noajdde
11.10.09, 14:19
Postanowiłem coś napisać by choć na chwilę zaistnieć. Problem w tym, że w tym momencie żadna kwestia nie zaprząta mojego umysłu. W zasadzie dzień jak codzień. Może tylko z wyjątkiem tego, że pogoda nieciekawa.
No może miałbym jedno pytanie, ale nie wiem czy to się liczy, bo nie zrodziło się w tej chwili. Zawsze byłem ciekaw czy inni też tak mają. Czasem brakuje mi kogoś z kim mógłbym pogadać. Wtedy w myślach gadam sam ze sobą. Czasem konwersacje te przybierają całkiem złożoną formę. Najciekawsze jest to, że zdaję sobie sprawę, iż gadam sam ze sobą i że ta druga osoba to wciąż ja. Lecz mimo to zachowuje pewną odrębność. Ba, czasem potrafi mnie nawet zaskoczyć! Ciekaw jestem czy można sobie wyobrazić, albo nawet wmówić, że jest się z osobą płci przeciwnej? Nie wiem, czy kobiety myślą na tych samych zasadach, więc może lepiej zacząć trening od symulacji umysłu kota albo świnki morskiej?