Zainspirowany wątkiem Menk.i na Forum Kobieta (podczytywanym z uwagi na jego niezaprzeczalne walory rozrywkowe) zapytuję szanowne grono o plany wakacyjne. Wiosna już w pełni, ani się obejrzymy, a zacznie się sezon urlopowy, z którym (i w którym) coś sensownego wypadałoby zrobić.
Jaki wypoczynek preferujecie - leżenie do góry wentylkiem, czy raczej walkę o przeżycie? A jeśli to drugie, to w klimatach wodnych, górzystych, czy jakichś innych?
Wakacjujecie się sami, ze znajomymi?
Niżej podpisany wybiera się w kilkuosobowej grupie w góry; zdecydowanie preferuję wypoczynek aktywny i to im więcej mnpm, tym lepiej (w granicach rozsądku, rzecz jasna - szczyty powyżej 5k mnpm mnie nie interesują ;-P). BTW może się okazać, że będę casting na towarzysza/kę podróży robił. Nieduża grupa nas jedzie, z tym, że póki co co najmniej jednej osoby nam brak do kompletu. Jak ktoś z czytujących lubi takie klimaty, nie ma wakacyjnych planów, dysponuje wolnym czasem w drugiej połowie lipca, posada niezbędny sprzęt (kask, lonża, uprząż, raki) i jest w stanie ponieść określone koszty, to niech to zasygnalizuje. Póki co niczego nie mogę obiecać, ale kto wie, co czas przyniesie.
To jak, drogie Single i Niesingle?