Dodaj do ulubionych

dlaczego jesteście sami/same

15.10.04, 11:34
hej
to mój debiut na tej grupie, witam wszystkich. ktoś polecił mi to forum na
moim i postanowiłem tu zajrzeć. od razu zaznaczam, że singlem nie jestem i nie
wiem jak to jest być samemu.
a dlaczego Wy jesteście singlami? bo wg mnie trzeba się bardzo starać, żeby
nie znaleźć drugiej połówki, ale może się mylę.
a więc dlaczego:
- przegapiłeś/-aś "swój czas",
- jakoś nikt się nie trafił,
- świadomy wybór,
- zawiodłeś/-aś się na drugiej osobie, którą kochałeś/-aś?
przyznam się że jakoś inne powody nie przychodzą mi do głowy.
Obserwuj wątek
    • anula001 Re: dlaczego jesteście sami/same 15.10.04, 11:42
      witaj! Dlaczego jestem sama?? Bo pomimo tego ze czesto slysze jaka to jestem
      cudowna, fantastyczna, wprost idealny matetrial na zone czy partnerke, ciagle
      trafiam na malo dojrzalych facetow. Na takich, ktorzy duzo cca dostawac,ale o
      dawaniu nie slyszeli chyba.. Na takich, ktorym wejscie w zwiazek kojarzy sie
      tylko i wylacznie z utrata wolnosci. Na takich, ktorzy sie kompletnie nie znaja
      na kobietach. Nie chodzi mi o to zeby wiedzial dlaczego mam zly humor, bo to
      moge mu sama powiedziec, ale zeby nie wiedziec ze raz na jakis czas fajnie jest
      zrobic niespodzianke, powiedziec cos etc. Mam na swoim koncie kilka zwiazkow.
      Jeden bardzo powazny, bo az 5letni. Myslalam kiedys, ze to ON. Ale tak sie nie
      stalo. Ja skonczylam zwiazek, bo klotnie non stop jakos nie koresponduja z moim
      wyobrazeniem o partnerstwie i spokoju. A dwa, ze nie zgadzalismy sie w jednej
      kwestii - dla mnie istotnej - a mianowicie w kwestii alkoholu...wink
      • cigi Re: dlaczego jesteście sami/same 15.10.04, 12:12
        > wyobrazeniem o partnerstwie i spokoju. A dwa, ze nie zgadzalismy sie w jednej
        > kwestii - dla mnie istotnej - a mianowicie w kwestii alkoholu...wink

        jeśli nadużywał to prawd. dobrze zrobiłaś, że się rozstałaś.
        ale jeśli zdarzało mu się upić sporadycznie na przykład na imprezie rodzinnej to
        polemizowałbym z tym. wg mnie wszystko jest dla ludzi, alkohol też, ale z
        umiarem smile przynajmniej ja i moja żona wychodzimy z takiego założenia
        • anula001 Re: dlaczego jesteście sami/same 15.10.04, 12:20
          Naduzywal, naduzywal. O okazjonalne picie tu raczej nie chodzi. bo okazjonalnie
          pije kazdy, ja takze..wink Ale gdy alkohol 'staje' pomiedzy dwojgiem ludzi to juz
          nie jest tak fajnie..Na poczatku nie bylo zle, potem tego nie zauwazalam, potem
          to staralam sie ignorowac, nastepnie robilam awantury, skutek byl akurat
          calkiem odwrotny niz chcialam i w koncu dojrzalam do decyzji (pomimo wielkiej
          milosci) o zakonczeniu zwiazku..
    • rybka_a Re: dlaczego jesteście sami/same 15.10.04, 12:09
      bo nie miałam czasu dla faceta, praca - awans, więc znalazł sobie taką co miała
      dużo czasu, już wczesniej wspominałam o tym, teraz też jestem mało czasowa, co
      prawda na brak powodzenia nie narzekam, ale znowu problem z czasem, a Tyś to
      chyba koleżanka po fachu sądząc po sygnaturze forum, pozdrawiam
      • cigi Re: dlaczego jesteście sami/same 15.10.04, 12:14
        > prawda na brak powodzenia nie narzekam, ale znowu problem z czasem, a Tyś to
        > chyba koleżanka po fachu sądząc po sygnaturze forum, pozdrawiam
        kolega, "cigi" to nick faceta smile
        • rybka_a Re: dlaczego jesteście sami/same 15.10.04, 12:50
          ups przperaszam, ale nick masz taki niejednoznaczny, stąd zmyłka, myślę, że
          Cię nie obraziłam
          • cigi Re: dlaczego jesteście sami/same 15.10.04, 12:53
            rybka_a napisała:

            > ups przperaszam, ale nick masz taki niejednoznaczny, stąd zmyłka, myślę, że
            > Cię nie obraziłam
            oczywiście, że nie.
            nie jesteś pierwszą osobą, której mój nick kojarzy się z kobietą smile
      • anula001 Re: dlaczego jesteście sami/same 15.10.04, 12:22
        Rybka polecam Ci ksiazke 'Nagle sama' - Sheila O'Flanagan. Czytalas moze? Ja
        wlasnie czytam. Znakomita powiesc, i bardzo prawdziwa.
      • cigi Re: dlaczego jesteście sami/same 15.10.04, 12:37
        > bo nie miałam czasu dla faceta, praca - awans, więc znalazł sobie taką co

        hm, nie wiem jak Ty, ja pracuję w firmie prywatnej, często po 10-12 godzin na
        dobę, a nieraz i więcej. a mimo to staram się znaleźć czas dla żony (wcześniej
        dziewczyny) i dziecka. wszak zamiast spotkać się z partnerem/partnerką o
        godzinie 17-tej - tyle pracują normalni ludzie smile - to można się spotkać o 20,
        czy 21-wszej. wystarczy tylko zrozumienie między dwoma osobami: spotykamy się w
        późniejszych godzinach czy rzadziej, ale jesteśmy razem.
        • rybka_a Re: dlaczego jesteście sami/same 15.10.04, 12:54
          a jakoś tak zamotałam się w tą pracę, potem zajęcia relaksacyjne - aerobik,
          basenik,muszę odreagować stres w pracy,
          po za tym w końcu muszę nauczyć se przyzwoicie angielskiego, zawsze coś, że nie
          wspomnę o przepisach i prasie fachowej, bez których niestety długo się nie
          pojedzie w tym fachu
        • anula36 Re: dlaczego jesteście sami/same 15.10.04, 23:11
          jednym slowem usilujesz przekonac,ze jak sie chce to sie ma.. owszem to prawda.
          Tez wychodze z takiego zalozenia ze bycie samemu to kwestia wyboru.
          I nie musi to byc zly wybor. Nie kazdy czuje potrzebe sparowania za wszelka
          cene.
          Troszke empatii czasem sie przydaje.
          • rybka_a Re: dlaczego jesteście sami/same 15.10.04, 23:28
            pewnie, że odczuwam potrzebę sparowania, nawet potrzebę przytulenia się do
            kogoś,
            co tu ukrywać, nawet seks- też czasem mi brakuje, i nie wstydzę sie do tego
            przyznać, bo w końcu jestem normalną zdrową kobietą,
            ja jednak mam złe doświadczenia z facetami, jeden chciał mnie wychowywać
            łącznie z dysponowaniem moja kasą , dwóch porzuciło dla innej - jeden w sposób
            perfidny brał moje auto pożyczał swjej podrywce, a mi mówił, że oddał do
            warsztatu, znajomi pytają się, czy sprzedałam samochód, bo widzieli jakąś
            blondi w moim samochodzie za kierownicą,
            a ten ostani - odszedł, bo mało miałąm czasu dla niego, i jego to nawet
            rozumię, dzisiaj ! ha ha nieco późno
            trochę się zraziłam i dlatego może bronie się przed związkami
            • anula36 Re: dlaczego jesteście sami/same 15.10.04, 23:35
              A sie przed tym zabepzieczalam, oczekujac drobnych przyslug ale ich nei
              oferujac. Nie pozyczalam pieneidzy,samochodu,nie zapewnialam noclegu,kasa-
              kazdy ma swoja. Mozliwosci byly 2 albo sie przystosowal..albo szybko znikalwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka