żeby nie było, że żeruję na cudzych wątkach:
jakie macie nawyki, które musielibyście zrezygnować (ukrócić) w razie
pojawienia się drugiego singla w waszym domu?
cha! kilka moich:
- kompletnie rozwalony plan życia i dnia: praca od 17-21, kino na 22, praca od
00 do 04, spanie 04-12 itd. do tego wyjazdy do Berlina co 2 tyg, itp
- odkurzanie i mycie podłóg w nocy (01-02 g)
- niezamykanie drzwi od łazienki (między innymi stoi tam kocia kuweta

- kąpiele w dowolnych porach (oczywiście, jeśli pracuję w domu ;P)
- picie winka (max 1 butelka dziennie, zwykle 1-2 lampki-do obiadu, potem do
kolacji)
- kompletny brak planowania finansów - nawet mnie to do szału doprowadza
- słuchanie radia przez cały dzień (nie mam TV w ogóle - na szczęście!)
- godzinne rozmowy przez telefon (znajomi, praca, Berlin - min 1 h/dzień)-nie
pytajcie o raachunki!!!
- gotowanie głównie, gdy jestem głodny
- nie jem mięsa
to chyba na tyle, a jak u Was?