Spowiedź Powszechna

25.05.08, 11:57
Manią ludzi stała się ostatnio spowiedź powszechnie jawna . Jakby nie
wystarczało pójście do konfesjonału kościelnego, gdzie delikwent żądny
otrzymania pokuty i kary za swe niecne uczynki, z ust dobrego pasterza
otrzymał by pater noster, aż by mu uszy poczerwieniały .
Nie wiem czy to za przyczyną popularności, tej wiedźmy trzymającej co
poniektórych w swych szponach,zaczynamy swe grzeszki pokazywać . Co w domyśle
oczywiście oznaczać może tylko jedno .
Popatrzcie sobie maluczcy , ja mogę a wy ?
Chwalenie się sobą ma jednak swoje granice . Nastały nam takie czasy że
wszystkie umiejętności są w cenie . Najlepiej , gdy ta cena zaczyna się od
pięciocyfrowej wartości, bo te mniejsze wartości w ogóle nie mają znaczenia .
Prosta praca nie ma znaczenia za to złożona już tak . I tutaj trzeba dosyć
długo się przyglądac rynkowi kogóż wypluje ze swoich wnętrzności a kogo
połknie z przyjemnośćią .
Konkludując i przyglądając się temu co nam prasa a w szczególności wszystkie
media donoszą , dochodzę do jednego stwierdzenia . Może gdybyśmy zaczeli się
spowiadac jawnie w mediach , nagle nasze notowania mogłyby pójść szybko w górę
. A co za tym idzie kasa rosła by szybciutko . Jedno mnie tylko mocno przeraża
, co mianowicie powinniśmy my pospolici grzesznicy wymyśleć, żeby dostać się na
pierwsze strony gazet. Bo jeśli chciałbym ujawnić że np . jestem alkoholikiem
to nie przewiduję tu żadnego zarobku , chla się u nas równo i jakkolwiek
wszystkie wódki nie targające wnętrzności są dosyć drogie to jednak
powszechnośc tego grzechu jest wielka i nikt nie będzie chciał sie
zainteresować grzeszkami pijaków . To samo dotyczy rozwiązłości , choć
przypuszczam ,że tutaj niektóre przypadki mogłyby się wdrapać na szczyty
popularnośći . Osobiście nawet bym przeczytał o tychże, żeby spróbować . Tak
jak kiedyś próbowałem co też kolega Zenek widzi w buteleczce salicylu . Poza
piekącym w język specjałem żadnych innych doznań nie było .
Ciekawi mnie jeszcze jedno czy kierowcy spowiadają się ze swych wyścigów po
trasach przejazdu na nijakich powszechnych drogach . Tylko nieliczni dostępuja
zaszczytu wdrapania się na górę szczęścia ze względu na spowodowanie jakiegoś
nietypowego wypadku , bo nawet już przejechanie jakiejś rodziny zostaje
zapomniane tak szybko że nawet w przeciągu jednego dnia znika z pasków w
internecie .
Tak samo jest z dzieciobójstwem , dzeciopobiciem i innymi wyczynami rodzinnymi .
Czy jednak są takie grzechy za pomocą których możemy się wdrapać na szczyty
popularności i zebrać niezłą kasę. Pierwsi zapewne zostaną nagrodzeni. Zapewne
. A jeśli nie ? To pozostanie im satysfakcja że byli pierwszymi .
    • ovaka ovszem, 25.05.08, 12:33
      sa takie grzechy powszechne do których nik sie nie przyznaje , a
      nawet wprost przeciwnie.Nigdy nie usłyszałam jeszcze wyznania -
      Jestem kłamca ikłamię gdzie moge i o czym sie da. Jestem egoista i
      myslee tylko o sobie , i nikt inny mnie nie obchodzi. Jestem
      zawistny i szlag mnie trafia gdy widze ze innym sie cos udało!
      Jestem kłotliwy i nieznoscny i zyc sie ze mna nieda jestem skapy i
      jestem chory jak wydam pieniadze.
      Nigdy tego jeszcze nie słyszałm...to by było cos nowego, zupełnie
      nowego. Ale czy przyniosło by kase ..chyba nie ..moze dlatego nikt
      tych grzechów publicznie nie wyznaje.Widac jednak wciąz jest jakieś
      tabu!!!
Pełna wersja