nie miał arki. Bóg wychylił się z nieba i zapytał, - "Dlaczego nie spełniłeś mojego rozkazu?" Noe odpowiedział: - "Panie, coś mi uczynił? Jako pierwsze musiałem złożyć podanie o budowę. W urzędzie myśleli, że chcę budować stajnie dla baranów. Potem nie podobała im się architektura - za wymyślna dla baranów, a w budowę statku na lądzie nie chcieli wierzyć. Także wymiary nie znalazły poparcia, bo dziś nikt nie wie, jaką miarą jest łokieć. Po przedłożeniu nowych planów dostałem znów odmowę, bo budowa stoczni w terenie zamieszkanym jest niedozwolona. Po kupnie odpowiedniej działki zaczęły się nowe kłopoty. W tej chwili np. chodzi o to, ze w planach nie są uwzględnione systemy do gaszenia w czasie pożaru. Na moja uwagę, że będę przecież otoczony wodą, przysłali mi psychiatrę powiatowego. Kiedy psychiatra upewnił się, że jednak buduje statek, zadzwonili do mnie z województwa, żeby mi uświadomić, że na transport statku do morza będzie potrzebne nowe zezwolenie, a będzie o nie trudno, bo minister podał się do dymisji. Kiedy powiedziałem, że statku nie musze transportować, bo będzie i tak otoczony woda, kazali mi z ministerstwa marynarki wojennej, według przepisów unii, złożyć podanie do Brukseli w ośmiu odbitkach i trzech urzędowych językach o zezwolenie na zalanie terenów zamieszkałych. Z drzewa cedrowego musiałem też zrezygnować - nie wolno go już ze względów ekologicznych sprowadzać. Próbowałem kupić tutejsze drzewo, ale nie dostałem tej ilości ze względu na przepis o ochronie środowiska, najpierw musiałbym zadbać o sadzenie drzew zastępczych. Na moja wzmiankę o tym, że i tak będzie potop i nie opłaca się tu sadzić żadnych drzew, przysłali mi nowego psychiatrę, tym razem z województwa. Krótko mówiąc - dałem kilka łapówek, kupiłem drzewo, znalazłem nawet cieśli do budowy, ale oni najpierw utworzyli związki zawodowe. Kiedy się okazało, że nie mogę ich opłacić wg. taryfy, to rozpoczęli strajk, tak, że budowa arki znów się odwlekła. W międzyczasie zacząłem sprowadzać zwierzęta. Tylko ze wmieszał się związek ochrony zwierząt i zabronił mi (zarządzenie unii europejskiej Nr 733/6/987) transportu jeleni w okresie rykowiska. Poza tym musiałem podać cel transportu tych zwierząt, jestem na stronie 22 pierwszego formularza z 47, moi adwokaci sprawdzają, czy przepisy dotyczące królików obejmują również zające. A działacze z Greenpeace wskazali na konieczność specjalnego urządzenia do pozbycia się gnoju i innych odpadów pochodzących z hodowli zwierząt. Panie Boże, teraz jeszcze podał mnie mój sąsiad do sadu, twierdząc, że buduje prywatne Zoo bez zezwolenia. Moje nerwy są zszarpane, nie mogę spać, arka nie gotowa, a ty już zesłałeś deszcz." W tej chwili przestało padać, wyszło słońce i tęcza. Noe spojrzał w niebo i powiedział: "Czyżbyś się Boże rozmyślił i nie chcesz już zniszczyć ludzkości?" Bóg odpowiedział: " Nie trzeba. To załatwi unijna biurokracja z Brukseli... Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 16.09.05, 09:30 Podczas spaceru nieśmiały chłopak pyta dziewczynę: - Chcesz ze mną chodzić? - A co, sam się boisz?! - Co to jest "rozwódka"? - Jest to roślina z rodziny pnączy, która czepia się wszystkiego i wszystkich, i czyni ogromne spustoszenie w kieszeni. - A wdowa? - Roślina z rodziny krótkowiecznych, która ginie szybko z braku zdrowego korzenia. Chłopak z wojska pisze do dziewczyny: Jak będę mógł to przyjadę w sobotę. W piątek otrzymuje telegram: Będziesz mógł - przyjeżdżaj! Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 18.09.05, 11:45 Hrabia beszta lokaja : - To skandal, od półgodziny dzwonię i dzwonię a ty nie przychodzisz! - Nie słyszałem, jaśnie panie. - To mogłeś przyjść i powiedzieć, że nie słyszysz! Skazany na śmierć bandyta uciekł z aresztu. Szeryf rozesłał do sąsiednich miejscowości zdjęcia przestępcy z przodu, z lewego i prawego profilu. Nazajutrz ze wszystkich miasteczek przyszły odpowiedzi: - Zdjęcia otrzymaliśmy. Stop. Wszystkich trzech zastrzeliliśmy. Stop. Słoń mówi do żaby: - Boże jaka ty jesteś brzydka! Na to żaba: - Znalazł się przystojniak co mu palec między oczami wyrósł! Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 19.09.05, 12:14 Mąż rano patrzy w lustro i mówi do żony: - Co sobie pomyślałaś wczoraj, jak przyszedłem pijany do domu z tym sińcem? - Jak przyszedłeś, to go wcale nie miałeś! Bogaty biznesmen dzwoni z biura do swojej posiadłości. Telefon odbiera kamerdyner. - Czy w domu wszystko w porządku? - pyta biznesmen. - Nie. Pańska żona przyjmuje teraz w swojej sypialni kochanka. - Natychmiast ich zastrzel! Po chwili kamerdyner wraca. - Już to zrobiłem - mówi do słuchawki. - Doskonale, a teraz ich ciała zrzuć ze skały za domem. - O czym pan mówi, przy naszym domu nie ma żadnych skał... - Czy to numer 342-12-11? - Nie pomyłka. - ...? Wchodzi Jasio na lekcję, rzuca tornister, kładzie nogi na ławkę i krzyczy: - Sieeeeema! Widząc to zszokowana nauczycielka mówi do Jasia: - Jasiu, natychmiast podnieś ten tornister, wyjdź z klasy i wejdź jeszcze raz - tym razem tak grzecznie jak Twój ojciec, kiedy wraca z pracy! Jasio ze spuszczoną głową, podnosi tornister i wychodzi z klasy. Po chwili drzwi pod wpływem mocnego kopnięcia otwierają się z hukiem, do sali wskakuje Jasio i krzyczy: - Haaaaa! K..., nie spodziewałaś się mnie tak wcześnie! Odpowiedz Link
fleur1 Re: Moze troche humoru ? cz.II 19.09.05, 15:27 W autobusie komunikacji miejskiej, w dużym tłoku, mały chłopczyk (ok 4-5 latek) mówi : - Mamo ja chce usiąść! - Ależ synku nie ma miejsca. - Mamo! Ja chce usiąść !! - Mówiłam ci już synku, popatrz - nie ma miejsca! - Mamo! Ja chce usiąść !!!! Bo cos powiem !!! - Ależ synusiu - nigdzie nie ma wolnego miejsca !!!! Na to synuś na cały glos : - A tata powiedział, ze masz zimna dupę !!!!!!! Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 07.10.05, 23:03 Mala Ania mowi: - Mamusiu, pojde do sklepu kupic zeszyt... - Ani mi sie waz! Taki deszcz leje, ze zal psa wypedzic. Tata zaraz pojdzie i kupi ci ten zeszyt. Przyjechal zapasnik do znajomego na wies i jak to znajomi poszli sobie do baru na kielicha. Gdy juz wracali po paru, w drodze zaatakował ich byk. Jak przystalo na silnego faceta (a zapasnik byl mistrzem), nie ulakl sie. Zlapal byka za rogi i zaczal z nim walczyc. W końcu byk zrezygnowal i uciekl. Zapasnik na to: - Kurcze, gdyby nie ten ostatni drink, to bym go sciagnal z tego roweru. Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 16.10.05, 19:49 Dyliżans, w którym jadą babcia i wnuczka zostaje zaayakowany przez bandytów.Herszt bandy wymachując pistoletem krzyczy : - Ręce do góry!!! Wnuczka na to: - Babcia nie -J ak wszyscy to wszyscy!!! - Dawać pieniądze i biżuterię!!! - Babcia nie - Jak wszyscy to wszyscy!!! - Rozbierać się , będziemy gwałcić!!! - Babcia nie A babcia szeptem - Cicho...Jak wszyscy to wszyscy! Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 17.10.05, 18:54 Późnym wieczorem, leżąc w łóżkach, młode dziewczyny zwierzają się sobie z problemów miłosnych. - Postanowiłam zerwać za swoim chłopakiem - mówi jedna z nich. - Traktuje mnie jak psa! - Jest ci tak źle? - dziwią się przyjaciółki - Bije cie? Trzyma cię ciągle przy sobie? - Gorzej! Wymaga ode mnie, abym mu była wierna. Punk Franek spotyka kumpla i pyta: - Co powiedzieli skini, gdy wczoraj od ciebie usłyszeli, że są debilami? - Nic. A te dwa przednie zęby i tak miałem do usunięcia. Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 22.10.05, 23:50 Dwaj sąsiedzi rozmawiają przez ogrodzenie: - Bardzo przepraszam za moje kury, które wydziobały wszystkie nasiona pańskich kwiatów. - Ależ to drobiazg, to ja przepraszam za psa który wydusił panu te kury. - Nie ma o czym mówić, żona rozjechała go przecież samochodem. - Tak wiem, podziurawiłem w nim opony... Idzie dwóch facetów po schodach, bo winda się popsuła, idą na ostatnie piętro. Po chwili jeden mówi: - Mam dobrą i złą wiadomość, którą wolisz pierwszą? - Dobrą. - Dobra jest taka, że zostało nam jeszcze tylko jedno piętro. A zła: pomyliliśmy bloki. Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 24.10.05, 12:46 Trzech myśliwych przechwala się kto dziś więcej zwierzyny upolował. Pierwszy mówi: - Ja upolowałem niedźwiedzia! Drugi: - Ja upolowałem 100 zajęcy!!! Trzeci: - A ja upolowałem 10000 nopleasów!!! - Nopleasy? Co to takiego? - Nie wiem. Po prostu biegały i krzyczały "No, please!" Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Moze troche humoru ? cz.II 25.10.05, 06:55 Za górą, za lasem, za siódmą doliną, Niedaleko GS-u, gdzie sprzedają wino... (Wiem, głupio się trochę zaczyna, głupio też się skończy, Pasuje jednak koniec, jakoś z początkiem połączyć) A więc, tuż koło GS-u, tam gdzie zwęża się droga, Stała sobie chatynka – dość mała i dosyć uboga. W chatynce sobie spokojnie babcia z dziadziusiem żyli, Skromnie co prawda jedli, za to tęgo pili. A jak wiadomo – gdzie bimber, tam końskie zaloty. Dziadek codziennie więc, siłą, zrywał z babuni galoty. I tak żyli spokojnie, aż przepite lata, Z dziadziusiowej męskości nie zrobiły flaka. Zasmucił się tedy dziadek i w apatię popadł. Zrobił się niemiły, raz sąsiada skopał, Innym razem babuni sztachetką przygrzmocił. Mówiąc krócej: schamiał i bez przerwy psocił. Stało się więc zmartwieniem wiejskiej społeczności, Jak dziadziusia przywrócić do dawnej sprawności. Zebrały się pod GS-em co tężejsze głowy (Trochę się wspomagając bimberkiem domowym) I radzili noc całą. Aż w końcu, o świcie, Uradzili gromadnie, jak tchnąć w dziadka życie. Otóż ktoś kiedyś słyszał, że gdzie ciemna dąbrowa, Żyje stara znachorka – mądra Goździkowa. Dali tedy dziadkowi bukłak bimbru na drogę I z niebezpieczną misją wysłali niebogę. Szedł dziadek dni kilka (a może tygodni) Z nadzieją, że życie wkrótce powróci do spodni. W końcu dotarł na miejsce i problem przedłożył. Znachorka nakazała aby się położył, Po czym mrucząc zaklęcia zaczęła badanie... Po chwili Goździkowa znała rozwiązanie: „Kiedyś będąc młodą - powiada - dziewczyną, Jeździłam często do Szwecji na handel amfe...yyyy...etopiryną. Stamtąd kiedyś przywiozłam tego trolla - niecnotę. Zabierz go dziadku do domu i daj mu robotę. I dopóki będzie troll miał pracy dostatek, Póty wigor i siły nie opuszczą twych gatek.” Ucieszył się dziadek ogromnie, wziął pod pachę trolla, Podziękował znachorce i znów ruszył w pola. Gdy do domu powrócił nakazał trollowi, By cały ogród przekopał (tak się jesienią robi). Sam natomiast wziął babkę do domu galopem, By się nacieszyła męża szybkim powrotem. Lecz jeszcze nie zaczęli, a już troll, potem zlany, W progu stanął i rzecze: „cały plan wykonany”. „Więc drewno porąb hultaju”, dziadzio dziko wrzasnął, A babunię czym prędzej na kanapę trzasnął. Lecz nawet rozporka rozsunąć nie zdołał, Jak troll o skończonej pracy od progu znów wołał. Wnerwił się wiec dziadzio, wnerwiła też babina: „Nauczę ja moresu trolla skur#$%*na. Dam mu taką robotę ze mnie popamięta Przynieś kalesony, te co wkładasz od święta.” Po czym rzekła do trolla: „Weź mydło i tarę, Idź nad brzeg jeziora i wypierz tę parę Dziadziusiowych kaleson” po czym drzwiami trzasła, Popchnęła dziadka na łóżko i... to była jazda. Zaczęła się i trwała: dzień pierwszy... dzień drugi... Dziadunia zalewają ósmych potów strugi, Miotają się z babunią po calutkiej chacie zaczynają się modlić: „skończże prać te gacie!!!” Czwartego dnia dziadunio, w dość gwałtowny sposób, Wziął szpadel i, by trollowi przetrącić kręgosłup, Nad jezioro się udał. Widok niemożebny: Troll cały w mydlinach, tak samo jak wierzby, Co rosły nad jeziorem... I wszystko dokoła. Przystanął więc dziadek i do trolla woła: „Dosyć mam już seksu! skończ to pranie głupie!!!” Troll odparł „wszak nie mogę, wciąż są żółte na dupie!!!” Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 25.10.05, 17:16 Był tu dziś pewien młody człowiek i prosił o twoją rękę. - I zgodziłeś się tatusiu? - Ten chłopak bardzo mi się spodobał, więc wybiłem mu ten pomysl z głowy. Marynarz po powrocie z dalekiego rejsu pyta żonę: - Co powiesz o tej małpce, która przysłałem Ci z Afryki? - Jeżeli mam być szczera, to wole cielęcinę... Ludzie siedzą w samolocie na lotnisku i czekają na pilotów. Przychodzą z godzinnym opóźnieniem. Jeden z psem przewodnikiem drugi z białą laska. Ludzie przerażeni no ale nic. Samolot kołuje na pas startowy rozpędza się. 500m do końca pasa 400, 300, 200m. Ludzie krzyczą: Startujcie! Startujcie !!!!! Samolot wystartował podwozie się schowało. Jeden pilot mówi do drugiego. - Jak kiedyś nie krzykną to się rozpieprzymy! Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 26.10.05, 21:41 Ksiądz ze zdziwieniem ogląda na dwóch piszczałkach organów kościelnych naciągnięte prezerwatywy. Wzywa organistę: - Co tu robią te prezerwatywy? - Jak to co?! Na opakowaniu pisało: "Przed użyciem naciągnąć na organ"... Dwie zakonnice spotykają się i jedna do drugiej mówi: - Teraz to nie można spokojnie po ulicach chodzić, wszędzie gwałcą! - Skąd wiesz?! - Wczoraj byłam... Dzisiaj byłam... i jutro idę... Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 29.10.05, 10:25 Facet około 50-tki idzie wieczorem ulicą nagle patrzy a tu żaba leży. Podniósł ją a ona przemówiła ludzkim głosem: - Jak mnie pocałujesz to zamienię się w piękną kobietę. Facet zdębiał w pierwszym momencie a po chwili mówi wkładając żabę do kieszeni: - W moim wieku wolę mieć gadającą żabę. Jak rozpędza się manifestacje uliczne w Edynburgu? Wychodzi policja z puszkami na składki... Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 30.10.05, 10:49 Baca kocha się z Gaździną, nagle Gaździna mówi: - Baco gniewam się! - A za co się gniewacie? - Nie ja się gniewam, tylko wam się gnie... W góralskim kościółku wystrojone gaździny klęczą przed ołtarzem i modlą się żarliwie. Nagle jedna pierdnęła. Zaczerwieniona, próbując odwrócić od siebie uwagę innych, chwyciła się za nos i zaczęła się rozglądać wokół, pytając: - Która to, która? Stara Maciejowa ze zdziwieniem: - A cóż to, Jaśkowa? Dwie d... macie, że nie wiecie, która? Leży baca na łące i pasą się barany. Idą turysci i pytaja: - Baco, a która to godzina? Baca podniósł głowę wyciagnął rękę, coś pomacał po jądrach barana i mówi: - A 12 za 15. Turyści poszli, ale myślą: jak on poznał po tych jądrach baranich, która godzina? Wracją i znów pytają: - Baco, a która to godzina? Baca znów sięgnął w stronę jąder baranich i mówi: - A bedzie 15. Zaciekawieni pytają: - A co Ty w tych jądrach baranich tam robisz, że wiesz, która godzina? - A nic nie widzę, tylko je odsuwam na bok, bo mi zegar na wieży kościelnej zasłaniają. Odpowiedz Link
mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 03.11.05, 16:36 Matka do dorastającej córki: - Córuś, za mąż trza ci iść. Jedź do miasta i poszukaj se chłopa.Tylko pamiętaj, że ma być oszczędny, głupi i nieruszany. Córka pojechała, za jakiś czas wraca z kandydatem na męża. Młodzi zasiedzieli się, zrobiło się późno, postanowili przenocować. Matka posłała im w jednej izbie. Rano pyta uśmiechniętą córkę: - No córuś, oszczędny on jest? - Oj mamuś oszczędny. Pościeliłaś nam dwa łóżka, a on mówi, po co będziemy dwie pościele brudzić, prześpimy się na jednym. - Oj dobrze córuś. A głupi? - Oj mamuś głupi. Poduszkę zamiast pod głowę, to mi pod pupę wpychał. - Oj dobrze córuś. A nieruszany? - Oj mamuś nieruszany. Siusiaka miał jeszcze w cylafonie. Pewnego dnia Jaś pyta Młagosię: - Małgosiu, wejdziesz na drzewko za dziesięć cukierków? - Nie wejdę! - A za pięćdziesiąt? - Nie wejdę! - A za sto? - Wejdę! Następnego dnia sytuacja powtarza się. Później przychodzi Małgosia do mamy: - Mamusiu, Jaś dał mi 200 cukierków za to, że weszłam na drzewko. -A le Małgosiu, on chciał zobaczyć twoje majteczki. - Mamusiu, ale ja byłam mądrzejsza, bo ich nie nałożyłam. Odpowiedz Link